Siły zbrojne

Nocne loty rosyjskich śmigłowców

Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

200 pilotów śmigłowców bojowych Zachodniego Okręgu Wojskowego szkoli się w zakresie lotów nocnych z użyciem gogli noktowizyjnych OWN-1. Loty śmigłowcami Mi-8AMTSz, Mi-24, Mi-26 i Ka-52 odbywają się na poligonach w obwodzie leningradzkim, pskowskim, smoleńskim i kaliningradzkim.

Ćwiczenia realizowane są na maszynach dostosowanych do lotów z użyciem gogli noktowizyjnych trzeciej generacji typu OWN-1. Załogi trenują manewry na małych i średnich wysokościach oraz start i lądowanie w nieznanym, nieprzygotowanym terenie. Istotnym element szkolenia są loty zgodnie z rzeźbą terenu oraz loty nad akwenami na małej wysokości.

Czytaj też: Kobiety będą pilotami rosyjskiego lotnictwa wojskowego

Wszyscy uczestniczący w zajęciach piloci posiadają dopuszczenia do lotów w warunkach nocnych. Czas szkolenia zaplanowano na tydzień. Jest to element szerszego programu doskonalenia umiejętności załóg lotnictwa wojsk lądowych Rosji w zakresie działań w każdych warunkach pogodowych oraz nocą. 

Komentarze (4)

  1. As

    Nasi piloci mogą polatać na wysokości 170-180cm bez maszyn.

  2. zgred ojczyżniany

    Mają na czym latać to się szkolą ? Czy nasze wojsko tak samo ćwiczy jest ważniejsze dla mnie ! Nie mozna dalej udawać ze latają złomem czy na złomach - USA liczą się z grożnym przeciwnikiem - a ten pod wodzą Putina dalej podnoszą swoje możliwości ? Czy nam się to podoba czy nie - ale prawda jest jedna - my cieńko stoimy nadal ?

    1. Polanski

      Amerykanie liczą się z przeciwnikiem ale się go nie boją. Różnica potencjałów ogromna.

  3. oloznawca

    A jakiej generacji gogle noktowizyjne mają nasi piloci?

    1. ja

      Lepsze od ruskich.

  4. ansuz

    Polska powinna skupić się na jednej dziedzinie uzbrojenia w której ma szansę przegonić inne kraje. Może broń emitancja silne impulsy elektromagnetyczne i niszczące elektronikę w broni wroga? Broń taka byłyby wstanie zniwelować przewagę technologiczna Ruskich, Zachodniej Europy a nawet Amerykanów! (Oczywiście bez użycia głowic jądrowych, detonowanych w stratosferze)