Siły zbrojne

Chiny: mundury wojskowe ściśle reglamentowane

Fot. U.S. Navy, Mass Communication Specialist 2nd Class Rob Aylward - www.dvidshub.net, domena publiczna
Fot. U.S. Navy, Mass Communication Specialist 2nd Class Rob Aylward - www.dvidshub.net, domena publiczna

Koniec z tanimi, ale również i tymi droższymi podróbkami mundurów Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w przestrzeni cywilnego rynku. Pekin zamierza przejąć pełną kontrolę nad rynkiem tego rodzaju „nielegalnych” mundurów i przede wszystkim zmienić nastawienie wśród ich odbiorców na rynku cywilnym. Tak czy inaczej, chętni do posiadania własnego umundurowania w standardzie chińskich sił zbrojnych będą skazani na poszukiwania takich produktów w głębokim podziemiu.

Chińskie władze ogłosiły, że oficjalnie wypowiedziały swego rodzaju otwartą wojnę nielegalnym fabrykom produkującym na co dzień wojskowe mundury w standardach Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Działania prawne mają objąć również te, które dystrybuują wśród odbiorców niewojskowych swoje licencjonowane produkty, poza kontrolą władz. Od lata tego roku, w specjalnej, połączonej operacji miały działać wspólnie struktury wojskowe oraz lokalne władze. Jednak, dziś cała sprawa miała być nagłośniona wraz z pojawieniem się wywiadu z jednym z przedstawicieli Centralnej Komisji Wojskowej, odpowiadającym za kwestie wojskowej logistyki i zaopatrzenia. Specjalny artykuł pojawił się również na stronach poświęconych oficjalnej aktywności tamtejszych sił zbrojnych.

Jak podkreślają sami Chińczycy, wspomniana walka z nielegalną produkcją umundurowania jest pochodną dwóch elementów. Pierwszym z nich jest swoisty symbolizm w zakresie noszenia umundurowania Chińskiej Armii Ludowo-wyzwoleńczej. Gdzie mundur ma podkreślać wyjątkowość funkcjonowania w elitarnej strukturze państwa. To łączy się chociażby z zapowiedziami dygnitarzy z Pekinu, którzy wskazywali na potrzebę wzrostu świadomości samych wojskowych, ale też obywateli, co do strategicznej misji jaką ma do wykonania ChALW. Generalnie od pewnego czasu dąży się do zwiększenia szacunku dla działań ChALW w Chinach, co jest pochodną zróżnicowanej gamy czynników - od samej rekrutacji, po sprawy polityczno-wojskowe. Tak czy inaczej, Pekin nie zamierza tolerować zjawiska, które w Stanach Zjednoczonych częstokroć jest określane pojęciem "stolen valor" i umownie jest formą podszywania się pod symboliczną pozycję wojskowych lub weteranów, samemu nie będąc związanym z wojskiem.

Drugim z aspektów, jest wymiar już niejako praktyczny. Władze nie chcą bowiem dopuścić, żeby mundury były łatwo dostępne dla potencjalnych przeciwników, umożliwiając im penetrację wywiadowczą lub może nawet wywiadowczo-dywersyjną. Wpływając tym samym na bezpieczeństwo państwa. Zauważa się również, że w warunkach pokojowych ścisła reglamentacja wzorów umundurowania ma także pozbawić możliwości popełniania przestępstw kryminalnych niejako pod przykryciem. Co ciekawe, oficjalne czynniki zwracają uwagę, że problemem stało się chociażby podszywanie pod wojskowych z ChALW osób nawiązujących relacje z innymi w Internecie.

Zdecydowano się więc, na wymierzenie skoordynowanego uderzenia w obrót i przede wszystkim produkcję umundurowania wzorującego się lub będącego kopią stosowanego przez wojsko. Dotyczy to zarówno samej konwencjonalnej strony tego rodzaju produkcji, ale również dystrybucji on-line. Tym samym, Pekin zamierza ostro podchodzić do sprawy noszenia i generalnie użytkowania mundurów oraz symboliki związanej z własnymi siłami zbrojnymi. Chińczycy skarżą się, iż walka toczy się obecnie niejako na trzech frontach. Albowiem nielegalne mundury mają trafiać na rynek zarówno przez swoiste dziury w produkcji licencjonowanych firm zajmujących się obsługą sił zbrojnych, ale także poprzez firmy odzieżowe, które szukają w sprzedaży umundurowania dodatkowych źródeł dochodu. Trzecim z segmentów, jest już pełne podziemie w produkcji mundurów, tam zdaniem władz mają pojawiać się najbardziej „tandetne i tanie” podróbki oficjalnych wersji umundurowania.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/zestaw-chinska-triada/
Reklama

Oprócz samego nadzoru nad producentami należy się spodziewać długotrwałych działań wobec odbiorców. Tu bowiem popyt kreowany jest przez fanów wojskowości, kolekcjonerów, ale również, jak twierdzą Chińczycy obcych aktorów. Co więcej, chętnie po „nielegalne” umundurowanie ChALW mieli sięgać ochroniarze, robotnicy, a nawet przedsiębiorstwa, szkoły czy też nawet niektóre instytucje publiczne.

Można więc podsumować, że jeśli ktoś miał ochotę na sprowadzenie z Chin własnej repliki umundurowania jakiejś z formacji ChALW to obecnie będzie to utrudnione. Co więcej, jest czego umownie „żałować”, gdyż Pekin miał wprowadzić do testów w linii najnowszy wzór umundurowania dla swojej marynarki wojennej, działającej w warunkach tropikalnych. Nowe wzory są dedykowane wojskowym służącym chociażby na wyspach rozrzuconych po Morzu Południowochińskim, gdzie żołnierze stykają się z większą wilgotnością, zasoleniem, specyficznymi temperaturami, etc. Debiut nowego wzoru umundurowania miał mieć miejsce w trakcie parady wojskowej w Pekinie w 2019 r.

Komentarze