Reklama

Koreańskie odrzutowce dla sił powietrznych USA

25 marca 2020, 09:26
7495943932_c8d891da5f_c
T-50B. Fot. John 5199 (CC BY 2.0)

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych a dokładnie Dowództwo Lotnictwa Bojowego poinformowało o zamiarze wyleasingowania od czterech do ośmiu „zaawansowanych samolotów szkolnych”. Nie byłoby w tym nic dziwnego biorąc pod uwagę, że w ramach programu samolotu szkolnego T-X ma zostać zakupionych między 351 a 475 samolotów szkolnych T-7A Red Hawk. Ciekawostka polega jednak na tym, że w tym przypadku będzie chodziło prawdopodobnie o zupełnie inną konstrukcję…

Niewielka liczba „zaawansowanych samolotów szkolnych” nie będzie się wliczała do grona wybranych niedawno w przetargu T-7A Red Hawk. O maszyny te, którym nadano na razie oznaczenie F/T-7X, wysłano bowiem zapytanie do Hillwood Aviation, firmy była dotąd przedstawicielem Korean Aerospace Industries (KAI) w programie T-X. Koreańczycy oferowali w nim konkurenta zwycięskiej propozycji Boeinga i Saaba -  KAI T-50 Golden Eagle. Maszynę znaną także w Polsce, gdzie - również bezskutecznie - konkurowała z wybranymi ostatecznie M-346 Master.

F/T-7X będą służyły m.in. do nauki specyfiki walki powietrznej w ramach programu Reforge proof of concept (RFX). W jego ramach nowe samoloty będą operowały z bazy Langley w Wirginii, w której bazują obecnie dwa dywizjony F-22A Raptor (27. i 94.), które tworzą 1. Skrzydło Myśliwskie wraz z 71. Dywizjonem Myśliwsko-treningowym wyposażonym w przestarzałe T-38A Talon. Program ma jednak na celu przede wszystkim eksperymentalne sprawdzenie czy nowoczesny samolot szkolny będzie mógł zostać zastosowany do szerszego zakresu zadań szkolnych i trenigowych niż stare Talony, tak aby można było za ich pomocą w większym stopniu ograniczać zużycie prawdziwych myśliwców i oszczędzić koszty na ich drogich godzinach lotu. Ma też pomóc określić jakie ewentualne poprawki w ich projekcie trzeba wprowadzić, aby było to możliwe w maksymalnym możliwym stopniu.

Program ma potrwać pięć lat, w czasie których wydzierżawione samoloty mają wylatywać rocznie łącznie 4,5 tys. godzin w ramach 3 tys. lotów. Wypracowane w ten sposób rozwiązania mają zostać potem praktycznie zastosowane na T-7A Red Hawk, których produkcja dopiero się rozpoczęła, a pierwsze z nich mają wejść do służby w szkoleniu dopiero w roku około roku 2024. Program ma też zaowocować nauka i wypracowaniem taktyki użycia zaawansowanych samolotów szkolnych, zanim pojawią się Red Hawki.

image
T-7A Red Hawk. Fot. Robert Sullivan (Public Domain)

Najwyraźniej T-50 Golden Eagle został uznany za maszynę najbardziej podobną do T-7A Red Hawk, a przynajmniej do ostatecznego kształtu jaki ten (dopieszczany nadal projektowo i technicznie) samolot ma uzyskać. Hillwood Aviation, a wraz z nim KAI zostały uznane za jedyny podmiot, który może zapewnić samolot z aktywnym radarem zdolnym do wykrywania celu wielkości myśliwca z co najmniej 32 kilometrów (20 mil) lub z możliwością instalacji takiego urządzenia bez opóźnień i ryzyka technicznego. Ma to też być jedyna obecnie „dostępna” maszyna szkolna zdolna do osiągania prędkości 2000 km/h w czasie prowadzenia treningu w zakresie walki (według oficjalnie podawanych parametrów T-50 osiąga odrobinę mniej – 1837 mm/h).

Wszystko to oznacza, że niedawny konkurent w programie T-X przetrze szlak ostatecznemu zwycięzcy konkursu. Wydaje się też, że decyzja USAF wskazuje, kto w tym postępowaniu zdobył drugie miejsce. Tym razem, co rzadko się zdarza w przetargach na uzbrojenie, nawet "srebrny medal" okazuje się w jakimś stopniu zyskowny. Szczególnie, że fakt używania nawet niewielkiej liczby T-50 przez prestiżowego klienta jakim są Amerykanie może utorować tej konstrukcji drogę do kolejnych zamówień eksportowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
Szarik
czwartek, 26 marca 2020, 16:27

T-7A Red Hawk w wersji jednomiejscowej czyli myśliwskiej ,mógłby być idealnym samolotem obrony powietrznej naszego kraju ! Jego zalety to niska cena , prostota konstrukcji , prostota obsługi ,duża prędkość , zdolność do startu z DOL , niskie koszty eksploatacji , zdolność do manewrowej walki powietrznej . Samolot będzie przenosił niewielkie ilości uzbrojenia i będzie miał słaby radar , ale ma działać na terenie kraju , uzyskując wszystkie informacje od systemu OPL. Sensowny będzie zakup pewnej ilości tych samolotów w wersji bojowej , jako uzupełnienie F-16 i F-35.

Davien
czwartek, 26 marca 2020, 21:14

Nie istnieje inna wersja T-7A Red Hawk jak tylko zwykła szkolno-treningowa bez uzbrojenia i tyle z twoich marzeń.

Ustawiator
czwartek, 26 marca 2020, 14:20

Za masterami poszła prowizja Uzgodnienia zabrały ponad rok Wykorzystano Dęblin to tej SZARADY no to teraz mamy CACY BACY

ANDY
czwartek, 26 marca 2020, 11:53

zakup przez nas M-ów bez uzbrojenia i w dodatku całkowicie w półki ... to skandal (jeszcze to kupowanie na raty po kilka sztuk to pokaz amatorszczyzny ze strony naszych zamawiaczy ...- albo wysokiego standardu oferty włoskich "poligonów " z siedzibą w sąsiednim alpejskim kraju ...) mając oferty współpracy technologicznej i przemysłowej od Czechów i Koreańczyków przy produkcji sprzętu szkolno-bojowego wybieramy gołego gotowca i bulimy za niego jak za zboże ... - może obecna sytuacja oświeci ludzi odpowiedzialnych za zakupy (którzy powinni być objęci szczególnym nadzorem kontrwywiadowczym) że pieniądze na zakup tychże nie biorą się z powietrza tylko naród musi na nie ciężko harować i wydawanie potężnej kasy szczególnie na sprzęt nie mający bezpośredniego zastosowania bojowego powinien uwzględniać szczególnie całościowy koszt tej "imprezy" ...

Siwy
środa, 25 marca 2020, 21:31

T-50 ze swoim potencjałem rozwojowym, parametrami technicznymi i możliwością wykorzystania bojowego byłby dla nas lepszym wyborem.

say69mat
czwartek, 26 marca 2020, 09:12

Zgoda, tym bardziej, że ntp. odpowiednik naszych Bielików, izraelskie M346 Lavi zostały doposażone w awionikę made in Israel oraz uzbrojone. Czy nasze M346 dysponują - bodaj - zintegrowaną stacją radiolokacyjną???

Davien
czwartek, 26 marca 2020, 21:22

Izraelskie M-346 nie sa uzbrojone, moga jedynie przenosic uzbrojenie szkolne

Gnom
czwartek, 26 marca 2020, 13:06

Nasze też mają taką awionikę, ta samą, tyle, że wszyscy udają że to włoska.

Davien
czwartek, 26 marca 2020, 21:20

To moze jakeis dowody w końcu na to panie Gnom przedstaw? Bo awionika miała byc z Zach Europy i USA.

Darek S.
czwartek, 26 marca 2020, 02:36

Też tak uważam

Dred
czwartek, 26 marca 2020, 01:20

No niestety, ale tow. Siemoniak go nie wybrał, wolał nieuzbrojone Mastery...

Navigator
środa, 25 marca 2020, 18:44

Red Hawk piękny samolot szkoleniowy

yogi
środa, 25 marca 2020, 16:09

PZL M28 tez mieli amerykanie i co z tego wyszło

środa, 25 marca 2020, 19:33

Ano wyszło to, że podpisaliśmy kontrakt na Caracale i Amerykanie wycofali się z zakupu M-28

Gnom
środa, 25 marca 2020, 22:22

Ano zrobili sobie swoja Cessnę, która kopiuje pomysł M-28 (a właściwie AN-28). To po cholerę im coś z sowieckimi korzeniami.

-CB-
czwartek, 26 marca 2020, 01:01

Właściwie to nawet An-14. A któraż to Cessna jest kopią M-28?

Davien
czwartek, 26 marca 2020, 00:11

Panie Gnom, po pierwsze Cessna 408 nie ma nic wspólnego z M 28, nawet firma dla której powstaje nie uzywała zadnego M-28 po drugie nawet nie przypomina za bardzo Skytrucka a po trzecie to czysto cywilna maszyna powstająca dla FedEX który wymagania określałna podstawie ATR-42 i Cessny 208.

Gnom
czwartek, 26 marca 2020, 13:09

Szczególnie oryginalnym, własnym rozwiązaniem jest sposób organizacji podwozia i zastrzałów. Fakt, właśnie go wymyślono. Zacznij myśleć, a nie przesyłać dalej wyczytane w prasie "fakty". Wtedy może faktycznie da się z tobą dyskutować. A nawiasem mówiąc M-28 to też cywilna maszyna, tyle że używana w niektórych SZ.

Davien
piątek, 27 marca 2020, 11:20

A co do zastrzałów czy podwozia panei Gnom to polecam zapoznaniesie z licznymi wcześniej powstałymi Cessnami czy inymimaszynami a nie wypisywanie dziwnych teorii spiskowych:)

ryba
środa, 25 marca 2020, 22:01

a my robimy jeszcze te M 28? bo cos cisza a na esant czy mniejszy transport sie nadaja

Polak
środa, 25 marca 2020, 14:30

Mastery/Bieliki w roli samolotu pola walki Polsce by się przydały

say69mat
czwartek, 26 marca 2020, 09:50

Podobnie jak idea wykorzystania M18 Dromader w wersji CAS. Na wyposażeniu komponentu lotniczego wojsk obrony terytorialnej. Tak na marginesie, jak wygląda relacja koszt/efekt ntp. doposażenia posiadanych M346 do standardu samolotu wsparcia??? Czyli integracja awioniki, systemów samoobrony, dopancerzenia kabiny, integracji uzbrojenia. W odniesieniu do zakupienia maszyn zaprojektowanych do pełnienia roli samolotu CAS. Czyli samolotu krótkiego startu i lądowania, przystosowanego do operowania z przygodnych lądowisk. Samolotu o obniżonej sygnaturze termicznej emisji gazów wylotowych z silników, itp itd.

Marek
czwartek, 26 marca 2020, 09:03

Syryjczycy ostatnio używali podobnego tam gdzie nie potrzeba. Nie najlepiej się to skończyło niestety.

Pawel
środa, 25 marca 2020, 12:33

Benchmarking i tyle....(samoloty kupione do celow re-evaluacji czyli porownawczych- kiedys to okreslalo sie szpiegostwem przemyslowym)

Gnom
środa, 25 marca 2020, 22:24

Co maja szpiegować jak od początku ten samolot kontrolują. To produkt LM w kooperacji z KAI, choć oficjalnie to produkt KAI w kooperacji z LM. Płatowiec trochę koreański, ale elementy krytyczne z USA, silnik z USA. Wyposażenie z USA z elementami koreańskimi, powoli koreanizowane. Tak przynajmniej wyszło jak chcieli go nam sprzedać. To po co jankesi mają szpiegować.

Marek
czwartek, 26 marca 2020, 09:04

No dokładnie. Mało tego. Przy okazji przykręcili Koreańczykom "co nieco" z radarem.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama