Siły zbrojne

Kongres blokuje wycofanie szturmowych A-10

fot. USAF
fot. USAF

Izba Reprezentantów Kongresu USA zapowiedziała, że w tym tygodniu rozpocznie działanie mające ochronić samoloty A-10 przed ich planowanym wycofaniem.

Program wsparcia tych samolotów jest w pełni finansowany w ostatniej wersji projektu budżetu, która została przekazana przez podkomisję do spraw sił powietrznych Izby Reprezentantów. Celem tych działań jest zablokowanie planów USAF, które szukając oszczędności są za wycofaniem około 300 szturmowców A-10. Ma to dać do 2019 r. oszczędności w wysokości 4,2 miliarda dolarów.

Kongres w działaniach przeciwko tym planom jest wyraźnie wspierany przez amerykańskie wojska lądowe, które uważają, że A-10 są nadal bardzo efektywnym środkiem bezpośredniego wsparcia. Obecna wersja planów finansowych może pomóc w ratowaniu tych szturmowców, o ile oczywiście zostanie ostatecznie zaakceptowana.

Według sił powietrznych może to jednak opóźnić wprowadzenie następców dla A-10, czyli samolotów piątej generacji F-35 Lightning II. Jednak to nie one są obecnie skutecznie wykorzystywane w Iraku do zwalczania sił bojowników tzw. Państwa Islamskiego.

Z pewnością sytuację budżetową USAF (uznawaną za powód działań w celu wycofania A-10) mogłoby ułatwić znalezienie porozumienia dotyczącego finansowania amerykańskich sił zbrojnych powyżej poziomu określonego w programie automatycznych cięć, zawartym w Budget Control Act. Do tego konieczny jest jednak konsensus wśród głównych sił politycznych w Stanach Zjednoczonych, dotyczący m.in. kształtu reformy federalnego budżetu.

Komentarze (11)

  1. dzieni

    Polski rzad powinien zabiegac o przekazanie Polsce czesci szturmowcow A-10 przeznaczonych na zlomowanie. Polska moglaby je z korzyscia uzywac jeszcze latami.

    1. Hatake

      Patrz na Ukrainę, tam w czasie walk nie latało noc. Takie było nasycenie OPL. W razie wojny z Rosją latanie będzie jeszcze trudniejsze. A-10 od ponad 20 lat stanowi latający cel. Podobnym latającym reliktem, "legendą bliskiego wsparcia" był S-1 Skyrider, przydatny w Wietnami, nieprzydatny w dużej wojnie.

    2. Jahiramać

      Przecież rosja robi to od kilku lat

  2. heh

    Moja kontrpropozycja, uruchomić własną produkcje unikatowej na skalę światową konstrukcji PZL 230 Skorpion, zabezpieczyć własne wsparcie i rozpocząć eksport. Argumenty za: zwrotność - co ma kluczowe znaczenie dla ilości nalotów nad pole walki oraz utrudnia zestrzelenie, możliwość lądowania na lotniskach polowych czyt. każda większa równa łąka/pole - co ma kluczowe znaczenie dla czasu w którym maszyna może wrócić nad rejon walki, eksportu chyba nie muszę argumentować. Proponuje również z uwagi na wymiary rozpocząć prace nad wersją PZL 230D - D od wersji Drona czyli bezzałogowej.

    1. Tyberios

      Poniosła cię fantazja hen daleko...

    2. Voodoo

      raz ze fntazja poniosla a dwa nie wiem cy zdajesz sobie sprawe ale na poczatku lat 90 firma Textron AirLand nabyla projekt PZL 230 Skorpion od Państwowych Zakładow Lotniczych w Warszawie. tak wiec nie mozemy produkowac tego samolotu gdyz formalnie jest on wlasnoscia amerykanow. Podobnie jak to mialo miejsce w przypadku Yak-141 z ktorego powstal F35

    3. Voodoo

      niestety produkcja tego samolotu nie wchodzi w rachube gdyz na poczatku lat 90 wszelkie prawa wlasnosci wraz z projektem PZL 230 Skorpion zostaly zakupione przez Textron AirLand. tak jak to mialo zreszta miejsce z Yakiem - 141 z ktorego powstal F-35.

  3. jur f

    PROPOZYCJA DLA Kongresu USA. Proponuję aby Ameryka wydzierżawiła Polsce 150 szturmowców A-10. Powiedzmy za 1 USD./mieś. Pozostałe 150 zapewne chętnie wypożyczą : Słowacy, Węgrzy, czy Rumuni. Za szkolenia pilotów i personelu naziemnego zapłacimy, razem z ich zakwaterowaniem. Zapłacimy również za amunicje i typowe zestawy bombek do niszczenia czołgów. Choć byłoby miło, aby Ameryka wsparła swego sojusznika w tym ostatnim punkcie. W ten sposób USA wzmocnią państwo frontowe sojuszu NATO. A co za tym idzie samoloty te dalej będą służyć interesom Ameryki.

    1. Marius Victor

      POMYSŁ - PEEETARDA... (!)

    2. heh

      Moja kontrpropozycja, uruchomić własną produkcje unikatowej na skalę światową konstrukcji PZL 230 Skorpion, zabezpieczyć własne wsparcie i rozpocząć eksport. Argumenty za: zwrotność - co ma kluczowe znaczenie dla ilości nalotów nad pole walki oraz utrudnia zestrzelenie, możliwość lądowania na lotniskach polowych czyt. każda większa równa łąka/pole - co ma kluczowe znaczenie dla czasu w którym maszyna może wrócić nad rejon walki, eksportu chyba nie muszę argumentować. Proponuje również z uwagi na wymiary rozpocząć prace nad wersją PZL 230D - D od wersji Drona czyli bezzałogowej.

  4. młodszy technik

    A-10 to amerykańskie zabawki i ich problem . Powinniśmy raczej skupić się na własnym podwórku i pomyśleć jak wymienić przestarzałe samoloty . Nie chcemy chyba być amerykańską kolonią ? Dopiero co wyrwaliśmy się z protektoratu Rosji . Czy my właściwie coś kupujemy od amerykanów oprócz uzbrojenia ?

    1. Oleg

      Tak... porownujesz 300 Amerykanow do okresu kolonii sowieckiej, gdy na obszarze Polski stacjonowalo na stale ok 50 tys. zolnierzy z wlasnymi "zamknietymi" miastami takimi jak Legnica. Juz wpadles w siec propagandy RT.

  5. starszy technik

    Trochę cytatów z światowej prasy "– Europejska polityka obronna opiera się dziś tylko na współpracy Francji i Wielkiej Brytanii, ale jest całkiem realne, że Anglicy się z niej wycofają po wyjściu z Unii. Wówczas tylko Polska może ich zastąpić. Niemcy, ze względu na swój pacyfizm, nie są do tego zdolni. Zakup caracali pokazuje, że Polska zaczyna odcinać pępowinę łączącą ją dotychczas z Amerykanami. To warunek, aby Polacy przyłączyli się do europejskiej polityki obronnej – mówi Pierre Verluise. – Myśle , że to trochę rozjaśni Polskie strategiczne cele na kilka najbliższych lat .

  6. pytam

    Czy Biała i Poprad ma realne szanse zestrzelić taki A10?

    1. odpowiadam

      Tak

  7. pytam

    Samoloty i śmigłowce szturmowe nie mają już racji bytu na dzisiejszym polu walki w realnym konflikcie zbrojnym, chyba że przeciwnik nie ma broni przeciwlotniczej. Taki system Poprad byłby chyba w stanie stracić mi24 lub a10?

    1. Kris

      W czasach ich świetności obrona przeciwlotnicza również była. Nie przeszkadzało to im jednak mieć silne miejsce w szyku obronnym przed nacierającymi hordami radzieckich czołgów. To nie Manpadsy czy inne Pancyre są problemem, lecz fakt, że dzisiaj taka radziecka masówka jest już raczej nieaktualna i samoloty mają służyć głównie do precyzyjnych uderzeń głęboko na terytorium przeciwnika w konfliktach o małej skali przy minimalizacji strat własnych, stąd właśnie wymiana A10 na F35.

  8. gość

    Polacy powinni napisać petycję do rządu USA o wstrzymanie ich wycofania :))) Kochamy Guźce jak własne dzieci !

  9. Nemido

    4,2 miliarda oszczędności? Sam bym je wycofał tym bardziej że inne maszyny są w stanie je zastępować.

    1. Eagle

      Ta? Na przykład które maszyny są w stanie równie efektywnie wypełniać zadania CAS?

    2. Tyberios

      Które "maszyny" jest w stanie zastąpić A-10 w roli bliskiego wsparcia?

    3. Kilo

      To wycofaj. Jak zaczniesz teraz, to do piątku skończysz - pamiętaj, że w piątek nie pracujemy. 4,2 mld USD kosztów, których siły powietrzne nie poniosą na eksploatacje A-10 w ciągu najbliższych 4 lat to nie 4,2 mld USD które dostaną w gotówce za miesiąc po ogłoszeniu, że je wycofują. To są mocno wirtualne wyliczenia - takie się robi, żeby przekonać decydentów do swoich decyzji budżetowych. Swoją drogą też jestem ciekaw, które maszyny według ciebie mogą zastąpić A-10. I czy w ogóle znasz modus operandi A-10, że tak lekko ci przychodzi ich zastępowanie.Ja na przykład nie znam, a ta akcja to ewidentnie nie jest protest związkowców czy weteranów - romantyków (zostawcie nam F-4, nad Wietnamem dały radę), tylko wielu składników ich strony pola walki, które nauczyły się razem pracować i nie widzą alternatywy dla obecnego systemu.

  10. Kilo

    Jestem ciekaw, czy te rzekome oszczędności (wyliczone na całkiem długi okres czasu, więc to pewnie cena eksploatacji) w jakikolwiek sposób poprawiłyby szanse na wejście do służby odpowiednio szybko jakiegokolwiek następcy tej maszyny. Nie chodzi przecież tylko o oddanie gotowego, bezawaryjnego samolotu do służby, ale także o przeszkolenie załóg i techników do poziomu, który pozwoli na działania w warunkach bojowych. Nie wydaje mi się, żeby za tę kwotę było to możliwe - bo jeśli to są oszczędności z eksploatacji dobrze poznanych maszyn, to trzeba dodać przynajmniej drugie tyle na szkolenia i różne nieprzewidziane wydatki wdrożeniowe...

  11. Mateusz

    Niech je Nam podarują w geście solidarności sojuszu! Co by nie mówić A-10(tki) to świetne maszyny!