Reklama

Siły zbrojne

Czechy gotowe na Amerykańskie śmigłowce

UH-1Y
Szkolenie czeskich pilotów w Camp Pendleton
Fot. Army.cz

„Zrobione. Miesiące wyzwań, zdobywanie nowej wiedzy i przede wszystkim doświadczenia. Szkolenie w zakresie lekkiego śmigłowca szturmowego w USA dla pilotów UH-1Y Venom i AH-1Z Viper. Dobra robota Panowie!" – taki wpis można przeczytać w mediach społecznościowych czeskiego ministerstwa obrony. Opatrzony zdjęciami z bazy Camp Pendleton sygnalizuje bardzo ważny krok we wprowadzaniu nowych śmigłowców do sił zbrojnych naszego południowego sąsiada.

W ten enigmatyczny sposób Czesi sygnalizują zakończenie szkolenia pierwszej grupy załóg i personelu naziemnego w zakresie obsługi śmigłowców wielozadaniowych UH-1Y Venom i uderzeniowych AH-1Z Viper które niebawem powinny zacząć trafiać na terytorium Czech. W 2021 roku koncern Bell informował o montażu pierwszych egzemplarzy dla tego odbiorcy, pierwszego w Europie.

Czytaj też

Czechy w ramach zastąpienia wycofywanych śmigłowców Mi-24/35 zdecydowały się w 2019 roku na zakup maszyn amerykańskich od firmy Bell Textron: czterech uderzeniowych AH-1Z Viper oraz ośmiu UH-1Y Venom. Zdecydowano się na ten tandem, ze względu za rolę jaką mają Mi-24/35 w czeskich siłach zbrojnych. Pełnią one tam role nie tylko uderzeniową, ale także transportową. Pozyskanie łącznie dwunastu śmigłowców, w tym tylko czterech specjalistycznych uderzeniowych Viperów, mogło być podyktowane możliwościami finansowymi Czechów. W ubiegłym roku Praga poinformowała, że planuje zwiększyć liczbę tych śmigłowców.

Równocześnie trwają prace związane zarówno z tworzeniem infrastruktury, w tym świetnie wyposażonego w symulatory ośrodka szkoleniowego oraz odpowiednio wyposażonych hangarów i systemu obsługi oraz wsparcia eksploatacji. Pod względem zaplecza można Czechom pozazdrościć rozmachu, czy raczej pragmatycznego i planowego podejścia.

Czytaj też

Uzyskanie przez pierwsze załogi uprawnień do operowania tymi śmigłowcami otwiera możliwość transferu pierwszych maszyn do kraju i rozpoczęcie ich wdrażania do służby operacyjnej. Tandem UH-1Y/AH-1Z pozwoli wycofać eksploatowane nadal śmigłowce Mi-24/35. Jest bardzo prawdopodobne, że trafią one na Ukrainę, gdzie już są używane bojowo przekazane przez Czechy maszyny Mi-24 i Mi-8.

Komentarze (4)

  1. kowalsky

    Fakt te starocie w starciu z naszymi nowoczesnymi Mi 2 nie mają szans. Brawo my !

    1. PGR

      Można by bawić się i również Mi2 doprowadzić do takiego poziomu, tylko po co? Koncepcyjnie to nadal będzie śmigłowiec którego produkcje rozpoczęto w 1965r. Dlaczego nie celujemy w maszyny takie jak np Sikorsky S-97 tylko pudrowanego trupa?

  2. raczek

    Jak sie kupuje 12 smiglowcow to ile panie redaktorku trzeba wybudowac hangarow 2 moze trzy to skad ten zachwyt My zamawiamy minimum 30 Apache to jak to porownac ??? jaki rozmach u nas a u nich .

    1. Monkey

      @raczek: Ale oni robią, co jest do zrobienia zamiast kłapać dziobami jak my mamy w zwyczaju. My zamawiamy, Czesi mają. 12 do 30 sztuk, powiadasz? A może nawet 96? Jak znajdziemy fundusze. Racz zauważ na różnicę w wielkości obu krajów, ich położenie geopolityczne nie zapominając o jego najważniejszym elemencie. To my, Polacy graniczymy z Rosją. Na coraz dłuższej linii (wliczam tu satelicką względem Rosji Białoruś).

  3. Rio

    a nie jest prawdą, że Czesi dostali za darmoszke kolejne 4 uderzeniowe maszyny? łącznie 8 szturmowych i 8 transportowych

    1. Bren2

      Tak, to prawda, ale nie 4, ale 8. 6 x Viper i 2 x Venon. Czesi będą więc dysponować łącznie 20 maszynami typu H1.

    2. thorshammer

      Jak napisano w artykule, Czesi zamówili trzy lata temu 8 Venomów i 4 Vipery. W ramach rekompensaty - darowizny śmigłowców Mi24/35, dostali kolejne 2 Venomy i 6 Viperów wraz z amunicją Hellfire i Sidewinder. Czesi zapłacą tylko za transport i modernizację. W Czechach jest już centrum serwisowe dla tego typu śmigłowców. Czytałem też raport, że Czesi kupią też na korzystnych warunkach dwuwirnikowe śmigłowce transportowe CH-47 Chinook. Ich liczba nie jest jeszcze znana.

  4. PGR

    Przecież to są maszyny konstrukcyjnie sprzed 50 lat i okresu wojny w Wietnamie.

    1. thunder

      Oczywiście że tak są kubek w kubek takie same , wręcz idealnie kopie tych którzy Amerykanie używali w wietnamie... Identyczne silniki , identyczna awionika , identyczne uzbrojenie ... No brak słów że te amerykany potrafią takie coś sprzedawać sojusznikom i się nie wstydzą ... Tak samo nasze f-16 to są te z pustyni w Arizonie i je młotkiem klepali przed przelotem do Polski. Maszyny z lat 80 gorsze pod każdym wzgledem od naszych migów w wersji specjalnie przystosowanej do naszych potrzeb przez uczciwego kontrahenta ze wschodu. Pozdrawiam

    2. szczebelek

      Marna prowokacja

    3. thorshammer

      Czy na pewno jesteś na właściwym forum? Różnica między UH-1 Iroquois z czasów wojny wietnamskiej a UH-1Y Venom, który został wprowadzony do służby dopiero w 2008 roku, jest ogromna. Maszyny te zostaną zmodernizowane w celu dostosowania łączności i sprzętu celowniczego do obecnej generacji i prawo do tej modernizacji mają tylko sojusznicy z NATO. Nie będę pisał bardziej zawile, gdyż widać, że nie masz wiedzy w tym zakresie. Różnica jest jak różnica między Porsche 911 z 1963 roku a Porsche 911 z 2023 roku, może wyglądają tak samo ale w środku to zupełnie inne maszyny.