Reklama

Generał Kukuła zabiera głos ws. katastrofy F-16

Gen. Wiesław Kukuła, Szef Sztabu Generalnego WP
Gen. Wiesław Kukuła, Szef Sztabu Generalnego WP
Autor. Defence24.pl

Po wczorajszej tragedii w Radomiu, w wyniku której zginął polski pilot F-16, głos w dyskusji zabrał Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła. Podkreślił, że już po poprzednim wypadku zmieniono sporo zasad, lecz nadal każdy taki lot „niesie ze sobą ryzyko”.

Dyskusja nad katastrofą F-16 rozpoczęła się od wpisu redaktora Defence24.pl Damiana Ratki. Redaktor wskazał, że „zasady bezpieczeństwa powinny być zaostrzone” w przypadku podobnych imprez oraz, by nie brali w nich udziału aktywnie służący piloci oraz maszyny bojowe.

W odpowiedzi Szef Sztabu Generalnego generał Wiesław Kukuła stwierdził: „miałem bardzo podobne podejście do tematu. Śp. „Slab” wiele miesięcy poświęcił, by przekonać mnie do tego, że jestem w wielkim błędzie. Takie szkolenia i ćwiczenia służą również odstraszaniu.” Dodał, że major Maciej „Slab” Krakowian „był naszym najlepszym pilotem, znanym na całym świecie. Pełnym pasji i pokory. Dzisiaj wszyscy go opłakujemy… Trudno o brak emocji!”.

Reklama

Generał Kukuła zaznaczył, że „każde takie zdarzenie dokładnie badamy. Każdy lot niesie za sobą ryzyko. Z pewnością się nad tym pochylimy ponownie. Warto podkreślić, że po zdarzeniu z ubiegłego roku zmieniliśmy sporo zasad związanych z udziałem w pokazach”. Generał Kukuła odnosił się w ten sposób do katastrofy samolotu M-346 z lipca 2024 roku, w której śmierć poniósł doświadczony pilot. Tamto zdarzenie miało miejsce w Gdyni, podczas przygotowania do pokazów z okazji święta Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej.

Do tragicznego F-16 wypadku doszło w czwartek, około godziny 19:25, na lotnisku w Radomiu, w czasie wieczornych treningów przed pokazami Air Show 2025. W katastrofie zginął major Maciej „Slab” Krakowian. Był instruktorem w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach i liderem Tiger Demo Team. Był jednym z najbardziej doświadczonych i utytułowanych polskich pilotów F-16.

Reklama
WIDEO: Święto Wojska Polskiego 2025. Defilada w Warszawie
Reklama

Komentarze (4)

  1. Weneda 1977

    Po katostrifie M-346 Bielik w Gdańsku bylem pewien, że już nigdy nie dojdzie do takiej katastrofy bo loty samolotów szkolmo-bojowych i bojowych będą wstrzymane a tu po katostrifie Bielika wystawiono F-16 .Z dymisjowanych powinno być kilka osób.Bardzo żal mi pilota niech mu ziemia lekką będzie.

  2. radziomb

    Pamiętam jak gen Nowak mowił rok temu ( po wypadku Mastera) , że ograniczą pokazy lotnicze.....

  3. X

    Czyli co, będzie jak z fajerwerkami - można było, a teraz nie nożna

  4. radziomb

    Damian Ratka ma racje: niech w pokazach lataja emerytowani , prywatni piloci na maszynach odkupionych prywatnie a za to wszystko niech płaci .. publiczność w biletach. jak w cyrku czy teatrze i stand-upie czy kabarecie. Rywalizacja na pokazach w śród pilotów i chęc zaimponowania , zdobycia 1 miejsca zawsze koniec końców spowoduje niebezpieczeństwo. Nie oceniam bo sam mialem wiele głupich wypadków (np wyskoczenie z jadącego pociągu i złamanie reki lub wypadek wspinaczkowy i akcje TOPR w tatrach ) tylko stwierdzam fakt. Koszt samolotów i szkolenia pilotow pokrywa spoleczenstwo wiec spoleczenstwo tez wymaga profesjonalizmu. A pilotow im nie zabraknie.. nadal trudno dostac sie do szkoly w Deblinie, jest wielu na 1 miejsce.

Reklama