Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Grecja inwestuje w F-16. Turcja zostaje w tyle

F-16C Polemiki Aeroporia
Grecki F-16C
Autor. Tim Felce CC BY-SA 2.0

Po niedawnym wznowieniu rozmów turecko-amerykańskich na temat modernizacji i powiększenia floty tamtejszych F-16 pojawia się informacja o planowanych greckich inwestycjach w samolot tego typu. Grecja miała się zgodzić na zakup uzbrojenia i osprzętu o łącznej wartości 4 mld USD.

Reklama

Miliard ma zostać wydany na modernizację 37 samolotów wersji Block 50 o pakiet V do standardu Block 70. Wcześniej Grecy zamówili podobne prace dla 83 swoich F-16 wersji Block 52+. A zatem podniesionych do tego standardu zostanie 120 maszyn, a obecna decyzja oznacza, że ostatecznie zdecydowano się na zainwestowanie w całe jeszcze poprzednie pokolenie F-16. Informacja na ten temat pojawiła się po wizycie w Atenach amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio.

Modernizacja greckich samolotów idzie sprawnie. Wiosną tego roku poinformowano o przekazaniu Grekom 50. egzemplarza F-16 Block 70. Całość modernizacji greckich samolotów ma zostać przeprowadzona już do końca 2027 roku. Tym samym grecka flota F-16 będzie dysponowała (a właściwie już dysponuje) znacznie lepszymi możliwościami niż odpowiedniki tureckie. O ich przewadze decyduje przede wszystkim znacznie lepszy radar nowej generacji AN/APG-83 Scalable Agile Beam Radar (SABR), ale także lepsza awionika pokładowa.

Zapowiedziano też zakup uzbrojenia lotniczego o wartości 1,2 mld USD. Nowe pociski i bomby szybujące będą mogły być używane także w zamówionych przez Grecję F-35A. Władze w Atenach zamówiły 20 tych samolotów, a ich dostawy mają się rozpocząć w 2029 roku.

Reklama

Pozostałe pieniądze zostały przewidziane na wsparcie starszych wersji F-16 (Grecja ma dzisiaj łącznie 152 F-16C/D), a 750 milionów USD na wsparcie śmigłowców MH-60 oraz Black Hawk, które zaczną docierać do Hellady w przyszłym roku.

Warto zaznaczyć, że Polska także zamówiła modernizację swoich F-16C/D Block 52+ o podobny pakiet. Z różnych względów (w tym przez brak możliwości wycofania F-16 z linii) prace przy polskich samolotach ruszą jednak dopiero w roku 2029 i będą trwały przez kolejną dekadę. Plusem jest oparcie prac w dużej mierze na rodzimych zakładach WZL Nr 2.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama