Siły zbrojne

Koreańskie odrzutowce dla sił powietrznych USA

T-50B. Fot. John 5199 (CC BY 2.0)
T-50B. Fot. John 5199 (CC BY 2.0)

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych a dokładnie Dowództwo Lotnictwa Bojowego poinformowało o zamiarze wyleasingowania od czterech do ośmiu „zaawansowanych samolotów szkolnych”. Nie byłoby w tym nic dziwnego biorąc pod uwagę, że w ramach programu samolotu szkolnego T-X ma zostać zakupionych między 351 a 475 samolotów szkolnych T-7A Red Hawk. Ciekawostka polega jednak na tym, że w tym przypadku będzie chodziło prawdopodobnie o zupełnie inną konstrukcję…

Niewielka liczba „zaawansowanych samolotów szkolnych” nie będzie się wliczała do grona wybranych niedawno w przetargu T-7A Red Hawk. O maszyny te, którym nadano na razie oznaczenie F/T-7X, wysłano bowiem zapytanie do Hillwood Aviation, firmy była dotąd przedstawicielem Korean Aerospace Industries (KAI) w programie T-X. Koreańczycy oferowali w nim konkurenta zwycięskiej propozycji Boeinga i Saaba -  KAI T-50 Golden Eagle. Maszynę znaną także w Polsce, gdzie - również bezskutecznie - konkurowała z wybranymi ostatecznie M-346 Master.

F/T-7X będą służyły m.in. do nauki specyfiki walki powietrznej w ramach programu Reforge proof of concept (RFX). W jego ramach nowe samoloty będą operowały z bazy Langley w Wirginii, w której bazują obecnie dwa dywizjony F-22A Raptor (27. i 94.), które tworzą 1. Skrzydło Myśliwskie wraz z 71. Dywizjonem Myśliwsko-treningowym wyposażonym w przestarzałe T-38A Talon. Program ma jednak na celu przede wszystkim eksperymentalne sprawdzenie czy nowoczesny samolot szkolny będzie mógł zostać zastosowany do szerszego zakresu zadań szkolnych i trenigowych niż stare Talony, tak aby można było za ich pomocą w większym stopniu ograniczać zużycie prawdziwych myśliwców i oszczędzić koszty na ich drogich godzinach lotu. Ma też pomóc określić jakie ewentualne poprawki w ich projekcie trzeba wprowadzić, aby było to możliwe w maksymalnym możliwym stopniu.

Program ma potrwać pięć lat, w czasie których wydzierżawione samoloty mają wylatywać rocznie łącznie 4,5 tys. godzin w ramach 3 tys. lotów. Wypracowane w ten sposób rozwiązania mają zostać potem praktycznie zastosowane na T-7A Red Hawk, których produkcja dopiero się rozpoczęła, a pierwsze z nich mają wejść do służby w szkoleniu dopiero w roku około roku 2024. Program ma też zaowocować nauka i wypracowaniem taktyki użycia zaawansowanych samolotów szkolnych, zanim pojawią się Red Hawki.

image
T-7A Red Hawk. Fot. Robert Sullivan (Public Domain)

Najwyraźniej T-50 Golden Eagle został uznany za maszynę najbardziej podobną do T-7A Red Hawk, a przynajmniej do ostatecznego kształtu jaki ten (dopieszczany nadal projektowo i technicznie) samolot ma uzyskać. Hillwood Aviation, a wraz z nim KAI zostały uznane za jedyny podmiot, który może zapewnić samolot z aktywnym radarem zdolnym do wykrywania celu wielkości myśliwca z co najmniej 32 kilometrów (20 mil) lub z możliwością instalacji takiego urządzenia bez opóźnień i ryzyka technicznego. Ma to też być jedyna obecnie „dostępna” maszyna szkolna zdolna do osiągania prędkości 2000 km/h w czasie prowadzenia treningu w zakresie walki (według oficjalnie podawanych parametrów T-50 osiąga odrobinę mniej – 1837 mm/h).

Wszystko to oznacza, że niedawny konkurent w programie T-X przetrze szlak ostatecznemu zwycięzcy konkursu. Wydaje się też, że decyzja USAF wskazuje, kto w tym postępowaniu zdobył drugie miejsce. Tym razem, co rzadko się zdarza w przetargach na uzbrojenie, nawet "srebrny medal" okazuje się w jakimś stopniu zyskowny. Szczególnie, że fakt używania nawet niewielkiej liczby T-50 przez prestiżowego klienta jakim są Amerykanie może utorować tej konstrukcji drogę do kolejnych zamówień eksportowych.

Komentarze