AW159 Wildcat: mniejszy brat Merlina proponowany dla Marynarki Wojennej RP

10 maja 2021, 08:30
AW159 K2 2
Fot. Leonardo Helicopters
Reklama

Leonardo Helicopters niebawem dostarczy pierwsze ciężkie śmigłowce AW101 dla Marynarki Wojennej RP. Lotnictwu MW oferowane są również AW159 w ramach programu Kondor. W Królewskiej Marynarce Wojennej i brytyjskich siłach zbrojnych AW159 i AW101 ściśle ze sobą współpracują, zapewniając synergię podczas realizacji złożonych zadań, np. w zakresie zwalczania okrętów podwodnych (ASW) czy zagrożeń nawodnych (ASuW).

Polska Marynarka Wojenna czeka już na dostawę 4 ciężkich śmigłowców AW101 do zwalczania okrętów podwodnych z możliwością wykonywania misji bojowego poszukiwania i ratownictwa. Śmigłowce te zostały zamówione w kwietniu 2019 roku i, zgodnie z założeniami, mają zostać dostarczone w 2022 roku. Jak podkreślają przedstawiciele Leonardo Helicopters od stycznia 2020 roku, a więc od ogłoszenia dialogu technicznego w programie śmigłowców pokładowych Kondor, z operującymi z lądu AW101 doskonale sprawdzają się pokładowe śmigłowce AW159.

Program śmigłowców pokładowych Kondor dotyczy od 4 do 8 wiropłatów posiadających zdolności poszukiwania, śledzenia i zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) oraz radiolokacyjnego wskazywania celów (RWC) dla systemów morskich. Oznacza to, iż śmigłowce będą mogły wykrywać i wskazywać cele również dla stron trzecich, m. in. dla rakiet przeciwokrętowych Kongsberg NSM znajdujących się na wyposażeniu Morskiej Jednostki Rakietowej oraz Saab RBS-15, w które uzbrojone są okręty rakietowe typu Orkan. 

Nowe śmigłowce będą też współpracować z okrętami Marynarki Wojennej – typu Miecznik, ale też z jednostką Ślązak. Ogłoszenie dialogu technicznego mówi o pozyskaniu śmigłowca o masie do 6,5 ton, więc będzie on mógł operować także z okrętów lżejszych niż fregata. Ten wymóg ma istotne znaczenie, ponieważ śmigłowce Kondor mogą stać się narzędziem we wspólnych działaniach międzynarodowych, na przykład poprzez wydzielanie ich do współpracy z okrętami marynarek państw sojuszniczych. 

AW159 Widlcat ze 815 eskadry Royal Navy z nowymi pociskami Sea Venom - fot. J.Sabak
AW159 Widlcat ze 815 eskadry Royal Navy z nowymi pociskami Sea Venom - fot. J.Sabak

Lekki i dynamiczny

Śmigłowce AW159 Wildcat powstały jako następca bardzo udanych i szeroko stosowanych śmigłowców Westland Lynx i znajdują się w służbie marynarek wojennych m. in. Wielkiej Brytanii, Korei Południowej czy Filipin. W Royal Navy służą jako śmigłowce pokładowe, operujące z niszczycieli i fregat, współpracując z cięższymi AW101, w wersji ZOP oznaczonej jako Merlin Mk 2 i wersją Merlin Mk4 Commando używaną do transportu żołnierzy i wsparcia służb bojowych.

Korpus Powietrzny Armii Brytyjskiej wykorzystuje również Wildcat AH1 do zadań na polu walki, w tym rozpoznania, dowodzenia i kontroli. Dlatego te śmigłowce uzupełniają się pod względem operacyjnym w domenie morskiej i lądowej.

Załoga Wildcata Royal Navy składa się z pilota i oficera taktycznego i operatora systemu sonarowego znajdującego się w kabinie w wersji ASW używanej przez Koreę Południową i Filipiny lub do 6 pasażerów. AW159 ma masę startową do 6,1 tony, osiąga maksymalną prędkość 283 km/h, a jego maksymalny zasięg operacyjny wynosi 518 km, co przekłada się na 3 godziny w powietrzu, a przy dodatkowych zbiornikach pomocniczych, czas lotu, a co za tym idzie zasięg, może być jeszcze powiększony.

image
Tankowanie śmigłowca AW159. Fot. Leonardo Helicopters

AW159 ma pięć zbiorników paliwa z jednopunktowym układem tankowania ciśnieniowego dostosowanym do użycia systemu Helicopter in Flight Refuelling (HIFR), który umożliwia tankowanie śmigłowca bez lądowania, gdy ten pozostaje w zawisie nad pokładem okrętu, wciągając jedynie przewód do tankowania pod ciśnieniem.

Napęd śmigłowca stanowią dwa silniki LHTEC CTS800-4N, każdy o mocy 1361 KM ze sterowaniem i diagnostyką FADEC. Przekazują one moc na półsztywny wirnik główny poprzez przekładnię, która w przypadku awarii lub uszkodzenia jest w stanie przez 30 minut pracować „na sucho”, co zapewnia czas na bezpieczny powrót na pokład okrętu lub znalezienie innego miejsca do lądowania. Wloty silników posiadają system podgrzewania, ułatwiający eksploatację zimą, natomiast na wylotach spalin zainstalowane są rozpraszacze, obniżające sygnaturę termiczną. Nietypowy, wielokątny kształt belki ogonowej i przedniej części kadłuba obniża sygnaturę radiolokacyjną śmigłowca.

Awionika jest w pełni zintegrowana, a załoga ma do dyspozycji komputer systemu zarządzania awioniką z systemem diagnostycznym, a także precyzyjny autopilot oraz systemy nawigacji satelitarnej oraz inercyjnej. Dane z systemów pokładowych wyświetlane są na 4 ekranach wielofunkcyjnych. Digital Automatic Flight Control System (DAFCS), który wspomaga pilota podczas manewrów, zwłaszcza w zawisie i na małej wysokości np. utrzymując w zawisie stałą pozycję pomimo wiatru czy poziomując maszynę. DAFCS zmniejsza obciążenie pilota pozwalając mu na znacznie bardziej aktywną rolę w wykonywaniu misji, ale też np. podczas lądowania na okręcie w trudnych warunkach pogodowych czy przy wysokiej fali. Systemy nawigacji i łączności wraz z sensorami misji zapewniają możliwość działania nawet w bardzo trudnych warunkach pogodowych, zarówno w dzień jak i w nocy. Jest to bardzo istotne dla śmigłowca operującego z pokładu okrętu wojennego i realizującego zarówno misje ZOP, jak i zadania poszukiwawczo-ratownicze.

AW159 podczas testu systemu MUM-T. Fot. Leonardo
AW159 podczas testu systemu MUM-T. Fot. Leonardo

Szerokie spektrum sensorów i bezzałogowce

Aby skutecznie realizować misje, AW159 w wersji morskiej wyposażony jest w szerokie spektrum nowoczesnych sensorów. W operowaniu podczas trudnych warunków pogodowych jak też w wykrywaniu i rażeniu celów pomaga stabilizowana głowica optoelektroniczna L-3 Wescam MX-15Di zapewniająca zarówno obraz wysokiej rozdzielczości w świetle widzialnym, jak i w podczerwieni oraz w noktowizji. Jest ona również wyposażona w laserowy znacznik celów oraz dalmierz. 

Równie istotnym źródłem informacji o otoczeniu jest radar Leonardo AESA Seaspray 7000E skanujący w zakresie 360 stopni. Jest on w stanie wykrywać obiekty z odległości do 200 mil morskich w trybie nadzoru i z ponad 300 mil morskich w trybie pogodowym. Stacja radiolokacyjna jest wyposażona w system IFF, pozwalający odróżnić własne, neutralne i wrogie obiekty. Dane o wykrytych obiektach mogą służyć np. do skierowania na nie głowicy optoelektronicznej lub wystrzelenia w nie pocisków, ale są też przekazywane do innych jednostek. W polskich warunkach mogą one posłużyć np. do wyznaczania celów dla pocisków NSM (Naval Strike Missile) znajdujących się na wyposażeniu Morskiej Jednostki Rakietowej.

Do wykrywania okrętów podwodnych śmigłowiec może wykorzystać boje sonarowe zrzucane z jego pokładu lub nowoczesny sonar zanurzeniowy. Może on zostać wybrany jako wyposażenie przez użytkownika - często jest to Compact Flash Sonar - najnowszy i najlżejszy wariant sonaru z rodziny FLASH (Folding Light Acoustic System for Helicopters) firmy Thales. Są one stosowane m. in. na śmigłowcach AW101, ale też NH90 NFH Caimane czy MH-60R Seahawk.

image
AW159 uzbrojony w torpedę MU90 podczas zanurzania sonaru FLASH. Fot. Leonardo Helicopters

AW159 nie ogranicza się do własnych sensorów, ale może też skorzystać z bardziej zaawansowanych opcji. Jedną z nich jest wymiana informacji i przetwarzanie ich za pomocą pokładowego komputera misji i systemu zarządzania, umożliwiającego udostępnianie danych wykorzystując standard Tactical Link 16. 

W październiku 2020 roku koncern Leonardo przeprowadził testy śmigłowca AW159 w ramach brytyjskiego programu MUM-T (Manned-Unmanned Teaming). Otwiera to śmigłowcowi nowe możliwości nie tylko wykorzystywania danych z maszyn bezzałogowych, ale również sterowania ich działaniem. Jest to o tyle istotne, że platformy załogowe coraz częściej operują z pokładu okrętów i pełnią coraz więcej zadań. 

Uzbrojenie. Według potrzeb i możliwości

Arsenał jakim dysponują śmigłowce AW159 jest co najmniej równie szeroki jak ich możliwości wykrywania i śledzenia różnego typu celów. W zadaniach zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) są to przede wszystkim bomby głębinowe Mk 11 i torpedy, takie jak brytyjski Sting Ray, koreański Blue Shark czy MU90, które wykorzystywane są już przez polską Marynarkę Wojenną.

W zakresie rażenia celów powierzchniowych, AW159, nie tylko dostarcza informacji o celu, aby naprowadzać na nie pociski z okrętów czy wyrzutni nadbrzeżnych, korzystając ze wskazań pokładowych sensorów, ale także przeprowadza atak. W drzwiach kabiny można umieścić stanowisko ciężkiego karabinu maszynowego kalibru 12,7 mm lub uniwersalnego karabinu maszynowego kalibru 7,62 mm. Ale to nie wszystko.

AW159 Wildcat z pociskami Martle. Fot. Leonardo Helicopters
AW159 Wildcat z pociskami Martle. Fot. Leonardo Helicopters

W ubiegłym roku prowadzone były testy nowego systemu przenoszenia uzbrojenia. W miejsce standardowego nośnika dla torped umieszczono krótkie skrzydła z dwoma punktami mocowania uzbrojenia na każdym skrzydle, tzw. Wildcat Weapon Wing (WWW). Pozwalają one przenosić, w znacznie większej liczbie, zarówno najnowsze rakiety przeciwokrętowe typu Sea Venom, jak też znacznie lżejsze rakiety powietrze-powierzchnia Martlet.

Pierwszy z tych pocisków to potężna broń zaprojektowana we współpracy francusko-brytyjskiej przez MBDA jako uzbrojenie przeznaczone dla śmigłowców morskich. Ważący 110 kg pocisk o zasięgu około 25 km i 30-kilogramowej głowicy, może poważnie uszkodzić okręt wojenny. Ma ona autonomiczne naprowadzanie na termiczną sygnaturę celu.

LMM (Lightweight Multirole Missile) firmy Thales, znany jako Martlet w Royal Navy, jest  znacznie lżejszy i waży zaledwie 13 kg – jest to naddźwiękowa rakieta naprowadzana laserowo. Jest to znacznie bardziej wszechstronna broń przeciwko mniejszym celom, mająca zasięg 8 km, z głowicą ważącą 3 kg.

Korzystając z systemu WWW (Wildcat Weapon Wing), śmigłowiec AW159 Wildcat może przenosić na każdym z czterech punktów mocowania uzbrojenia jeden pocisk Sea Venom lub pięć pocisków Martlet. Oznacza to maksymalne uzbrojenie w konfiguracji: 4 pociski Sea Venom, 20 pocisków LMM Martlet lub dowolną kombinację tych środków ogniowych. Nie jest też wykluczone, że w przyszłości WWW zostaną dostosowane do innych typów uzbrojenia, zgodnie z potrzebami użytkowników.

AW159 może być przystosowany także do innych typów uzbrojenia, jeśli na takie rozwiązanie zdecyduje się użytkownik. Przykładowo, śmigłowce tego typu służące w marynarce wojennej Korei Południowej dysponują pociskami kierowanymi Spike NLOS, o zasięgu ponad 30 km, mogą więc zwalczać cele na morzu i lądzie.

Posiadane uzbrojenie i wyposażenie w połączeniu z kompaktową konstrukcją pozwalają na elastyczne zastosowanie śmigłowca AW159 Wildcat zarówno do zwalczania celów podwodnych jak i nawodnych oraz współpracę z okrętami różnych klas i typów. Wywodzący się ze śmigłowców rodziny Lynx jest dostępny również w innych wersjach i w brytyjskich wojskach lądowych współdziała także blisko z jednostkami uzbrojonymi w inne śmigłowce uderzeniowe.

Artykuł przygotowany we współpracy z Leonardo Helicopters

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 241
Reklama
Egon
poniedziałek, 31 maja 2021, 21:02

AW jak najbardziej . Nie kupujemy sprzętu z Izraela, USA i Niemiec . No chyba że nas bedą prosić żeby wziać za darmo i bronić Berlina. Ale bronić Berlina nie bedziemy nigdy sprzęt mozna wziąć

Kapitan żbik
poniedziałek, 31 maja 2021, 18:30

Na gadaniu się skończy

aaa
piątek, 14 maja 2021, 10:52

Na etapie analityczno-makietowym sie skonczy. Tak jak 90% zakupów. Kasę rozdają na socjal aby utrzymać sie przy korycie.

Anty 50 C-cali przed 500+
piątek, 14 maja 2021, 14:13

bee, przed socjalem, planowali rozdanie kasy na 50 Caracali ("zjedli 20 z planowanych 70- ciu, pierwotnie, gdy w Kuwejcie obejrzeli dwa dostarczone......NIE chcieli kokejnych?? ). Na etapie analityczno-makietowym, chcieli trzeciej montowni helikopterowej w WZL-1...i tak przy korycie nie zostali. Skrawki rzucili na zimie 2014/15 na remont maszynowni klasy MOR "Orkan". Remont dalej nieskuteczny, dla Orkana i Piotuna

BUBA
sobota, 15 maja 2021, 13:25

I w Polsce niema na to mocnych. Cza w Polsce jak w normalnym kraju istnieje opozycja....

Gniotto van Dijk
wtorek, 11 maja 2021, 13:22

Trzeba kupować kompatybilne systemy walki. Skoro AW-101 jest zbyt duży dla naszych okrętów, to trzeba zamówić 8 AW-159. Nie ma co wynajdywać na nowo koła. Jedyne co, to w kontrakcie koniecznie należy wpisać obowiązek budowy bazy serwisowej w Polsce. Do tego jeszcze 4 AW-101 w wersji CAESAR transportowej dla Wojsk specjalnych. Są inne ważniejsze programy, jakich nie potrafimy ukończyć. Brakuje nam Narwi, niszczycieli czołgów, granatników piechoty, Loary-2 , amunicji precyzyjnego rażenia i 600 czołgów. Polska to kraj frontowy. Jeśli nie wydamy fortuny na realne zbrojenia, to tę fortunę utracimy na zniszczenia i odbudowę. Nikt nie atakuje przeciwnika, którego pokonanie może zbyt drogo kosztować.

Ewa
wtorek, 11 maja 2021, 18:10

To idz i kupuj. Za swoje.

Ciekawy
środa, 12 maja 2021, 14:35

A ty się nie dołożysz?

Ewa
czwartek, 13 maja 2021, 08:08

nie, ja kupię inne śmigłowce

Ciekawy
piątek, 21 maja 2021, 13:45

A stać cię? Jeśli tak, to kup. Armia chętnie przygarnie.

aaaa
środa, 12 maja 2021, 10:26

A tak merytorycznie?

asdf
poniedziałek, 10 maja 2021, 21:34

i pomyslec ze juz dawno moglismy miec 12 Caracali w MW

SamJo !!!
czwartek, 20 maja 2021, 18:31

Caracale z wadami przekładni głównej, naprawiane, by były w zakładach w których rodzina pierwszego pracuje !??? Tyle "byśmy" zyskali po zakupie tego starego już wiertolota !! W końcu nie po to pcha się do polityki ,żeby Polse służyć !!?

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 13:46

Będziemy po tym zerwanym H225M jeszcze 30 lat lizać rany. Już trzeci typ maszyny - WildCat nadlatuje i czwarty/piąty, też będzie niezbędny. H225M krył 3 typy.

SamJo !!!
czwartek, 20 maja 2021, 18:33

Ten dziki kot jest najlepszy i sprawdzony w innych armiach i pasuje do naszych okrętów wojennych !! I ma dużego brata z tego samego miotu !!!

CBancks
czwartek, 3 czerwca 2021, 22:30

Tylko po co dublowali na Merlinach wykrywanie okrętów podwodnych, jak chcą kupić te AW159 !!!??? AW101 tylko dla ratownictwa i specjalizacja sie sprawdza !!

W3-pl
czwartek, 13 maja 2021, 14:57

No dlaczego nie kryje w Meksyku?? Do zop organiczny to tam mh60 Romeo, zamiast 50 h225m kupili 12 skromnie, a RAM - wiesz, taka wyrzutnia- rakiet - odebrali po Roku+2 m-ce. DLA miecznika. Od podpisania kontraktu. Dalej, w indonezji, co robi elementy do super pum (jak nasi w WSK!, DLA av101), dlaczego zop kryje 5,5 tonowa paintera, ani jeden z h225m....

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 19:11

2. Oczywiście, że kryje. 1. Jakie to ma znaczenie ### Czyli tak. Meksyk nie służył wtedy jako wzorzec, a teraz tak bo jakoś tam pasuje do "argumentacji"?

Andy
wtorek, 11 maja 2021, 11:15

Chyba w naprawach, 50% stanu francuskiego jest uziemiona

Davien
środa, 12 maja 2021, 08:14

A Caracal mający ponad 80% niezawodnoisci w misjach wiedział o tym?:)

Aldi
wtorek, 11 maja 2021, 21:22

To poczytaj najpierw a potem pisz bzdury. To stara informacja już nieaktualna.

biały
środa, 12 maja 2021, 10:19

ale była aktualna kilka lat temu , a skoro producent śmigłowców w dodatku dużo bogatszy kraj od Polski miał problem z utrzymaniem wysokiej sprawności floty to aż strach się bać jak sytuacja wyglądala by w Polsce , dodatkowo armia Francuska twierdziła że są to śmigłowce drogie w utrzymaniu - a Polska ma dużo mniej pieniędzy na armię więc jak by wygladała sytuacja u nas ??

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 13:48

Była, ale informacja dotyczyła zaniedbanej logistyki, a nie samych heli - co mało kto zrozumiał. Popalić kosztami to nam dopiero da AW101, który w Dani stoi właśnie z tego powodu - nie z powodu nie na czas zamówionych części zamiennych i serwisu.

Davien
środa, 12 maja 2021, 15:52

Biały, problemy miała całe francuskie lotnictwo i siły ladowe własnei z uwagi na to że nei przewidzieli misji. ALAT wycofał caracale przekazujac je dla jednostek specjalnych bo ujednolicali flote smigłowców dla sił ladowych. A jak uwazasz Caracala w wersji CSAR/SOF za drogiego w utrzymaniu przy 9 tys euro za godzinę, to co powiesz o takim Pawehawku czy MH-60M z kosztami sięgającymi 22-24 tys usd za godzinę. A to takie same wersje.

asdf
wtorek, 11 maja 2021, 16:15

nie manipuluj, dobrze wiesz ze ten 50% stan byl spowodowany brakiem srodkow do napraw (wyskoczyly interwencje w Afryce), poza tym Caracel nie popsul sie po pokazach w Warszawie w przeciwienstwie do aw101 ktory wracajac do Wloch musial awaryjnie ladowac na Slowacji. 4 ZOP, 4 SAR 4 w rezerwie obecnie jak to wyglada? optymistycznie zakladamy ze wszystkie 4 aw101 beda sprawne?

Gnom
środa, 12 maja 2021, 07:52

Czyli wg Ciebie zrozumiałe jest, że Francji nie stać na utrzymanie w sprawności w służbie znacznie mniej niż 50 karaczanów, a nas byłoby stać, szczególnie gdy 2/3 miało być śmigłowcami specjalizowanymi (zatem droższymi w utrzymaniu) a nie transportowymi. Odważna koncepcja, szczególnie na tle budżetów obrony i PKB Francji i Polski. Wg Ciebie "potengom gospodarczom my som" - odważne!

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 13:56

Nie, dla ciebie jest niezrozumiale, że w związku dużą ilością maszyn H225M wysłanych na Sahel i do dżungli zwiększyła się intensywność serwisu, na co ani logistyka ani budżet nie były przegotowane. Tylko tyle i nic więcej. Nie inaczej było z 212A gdzie planowanie logistyczno-serwisowe zawiodło i jeden z OP musiał czekać kilka miesięcy na uszkodzony ster. Pół roku później analogiczne uszkodzenie zostało już usunięte kilka tygodni później i to tylko dlatego, że nie było miejsc dokowych. Tak że najpierw się informujemy, a potem piszemy - dobrze?

W3-pl
czwartek, 13 maja 2021, 15:04

Zgoda, I dlaTego za tego rozkwaszonego h225 w Burkina Faso Francuzi czekali na zamiennik Ile lat?! Od 2014...4?5?? Lat. Poinformuj

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 19:12

I czego ta argumentacja dowodzi?

W3-pl
czwartek, 13 maja 2021, 22:20

Dobrze, piszemy o 212A , uszkodzeniach naprawianych po kilku tygodniach. Napisz dlaczego uszkodzony w nocnym locie treningowym na Sahelu, 2014, Caracal nie naprawiono. Tylko czekali 4 Lata na kolejny

Boczek
niedziela, 16 maja 2021, 14:27

Z tego samego powodu, dla ktorego Niemcy porzucili w Uzbekistanie uszkodzony NH-90?

Anty 50 C-cali przed 500+
poniedziałek, 17 maja 2021, 17:05

oo panie Boczku, argumentuj KONKRETNIE! W roku,,,, porzucili uszkodzony....od tego czasu ile BundesMarine zamawia kolejnych? Od roku 2014, po rozbiciu Caracala H225M, Francuzi odebrali ile??? H225M dla Marine Navale i ....ile nh-90 , testowanego od lat z torpedami, sonarami.

wtorek, 11 maja 2021, 17:36

Nadal większość francuskich Caraczanow nie lata. Są zbyt drogie dla Francji w eksploatacji. W stosunku do NH90 jest też ich zdumiewające mało. Choć też w stosunku do tychze NH90 są lepiej dostosowane i pewniejsze w zastosowaniach morskich. I mimo że nowsze, to NH90 notują proporcjonalnie więcej awarii niz Caraczany. A osobiście akurat dla naszej Obrony Wybrzeża wziąłbym ze 4 Caraczany. AW101 jest aż nadto "dobry" przez co jeszcze droższy w eksploatacji niż Caraczany.

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 13:59

Nieprawdę piszesz i się nie informujesz, bo to historia sprzed kilku lat i nie koszty były przyczyną. Koszy będą u nas przyczyną, dlaczego AW101 będzie stał.

say69mat
środa, 12 maja 2021, 09:34

Ostatnimi czasy na portalach poświęconych obronności objawiła się info, że Brytyjczycy rozglądają się za śmigłowcem, który zastąpi wiekowe Pumy. Wybór mają przebogaty, z jednej strony H225M, jako naturalny sukcesor Pumy. Z drugiej NH90, jako sposób na kompatybilność z europejskimi państwami Sojuszu. Z trzeciej pozostaje stajnia AW v/s tandem LM - Sikorsky. Z kolei czwarta opcja to przemiennopłaty, czyli współpraca z amerykanami w realizacji programu Future Vertical Lift. Sądzisz, że w tego typu challenge zwycięzcą będzie Caracal???

Aha
czwartek, 13 maja 2021, 10:43

Waznego producenta ominales a ze wzgledow gospodarczo-politycznych jest faworytem. Mowa o Leonardo, ktora to firma zaproponowala brytyjskiemu MON swoj AW-149 i produkcje w Yeovile. Drugim faworytem jest Airbus Heli, ktory jako najwiekszy producent helikopterow na swiecie proponuje UK kilka rozwiazan. Modernizacja Pumy i jescze 10 lat sluzby lub(co UK faworyzuje) zastapic Pumy nowymi helikopterami i tutaj Airbus tez trzy warianty proponuje: Duze i "drogie" NH90 i H225M, ale tez H175, ktory chca szerzej na rynek wprowadzi, jako NMH(New Medium Helicopter), i ktory jest swietna maszyna - rowniez morska. H175 jest przy tym cenowo bardzo atrakcyjny w przeciwienstwie do H225M, ze o NH90 nie wspomne. Wszystko opisana na Flight Global jest i mysle, UK nic poza tymi dwoma ofertami nie bierze pod uwage, jezeli chodzi o istniejace helikoptery. jakis krok w strone USA i ich "future helis" jest innym tematem i mozliwoscia.

Davien
środa, 12 maja 2021, 15:55

Na pewno nie NH-90 ani Blackhawk, jakoś Brytyjczycy juz modernizowali nowsze Super Pumy do standardu Caracali:))

Gnom
czwartek, 13 maja 2021, 08:20

Piszesz: "jakoś Brytyjczycy już modernizowali nowsze Super Pumy do standardu Caracali" - czy wiesz co napisałeś? Brytyjczycy posiadają Super Pumy - Mk I nie był Super Pumą, zatem i Mk II nie jest!

Davien
piątek, 14 maja 2021, 16:51

Ok moja pomyłka, chodziło o Pumy które zostały zmodernizowane do standardu zblizonego do Caracali.

say69mat
czwartek, 13 maja 2021, 07:44

Skoro Dominium zdecydowało o zakończeniu przygody z BH na rzecz NH??? To może być przesłanka sugerująca wybór Monarchii. Tym bardziej, że Dominium opracowało NH dedykowany na rzecz jednostek specjalnych, czyli zdolnych do realizacji ntp. misji CSAR.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 16:52

A niby jaka to wersja NH-90 jest maszyna SOF? Czekam.

Gnom
sobota, 22 maja 2021, 15:01

Nowa wersja modyfikowana (bo zmiany nie są powalające) dla Francji - nieśmiało przypominam.

Davien
środa, 12 maja 2021, 08:16

Caracale lataja normalnie na misjach wiec bez manipulacji,ok?. A co do ilosci to Francja kupuje je w wesjch CSAR/SOF dlatego jest ich tyle. NH-90 to głównei transportowce.

say69mat
piątek, 14 maja 2021, 09:16

Caracale potrzebują wysokospecjalistycznego zaplecza producenckiego. I to jest najsłabsza strona tego typu śmigłowca. Jakiś czas temu miałem okazję na programie Discovery, poświęconym katastrofom, miałem okazję zapoznać się z analizą przyczyn wypadku lotniczego śmigłowca H225 nad M.Północnym. Poziom wrażliwości zespołu napędowego i przekładni ... poraża. A warunkach TDW w Polsce, w przypadku konfliktu militarnego, o zaplecze producenckie byłoby szalenie trudno. Z kolei naprawa uszkodzonej przekładni, na 'trytytkę' warunkowałaby śmierć załogi i desantu.

Gts
niedziela, 16 maja 2021, 10:23

Chyba nie wiesz co ogladales. Pomyliles typy smiglowcow. Poza tym w tym programie pokazali tylowa przekladnie kazdego wspolczesnego smiglowca, kontrola jakosci w Airbusie za to nie wypusci slabej przekladniz fabryki i utrzyma kosztyza godzine lotu 2x nizej niz Sikorski S70i czy Leonardo AW101

Davien
piątek, 14 maja 2021, 16:55

Say, H225 to Super Puma, poprzednio EC225 wiec daruj sobie porównywania dwóch róznych maszyn, ok. Ale rozumiem że MH-60M tez oceniasz przez pryzmat S-70 spzred 40 lat?:)

Anty 50 C-cali przed 500+
poniedziałek, 17 maja 2021, 17:14

spzred 40 lat? S-70?? Nerwica zaciemnia pojmowanie Zmiany nazwy z Aerospatiale...na Eurocopter, przed Airbusem?? I dlatego po hucznych katastrofach, u brzegu Norwegii to inna Super wyremontowana Puma odbierana na Ukrainie? Wycofana z obiegu, w cenie 13+ miliona ale euro

Anty 50 C-cali przed 500+
piątek, 14 maja 2021, 14:15

zaraz wyskoczy Boczek! Albo Davien, o kraksach Cougara w Turcji nie popisze

Boczek
niedziela, 16 maja 2021, 14:30

Ale od tego mamy ciebie, przy czym też nie napiszesz, bo są to pierduły w obliczu wyprodukowanych 1500-2000 maszyn - najczęściej spotykanej maszyny w swojej klasie na europejskim niebie. Dlaczego nie napiszesz co jest przyczyną wypadków w Turcji, ale żadnych (niezależnie od wersji) w Albanii, Brazylii, Bułgarii, Chile, Francji, Niemczech, Niderlandach, Cyprze, Arabii Saudyjskiej, Słowenii, Hiszpanii, Szwajcarii Uzbekistanie i Zimbabwe? ### Cougar też znakomita maszyna, ale niestety obydwie odpłynęły - H215M do Rumunii, a H225M na Węgry. Nam się ostał jeno sznur.

Myslenie nie boli
wtorek, 11 maja 2021, 11:04

A co to ma wspólnego z myśleniem...? To raczej przejaw totalnej bezmyślności i rozrzutności. No i nawet gdyby to napewno nie mielibyśmy ich "już dawno".

fdsa
wtorek, 11 maja 2021, 09:44

Tylko po co?

Ciekawy
wtorek, 11 maja 2021, 07:37

I ten Caracal operowałby ze Ślązaka? Ciekaw jestem jak to sobie wyobrażasz?

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 14:01

Jak na wszystkich innych. Na czym ma polegać problem?

Davien
środa, 12 maja 2021, 08:17

A co za problem? Nosnośc ladowiska jest wystarczajaca.

Opel
wtorek, 11 maja 2021, 18:11

Normalnie. Slazak to porazka i akurat nie powinien byc brany pod uwage.

Ciekawy
środa, 12 maja 2021, 08:26

Caracal to porażka jako śmigłowiec pokładowy. Nawet Francuzi, którzy go produkują wolą od niego morską wersję NH90.

Aha
czwartek, 13 maja 2021, 10:55

Caracal nie jest helikopterem pokladowym i nawet jakies egzotyczne proby w Ameryce Pld. zrobienia z niego takiej maszyny tego faktu nie zmieniaja. Dlatego na okretach francuskich, niemieckich, holenderskich itd. bazuje NATO Frigate Helicopter NFH-NH90.

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 12:32

...a przede wszystkim ciągle jeszcze Lynx.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 16:58

Panei Aha, Caracal powstał jako maszyna CSAR/SOF , natomiast AS-532 SC jest bardzo dobra maszyna ZOP. A Francuzi uzywali Caracali w roli do jakeij powstały, w roli do jakeijNH-90 sie nei nadaje. I tak kazdy Caracal jest maszyną pokładową bo tak zostały zaprojektowane.

Gnom
czwartek, 13 maja 2021, 08:16

Pokaz pokładowego Caracala, a tym bardziej w wersji ZOP! Nie ma go, wiec nie może być porażką.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:00

Kazdy Caracal jest przystosowany do działania z okretów jako maszyna CSAR/SOF. A ZOP to masz AS-532 SC czyli wersję ZOP Cougara, a Caracal jest zaawansowaną wersją CSAR/SOF tez Cougara. Ale oczywiście masz wersję pokładową S-70i, AW-149, nie mówiac już o ZOP:)))

Ciekawy
piątek, 21 maja 2021, 13:52

Na tej samej zasadzie postawie Mi-2 na okręcie i później napiszę, że to śmigłowiec pokładowy jest.

Gnom
poniedziałek, 17 maja 2021, 22:20

Czy to że coś może działać doraźnie z pokładu okrętu jest równoznaczne z tym że to jest śmigłowiec pokładowy? Do tego wyjaśnij mi jak 11 tonowy Caracal (bez składanej belki) mial korzystać z lądowisk i hangarów na okrętach RP, które są (jeżeli są) przystosowane do śmigłowców circa 7 ton. Caracal jest rozwinięty z doświadczeń z Cougara, z częścią jego elementów, ale nie jest jego wersją.

Lotnik
poniedziałek, 10 maja 2021, 21:10

Braaać !!!

Kamienny
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:14

Brać.

Herr Wolf
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:52

Bierz

al
poniedziałek, 10 maja 2021, 20:20

Bierzcie :)

la
wtorek, 11 maja 2021, 09:44

Bierzemy?

Jan
wtorek, 11 maja 2021, 05:07

Biorę:)

wtorek, 11 maja 2021, 00:01

Bierzemy!!!!

s
wtorek, 11 maja 2021, 12:04

Bierzmowanie

Viktor
poniedziałek, 10 maja 2021, 18:27

Piękne zdjęcie od dołu Potęga

Bever
poniedziałek, 10 maja 2021, 17:50

Nikt nie wyjasnial dlaczego kupiono i po co A-101 zamiast calego kompletu A-159. Wczesniejsze plany rozwoju MW zakladaly nabycie tylko srednich smiglowcow az do decyzji Blaszczaka.

ryba
wtorek, 11 maja 2021, 04:26

a wiesz co to jest SAR ?

Olo
wtorek, 11 maja 2021, 13:11

A co to ma do rzeczy?

kukurydza
wtorek, 11 maja 2021, 18:35

To, że teraz nawet niemcom zdarza się wzywać do większych incydentów nasze Mi-14. SAR to nie tylko krzychu z flamą, jak się jacht im wywróci bo olali ostrzeżenia - a tak Mi-14, jak Merlin może bezproblemowo podjąć z wody całą załogę nie tylko kutra, ale też trawlera czy frachtowca. Jednorazowo, w jednym wylocie, co w warunkach zimnego i burzliwego bałtyku może być różnicą między życiem a śmiercią. Przy bazowaniu lądowym, duże maszyny są niezastąpione; zresztą te 4 merliny to dobry początek, potrzeba jeszcze kolejne 4 żeby zastąpić naszą dziesiątkę Mi-14. AW-159 jest w sam raz na mniejsze okręty, ale do bazowania lądowego, różnica ceny do sporo bardziej elastycznego Merlina jest zbyt mała. Lepiej nawet obciąć liczbę, niż robić kompromis na typie maszyny.

Tja
środa, 12 maja 2021, 15:58

No wzywaja, co jest standardem na morzu, jezeli dzieje sie w strefie dzialania/mozliwosci dzialania jakichs helikopterow. Wtedy nadlatuje taki Mi-14 i podnosi caly jacht z wody i leci z nim na brzeg :)

Davien
środa, 12 maja 2021, 08:25

Mi-14 PS zabiera do 9 osób na noszach więc nie wezmie całej załogi nawet trawlera, nie moze tez wodowac przy stanie moża wyzszym niz 2. Nasze AW-101 to poroniona wersja ZOP/SAR

podejrzliwy
czwartek, 13 maja 2021, 14:05

Taaa... bo połowa NATO używająca Merlinów jest poroniona. A niemcy przesiadający się z średnich Sea Kingów na WYŁĄCZNIE NH90 w wersji do zadań SAR, które zabierają 12 par noszy lub 20 pasażerów, i też mają rampę i mocną wyciągarkę, też oczywiście są poronione. Bo tylko jeden Davien nie jest poroniony i wie najlepiej. LOL.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:02

Ok, to jaki kraj uzywa Merlinów w wersji hybrydy ZOP/SAR, czas start.

Gnom
poniedziałek, 17 maja 2021, 08:33

A ile krajów (poza GB i to jeszcze prawie EH-101) używa Merlinów w wersji ZOP ? - czas start

kukurydza
czwartek, 13 maja 2021, 13:21

Davien, ech... Bo zaraz wszyscy na noszach będą? Widać że nawet nie sprawdziłeś parametrów. Mi-14PS, czyli podstawowa maszyna SAR, faktycznie może zabrać "tylko" dziewięć osób na noszach, ale miejsc dla ratowanych jest DZIEWIĘTNAŚCIE. Do tego wyciągarka z koszem/liną pozwalająca jednorazowo podjąć z wody 3 osoby (także za pomocą kosza). Mniejsze maszyny, takie jak Sokół, to REALNIE (wg. "karty ewakuacji śmigłowcem W3WA SAR") 2x nosze, i może 1-2 siedzących na wcisk... więcej tylko jeżeli żaden nie jest "leżący". I wiele się tu nie zmieni, nawet seahawk to realnie do misji tylko 3 (maksymalnie 6) noszy. Duży może więcej, to banalnie proste.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:04

Panei kukurydza, znowu... Mi-14PS zabiera 19 osób ale w wersji TRANSPORTOWEJ, bez wyposazenia SAR i dodatkowego personelu, a 9 osób na noszach w wersji z personelem i wyposazeniem dodatkowym SAR. Ale rozumiem ze do ratowania rozbitkó wysyłasz maszynę neizdolną od udzielenia im pierwszej pomocy.

Gnom
czwartek, 13 maja 2021, 08:15

A jakie śmigło dziś w ogóle woduje, a tym bardziej przy wysokim stanie morza? Czepiłeś się AW-101 o których konfiguracji nie masz pojęcia? To nie twoja wyobraźnia tworzy ten śmigłowiec a firma wg niejawnej specyfikacji, więc poczekaj ze swoimi opiniami, aż jakiekolwiek szczegóły tej konfiguracji zostaną ujawnione. No chyba, ze znasz i ujawnisz niejawna specyfikację - czekamy niecierpliwie, bo zapewne nie tylko ja!

Gts
niedziela, 16 maja 2021, 10:36

Kazdy moze sobie zobaczyc wnetrze aw101 w wersji zop. Nie ma tam miejsca dla zadnej zabudowy sar. Przed misja trzeba rekonfigurowac caly smiglowiec, choc w praktyce nie wszystko da sie wyjac. Beda pewnie wyjezdzaly konsole, ale wszystko inne zostaje.

Gnom
niedziela, 16 maja 2021, 14:51

Nie każdy, tylko ten co chce i nie polskiej wersji tylko brytyjskiej (bo innej praktycznie nie ma). Poza tym dziś są specjalne rozwiązania paletowe i jakbyście trochę poszukali to znaleźlibyście, szanowni interlokutorzy, takie rozwiązania na AW-101. Dlatego proponuję z wieszaniem psów na decyzji poczekać do prezentacji śmigłowca w wersji dla RP. A potem albo opluć to na całego albo posypać sobie głowę popiołem.

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 12:42

To co już było publikowane to brak rampy, czyli obiecana funkcja SAR/ASW jest niemożliwa. Brak łamanej belki, to brak możliwości bycia maszyną pokładową. Jakkolwiek aktualnie gorący AH140 nie ma możliwości hangarowania AW101. Stąd aktualna dyskusja o AW159. Zerwaniem H225M będziemy jeszcze długo rzy... A przecież dojdzie jeszcze coś klasy H225M/NH-90 i H135M/H145M czy analogiczne AW i kogel-mogel będzie perfekcyjny.

Ciekawy
piątek, 21 maja 2021, 13:54

To Caracal ma łamaną belkę? Pierwsze słyszę?

Monkey
poniedziałek, 10 maja 2021, 15:05

Niezła opcja z portfolio Leonardo. Mogą nam zapewnić całkowite pokrycie programów Kondor, Kruk i Perkoz. Fabrykę z biurem projektowym już u nas mają od kilkunastu lat.

asdf
poniedziałek, 10 maja 2021, 21:42

ostatni konflikt w Gornym Karabachu pokazal ze smiglowce szturmowe nie sa do niczego potrzebne to zbytek, wystarcza drony i amunicja krazaca

Davien
poniedziałek, 10 maja 2021, 17:17

Monkey, Kruk to maszyny szturmowe a tu AW-159 nie nadaje się zupełnie.

codybancks
środa, 12 maja 2021, 06:17

czyli te maszyny w Wlk.Bryt i innych armiach są porażką ich MON i całego wojska !!??? A oni je nadal produkują i sprzedają , brały też udział w Iraku i Awganistanie , czyli produkują, maszyny które się do niczego nie nadają !!! J mają zastąpić Kamany i tez się nie nadają ?!?! Myślę że nasz MON wybierze te maszyny i to będzie b.dobry wybór !!!

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:06

Ok to jaki kraj uzywa AW-159 w wersi szturmowej, czas start.

Gnom
sobota, 15 maja 2021, 12:12

Taki sam jak H-225M w wersji pokładowej i ZOP. Zapewne to San Eskobar (czyli żaden). A ile wyprodukowano wszystkich AW-159, chyba znacznie mniej niż 100 szt. A ile AW-159 używanych jest poza Wlk. Brytanią - chyba coś około 10 szt. Przy tych ilościach to nawet zdeptany przez Leonardo W-3 jest wielkim sukcesem produkcyjnym i eksportowym. Inna sprawa, że na dziś to jedyne rozsądne śmigło pokładowe w produkcji (jednostkowej co prawda, ale produkcji) w klasie 6 tonowej.

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 12:49

Brazylia aktualnie - co prawda nieorganiczny. I co gorsza z oryginału udało się zrobić taki heli z kompletnie obcą awioniką. No patrz udało się i lata i to wg. twojego przekonania taniej niż nasze zerwane. Ponadto i Chile i Brazylia w poprzedniej wersji. I nie, nie będziemy tu dyskutować czy z Lynx'a uda się zrobić Wildcat'a bo nie jesteśmy w przedszkolu.

Gnom
poniedziałek, 17 maja 2021, 08:31

Objaśnij po polsku o czym piszesz. Brazylia nie dysponuje pokładowymi H-225M, a tym bardziej w wersji do hangarowania na pokładach fregat. Awionika w ich H-36 jest wykonywana we współpracy z tymi samymi producentami co francuskich H-225M. Różnią się głównie wyposażeniem misyjnym i WRE. Brazylia wprowadziła tez inne zobrazowanie mapy i kilka innych drobiazgów. Wszystko jest w necie, w różnych artykułach. A to, że Brazylia zmodernizowała swoje Lynx'y do standardu wyposażenia praktycznie zgodnego z AW-159 to już inna historia i również dostępna w necie, poczynając od stron producenta. Poszukaj, poczytaj a potem napisz - proponuję po polsku.

Boczek
poniedziałek, 17 maja 2021, 13:52

...le poprzednikami i to z łamaną Belka - Chile też. Ich awionika pochodzi z Izraela! "...and Elbit’s Brazilian subsidiary Aeroeletronica (AEL) provides the avionics." Co do reszty to słusznie pokazałeś, że nie ma znaczenia czy aktualna wersja rozwojowa ma już ZOP czy nie, jeżeli miała go poprzednia.

Gnom
poniedziałek, 17 maja 2021, 22:16

Zacznij pisać po polsku, proszę. Co ma Chile z AS 532 (9 tonowego) do H-225M (11 ton). A to co piszesz o ZOP na wersji poprzedniej (pytanie tylko czego) ma się nijak do wersji następnej. Integracja systemów na pokładzie to nie klocki Lego. A co do Elbitu, poszukaj kto dostarcza elementy do bardzo wielu śmigłowców na świecie, w tym swego czasu do AH, a dowiesz się dlaczego powstało AEL. Zajrzyj do struktury Elbitu. Nazwa firmy nie koniecznie mówi o jej powiązaniach. Powodzenia

Boczek
wtorek, 8 czerwca 2021, 07:37

Tak samo nic jak UH-60 i UH-60M. Najważniejsza w naszym przypadku jest wspólna belka z łamaniem. Integracja systemów to dokładnie klocki lego, albo na w przypadku AW101 ZOP/SAR okłamano. Tak okłamano, ale nie tu o czym mówimy. Niczego nie muszę szukać, bo mam w głowie z czasów przymiarki do integracji z Miecznikem 2016 - oryginalny H225M to awionika na komponentach USA i europejskich i ta nie została zakupiona.

Monkey
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:48

@Davien: Wysłowiłem się nieprecyzyjnie. Masz rację co do AW159 jako Kruka. Chodziło mi o AW249.

BUBA
poniedziałek, 10 maja 2021, 16:57

Kondor i Perkoz ale Kruk ..hm.. Stawiam na Apache. Moze by tak 5 sztuk juz teraz do szkolenia w ramach programu tak jak z Herkulesami.

Monkey
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:51

@BUBA: Niewystarczająco rozwinąłem moją myśl. AW159 tylko jako Kondor, jako Perkoz raczej AW149 a jako Kruk AW249. Co do AH64 to najlepszy obecnie obok Mi28 czy Ka52 szturmowy śmigłowiec na świecie. Niestety kosmicznie drogi...

MateuszS
wtorek, 11 maja 2021, 09:16

Wyataczajaco prezyczyjnie się wyraziłeś. " Portfolio " to słowo klucz.

Monkey
środa, 12 maja 2021, 00:57

@MateuszS: Dzieki za zrozumienie. Niestety, nie dla wszystkich to słowo jest kluczem. Dlatego też uznałem, że wyraziłem się nie dostatecznie precyzyjnie. Bywa.

Michał z uk
poniedziałek, 10 maja 2021, 17:41

Niewątpliwie ah-64 jest świetna maszyna. Jednak blokady jakie zostawia dostawca dają do myślenia. Drogo, dobrze i mało (apache), czy taniej, dobrze i dużo (Mangusta czy turecki wariant). Ja się bym przechylał w stronę Wloch/Turcji niż USA.

Davien
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:12

Ale wiesz że Polska nie będzie walczyła z Kurdami czy Syryjskimi cywilami jak Turcja? Bo juz nawet Włochy buduja sobie nowy smigłowiec własnie w stylu Apache'a

Extern
wtorek, 11 maja 2021, 14:18

Apache strasznie drogi, więc kupimy go góra kilkanaście sztuk. To i tak nie zapewni nam efektu który potrzebujemy aby zneutralizować masowe użycie sił pancernych jakie nam grozi. A zresztą przy przeciwniku z dobrą OPL jakim niewątpliwie są Rosjanie i tak te śmigłowce trzeba będzie trzymać bardzo daleko od wroga. My jeśli już w ogóle potrzebujemy jakiś śmigłowiec szturmowy to bardziej coś prostszego i masowego do rozstrzeliwania z daleka pancernych, a nie aby próbować latać nad siłami przeciwnika. Coś w rodzaju"Bölkow Bo 105" jaki używają Niemcy na nasze potrzeby byłby chyba idealny. Chyba lepiej zainwestować już w lepszą rakietę aby odsunąć się od wroga, niż w lepszy śmigłowiec aby się do wroga móc zbliżyć.

fefe
środa, 12 maja 2021, 13:43

Z czym drogi? bo chyba nie w kupnie , AH weźmie chyba 16ppk viper 8 AH wyższa odporność balistyczna . AH jest najdroższy ale nie o 100% tylko 20% . Beż przesady to nie są jakieś dramatycznie większe pieniądze a śmigło robi wrażenie koks sprzęt

Extern
czwartek, 13 maja 2021, 11:43

Główne pytanie brzmi, po co nam jest taki sprzęt potrzebny? Trzeba je sobie zadać, przemyśleć i dopiero wtedy dobiera się maszynę do zadań. Przy naszym potencjalnym przeciwniku i tak nie wykorzystamy możliwości tych maszyn, a koszty utrzymania i skomplikowanie serwisu da nam w kość. 95% tego co potrzebujemy od śmigłowców możemy zrobić dużo taniej, np. uzbrojonym w rakiety przeciwpancerne BlackHawkiem z Mielca (choć pewno lepsza byłaby mniejsza maszyna). Też bym oczywiście chciał popatrzeć na Apache w naszych barwach, ale nie jest to akurat dla nas optymalny sprzęt patrząc na efekty jakich potrzebujemy.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:08

Extern, nie myl maszyn szturmowych ze smigłowcami wsparcia jak własnei BH który do podstawowych zadań dla maszyn szturmowych sie nie nadaje. I tak akurat dla nas Apache czy Viper są najlepszym wyborem (AW249 jeszcze nie istnieje)

Davien
środa, 12 maja 2021, 08:33

Śmigłowce szturmowe to nie tylko ataki na czołgi ale iwiele innych zadań. Jakos nikt nie rezygnuje z zakupu tych maszyn a nawet samiWłosi własnie maja zamiar zastapić Mangusty maszyna ala Apache.Nikt tez nie ma zamiaru bawić sie w twoje MBB Bo-105 jako maszyny do niszczenia czołgów,nawet ci twoi Niemcy, którzy tu maja Tigery.

Extern
środa, 12 maja 2021, 20:22

Tylko czy my bardziej potrzebujemy śmigłowców do zatrzymania pancernych, czy do tych twoich "innych zadań"? Bo jeśli do innych zadań to masz oczywiście rację, że kilkanaście Apaczów na które nas stać wtedy wystarczy.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:09

Własnei bardziej potzrebujemy maszyn szturmowych i przeciwczołgowych czyli własnei takiego Apache, Viper, AW249 czy w ostatecznosc Tiger.

biały
wtorek, 11 maja 2021, 10:28

tak i ile ich kupimy 20 sztuk , już chyba mieć więcej ale tańszych maszyn , a może zamiast tych 30-kilku sztuk f-35 kupimy 1 b-2 spirit , Tygrysy podczas 2 deklasowały rosyjskie maszyny ale widać nie tylko jakość ale i liczebność się liczy , dodatkowo bardzo ważna jest jakość serwisu i wysoki poziom sprawności floty , więc ja bym w kruku stawiał na Vipery

Davien
środa, 12 maja 2021, 08:29

Taak, wiec co kupisz 40 T129 a z pierwszej misji wróci ci połowa? Myslisz w ogóle? A co do Tygrysów to były gorsze od rosyjskich IS-122/IS-2 a liczebnośc w dzisiejszych czasach oznacza jedynie więcej celów dla przeciwnika majacego lepszy sprzęt.

Jestem za!
wtorek, 11 maja 2021, 17:38

Viper, viper!!!!!

Gnom
sobota, 15 maja 2021, 12:08

Nieśmiało przypomnę, że to tez oznaczenie kodowe jednej z wersji F-16. Zatem o co ci idzie? A poważniej, dlaczego ma to być śmigłowiec, którego ilość poza USA jest porównywalna z ilością W-3 poza granicami Polski? Zawsze chcecie aby był powszechnie używany.

Monkey
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:53

@Davien: I o tymże śmigłowcu (AW249) myślę:)

Peter
poniedziałek, 10 maja 2021, 16:15

Ciekawe tylko, czy wyrobili by się w terminie dostawy, czy też złapaliby poślizg, jak przy remoncie Anakond MW...

pancerwafel
poniedziałek, 10 maja 2021, 17:59

to robili z rozmyslem żeby sokoły wycofać z lini i kupic od nich nowe smigla

Davien
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:12

A po co mieli to robic jak wycofuja Sokoły dwoma słowami: wycofujemy wsparcie.

Gnom
niedziela, 16 maja 2021, 14:47

Może dlatego, ze był pewien okres w umowie w jakim musieli się wywiązać ze wsparcia W-3 bo inaczej zapłaciliby kary. A tak minęło 10 lat od sprzedaży i dopiero wiosną 2020 roku zaczęli grozić tego rodzaju działaniami. Nawet Rzeszów po sprzedaży amerykanom miał zobowiązanie do wsparcia eksploatacji wyrobów Mielca i Świdnika. Wywiązał się z tego ciekawie, podnosząc 3 krotnie ceny i praktycznie wstrzymując produkcję nowych i jakikolwiek rozwój, w tym zrywając uzgodnienia co do nowej przekładni głównej do W-3. Włosi też zapewne coś mieli i wyczekali władzę. Teraz nadszedł czas wymuszeń na Rządzie RP.

obiektywny
poniedziałek, 10 maja 2021, 14:23

mowisz zlom usmialem sie do lez , nasz sokol to nie ma zadnego podjazdu do tej maszyny , zarowno pod wzgledem przenoszenia uzbrojenia nawigacji jak i silnika i nikt nie bedzie go udoskonalal dla zakupu 4 szt bo pewnie tyle bedzie potrzeba , widac czlowieku nie masz zielonego pojecia ile kosztuje uruchomienie produkcji od nowa , nie majac gwarancji czy ktos bedzie chcial ten towar potem kupic

Stefan
poniedziałek, 10 maja 2021, 14:11

Kolejny raz kiedy chcemy kupować po kilka sztuk i wprowadzać kolejny model. Znowu drogo, nie rozwiązany problem dla wojska i bez pracy w przemyśle. Albo kupić kolejne AW 101 i walczyć o cenę i prace dla Łodzi, niestety będzie drogo, ale o tym trzeba było myśleć pierwszych sztuk. Albo zrobić przetarg na średnie śmigłowce typu BH lub AW 149, żeby miały odpowiedni udźwig i zasięg. Jak kupimy 3-6 eskadr dla MW i LWL to i cena będzie dobra, to i będzie praca dla Lodzi i zrobią wersje specjalne. AW 159 nie ma przyszłości, poza UK, gdzie je produkują. Marynarze albo używają morskich wariantów BH albo wieksze NH 90, Aw 101 albo Caracali ( np. Brazylia)

say69mat
poniedziałek, 10 maja 2021, 13:52

;))) Bele by latało i nie było pochodną W3W z jego dobrymi i słabymi stronami ;))) Tak na marginesie, proszę sobie wyobrazić poczciwą Anakądę dźwigającą jakąkolwiek kombinację uzbrojenia zintegrowaną z AW159 ;)))

ALF, miłośnik kotów
poniedziałek, 10 maja 2021, 13:43

Tylko AW101. Monotyp śmigłowcowy w MW RP. AW159 mimo swoich zalet i mniejszych kosztów eksploatacji to kolejny typ statku powietrznego w MW. Uproszczenie struktury i ograniczenie się do jednego modelu nowych śmigłowców przyniesie wymierne korzyści po stronie logistyki i szkolenia. Monotyp śmigłowców bazowania lądowego i morskiego to docelowo 12 do 16 egzemplarzy. I do tego stanu trzeba dążyć.

Boczek
poniedziałek, 10 maja 2021, 18:17

I jak z robisz dla nas z AW101 pokładowy?

Monkey
poniedziałek, 10 maja 2021, 22:05

@Boczek: Powiększając fregatę do rozmiarów niszczyciela:-))) Zresztą, przed wybuchem II wojny światowej w planach PMW było pozyskanie krążowników. Mozna tą "myśl" kontynuować:-)))

czytelnik D24
wtorek, 11 maja 2021, 18:51

Po co? Co to brakuje korwet które obsługują śmigłowce tej klasy? Nawet projekt Type 31 zakłada obsługę dwóch sztuk AW101 w wersji ZOP.

Monkey
wtorek, 11 maja 2021, 20:59

@czytelnik D24: Type 31 to fregata, a nie korweta. Żadna korweta nie jest w stanie obsłużyć AW101. Type 31 zakłada obsługę jednego AW101, nie dwóch. Na razie nasze największe okręty wojenne z jakimikolwiek zdolnościami bojowymi osiagają niecałe 4000 ton wyporności pełnej. Ślązak to dwukrotnie mniej, a Kaszub chyba trzykrotnie. Porównuję do typu 31. To jest jakieś 5700 ton wyporności. To spora róznica. Może dziś 5700 ton to już nie niszczyciel, ale daleko nie odbiega.

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 14:15

Type 31e w aktualnej formie to te facto patrolowiec oceaniczny. Okręt jest przewidziany tylko pod lądowanie AW101. Hangar jest przewidziany pod AW159 Wildcat.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 12 maja 2021, 10:34

Masz rację. Takie cuda jak dwa śmigłowce to w Burku. W przypadku Type 31 mimo, że to spory okręt jest abu, abu. Czyli obsługa lotnicza jednego AW101, abu jednego AW159, choć ten ostatni to mniejszy helikopter.

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 14:21

Hangar jest pod 2 AW159. Już A-200 ma hangar pod 2 Lynx'y lub jeden wielkości H225M/NH90. Z reguły przewiduje się 2 heli. Tylko jeden, to nadal duże prawdopodobieństwo utraty jednostki w czasie zwalczania OP.

Davien
środa, 12 maja 2021, 08:39

Monkey, klasyfikacja okretów to nie wypornośc ale wykonywane zadania. Niemcy zrobili sobie fregate patrolową majacą ponad 7000 ton i jakos nie kwalifikują jej jako niszczyciel. W USA miałeś Spruance i Ticonderogi na tym samym kadłubie i były to dwie rózne klasy . Burke i Tico to ponad 9000ton a pierwszy to niszczyciel,drugi krążownik.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 12 maja 2021, 14:44

Bez znaczenia Monkey ma rację. Takie cuda jak dwa śmigłowce to w Burku. W Type 31 jest abu, abu. Czyli abu obsługa lotnicza jednego AW101. Abu obsługa lotnicza AW159. Nie ma tak dobrze, żeby były tam dwa śmigłowce. Nawet mimo tego, że AW159 jest mniejszy.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:12

Chyzwar , nei pisałem słowa o smigłowcach pokładowych wiec o co ci własciwie chodzi??. Odniosłęm sie do klas okretów i pzrekonania Monkey że warunkuje ją wypornośc.

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 14:27

2 heli ma większość fregat na świecie. Na Type 31e są 2 organiczne AW159 - AW101 nie.

Aha
czwartek, 13 maja 2021, 11:16

Dokladnie tak, AW140/Type31 ma miejsce na jeden AW101 lub Seahawk lub jeden AW159 plus maly statek bezzalogowy, co mozna na stronie producenta przeczytac. Dwa helikoptery maja nie tylko "Burki", ale i wszystkie fregaty niemieckie, starsze dwa Lynxy a nowsze dwa NH90.

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 19:17

Od początku, AH140 to hangar dla AW159 i żadnego AW101. Dlatego mamy teraz w PL pikantną sytuację. Zamówiliśmy AW101 i szukamy pokładowego czyli AW159, bo w zaciszu gabinetów wybrano AH140, któremu AW101 do hangaru nie wchodzi.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 21 maja 2021, 14:07

W każdym miejscu gdzie sprawdzałem jest mowa o obsłudze lotniczej jednego śmigłowca.

Boczek
czwartek, 3 czerwca 2021, 09:03

To sprawdź jeszcze w requirements na Type31e jak jest zdefiniowany "ów mały bezzałogowy. To, że ma 57 mm nie znaczy, że nie może 127. Z VLS jest nieco gorzej, ale teoretycznie 4x8 jest możliwe a nie 12 CAMM, niestety przy rezygnacji z innych komponentów. P.S. każdy hangar, który przyjmuje klasę NH90/H225M ma miejsce na 2 Lynx/Wildcat - nawet jeżeli na waleta.

czytelnik D24
wtorek, 11 maja 2021, 23:43

Pisząc o Type 31 miałem na myśli fregatę - mój błąd.

Monkey
środa, 12 maja 2021, 22:08

@czytelnik D24: Spoks, po to jest forum, żeby wymieniać poglądy, czyz nie? :-)))

Frank
poniedziałek, 10 maja 2021, 13:29

Brać Wildcata głównie z uwagi na świetne radary o sensory, tylko niestety nie mamy pełnowartościowych nowoczesnych fregat rakietowych, co powoduje, że posiadanie takiego sprzętu nie jest do końca sensowne.

mc.
poniedziałek, 10 maja 2021, 13:17

Dwie strony medalu: 1/ "nie lubię" Firmy Leonardo, uważam że bardzo źle zrobiliśmy sprzedając doskonały zakład. 2/ Propozycja Leonardo ma sens. AW-101 stacjonujące na lądzie, służące głównie do misji SAR (zwłaszcza w ciężkich warunkach), ale z ewentualną możliwością (czyli szkoleniem) do misji bojowych. Natomiast AW-159 byłby "śmigłowcem pokładowym" z szerokim spektrum działań

czytelnik D24
poniedziałek, 10 maja 2021, 17:06

Dlaczego uważasz, że źle zrobiliśmy sprzedając zakład skoro alternatywą było ogłoszenie upadłości?

mc.
poniedziałek, 10 maja 2021, 17:28

Nigdy nie było takiej alternatywy. Zakład był DOCHODOWY. Jedyny problem jaki mieli to fakt że ich propozycję były "olewanie" przez wojsko i polityków. Podobnie było - jest z Łabędami.

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 14:44

Nie bądźmy sentymentalni. Zakład upadł(!), bo nie był zdolny do dalszej samodzielnej egzystencji, dlatego, że tak jak ty nie chciałeś kupować Polonezów i wyrobów z ZK - preferowałeś 15 letnie Golf,y czy magnetowidy z Japonii, tak i inni traktowali wyroby Świdnika.

JPC
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:20

PZL Swidnik ostatni raz był dochodowy przed 1989 rokiem, pózniej utrzymywali sie na powierzchni dzięki pracy jako poddostawca elementów strukturalnych dla dużych firm i rządowym dotacjom, produkcja śmigłowców przynosiła jedynie straty, jesli chodzi o jakość produktów dostarczanych MON to katastrofa... na 4 łopaty dostarczane MW do wymiany na W3 z reguły 3 wracały do producenta jako niespełniające norm odbioru wg warunków tegoż producenta

Gnom
wtorek, 11 maja 2021, 08:13

To był na plusie czy nie był, skoro utrzymywał się na powierzchni? To, że sam nie mógł inwestować to inna sprawa. Na świecie na takie inwestycje gwarancji udzielają rządy - a nasz co zrobił w tym czasie? Wiele firm utrzymuje się z dostarczania elementów. Świdnik akurat był udziałowcem przeboju w klasie 6-7 ton, czyli AW-139. Jego kadłub tam powstał w całości, a praw do czasu przejęcia Świdnika przez Włochów tez były w Świdniku.

Davien
środa, 12 maja 2021, 08:43

Gnomie, prawa do AW-139 należały do jego projektanta czyli Włochów anie Świdnika wiec juz nie sciemniaj. Świdnik opracował ten kadłub na zlecenie Włochów i wg ich wytycznych.

Gnom
czwartek, 13 maja 2021, 08:10

Pokop trochę głębiej. Sprawa praw własności w Europie, a i w Polsce, nie jest tak prosta jak w USA. Tam wszystko należy do firmy dla której pracujesz - tu niekoniecznie.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:15

Gnomie Świdnik robił kadłub na zamówienie i wg wytycznych Włochów i do nich należą wszelkie prawa do AW-139.

Gnom
wtorek, 18 maja 2021, 21:32

A coś sensownego oprócz twego oświadczenia, czyli tego co zwykle?

JPC
wtorek, 11 maja 2021, 23:16

utrzymywal sie na powierzchni czyli nie zbankrutowal bo byly minimalne dochody z ze struktur, ciche dotacje rzadowe i fakt ze nie odprowadzal skladek ZUS i nie płacił podatków wszystko do kupy pozwalało na egzystencje tej firmy która chybaodkad pamietam miała opnie czynnie realizującej program "rodzina na swoim"

czytelnik D24
wtorek, 11 maja 2021, 19:12

Firma nie ma się utrzymywać na powierzchni dla samego utrzymywania na powierzchni tylko ma generować dochód i za zarobione pieniądze się rozwijać.

Gnom
wtorek, 11 maja 2021, 22:09

No patrz, a jak to było dla przykładu z firmami francuskimi, czy włoskimi, jak Finnmeccanica? Włosi po aferach łapówkowych zmienili nazwy i zostali dofinansowani przez państwo, i jakiż to zysk netto w ostatnich 3-4 latach wygenerowało całe Leonardo (ujemny). Kto płaci za rozwój AW-249, czyżby Leonardo Helicopters? Bądź poważny, w tym biznesie bez wsparcia rządowego żadna firma w żadnym kraju nie przetrzyma, nawet w USA. Po to w USA jest właśnie FMS, bo to państwo amerykańskie zamawia sprzęt w firmach i im płaci, a problemem tegoż państwa jest odzyskanie tych pieniędzy od krajów którym dostarczają owe wyroby. Czasem przedpłata wynosi 100% (jak dla Słowacji, czy Bułgarii) a czasem 0% jak dla Izraela. Od tyle na temat wolnego rynku i realizacji dużych prac z z tzw. środków własnych w zakresie zbrojeń na świecie.

środa, 12 maja 2021, 09:38

Mielec mimo rządowych dotacji nadal "utrzymywał się na powierzchni". Co sprzedał za granicę?

Gnom
czwartek, 13 maja 2021, 08:09

Poszukaj zagrywek LM w Azji Płd Wschodniej i efektów offsetu na F-16. Dowiesz się, że gdy Mielec już parafował umowę na sprzedaż M-28 w pewnym kraju azjatyckim, natychmiast w sąsiednim kraju LM zaoferował ten sam produkt z Mielca w ramach offsetu znacznie taniej niż Mielec. Umowa z Mielcem została zerwana, Mielec został bez kasy. Drugi taki cyrk dotyczy zablokowania przez rząd z lat 2006-2007 sprzedaży M-28 do Iraku oraz wielomiesięcznej zwłoki w zakontraktowaniu M-28 dla Polski. Potem sprzedano Mielec amerykanom i natychmiast zawarto umowę na M-28 dla Polski wraz z ich modernizacją. Wiesz kto wtedy był premierem ? - prezesina Jarosław! Takiego podejścia państwa do swojej firmy nie wytrzymałaby żadna firma na świecie. Tyle w sprawie Mielca. I mała prośba - kultura wymaga aby się podpisać, choc tu i tak nie ma rejestracji.

JPC
środa, 12 maja 2021, 18:08

MW placila 300PLN za podkladke do autopilota M-28 wartą 1 USD - potrzeba więcej przykładów???

Gnom
czwartek, 13 maja 2021, 08:00

Przed czy po sprzedaży? Co po sprzedaży Rzeszowa przekładnie i silniki oraz ich obsługi i remonty wzrosły z dnia na dzień prawie trzykrotnie.

JPC
czwartek, 13 maja 2021, 19:29

przed - dokladnie w momencie gdy jeden bohaterski admiral wyciagał Mielec z bagna przeplacajac za M-28 jakies 3x w stosunku do cen rynkowych za podobnego typu płatowce.... zreszta całkowicie nienadające sie do zadan do jakich zostaly zakupione

mc.
czwartek, 13 maja 2021, 23:37

To o czym piszesz, czyli zapłacenie trzykrotnie wyższej ceny za M-28 nastąpiło po sprzedaży zakładu. Właściwie trudno mówić o "sprzedaży" ponieważ w halach stały 3 gotowe M-28, których MON nie chciał kupić. Kupił je po sprzedaży zakładu (właśnie przepłacając), co oznaczało że nie tylko nie dostaliśmy żadnych pieniędzy tylko im dopłaciliśmy.

JPC
piątek, 14 maja 2021, 14:14

alez oczywiscie ze przed bylo -to w roku zasadnicza cześć dostaw miała miejsce w roku 2002, kiedy przyjeto na stan MW bodajze 4 B1R i rok wczesniej 3

Davien
środa, 12 maja 2021, 08:47

Ok Gnomie, powiedzmy że nie sprzedalismy Świdnika Aguscie i co bys miał dziś? Nic, bo z produkcji samego kadłubka dla AW-139 by się nei utrzymali, o ile Włosi by tego w ogóle nei zabrali Poza tym Świdnik nic nie robił co by miało jakiekolwiek szanse nawet w Burkina Faso bo przestarzałe Sokoły przegrywałyby wszędzie własnie z AW-139. A jak zakład by sie nei rozwijał( bo i jak) to odstawałby coraz bardziej od standardów swiatowych i finał.

zzz
niedziela, 6 czerwca 2021, 07:16

O ile pamiętam to Włosi się chcieli początkowo wymienić akcjami i przejąć tylko część udziałów w Świdniku, ale rząd koniecznie chciał sprzedać całość...

Gnom
czwartek, 13 maja 2021, 07:59

Widzisz, o "tępa wyrocznio", nie idzie o to że sprzedaliśmy Świdnik, idzie o to jak go sprzedaliśmy. Nie zagwarantowaliśmy Państwu Polskiemu praw własności do wyrobów, które wytwarzał Świdnik, a które stanowiły podstawę wyposażenia SZ RP. Tu zresztą mają spory wpływ zaszłości ze sprzedażą Rzeszowa i Hydralu. W wielu takich przypadkach rząd zostawia sobie tzw. złotą akcję, która wymusza pewne działania na nowym właścicielu wynikające z istotnych interesów bezpieczeństwa państwa sprzedającego firmę. Właśnie ów przysłowiowy już polski kadłub AW-139 (o którym nie chciałeś słyszeć) i parę innych istotnych prac dla AW (w tym przyrządy montażowe - podstawa produkcji seryjnej w lotnictwie) pozwalały wymuszać na AW szereg istotnych ustępstw. Ale zapewne ktoś z władz zyskał na tym (a może jednak był na tyle głupi), że pomimo uwag wielu organów doradczych podczas "prywatyzacji PZL Świdnik" nic nie zostało uwzględnione. Czyli mnie, moich rodziców i innych podatników RP (wcześniej PRL), którzy łożyli na powstanie tej fabryki po prostu zwyczajnie okradziono.

mc.
czwartek, 13 maja 2021, 23:42

Dodałbym do tego jeszcze jedną rzecz (a może dwie): sprzedaliśmy zakład za ok. 360 mln pln, gdy w perspektywie był kontrakt na śmigłowce za 12 mld pln. Sprzedaliśmy zakład za trochę więcej niż polowa ich rocznych przychodów. No i ostatnie - Włosi obiecywali inwestycje na poziomie 2,4 mld pln. Gdzie one są ? Aaaa nie ma, bo nikt ich nie wpisał do umowy...

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:22

Panei mc, a co taki Świdnik z przestarzałym parkiem maszynowym i starym niezbyt udanym Sokołem mógłby zrobic? Bo nikt tam by nie produkował zwyciezcy przetargu zakłądając ze jeszcze by Świdnik istniał. Aha AW od razu po zakupie wpakował w ten zakład kupe kasy by unowoczesnić to co Swidnik nazywał parkeim maszynowym.

Gnom
niedziela, 16 maja 2021, 14:42

Po raz kolejny: gdyby nie sprzedano Świdnika i chciano rozwijać polski przemysł śmigłowcowy to właśnie w Świdniku zwycięzca w przetargu na 70 śmigłowców musiałby umieścić produkcje dla Polski, tam stowrzyc serwisowanie i włączyć Świdnik w swój łańcuch dostaw tak jak AH twierdzi, ze obiecało to rządowi w Łodzi. I byłoby to znacznie tańsze niż przetwarzanie rozbudowanego warsztatu remontowego jakim był wtedy WZL-1 do standardu fabryki śmigłowców i to z elementami biura konstrukcyjnego.

JPC
piątek, 14 maja 2021, 14:18

do tego nalezy doliczyc drugie tyle w formie zaległości wobec skarbu państwa jakie miał zakład a zostały uregulowane przez nowego właściciela, czyli w sumie ok mln USD, biorac pod uwage stan zakładu w momencie sprzedazy to powiedział bym ani duzo ani mało. Ajak sam zauwazyles pretensje jako wyborcy mozemy miec sami do siebie - trudno winic AW ze wykorzystało niekompetencje sprzedających. Nastepnym razem nalezy sie troche dluzej zastanowic przed postawieniem krzyzyka przy urnie...

czytelnik D24
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:15

Skoro ich propozycje były olewane przez potencjalne największego klienta to w jaki sposób byli zakładam dochodowym oferując przestarzałe produkty? Dochodowego zakładu nikt nie sprzedaje.

Davien
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:13

Czyli nie był dochodowy jak nie mógł nic sprzedawać. A czesci dla Włoch to za mało by sie utrzymał.

rmarcin555
poniedziałek, 10 maja 2021, 18:56

@mc. Firma nie miała pieniędzy na rozwój. Nie miała też wartościowego produktu. Ile można o tym pisać. Dorośnijcie ludzie.

Extern
wtorek, 11 maja 2021, 14:22

Produkt miała, tuż przed przejęciem opracowali przecież SW-4, a więc i na rozwój skądś chyba mieli? Więc to może ty się zastanów.

środa, 12 maja 2021, 09:39

Skończyli opracowywać? Sprzedali coś? Czy "opracowywali" by go do końca świata?

Extern
środa, 12 maja 2021, 20:28

No przecież SW4 wszedł do służby i do dziś lata w WP, więc skończyli. A sam fakt ukończenia nowego śmigłowca tuż przed sprzedażą fabryki chyba jednak świadczy o tym że środki na rozwój jednak były i fabryka miała potencjał rozwojowy, wbrew temu co dziś niektórzy twierdzą.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:23

Extern i nikt tego SW-4 poza Polską nei kupił, a i w Polsce to zaledwie 40 sztuk.

JPC
piątek, 14 maja 2021, 14:20

Tak wszedł do służby, ale z tym lataniem to jest różnie - jak cieplo to tylko solo i bez wszystkiego co sie da odkręcic od śmigłowca nie narażając bezpieczeństwa....

mc.
wtorek, 11 maja 2021, 09:32

Do Panów (Pań): JPC, czytelnik 24, Davien, rmarcin555 - Ok. 35 proc. produkcji PZL Świdnik to kontrakty dla AgustyWestland. Za 87 proc. akcji PZL-Świdnik włoski koncern zapłacił ok. 339 mln zł. Tymczasem roczny przychód spółki w 2008 r. wyniósł ponad 595 mln zł, a zysk netto ok. 4 mln zł. Zgadzam się częściowo tylko z ostatnim postem "Firma nie miała pieniędzy na rozwój", ale rozwój tej firmy zależał tylko i wyłącznie od głównego odbiorcy - Państwa Polskiego. Jeżeli uważacie że to "za mało", to pytam się dlaczego HSW wszyscy chwalą ? przecież ich rozwój też zależał od decyzji Państwa Polskiego. Gdyby jeszcze rok wstrzymano się od decyzji o zakupie Krabów tego zakładu już by nie było.

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 14:49

Przychód nikogo nie n interesuje. Przychód prze jakich stratach? Netto, czyli dochód , to był plus czy minus? Jakie były wyniki w poprzednich latach?

Davien
środa, 12 maja 2021, 08:55

Panie mc, po pierwsze z samych tych kontraktów zakład by się nei utrzymał a brak pieniedzy na rozwój oznacza ze zostajesz z tyłu coraz bardziej. Polska nie zamawiała w Swidniku, bo niby co?? Przestarzałe Sokoły, bo sam Świdnik uwalił jakiekolwiek ich wersje rozwojowe i to zanim sprzedano go Włochom? Czy SW-4 których nikt poza Poska nie kupił, a my mieliśmy ich juz dosyc? A HSW to nie tylko Krab, ale i Rak, i inne systemy uzbrojenia czy maszyny inzynieryjne.

rmarcin555
wtorek, 11 maja 2021, 15:06

@mc. Wyszukaj sobie jakieś dane na temat kosztów rozwoju śmigłowca. Jakieś proste przejście z jednej generacji w drugą, w ramach tej samej rodziny. Jest kilka firm. Dodaj do tego brak kadry, a może wreszcie zacznie coś do Ciebie docierać. Ewidentnie nie rozumiesz też czym jest przychód/dochód/zysk.

mc.
wtorek, 11 maja 2021, 23:07

W USA koszt rozwoju nowej broni ponosi Państwo. Podobnie jest w krajach "Zachodniej Europy". Przypomnij sobie jaką dotację od UE dostało konsorcjum francusko-niemieckie na przygotowanie koncepcji nowego czołgu. To tylko u nas "Dzieci Balcerowicza" opowiadają bajki, że zakład musi sam sfinansować rozwój itd. A co do hasła: "brak kadry" to jest to fakt ale po roku 2010. Zniszczono cały dorobek tego zakładu, zwolniono większość doświadczonej kadry. Podobnie było w PZL Okęcie, podobnie było...

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:28

Nie, w USa to państwo składa zamówienie do firm na opracowanie nowej technologi czy sprzętu, di daje na to fundusze. Ale te firmy muszą byc w stanei coś takeigo zrobić, a Świdnik nei był w stanie, jak nawet sami zarzucili wersje rozwojowe Sokoła bedąc ciągle finansowani przez rząd.

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 14:56

Tak, ale tylko kiedy jest to na zamówienie państwa. Inaczej nie. Tyle że USA ma swoją specyfikę jako wiodące mocarstwo. W innych krajach już tak nie jest - np. UK i Niemcy, chyba, że chodzi o duże projekty lotnicze na zamówienie państwa, jak w Niemczech TLVS. Dla odmiany F125 TKMS musiał rozwinąć sam.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:33

Nie sam ale z Lurssenem zawiązał konsorcjum ARGE F-125

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 13:16

Czy Bundesrepublika była w tym konsorcjum? Nie. Czy Luerssen jest firmą państwową? Nie, jest jeszcze bardziej prywatny niż TKMS, bowiem jest własnością braci Luerssen. Przemysł sam wszystko finansował. Ponadto Luerssen bierze zawsze w tym udział jako nosiwoda, w celu zachowania zdolności na tym poziomie w kilku stoczniach. Czy kiedykolwiek pytałeś jaki jest udział IP Luerssen'a w naszym G/S i ich udział w tych ciągle jeszcze otwartych 6-7 licencjach? Nie, bo liderem i właścicielem know-how jest TKMS. Ale zagadnąłeś temat ARGE, co jest niemiecką specjalnością, bo robią to wszędzie "co 5 minut" - tu po to, aby u zbrojeniowego koryta było wielu - i z powodów finansowych i szerokiego zachowania zdolności. Życzyłbym sobie, aby nasze okręty były realizowane w systemie ARGE i żeby Niemcy mogli nam pokazać jak to się robi - bo to byłoby chyba najważniejsze w całym projekcie. Obnażyłoby przede wszystkim aktualny system "rodzina na swoim", a szczególnie te masy nieuków na stanowiskach.

Aha
czwartek, 13 maja 2021, 11:20

Nie tylko to konsorcjum, ktore mam nadzieje sie rozleci, ale i wiele(prawie wszystkie duze projekty) innych dostawalo i dostaje kase mniej lub bardziej legalnie.

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 13:25

Rozleci? Zostanie rozwiązane jak zawsze - co już trwa. Masz nowe ARGE - K130 na 5 nowych korwet. Nie inaczej będzie pewnie z F126, bowiem wszystko rozgrywa się w Niemczech i aktualnie definiowana F127 będzie też za 10-12 lat budowana przez ARGE.

Mały Joe
poniedziałek, 10 maja 2021, 12:32

Na drugim zdjęciu to nie Wildcat tylko zwykły Lynx XZ731/311 na targach w Farnborough w 2016r.

Tommygun
poniedziałek, 10 maja 2021, 15:08

Zgadza się. Na pierwszy rzut oka widać po obłej belce ogonowej.

Fantasta
poniedziałek, 10 maja 2021, 12:18

Można też pomyśleć o kilkunastu dla artylerii i wsparcia BZmech i KPow, jako oczy i uszy

Olo
poniedziałek, 10 maja 2021, 15:36

A nie lepiej od razu kupic kilkaset albo z kilkatysiecy?

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 10 maja 2021, 11:57

Jeśli chodzi o Wildcaty jak najbardziej tak.

Ryszard 56
poniedziałek, 10 maja 2021, 11:56

ciekawe

patrzacy na oko
poniedziałek, 10 maja 2021, 11:37

Kolejny złom, którego praktycznie nikt nie używa. Można wznowić produkcję Sokoła w wersji morskiej tylko trzeba chcieć dbać o polski przemysł a nie wspierać zagraniczne firmy za miliardy.

Boczek
poniedziałek, 10 maja 2021, 18:18

Nikt? Fascynujące.

7plmb
poniedziałek, 10 maja 2021, 16:33

Powiadasz.. Wznowić Sokoła.Tylko żeby ten Sokół mógł coś zabrać to by trzeba dać mu nowe mutory.Jak dasz nowe mutory to trza inszą przekładnię.I tak w kółko..bez sensu.

dobryl
poniedziałek, 10 maja 2021, 16:06

Bełkoczesz. Prawa do produkcji Sokoła ma właśnie producent Wildcata. Poczytaj trochę zanim zaczniesz wypisywać dyrdymały.

miras
poniedziałek, 10 maja 2021, 15:30

Sokół... Kolejny złom którego nikt nie używa

Norbert
poniedziałek, 10 maja 2021, 15:26

Sokół to dopiero perspektywa na najbliższe 30 lat. Dobrze posłuchać internetowego speca, co się zna i wie, co i jak!

Darek
poniedziałek, 10 maja 2021, 15:17

Jaki złom? A tym bardziej jakiego Sokoła???

Michał
poniedziałek, 10 maja 2021, 15:00

Nie było i nie ma Sokoła w wersji morskiej.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 10 maja 2021, 14:56

To niby jak wyobrażasz sobie wznawianie produkcji Sokoła w wersji morskiej, skoro Sokół jest obecnie własnością tego samego Leonardo, które robi Wildcata? Poza tym co robił Sokół w wersji morskiej? Miał aparaturę do wykrywania OP i był uzbrojony w torpedy do ich zwalczania? Owszem, miał być W-3U-1 Aligator. Tylko, że go nie było. I raczej nie widzę takiej możliwości żeby Leonardo, które nie jest zainteresowane produkcją już powstałych W-3 chciało teraz rozwijać ten projekt, skoro produkuje AW159.

R
poniedziałek, 10 maja 2021, 14:54

Sokol w wersji mosrskiej? Co to takiego?

Monkey
poniedziałek, 10 maja 2021, 23:49

@R: Był projekt Sęp w wersji ze składanymi łopatami wirnika. Jeszcze przed przejęciem przez Leonardo zakładów w Świdniku. Niestety, jak to u nas, na projekcie sie skonczyło, bo oczywiście nie wystarczyło pieniędzy.

Tja
czwartek, 13 maja 2021, 11:25

Same skladane lopaty nie robia z helikoptera maszyny pokladowej, ze o ZOP nie wspomne. Na dodatek nie wyobrazam sobie Sokola vel Sepa z jego silnikami vel slabnikami, jako maszyny pokladowej ZOP z cala aparatura, latajacego nad morzem. Przeciez nikt powazny nie wydalby zezwolenia dla takiego cudaka.

abra kadabra
poniedziałek, 10 maja 2021, 22:24

Był taki na rysunkach/zdjęciach/wizualizacjach. Wojsko nie przejawiało nim zainteresowania.

R
wtorek, 11 maja 2021, 10:03

To wiem, ale nie wiem czy autor postu powyzej to wie.

Monkey
wtorek, 11 maja 2021, 21:02

@R: To fakt, wojsko nie przejawiało zainteresowania. I dlatego nie było finansowania, więc nie napisałem tu nieprawdy. Poszukaj, łatwo noe jest, ale znajdziesz.

środa, 12 maja 2021, 09:44

Co z tego że był projekt? Papier wszystko przyjmie.

Stefan
poniedziałek, 10 maja 2021, 14:00

Sokół nie jest produkowany przez polskie zakłady. Świdnik to grupa Leonardo. Ani Włochom ani wojsku nie opłaca się uruchamiać produkcji i kupować. To stara przestarzała konstrukcja. Włochom nie opłaca, się uruchamiać produkcji bo wolą nowoczesne silniki i nie prosić się Amerykanów o produkcje. Mają swoje projekty produkowane w dużych ilościach ( niższe ceny u dostawców) i nowoczesne silniki. Wojsko specjalnie teraz zrobiło zapasy do Sokoła bo produkcja jest zamykana. Po wyczerpaniu zapasów będzie trzeba kanibalizować a później kupić coś nowego np. H 145.

Davien
poniedziałek, 10 maja 2021, 17:23

Stefan, a na jakich niby silnikach lata Wildcat jak nie na amerykańskich?

say69mat
wtorek, 11 maja 2021, 08:05

Silniki pochodzą z prototypu ... RAH66 Comanche.

Stefan
poniedziałek, 10 maja 2021, 21:04

Davien, pisałem o silnikach dla Sokola. Amerykanie chcą zamknąć ten temat w Rzeszowie. I nie będą się bawili w kilka silnikow raz na parę lat.

Davien
wtorek, 11 maja 2021, 07:39

Jak na razie Rzeszów produkuje te antyczne PZL-10, nawet je rozwijał( nowy FADEC, lepsze materiały) A Leonardo silniki w Sokole jakby chciało dawno mogło zmienić, chocby na kanadyjskei PT-6C jak nie chcą z USA. Aha Świdnik to Polskie zakłady z większosciowym zagranicznym włascicielem. Podobnie PZL Rzeszów to ciągle Polskei zakłady z zagranicznym włascicielem.

JPC
wtorek, 11 maja 2021, 23:29

jesli PZL-10 jest antyczny to PT-6 jest prehistoryczny - elektroniczne sterowanie (co prawda analogowe) i pełna automatyke TWD-10/PZL-10 mial od urodzenia, przy nim PT-6 ze swoim manualnym systemem sterowania to szczyt technologicznego prostactwa - dopiero niedawno P&W zdecydowal sie dołożyć FADEC tylko dlatego ze grozilo im ze silnik przestanie sie sprzedawac... Aha - zarówno Świdnik jak i Rzeszów są polskimi oddziałami zagranicznych firm, PZL w nazwie zostawiono tylko po to aby ulatwić wywieranie presji na dygnitarzy rzadu RP - taki trick socjotechniczny...

Gnom
środa, 12 maja 2021, 13:40

W Rzeszowie już nie - to dziś PW Rzeszów.

JPC
środa, 12 maja 2021, 18:10

i Wrocław równiez - czyli UTC sie okopuje na swoim a LM i AW maja opcję na szybką wyprowadzke

Gnom
czwartek, 13 maja 2021, 07:49

Jeżeli już to najwyżej LM. AW (a właściwie LDH) to gdyby nie związki we Włoszech i WLK. Brytanii przeniosłoby tu jeszcze więcej produkcji, bo im to się po prostu opłaca, szczególnie po wyjściu GB z EU. Popatrz jak pod pozorem polonizacji AW-139 kombinują jak przenieść linię montażu ostatecznego, tak by zostały tylko ta w USA i europejska w Świdniku.

JPC
czwartek, 13 maja 2021, 19:37

Logiczne podejście, nie ma co komentować.

Boczek
poniedziałek, 10 maja 2021, 18:24

Brytyjsko-amerykańskich?

Davien
wtorek, 11 maja 2021, 07:35

Na jedno wychodzi, dalej USA decyduje komu je sprzedać, patrz problemy Turcji z T129.

Boczek
czwartek, 13 maja 2021, 14:59

Jak i UK. Co nawiasem mówiąc zawsze tłumaczę zwolennikom składaków - jak A26 - tu wystarczy jeden z 5 kluczowych i jesteś uziemiony.

jurgen
poniedziałek, 10 maja 2021, 10:58

nie jest zły ... ale Seahawk lepszy i można go składać z amerykańskich części w Mielcu, bo to żadna filozofia dla Mielca

Rafał
poniedziałek, 10 maja 2021, 16:16

Sea Hawk przekracza limit 6,5 tony o jakieś 300 kilo, coś by musieli z niego wywalić by wygrał, Wildcat waży około 6,1 tony, więc się mieści, takie ma wymagania MON.

Davien
piątek, 14 maja 2021, 17:54

Sh-60 ma MTOW ponad 10 ton wiec może nie podawaj wagi pustej maszyny, ok.

Boczek
sobota, 15 maja 2021, 13:27

On nie wie, że te limity definiuje pokład, a przede wszystkim jego wytrzymałość kiedy heli spada.

Davien
poniedziałek, 10 maja 2021, 15:32

Nie mozna bo Mielec nie ma do tego prawa. Chcesz Seahawka to wyłacznie przez FMS z USA.

biały
poniedziałek, 10 maja 2021, 17:35

ale za to 60 ma wiele zalet , zacznijmy że lata ich kilkaset sztuk , jest sprawdzony , ma szeroki zakres uzbrojenia a przez fakt że jest ich tak dużo to przez wiele wiele lat będzie do niego serwis i produkcja podzespołów

Davien
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:15

Co nie zmienia faktu że można je dostac wyłacznie przez FMS a nie montaz w Mielcu. Do tego jest "nieco" cięzszy niz te 6,5 tony.

jurgen
wtorek, 11 maja 2021, 14:10

jeśli MON da warunek, że SH mają byc montowane w PL, to LM je przyniesie w zębach do Mielca, jeśli tylko na tym zarobi - podobnie ja w Grecji są modernizowane niby przez LM, ale de facto w Grecji i przez grecką firmę

Davien
środa, 12 maja 2021, 09:03

Nic z tego, nikt nie dostał takiej zgody poza Japonią, ale oni sa wyjatkowi. Mielec nie ma prawa dotykac sie do niczego co wymaga zgody Kongresu wiec .... Seahawka mozesz miec wyłacznie przez FMS z zakładów w Stratford. A co do modernizacji F-16 w Grecji, to nie dość ze wychodzi im drozej niż w USA to jeszcze mają problemy nigdzie indziej nie wystepujace:)

Oba Ma
środa, 12 maja 2021, 17:15

W Grecji maja ogólnie problemy, które nigdzie indziej nie występują lub tylko sporadycznie :)

R
poniedziałek, 10 maja 2021, 14:55

Nie nie mozna.

say69mat
poniedziałek, 10 maja 2021, 14:11

Zrozum, że niektóre kwestie są nie do przeskoczenia przez chłopaków z Klonowej. Taka ciekawostka AW159 dysponuje zespołem napędowym zaprojektowanym i wykorzystanym w projekcie RAH66 Comanche.

jurgen
wtorek, 11 maja 2021, 10:20

6 maja w zakładach firmy Aeroservices znajdujących się w greckim mieście Megara odbyła się uroczystość przekazania lotnictwu morskiemu Grecji pierwszego zmodernizowanego egzemplarza wielozadaniowego śmigłowca pokładowego SH-60B Seahawk. Łącznie proces modernizacji przejdzie jedenaście śmigłowców - głównym realizatorem umowy jest korporacja Lockheed Martin, która zleciła prace specjalistom w Grecji"

Davien
środa, 12 maja 2021, 09:08

Po pierwsze to nie produkcja a prosta modernizacja, po drugie Grecy nie maja Seahawków ale specjalnie dla nic powstałą wersje S-70B-6 Aegean Hawk bazujaca na tajwańskim S-70C(M). po tzrecie wszystkie te maszyny MUSIELI kupic w USA przez FMS.

jurgen
wtorek, 11 maja 2021, 10:19

6 maja w zakładach firmy Aeroservices znajdujących się w greckim mieście Megara odbyła się uroczystość przekazania lotnictwu morskiemu Grecji pierwszego zmodernizowanego egzemplarza wielozadaniowego śmigłowca pokładowego SH-60B Seahawk. Łącznie proces modernizacji przejdzie jedenaście śmigłowców - głównym realizatorem umowy jest korporacja Lockheed Martin, która zleciła prace specjalistom w Grecji"

Davien
środa, 12 maja 2021, 09:09

Grecja nie ma ani jednego SH-60B, ma 11 S-70B-6 Aegean Hawk.

kot
poniedziałek, 10 maja 2021, 14:01

Sea Hawk jest za ciężki.

Tweets Defence24