Siły zbrojne
Intensywny weekend terytorialsów
W bieżący weekend na terenie dwunastu województw szkoli się 8 tys. żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. To największa liczba szkolonych jednocześnie żołnierzy w dotychczasowej historii formacji. Pół tys. składa przysięgi, a reprezentacja WOT bierze udział w zawodach na Litwie.
Jak informuje ppłk Marek Pietrzak, rzecznik Wojsk Obrony Terytorialnej, 8 tys. żołnierzy WOT, czyli ponad 40 % wszystkich żołnierzy formacji szkoli się obecnie na terenie dwunastu województw. Ćwiczenia prowadzi każda z trzynastu brygad OT.
Terytorialsi biorą udział we wszystkich formach szkolenia obecnie prowadzonych w WOT (szkoleniach podstawowych, wyrównawczych, rotacyjnych oraz zintegrowanych). Zdecydowana większość żołnierzy bierze udział w dwudniowych szkoleniach rotacyjnych, ponad połowa z nich jest obecnie w pierwszym roku szkolenia, tzw. etapie indywidualnym.
Ten weekend jest wyjątkowy jeszcze z jednego powodu, po raz pierwszy sekcja lekkiej piechoty WOT bierze udział w zawodach pododdziałów piechoty na Litwie organizowanych przez litewski odpowiednik WOT, czyli Ochotnicze Siły Obrony Narodowej (lit.: Krašto apsaugos savanorių pajėgos - KASP).
Czytaj też: WOT ma porozumienie o współpracy z Litwą
Tak aktywne szkoleniowo weekendy to coraz częstszy obrazek w Wojskach Obrony Terytorialnej. Formacja rozwija się zgodnie z założonym planem, a w WOT służy już ponad 19 tys. żołnierzy. Szkolenia cieszą się dużym zainteresowaniem co przekłada się na ciągły wzrost kandydatów w służbie.
W ten weekend odbędzie się też aż sześć przysiąg wojskowych, w sumie słowa roty przysięgi wojskowej wypowie ponad 500 nowych ochotników. Uroczystości odbędą się w sobotę w brygadach: podlaskiej (Tykocin), kujawsko-pomorskiej (Toruń), łódzkiej (Zgierz), wielkopolskiej (Leszno), a w niedzielę w brygadach: mazowieckiej (Ciechanów) oraz małopolskiej (Rząska).
Gveir.nfow
Jestem w WOT i jestem b. niezadowolony z karabinka MSBS. Wolę już Beryla.
Ciekawy
Pojawił się nowy system szkolenia przyszłej niższej kadry oficerskiej, z których część oczekuje na promocję. To jest sprawa z gatunku szokujących, żeby nie powiedzieć że jest to zwykły sabotaż. Poziom wyszkolenia ludzi, którzy wcześniej nie mieli nic wspólnego z wojskiem jest tak niski, że powierzenie im dowodzenia plutonami, w których służy sporo żołnierzy z doświadczeniem wojskowym musi skończyć się katastrofą.
NIeciekawy
Jakieś konkrety? A jak do tej pory wyglądały możliwości zdobycia pierwszego stopnia oficerskiego i czemu były tak genialne wobec systemu WOT? Na marginesie: im dłużej przyglądam się wojsku, tym bardziej dochodzę do wniosku, że zdecydowanie przydadzą się tam ludzie, "którzy wcześniej nie mieli nic wspólnego z wojskiem". Żeby było jasne: oczywiście kandydat na oficera musi mieć pewien zasób wiedzy i doświadczenia, oraz - a może przede wszystkim - odpowiednie predyspozycje. Tylko czy takowe daje "coś wspólnego z wojskiem"?
hgfhdg
WOT, z założenia ma być tańsze, a więc gorzej wyszkolone niż regularsi. Jednak do tego co robi WOT nie trzeba, aż takiego wyszkolenia jak mają specjalsi czy nawet regularsi.
iras
No właśnie, też mnie zastanawia jaki to nowy system szkolenia został wprowadzony. Bo kursy KPKR, NSR są już od ładnych paru lat, i oficerowie po nich od paru już lat zasilają naszą armię. Wcześniej były SPRy i SORy, których absolwenci także zasilali armię zawodową. O przedwojennych czasach nie wspomnę już.
Wojsko
Oby tak dalej, każda formacja jest dla społeczeństwa bardzo ważna, tym bardziej taka która umie używać broń.
srgpo
Akurat WOT ma zajęcia z bronią tylko 3 razy w ciągu całego rocznego kursu. Większość szkoleń to rzeczy typu kopanie okopów, maskowanie, rozmowa przez radio i t.d.
Nieciekawy
Można podpytać skąd taka liczba? Żołnierze z brygady z mojego terenu mieli 4 strzelania już na 16-tce... Do tego zajęcia z bronią (manual) były codziennie, a broń żołnierze mieli przy sobie podczas całego szkolenia. Zatem także owo "kopanie okopów" było też pewną formą "zajęć z bronią". Przypuszczam, że w innych brygadach jest podobnie.
Sport
WOT ma zajęcia z bronią na każdej rotacji oraz przy okazji każdego szkolenia
Grzyb
Pytanie: kiedy nasza lekka piechota dostanie do rąk ppk lub jakiś sensowny granatnik ppanc? Bo bez tego to se chłopaki mogą latać po lesie i grać w podchody. Szanuję to co robią ale żeby w razie W ich wysiłek nie poszedł na marne, to muszą mieć czym walczyć. A wbrew temu co niektórzy twierdzą, Obrona Terytorialna może baaaardzo zaszkodzić przeciwnikowi. Tylko trzeba dać im sprzęt.
iras
Wtedy kiedy staną się lekką piechotą, a nie jednostkami szkolnymi. Proszę przeczytać artykuł z 3 kwietnia - wywiad z dowódcą WOT.
podajnik
Jak pięknie jest gdy coś w Polsce się udaje. Mnie do WOT przekonały liczne artykuły na defence24 więc nie hejtuje.
Pirat
Bardzo dobrze.
Autor
A kiedy przekładany ciągle Cieszyn ?