Siły zbrojne

Kontrakt na JASSM dla Polski już w grudniu. F-16 będą modyfikowane w kraju

Fot. J.Sabak/Defence24
Fot. J.Sabak/Defence24

Umowy dotyczące zakupu pocisków manewrujących JASSM i systemu rakietowego NSM dla drugiego Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego zostaną podpisane w grudniu bieżącego roku. Cena za amerykańskie pociski i pakiet modernizacji polskich F-16 ma być co najmniej dwukrotnie niższa od zawartych w FMS 500 mln dolarów – poinformował sekretarz stanu w MON Czesław Mroczek podczas konferencji dotyczącej programu modernizacji sił zbrojnych. 

Podczas konferencji dotyczącej realizacji programu modernizacji sił zbrojnych w latach 2013-2022 przedstawiciele MON udzielili szczegółowych informacji na temat umów, które mają zostać podpisane przed końcem 2014 roku. Największe zainteresowanie wzbudza w tym kontekście program pozyskania 40 pocisków manewrujących JASSM dla polskich F-16.

Jeśli chodzi o szczegółowe terminy to 30 listopada Amerykanie prześlą do nas jednostronnie podpisane LOA (ang. Letter of Acceptance). (…) Przewiduję, że 15 grudnia będziemy gotowi do podpisania po stronie polskiej LOA na dostawy pocisków JASSM wraz z "upgradem" oprogramowania F-16. Pierwsza płatność za te rakiety nastąpi 22 grudnia. Następne będą realizowane w 2015 i 2017 roku. Jeśli chodzi o terminy dostaw: w pierwszej kolejności będziemy się skupiali na modernizacji samolotów do oprogramowania M6.5. (…) Równolegle będzie szła produkcja pocisków JASSM, tak aby pierwsze pociski pojawiły się w marcu 2017 roku.

Poinformował Gen. Sławomir Szczepaniak, szef Inspektoratu Uzbrojenia.

Natomiast jak zaznaczył wiceminister Czesław Mroczek, warunki kontraktu jakie uzyskamy są efektem bardzo intensywnych negocjacji. Jeśli chodzi o realizację prac w celu dostosowania samolotów do przenoszenia pocisków, to pierwsze dwa F-16 zostaną zmodernizowane w USA, a pozostałe już w kraju. Nie podał więcej szczegółów w tej sprawie.

Pociski otrzymamy dosyć szybko, natomiast przystosowanie samolotów do zamontowania tych rakiet będzie trochę trwało, gdyż będziemy musieli wpisać się w kolejkę oczekujących. (...) Będziemy mieli dobrą cenę za te rakiety. (…) Negocjujemy cenę dwa razy niższą od tego co było w komunikacie amerykańskim za rakiety i za modernizację oprogramowania samolotów F-16. Prosty przekaz – nie będzie więcej niż zapłacili Finowie.

Oświadczył Czesław Mroczek

 

 

Komentarze (33)

  1. szary

    Mam taki wrażenie że wąski horyzont i klapy na oczach (zdaje się że od wszystkich naszych F-16 na krótkich nóżkach, tfu... delikatnym podwoziu) nie pozwala wielu fanbojom i szpesjalistom dostrzec prócz ceny zastosowania i charakteru AGM-158, prościej do czego tak drogi gadżet jest. Aby nie było wątpliwości za te ciężkie pieniądze kupujemy broń służącą do ATAKU. Zapytam bo może ktoś zna odpowiedź: Kogo Najjaśniejsza ma zamiar atakować, jakie to punktowe cele chce osiągnąć w ramach tych do których właściwe teoretycznie możemy taki pocisk "dostarczyć"? A może mając 25 lat doświadczeń w podejmowaniu decyzji pokażecie mi takiego który, raz podejmie decyzję o odpaleniu, dwa, powie: Drogi podatniku, właśnie posłaliśmy w kosmos górę pieniędzy. Oczywiście ironizuję choć całkiem poważnie nie potrafię znaleźć uzasadnionej motywacji do zakupu. W kategoriach defensywnych mamy więcej potrzeb chyba że (teoretyzuję) całe ta modernizacja to jedynie zasłona dymna a 158-ki będą u nas jako zapasy dla "psyjaciół" tyle że na koszt polskiego podatnika.

    1. ja

      Czasem to właśnie ATAK jest najlepszą obroną. Przeciwnik, który ma bezpieczne tyły może rzucić większe siły do ataku. A broniący ile będzie się bronił przed naporem? Kwestia 2-3 tygodni dłużej? Widzę, że jesteś zafiksowany i nie kumasz o co chodzi. Ta broń to jest taka pałka, która może spowodować, że atakującemu odechce się wszczynania rozróby. Owszem jest silniejszy. Ostatecznie wie, że wygra ale przy okazji może wyłapać kilka ciosów, stracić dwa zęby i mieć połamany nos. To boli. Wyobraź sobie. Każda wojna zaczyna się dziś od ataku rakietowego i lotniczego. Jeżeli nie będziemy mieli czym odpowiedzieć będą w nas strzelać jak w bęben do skutku a my będziemy siedzieć jak pies skulony w koncie i przyjmować razy na grzbiet. Ile tak wytrzymamy? A scenariusz z pociskami JASSM? Proszę bardzo. Startują rosyjskie samoloty a nasza eskadra f-16 z JASSM obraca w gruzowiska najbliższe lotniska rosyjskie. Dokąd wrócą ich myśliwce? Daleko w głąb Rosji, niestety. Zasięg, kłopotliwe tankowanie w powietrzu. Ile to im skomplikuje całą operacją? Myślę, że dużo. Celem mogą być również drogie instalacje infrastrukturalne. Punkty dowodzenia, zgrupowania wojsk. To będzie trzymać wroga w szachu na dystans. Kłopotliwe zaopatrzenie, cała infrastruktura i logistyka stanie się bardziej skomplikowana. Myślisz, że Łukaszenka będzie zachwycony i zgodzi się na udostępnienie swego terytorium do ataku jeśli dostanie strzał w największą rafinerię w Mozyrzu, która jest głównym płatnikiem do budżetu. Komu się taka awantura opłaci? Jakie będą korzyści? Żadne! Wojna z okupacją polskiego terytorium to science-fiction. Nie słyszałem aby zaniechano rozwoju programu SPIKE. Nikt się na to nie porwie nawet Rosja. Straty i ofiary byłyby nie do przyjęcia. Żołnierze też mają matki i żony. Powtórki z Afganistanu rosyjskie społeczeństwo nie zniesie...

  2. wolf

    Wg filmu reklamowego MBDA http://www.youtube.com/watch?v=CWaTMntx_xI pociski Taurus mogą atakować cele nawodne poniżej poziomu wody. Czy pociski Jassm można równiez użyć do niszczenia dużych celów nawodnych?

    1. Lech W.

      Pocisk JASSM mozna uzywac do: 1.Parad (na lawetach lub podwieszone pod F16 przelatujace nad glowami, ale wtedy brak efektu). 2.Polatania sobie F16 z balastem. 3.Do zniszczenia Toi Toia! 4.Ewentualnie do zniszczenia lepianki w dzikim kraju islamskim lub tez drewnianej chaty na podlasiu! 5.Jako ozdobe w sali konferencyjnej MON. 6.Nic mi wiecej nie przychodzi do glowy, wiec moze jakies propozycje macie? Pzdr dr dr hc Lech W.

  3. RussKilla

    Rakiety minimum 1500km musza doleciec na te objekty a nie na kreml: Arzamas-16, Sarov Nuclear Weapon Design, Nuclear Weapon Assembly/Disassembly Chelyabinsk-70, Snezhinsk Nuclear Weapon Design Chelyabinsk-65, Ozersk, Mayak Plutonium Production, Tritium Production, Weapon Component Fabrication Krasnoyarsk-26, Zheleznogorsk Plutonium Production Krasnoyarsk-45, Zelenogorsk Uranium Enrichment Penza-19, Zarachnyy Nuclear Weapon Assembly/Disassembly Sverdlovsk-44, Novoural'sk Uranium Enrichment Sverdlovsk-45, Lesnoy Nuclear Weapon Assembly/Disassembly, Weapon Component Fabrication Tomsk-7, Seversk Plutonium Production, Uranium Enrichment Zlatoust-36, Trekhgornyy Nuclear Weapon Assembly/Disassembly

    1. anko

      tak, tak..idź juz na bajkę

    2. pocisk to nie rakieta

      I co zrobia? Nic! W PL zyja pro sta cy, ktorzy myla pojecia i nie rozumieja, ze cruise missile to zadna bron strategiczna czy odstraszania a zwykla bombka - tyle, ze odpalana z bezpiecznej odleglosci! Wszyscy musza miec niezla polewke slyszac jak w Polandzie debatuja nad kupnem OP z RAKIETAMI do odstraszanie czy tez bez tych RAKIET! Ludzie, to tak typowo polskie i robi sie z igly widly!

  4. voodoo

    Kolejny ze "złotych" kontraktów MON-u mam takie pytanie jak już nasze-nie nasze F-y odpalą stado JASSM-ów i jakimś cudem nie padną łupem dobrze rozstawionego dywizjonu Pancyrów to gdzie uzupełnią zapasy?...polecą na chwilkę do USA?.. Nasze-nie nasze F-y zdaje się nie są kompaktybilne z IRYS-ami TAURUS-ami czy innymi METEOR-ami więc jak będą wiać przed Flankerami to gdzie uzupełnią broń bo lotnisk w Polsce już nie będzie a do Ramstein czy Aviano nie dolecą???Polecam wywiad z emerytowanym pilotem F16 w jednej z ostatniej "Polityki" nasi "wybitni" planiści wojskowi przydzielili tyle zadań F-om , że nawet gdyby było ich 100 to nie podołały by a teraz jeszcze JASSM.

    1. MW

      USA mają bazy w Niemczech, a do Włoch też dolecą jeśli odpalenie JASSM nastąpi nad terenem Polski. Przebijanie się przez rosyjską OPL w wojnie obronnej jest mało sensowne a jakoś nie wyobrażam sobie żeby Polska podjęłą działania ofensywne przeciwko Rosji. Zresztą taki jest sens posiadania pocisków typu JASSM (odpalenie spoza zasięgu OPL przeciwnika). Pewnym problemem mogłyby być baterie SA-21 przy granicy z Polską, ale nadal możliwe jest wykonia ataku pociskami JASSM. W każdym razie bez tych pocisków mamy za krótkie rączki, żeby zrobić kuku Rosjanom poza ewentualną linią frontu.

  5. Tomasz

    Do dyżurnych "narzekaczy" i "płaczków" - przypominam, iż MON na samym początku deklarował chęć pozyskania 200 pocisków JAASM i w tym kierunku idą zapewne rozmowy, a na podstawie artykułu najlepiej "poinformowanego" czasopisma o tematyce wojskowej na świecie czyli Jane's wygląda to tak: "The Polish Air Force could soon acquire the extended-range (ER) variant of Lockheed Martin's AGM-158A Joint Air-to-Surface Standoff Missile (JASSM), it has emerged. Poland is already preparing to receive the baseline JASSM model, but the longer-range variant is likely to be approved for sale to Poland by the US government as a response to the Russian intervention in Ukraine and "the increasing unstable and unpredictable actions of [Russian President] Vladimir Putin," said a US defence industry representative knowledgeable of the dialogue between Washington and Warsaw. The baseline JASSM has a range in excess of 200 n miles, is powered by a Teledyne turbojet engine and carries a WDU-42B (J-1000) 1000 lb-class blast fragmentation/penetrating warhead." W skrócie te 40 pocisków ma być tylko "wstępem" do przeszkolenia na zupełnie nowej broni i "obycie" się z nią, przed dostawami "docelowymi" czyli JAASM - ER wynikałoby z początkowych deklaracji min. Siemoniaka, że prawdopodobnie bedzie to docelowo 160 pocisków JAASM-ER, czyli mamy 40 +160 =200, a nasze generały negocjują jak najwieksze korzyści dla naszego przemysłu, przy tak wielkim zamówieniu zwyczajnie muszą bo by ich nasi powiesili za "cojones" gdyby chociaż nie spróbowali ... pytanie tylko jakie one będą

    1. szary

      Ok, jednak nadal pozostaje pytanie: Do czego nam JAASM i co jeszcze trudniejsze do czego nam ER? Jakieś prawdopodobne wytłumaczenie? Tak analizując nawet w sensie ogólnym (tak aby wszyscy zrozumieli) rozważając potencjalne cele zakładając że F-16 przedrą się wystarczająco daleko, wskażemy "jakoś cele" 158-kom i polecą na tą teoretyczną maksymalną odległość, to jakoś nie widzę dla nich sensowych celów a i cele taktyczne, strategiczne czy nawet polityczne do osiągnięcia żadne. Banały w rodzaju odstraszania czy gwarancji bezpieczeństwa to raczej słuchać nie ma sensu bo to tak jakby niedźwiedzia straszyć brzozową witką. Może Ty się pokusisz znaleźć odpowiedź po co, bo że fajny i drogi (zwłaszcza w użyciu) gadżet to jasne.

  6. Wojmił

    250 mln usd za 40 sztuk + upgrade oprogramowania.. To jest taniej niż Finowie? nie umiesz liczyć czy udajesz głupka?

    1. karo

      10/10 lol ;)

    2. taki-jeden

      Dzisiaj może już doczytałeś że Finowie muszą dorzucić (grube) dziesiątki mln $ na integrację (+ może jeszcze jakiś pocisk lub 2)

  7. Tania Rosjanka

    Po wpisach widać, że rosyjskie fekalia zalewają i to forum. Naprawdę nie ma na to sposobu?

    1. OMEN

      Taa... Dokładnie tak. Już ruski trzęsą du*ami , że nie damy sobie "wejść na głowę", jak Ukraińcy.

  8. Arek

    Rozuemiem, że w cenę pocisku wchodziła prowizja PO?

    1. czarny

      Nie, PRZED. JASSM-ER....

  9. Pit82

    Czy nie lepiej byłoby zainteresować się pociskami storm shadow? pewnie byłoby taniej a Francja Anglia pewnie dałyby się namówić na transfer technologii no i dostawa w czasie działań wojennych z Francji czy z Anglii łatwiej i szybciej. Ale my zawsze musimy z amerykanami lody kręcić żeby nie parafrazować słów byłego ministra spraw zagranicznych R.Sikorskiego ;)

  10. tom

    Do dyżurnych "narzekaczy" i "płaczków" - przypominam, iż MON na samym początku deklarował chęć pozyskania 200 pocisków JAASM i w tym kierunku idą zapewne rozmowy, a na podstawie artykułu najlepiej "poinformowanego" czasopisma o tematyce wojskowej na świecie czyli Jane's wygląda to tak: "The Polish Air Force could soon acquire the extended-range (ER) variant of Lockheed Martin's AGM-158A Joint Air-to-Surface Standoff Missile (JASSM), it has emerged. Poland is already preparing to receive the baseline JASSM model, but the longer-range variant is likely to be approved for sale to Poland by the US government as a response to the Russian intervention in Ukraine and "the increasing unstable and unpredictable actions of [Russian President] Vladimir Putin," said a US defence industry representative knowledgeable of the dialogue between Washington and Warsaw. The baseline JASSM has a range in excess of 200 n miles, is powered by a Teledyne turbojet engine and carries a WDU-42B (J-1000) 1000 lb-class blast fragmentation/penetrating warhead." W skrócie te 40 pocisków ma być tylko "wstępem" do przeszkolenia na zupełnie nowej broni i "obycie" się z nią, przed dostawami "docelowymi" czyli JAASM - ER wynikałoby z początkowych deklaracji min. Siemoniaka, że prawdopodobnie bedzie to docelowo 160 pocisków JAASM-ER, czyli mamy 40 +160 =200, a nasze generały negocjują jak najwieksze korzyści dla naszego przemysłu, przy tak wielkim zamówieniu zwyczajnie muszą bo by ich nasi powiesili za "cojones" gdyby chociaż nie spróbowali ... pytanie tylko jakie one będą

  11. Andrzej

    I tak dużo za drogo. Chyba nie warto w przyszłości kupować amerykańskiego sprzętu.

  12. mix

    To nasz najlepszy zakup do tej pory.......i potwierdzenie że zakup F-16 miał sens, a jak dojdą do tego w przyszłości JASSM-y o zasięgu ponad 1000 km to w ogóle bedzie super. Jeśli ruskie czegokolwiek w Polsce się będą bali to walecznych, bitnych żołnierzy, szczególnie tych z sił specjalnych i właśnie tego sprzętu.To jest taki straszak który każe się 3 razy zastanowić ....czy warto.

    1. echo

      och tak tak (lekarz kazał przytakiwać)

  13. Jacek

    Już nawet na Jane's piszą o JASSM-ER dla Polski a niektórzy tutaj tylko narzekać potrafią jak to USA nas wykiwała. http://www.janes.com/article/42784/mspo-2014-poland-could-acquire-jassm-er

  14. szary

    Mam taki wrażenie że wąski horyzont i klapy na oczach (zdaje się że od wszystkich naszych F-16 na krótkich nóżkach, tfu... delikatnym podwoziu) nie pozwala wielu fanbojom i szpesjalistom dostrzec prócz ceny zastosowania i charakteru AGM-158, prościej do czego tak drogi gadżet jest. Aby nie było wątpliwości za te ciężkie pieniądze kupujemy broń służącą do ATAKU. Zapytam bo może ktoś zna odpowiedź: Kogo Najjaśniejsza ma zamiar atakować, jakie to punktowe cele chce osiągnąć w ramach tych do których właściwe teoretycznie możemy taki pocisk "dostarczyć"? A może mając 25 lat doświadczeń w podejmowaniu decyzji pokażecie mi takiego który, raz podejmie decyzję o odpaleniu, dwa, powie: Drogi podatniku, właśnie posłaliśmy w kosmos górę pieniędzy. Oczywiście ironizuję choć całkiem poważnie nie potrafię znaleźć uzasadnionej motywacji do zakupu. W kategoriach defensywnych mamy więcej potrzeb chyba że (teoretyzuję) całe ta modernizacja to jedynie zasłona dymna a 158-ki będą u nas jako zapasy dla "psyjaciół" tyle że na koszt polskiego podatnika.

    1. kol

      To jest taka gwarancja na przyszlosc

  15. KrzysztofOleksij

    Nie panikujcie panowie, wczoraj czytalem ze w te 250 milionow$ wchodzi finansowanie programu nowej generacji JASSM (ER). To jest swietna wiadomosc dla nas - oby tylko nie dali ceny 100 milionow za rakiete.

  16. a co

    250 mln $ - hm tyle zapewne w Rosji będzie kosztowało 80 czołgów typu ARMATA

  17. wqq

    Mam takie pytanie do lepiej zapewne zorientowanych forumowiczów i brzmi ono mniej więcej tak czy w pakiecie znajduje się zagwarantowany dostęp lub cała biblioteka potencjalnych celów czy , mamy ewentualnie dostęp do takowej biblioteki naszych sojuszników . Jest to o tyle ważne że taki pocisk chcąc trafić do celu musi mieć mapę tereny nad którym wykonuje przelot i samego celu. Sprawa jest do przetrawienia jeśli chcemy programować atak na cele stacjonarne - elektrownie zapory wodne czy mosty. Jeżeli chodzi o niszczenie celów punktowych i to w dodatku mobilnych ( wyrzutnie rakiet) musimy mieć dane odwzorowania terenu i lokalizacji celu on-line i co wtedy ?.

  18. WARS

    ...jakby nam je dali za darmo...to i tak by tu byli tacy co by napisali : pewno popsute...szkoda slow na zrzedy z kraju nad Wisla...

    1. Wojmił

      - nikt nie twierdzi, że źle, że je kupujemy... przeciwnie - dobrze... - nikt nie twierdzi, że mają być w cenie takiej jak sprzedają swoim siłom zbrojnym - przeciwnie - wiadomo, że na eksporcie każdy chce więcej zarobić.. - ale cena ta jest przegięciem... to chyba cena dla nas jest jako kara za coś czy jak? mówią, że jesteśmy sojusznikami...

    2. STYKS

      Jeżeli dla Ciebie zrzędzeniem jest brak akceptacji części społeczeństwa dla coraz bardziej prawdopodobnego potężnego "przepłacenia" za oferowane uzbrojenie (o wątpliwej zresztą-z uwagi na chociażby liczbę pocisków i ich zasięg-zdolności "odstraszania") a w konsekwencji zmarnowania setek milionów złotych z polskiego budżetu i kolejne "napchanie kieszeni" naszego "największego sojusznika" to gratuluje "zdroworozsądkowego" podejścia!!!

  19. podbipieta

    Mroczek negocjuje t eraz zakup reszty w wersjji ER,więc nie szalejcie panowie.

  20. fenix

    to ta modernizacja oprogramowania będzie wpisywana ręcznie linijka po linijce kodu w turbopascalu żę aż tyle czasu im to zajmie ?!?!

    1. tkn

      Bo opgrogramowanie samolotu bojowego to nie Twój domowy komputerek

  21. Legion

    Hmm i tak kiepsko negocjują za 255 mln$ Finowie dostali 70 sztuk + trudniejsza integracja z F-18... Gdyby powiedzieli 3 razy niższą to uznałbym to za sukces, a tak znowu zostaniemy wykorzystani jak...

    1. gazek

      Finowie wcześniej zmodernizowali swoje samoloty za ponad 400 mln$. Nasza wersja softu pozwoli także obsługiwać JASSM-ER. Ale i tak nic nie będzie mogło latać w naszej przestrzeni do 400 km do granicy, bo przecież na granicy staną S-300/400.

    2. Baron

      Nie narzekaj . Finowie zapłacili 255 mln $ za same pociski ze szkoleniem a za modernizacje musieli zapłacic boeingowi odzielnie .Finski kontrakt na JASSMy opiewajacy na 255mln to tylko umowa z LM

    3. Maruda

      Australijczycy też przepłacili? Za modernizacje swoich F-18 plus 260 pocisków zapłacili bodajże 460 milionów.

  22. 1125

    Ale nikt nie wspomina o tym, że decyzję o wyborze celu i ewentualnym odpaleniu polskich rakiet i tak będą podejmowali amerykanie. Do d*py z taką bronią

  23. Andrew

    25 milonów za sztukę o kur.... Liczę że będzie to dużo mniej lub chociaż 70 rakiet w tej cenie razem z upgardem F16

    1. forumowicz

      Te rakiety mam nadzieje ze sa wielorazowe i wracaja po wykonaniu zadania inaczej taniej nam by bylo ruskich przekupic.

    2. kzet69

      25 milionów za sztukę??? Kolegę arytmetyki uczyła kura za oborą, czy kolega taki "inteligentny" inaczej sam z siebie?

  24. mix

    wiecie co malkontenci-zamiast tak ględzić o zagrożeniu ze strony Iskanderów należałoby je po prostu rozpracować tzn.ruszyć d.pę , poniuchać, wypić gorzałke z ruskimi, a oni lubią:) zapłacić co nieco a tam bieda coraz wieksza jest i chetny na grosz się znajdzie i dowiedzieć się je rozkodować aby wybecelowały w ruskie miasta-nie ma lepszego sposobu na neutralizację tego sprzętu i nie mówcie mi że się nie da bo da się na pewno jeno trzeba działać a nie siedziec na d.pie i biadolić

  25. prawdziwek

    Dlaczego nie mówi się w ogóle o odpowiednikach iskanderow, myślę ze powinniśmy mieć taką broń. System antyrakietowy jest chyba duzo drozszy od rakiet Iskander. Ok jestem amatorem i się nie znam ale podchodzenie do sprawy tylko na zasadzie obrona przez obronę bez ataku jest trochę z punktu widzenia taktyki dziwne. I dlaczego mamy się bać tak bardzo iskanderow w malutkim okręgu kaliningradzkim. Nie możemy tych wyrzutni zasypac swoja bronia tez zlokalizowaną przy granicy? Oczywiście oni tez maja odpowiedź, ale to my w końcu bronilibysmy się przed atakiem. Jak to jest z tym, pytam z punktu widzenia amatora.