Chiny budują lotniskowce... i stocznie [KOMENTARZ]

11 stycznia 2021, 14:07
Zrzut ekranu 2021-01-11 o 14.44.47
chinamil.com.cn, Zhang Lei (Public Domain)

W stoczni Jiangnan w Szanghaju rozpoczęto wielkie inwestycje budowlane mające na celu zwiększenie jej możliwości produkcyjnych. Poza nowym biurem konstrukcyjnym powstaje tam infrastruktura, m.in. pozwalająca na budowę jeszcze większych jednostek pływających niż dotychczas. Nie chodzi przy tym o budowane już po Liaoningu i Szantungu jednostki Typu 002, które już powstają, ale o Type 003, który ma być okrętem porównywalnym gabarytowo z amerykańskimi typami Nimitz i Gerald R Ford.

Reklama

Na temat nowych chińskich okrętów lotniczych pojawia się obecnie wiele sprzecznych ze sobą informacji. Różna jest nawet metodyka oznaczania ich kolejnych typów. Według jednej Liaoning jest klasyfikowany jako Type 001, a podobny do niego lecz wyprodukowany w całości w Chinach i ulepszony względem oryginału Szantung – to Type 001A. Kolejne dwa produkowane obecnie lotniskowce o wyporności około 85 tys. ton miałyby zgodnie z tą klasyfikacją nosić oznaczenie Type 002, a jeszcze większy, wypierający 100-110 tys. ton kolejny okręt – Type 003. Według innej klasyfikacji jednak Szantung to nie Type 001A, lecz Type 002. Zgodnie z tym dwie kolejne jednostki to Type 003, a planowany w przyszłości superlotniskowiec to Type 004. Żeby nie pogubić się w tej klasyfikacji dwa budowane obecnie okręty zostaną określone jako Type 002/003, a planowany superlotniskowiec jako Type 003/004.

Reklama
Reklama

Nie jest do końca jasne w jakim stopniu rozbudowa stoczni Jiangnan ma służyć przygotowaniu największego lotniskowca Type 003/004, a na ile chodzi o zwiększenie możliwości budowy komercyjnej statków cywilnych. Możliwe jednak, że chodzi o przygotowanie infrastruktury na przyszłość, niezależnie od tego czy ten okręt powstanie czy nie.

Obecnie bowiem nie jest to bowiem takie pewne. Prace nad jednostkami Type 002/003 idą wprawdzie zgodnie z planem i budowa kadłuba pierwszej jednostki ma teoretycznie zakończyć się w połowie bieżącego roku. Prace nad drugą zostały jednak w zasadzie dopiero co rozpoczęte.

Takie rozłożenie ukończenia obydwu okrętów w czasie ma sens. Type 002/003 nie są już bowiem importowanym projektem (jak Liaoning) czy jego poprawionym klonem (jak Szantung), a zupełnie nowymi okrętami lotniczymi, całkowicie powstałymi w ChRL i wyposażonymi w szereg nowych dla Chińczyków rozwiązań, m.in. katapulty elektromagnetyczne, które są nowością nawet w marynarce wojennej Stanów Zjednoczonych. Co za tym idzie choroby wieku dziecięcego na pierwszej jednostce z pewnością się pojawią i cały projekt może wymagać wielu kosztownych poprawek. Bliźniacza jednostka uniknie tego problemu, właśnie dzięki temu że będzie kończona później, a poprawki i wnioski z konstrukcji pierwszej będzie można w niej wprowadzać na bieżąco.

Teoretycznie wyposażanie pierwszego okrętu Type 002/003 mogłoby zostać ukończone w roku 2022, najpóźniej w 2023. Jednak niezbędne testy tej konstrukcji i wprowadzanie poprawek prawdopodobnie opóźni jego wejście do służby mniej więcej do roku 2025 i to o ile nie pojawią się jakieś niespodziewane, większe problemy.

Jeszcze większym wyzwaniem jest stworzenia wielkiego lotniskowca Type 003/004, który wedle szumnych zapowiedzi ma być jednostką o napędzie atomowym i m.in. także wyposażoną w katapulty elektromagnetyczne. Jak wspomniano, nie wiadomo czy na budowę tego okrętu Chiny w najbliższej perspektywie w ogóle się zdecydują, a jak na razie program jego budowy jest wstrzymany. Przyczyny tej sytuacji mogą być różne: od trudności typowo technicznych, przez personalne (każdy taki okręt wymaga tysięcy specjalistów na pokładzie), gospodarcze (w tym efekty COVID-19) po… logistyczne. Jak wskazują komentatorzy, po ukończeniu największego lotniskowca, Chińczycy będą mieli pięć okrętów tej klasy należących do aż… czterech typów. Dla porównania Stany Zjednoczone maja obecnie w linii 11 superlotniskowców należących do zaledwie dwóch typów (Nimitz i Ford), z czego jeden "schodzący" i sukcesywnie zastępowany przez drugi.

Alternatywą, zapewne rozważaną przez Pekin, jest dobudowanie w miejsce superlotniskowca po prostu trzeciego okrętu Type 002/003, co będzie znacznie tańsze i doprowadzi do redukcji liczby typów o jeden. Pomysł na pozbycie się kolejnego typu to… sprzedaż najsłabszej i podobno szwankującej jednostki – Liaoninga – Pakistanowi i zastąpienie go kolejnym fabrycznie nowym, dojrzałym okrętem. Tak czy inaczej spodziewana wielka i niepowstrzymana rozbudowa chińskiej floty wojennej, a przynajmniej jej największych i najpotężniejszych jednostek nie stanowi prostego marszu ku detronizacji US Navy.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 58
Reklama
Jindo79
środa, 13 stycznia 2021, 16:04

Brawo Chiny. Obyście tylko w dobrym kierunku poszli nie naśladując kolegów zza oceanu.

inti
czwartek, 14 stycznia 2021, 23:06

XD Każdy kolejny chiński lotniskowiec to kolejne zagrożenie dla cywilizowanego świata.

Andrettoni
środa, 13 stycznia 2021, 01:07

No to mamy "klasyczny" wyścig zbrojeń. Kto wygra? Lepsza gospodarka, technologie? Nie ocenię, ale trzeba by zacząć chyba od wieku i doświadczenia oficerów obu stron. Zwykle ludzie rzucają się na "parametry" sprzętu, a tu ważną rolę odegra moim zdaniem "wymiana pokoleń" i zarządzanie - szczególnie logistyką.

Patcolo
środa, 13 stycznia 2021, 17:35

Jak to logistyka najważniejsza przecież to się nikomu w naszych SZ w głowie nie mieści. Ponadto logistycy nie nadają się na paradę. A już na poważnie to myślę że masz rację.

Dropik
wtorek, 12 stycznia 2021, 13:21

Realnie jeden lotniskowiec średniej wielkości w służbie za jakiś czas. Oczywiście mogę być kolejne. Pozostaje kwestia samolotów i umiejętności używania całości. Tu USA będzie mieć jeszcze przez ~20 lat przewagę. Oczywiście kiedy zbudują 4-5 takie nowe lotniskowce to będą dysponować siłą wystarczającą w stosunku do rozbitej na 3 oceany flotą USA. W teorii ;)

Wicher
wtorek, 12 stycznia 2021, 13:20

Myślę że ludzie w Polsce, nie doceniają Chińczyków i przeceniają zdolność Amerykanów. Może i przewaga wojskowa Amerykańska jest jeszcze. Ale nie jest ona taka duża jak ludziom tutaj się wydaje. Poza tym Amerykanie mszą być obecni wszędzie, a Chińczycy tylko w jendym miejscu

Clash
wtorek, 12 stycznia 2021, 16:28

Ale szanowny panie Chiny nie mają praktycznie sojuszników, cywilizacyjnie to jest inna planeta. A przewaga USA na dzień dzisiejszy jest miadżąca i wygląda że samo USA się obudziło , wywiera presję - wojna celna,- i chińskie 5 minut dobiega właśnie końca. ( kryzys demograficzny -polityka jednego dziecka, będzie rosnąca presja Indii, światowa izolacja - Chiny z większości swoich sąsiadów uczyniły sobie wrogów poprzez bezpodstawne roszczenia terytorialne, kradzież własności intelektualnej, łamanie praw człowieka i teraz COVID,) to nie jest konflikt Chiny vs USA to jest konflikt Chiny kontra reszta świata . .... Chiny się skończyły, do wojny w tej chwili nie są gotowe ( USA zadba aby już nigdy nie były) o czym chyba sami Chińczycy doskonale wiedzą a więc grozi im izolacja i jazda bez trzymanki na dno.... ( dlatego właśnie są tacy bardzo nerwowi w sprawie Tajwanu - którego posiadanie może zapobiec izolacji - co przy obecnych gwarancjach USA i polityce wobec Hong Kongu pozostanie w sferze chińskich marzeń )...Dodatkowo Chiny mają coraz więcej problemów wewnętrznych i nie są tak bardzo jednolite i spójne jak się wielu tutaj wydaje. To moja osobista opinia i można się z nią zgadzać albo i nie.

Patcolo
środa, 13 stycznia 2021, 17:39

Odważna teza w kontekście państwa które ma 5 tysięcy lat tradycji oj odważna.

Clash
czwartek, 14 stycznia 2021, 09:43

Ma także tradycje publicznych aktów kanibalizmu. Jeszcze w latach 70 ubiegłego wieku na wiecach Komunistycznej Partii Chin...pożerano faktycznych lub domnienych wrogów rewolucji....

Myślę więc jestem xd
wtorek, 12 stycznia 2021, 21:28

Oj Panie USA nie ma własnej produkcji wcale Chiny wytwarzają wszystkie komponenty do Amerykańskich Iphonów kto Indie będą to produkować? Hindusów by musieli uczyć budować u nich fabryki a Chiny mają sojuszników przykładowo Afryka subsaharyjska która o niespodzianka to byłe kolonie Europejczyków i mogą na dobrobyt Chin pracować USA ma sojuszników tylko w Izraelu Indiach Japonii choć na miejscu Japonii w przypadku konfliktu bym się wycofał ze współpracy z amerykanami dla własnego bezpieczeństwa, wystarczy, że Chiny przestaną handlować z USA i koniec USA do 2 lat może max pojechać a potem sayonara weź mojego nic nie wartego dolara xd

Bumer
czwartek, 14 stycznia 2021, 14:31

Mam znajomego,który pracuje w firmie produkującej czipy (w 1szej dziesiatce) Wiesz ile mają fabryk w Chinach? - ZERO. Żaden liczacy się producent nie wybuduje fabryki w Chinach,chyba że low tech albo montownię.

clash
środa, 13 stycznia 2021, 06:14

O Chinach trzydziesci lat temu wielu myslalo tak jak ty dzisiaj kolego o Indiach albo Wietnamie. Co do sojusznikow w regionie dolicz prosze Australie ,Nowa Zelandie a wiec w takim konflikcie uczestnictwo UK i Kanady ( z ktora CHINY rowniez maja zatargi) jest wiecej niz prawdopodobne . Chiny oczywiscie produkuja duzo ale nie maja wszystkich komponentow sa uzaleznieni od dostaw z innych krajow - niektore czesci sa produkowane na .......Tajwanie (znaczacy producent polprzwodnikow). Chiny oczywiscie duzo produkuja ale jest maly problem owa produkcje trzeba gdzies sprzedac - a wiec sa w duzo gorszej pozycji niz kupyjace USA (kupujacy moze kupic gdzie indziej a sprzedajacy jest w tej sytuacji izolowany ). Dodatkowo Chiny zostaly odciete od technologii Zachodu a wiec od teraz beda musialy same rozwijac swoje produkty i ponosic zwiazane z tym dodatkowe niemale koszty co oznacza koniec taniej produkcji. Sama produkcja jest przenoszona z Chin (Japonia nawet wydala odpowiednia ustawe ) Meksyk, Indie i Wietnam sa beneficjentem obecnej sytuacji. A jesli chodzi juz o sojusze USA to wprzypadku inwazji Tajwanu Japonia bierna nie bedzie. To samo tyczy sie Koreii Pd ( Chiny wspieraja rezim w Koreii Pn).

XYZ...
czwartek, 14 stycznia 2021, 14:06

Szanowny Panie polecam skończyć życie w bańce medialnej i naprawdę zainteresować się tym jak naprawdę wyglądają Chiny. Polecam prześledzić dokonania, dajmy na to ostatnich 10 lat. A przede wszystkim zobaczyć jakie są cele na najbliższą przyszłość. Wypadałoby zwrócić uwagę na to ja wyglądają Chiny i dajmy na to Indie/Pakistan/Bangladesz i choćby spróbować zrozumieć, dlaczego tak naprawdę nie ma czego porównywać. Naprawdę ciągła walka z wiatrakami i uświadamianie ludzi, że czas fabryki zabawek dawno się skończył jest strasznie męcząca. Dla Chin najważniejszym rynkiem jest rynek wewnętrzny. Jest jakiś powód, że drzwiami i oknami pchają  się tam wszyscy Włosi, Anglicy, Niemcy, Amerykanie tylko jakoś Polaków mało zazwyczaj widzi się jedynie ludzi po Sinologii zainteresowanych nauką języka i kulturą. Dajmy na to Tajwan. Jak pan sądzi, czy to gospodarka Tajwanu jest uzależniona od kontaktów z kontynentem, czy też ChRL z Tajwanem? Problemy w Australii to mają, bo Chiny przestały sprzedawać czy kupować? Chińskie firmy wykupujące wszystko, co się da na zachodzie to z braku pieniędzy czy ich nadmiaru? Indie mają oczywiście predyspozycje do tego, by być dla Chin konkurentem, jest to jednak  oparte obecnie tylko i  wyłącznie na demografii i należy się zastanowić co musiałoby się tam stać by to zmienić. Wietnam to całkowicie nie ta liga i o ile w najbliższych latach rzeczywiście może się świetnie rozwinąć (Jak wszyscy w Azji!) to jest to kompletnie inna skala. Prawdą jest że  jeśli doją do poziomu Korei Południowej to byłby to niesamowity sukces (ale dalej gdzie możliwości Koreańskie a gdzie Chińskie?). Potęgą Chin jest to, że przez lata produkcji dla całego świata stworzyli system, który jest w stanie dostarczyć najszybciej i najtaniej a ceny idą stale w dół, gdyż wymusza to na nich konkurencja na najważniejszym dla nich rynku, którym są same Chiny. Nowoczesne technologie jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, nowoczesne formy płatności, największy i najdynamiczniejszy rynek e-commerce, czas dostawy i koszt przesyłek, szybka kolej.... Problemem jest to, że na zapatrzonym w siebie ''zachodzie'' (o Polsce już nawet nie wspominajmy)  rzeczy uznawane za fantastykę z filmów tam  są na porządku dziennym. Uliczny grajek czy też bezdomny proszący o datki  z kodem QR? Proszę bardzo. Maszyna w supermarkecie dzięki, której płaci się skanem własnej twarzy? Proszę bardzo. Przelew bankowy i używanie karty ???? Jaka karta i jaki przelew? Przez 2,5 roku życia tam nigdy nie wykonałem przelewu bankowego, a z karty skorzystałem może z 5 razy, mimo że nie korzystałem z gotówki i nawet nie nosiłem portfela. Jak to możliwe? Po prosu by przelać komuś pieniądze wystarczy w jednym banalnie prostym komunikatorze wybrać znajomego kliknąć zrób transfer, wpisać kwotę i.... pieniądze są natychmiast na jego koncie. Komunikator, za pomocą którego opłaci się rachunki za mieszkanie, kupi bilety lotnicze i do kina, zapłaci za transport publiczny, zamówi taksówkę czy też jedzenie, które błyskawicznie dowiozą (w tym czasie ma się dokładny podgląd na GPS gdzie w danym momencie znajduje się dostawca).  Dodajmy że podgląd choć nie idealny to często na tyle dokładne, że można przewidzieć, w którym momencie otworzyć drzwi by dostawca nie musiał pukać. Chiny Dziś nie są Indiami, Meksykiem, Wietnamem czy nawet Koreą Południową jak się chce je do kogoś przyrównywać to do pierwszej 5, choć z nich tak naprawdę jedynym konkurentem obecnie są już wyłącznie Stany. Wielką tragedią jest, że w tych stanach ludzie coś znaczący są tego świadomi tu niestety...  w naszym wspaniałym  centrum wszechświata dalej wierzą, że Chiny to tam daleko, za miskę ryżu i do tego dziadowskie, mimo że kradzione. 

clash
piątek, 15 stycznia 2021, 06:33

Dyskusja sie robi bardzo interesujaca tak wiec odpowiadam - wlasnie aby skonczyc z zyciem w bance medialnej trzeba spojzec na Chiny jakie sa dzisiaj a nie piec lat temu kiedy to ten niedobry zapatrzony w siebie Zachod przymykal oko na obozy koncetracyjne/przymusowej pracy okupacje Tybetu i nabijal kase....i zezwolil na olimpiade . Po pierwsze Chiny to kraj totalitarny o ustroju komunistycznym a opisane z takim zachwytem technologie bezgotowkowych platnosci w ktorych faktycznie Chiny sa numerem jeden na swiecie i jak pan to opisal na "telefonie za pomoca komunikatora opłaci się rachunki za mieszkanie, kupi bilety lotnicze i do kina, zapłaci za transport publiczny, zamówi taksówkę czy też jedzenie, które błyskawicznie dowiozą (w tym czasie ma się dokładny podgląd na GPS gdzie w danym momencie znajduje się dostawca)" nie sluzy tylko i wylacznie dla wygody obywatela ale ma cel nadrzedny - absolutana inwigiliacje i kontrole poprzez partie komunistyczna - jakos o sytemie punktacji wg ktorej za nieprawidlowe przejscie po ulicy, nieprzychylna opinia o partii , ba nawet niewlasciwe zaparkowanie samochodu etc moze zakonczyc sie odmowa kredytu w banku ,brakiem awansu, utrata pracy albo wiezieniem - szanowny pan jakos nie wspomnial albo celowo przemilczal . Jest to male cos co odroznia Europe/Zachod od Chin i mam nadzieje ze w tym temacie pozostanie ona jaknajbardziej staroswiecka. Dodam ze w latach dziewiedziesiatych UK prowadzilo eksprymenty z AI w medycynie , na podstawie , wieku ,historii przebytych chorob ,chorob obecnych w sasiedztwie zamieszkania pacjenta etc potrafil diagnozowac z ponad 90% trafnoscia kazdego pacjenta ( doswiadczony lekarz to okolo 70%), system byl tak dobry ze wysylal recepty do pacjentow zanim zachorowali. Nie przyjal sie z bardzo prostego powodu. Pacjenci domagali interakcji z czlowiekiem, z lekarzem z krwi i kosci . A wiec szanowny panie opisane technologie dotyczace przelewow bezgotowkowych to nie jest nic nadzwyczajenego. A dyskusja w Europie na temat platnosci za pomoca skanu twarzy to nie problem posiadania technologii a problem natury etycznej - to takie cos prosze pana czego w panstwie totalitarnym jak Chiny nie ma. Po drugie wspomnial pan ze Chinczycy wykupuja wszystko na Zachodzie i zgadzam sie ze w centrach stolic maja powykupowane domy i drogie mieszkania- to jest prawda. Ale prosze przesledzic gdzie te pieniadze wedruja na.... zapatrzony w siebie ten niedobry Zachod - a dlaczego ? Pamietajmy ze Chiny to kraj komunistyczny , totalitarny o centrealnie sterowanej gospodarce o podobnych podstawach jak ta nasza ukochana PRL , nadmuchane przez propagande statystyki i wyniki - banka mydlana ,ksiezycowa gospodarka - jak jest tak dobrze to dlaczego Chinczycy wedlug pana nie pomnazaja swoich pieniadzy w tych mitycznych rosnacych jak na drozdzach Chinach .Przeciez to jest istne Eldorado .Jak to jest ze nie wierza w potege ich wlasnej gospodarki i staraja sie swoje zasoby urealnic, nadac im prawdziwa wartosc , moze spodziewaja ze z Chinska waluta moze byc tak nadmuchana jak polska zlotowka w latach 80. Dziwne jest to ze sami Chinczycy preferuja kupowac towary drozsze markowe robiona przez Zachod ( jesli moga sobie oczywiscie pozwolic) niz te robione u siebie w Chinach . Chociaz po ostatnim skandalu w Brazylii ktora kupila szcepionke na COVID w Chinach i po przebadaniu jej wyszlo ze ma tylko 50% skutecznosc chyba ich rozumiem :-) Po trzecie Chiny faktycznie potrafia produkowac tanio ale do tej pory robily to bardzo czesto kradnac cudza wlasnosc itelektualna nie ponoszac kosztow na badania - owszem osiagnely pewien poziom rozwoju nawet bardzo wysoki ale teraz beda musialy go utrzymac w poglebiajacej sie izolacji.A swiat nie stoi w miejscu. Po czwarte mowi pan ze Wietnam czy Kora PD to nie ta skala. Ale USA + Wietanam+ Filipiny+Indonezja+Tajwan +Australia+Kanada+UK+Indie +Japonia to tym wypadku to Chiny nawet razem z Rosja to nie ta skala . Na sam koniec na temat mitycznej rosnacej gospadarki Chin powiem panu ,tak... normalna gospodarka potrzebuje cykli recesji i rozwoju aby odciac co jest niedochodowe, niezdrowe i wrezultacie sie umocnic . Sadzilem do tej pory ze tylko rak moze rosnac bezustannie i Chinska gospodarka wlasnie takiego raka przypomina.

bziko
czwartek, 14 stycznia 2021, 19:54

Bardzo konkretny komentarz. Moim zdaniem w kwestii najnowszych technologii komercyjnych (np 5G czy wirtualizacja pieniądza, technologie kwantowe w pewnym zakresie) Chiny mogą być i są w czołówce. Z przyczyn obiektywnych wszyscy współtworzący takie technologie są ich prekursorami. Do tego nie jest niezbędny dorobek pokoleń technokratów, encyklopedyczna wiedza na każdy temat i niedostępna bez własnego dorobku (bywa przypadkowego) badawczego tzw materiałówka (półprzewodniki, mikroprocesory, stopy itp), ze względu na którą zrobiłem wyżej zastrzeżenie przy technologiach kwantowych. Natomiast ogólnie popularny temat tzw 5G ale również wirtualizacja pieniądza leżą w ściśle rozumianym interesie gospodarczym i planach politycznych Chin. W przypadku 5G zrozumiałym chyba jest, że w wielu przeludnionych (w skali np EU czy USA) wielomilionowych chińskich miastach trudno o alternatywną metodę zapewnienia teraz i w przyszłości ogólnodostępnych systemów łączności o przyzwoitych parametrach. Jest więc 5G, który zapewnia odpowiednią "pojemność" i ilość oraz szybkość połączeń, ale ze względu na zakres częstotliwości pracy wymaga nieporównywalnie większego zagęszczenia stacji przekaźnikowych dla najwyższych zakresów pracy. Stworzenie odpowiednio zagęszczonej sieci stacji przekaźnikowych jest jednocześnie doskonałym systemem "monitoringu" o możliwościach zastosowania ograniczonych wyobraźnią ... kontrolera. Ale oczywiście również niezbędnym w przypadku wykonywania jednocześnie milionów wirtualnych operacji płatniczych w opisanych przez XYZ przykładach. Dlatego Chiny ostatnio bardzo przyspieszyły w drodze do pełnej wirtualizacji yuana / renminbi. Na razie wciąż niewielkie grono "zwykłych" Chińczyków (taka akcja promocyjna, wylosowali konto z wkładem na początek) może testować swojego e-yuana i w ograniczonym zakresie. Opisane przez XYZ metody płatnicze poza prędkością nie są tożsame z e-yuanem, bo ten system dopiero powstaje z perspektywą ograniczonego wdrożenia za ok 2 lata. E-yuan to nic innego jak chińska wersja bitcoina emitowana na własnych zasadach przez chiński bank centralny. Jak się na dobre przyjmie- same dla rządy zalety: pełna kontrola nad każdym e-yuanem i każdą nim transakcją, czyli postępująca do zera minimalizacja możliwości podatkowych machlojek, prania kasy itp operacji. To nie jest tania transformacja, ale wg Bloomberga tylko w ub roku pomimo restrykcyjnych ograniczeń transferu środków dewizowych poza ChRL z chińskiej gospodarki (z perspektywy rządowej) "wyparowało" ok 50 mld USD. Zresztą głównie w transakcjach około-bitcoinowych. A przecież władze wolałyby, żeby te gigantyczne środki pozostały na rynku i tu zostały zainwestowane. Tak na marginesie - łatwo wywnioskować, skąd takie a nie inne notowania BTC, zwłaszcza, że podobne metody optymalizacji inwestycyjnych stosują również np Hindusi. No popyt to jest i będzie. Przepraszam, że tak dużo tej pisaniny, ale może warto uzupełnić tło, na którym systematycznie powstaje planowa chińska nowoczesność. Bardzo pragmatyczna.

Davien
środa, 13 stycznia 2021, 01:22

No dawno tak sie nie usmiałęm z tej sowieckiej ekonomii:)

wtorek, 12 stycznia 2021, 19:20

oczywiście, że się mylisz. Chińskie 5 min z XX wieku się kończy ale właśnie zaczyna się chiński cały XXI wiek.

Ech
wtorek, 12 stycznia 2021, 12:05

Pod wzgedme technicznym brak im samolotow pionowego startu (dla desantowcow) . To duza roznica. Pod wzgdem politycznym maja malo sojuszy. Usa ma praktycznie wszedzie i to wiernych (np Polska) co sa gotowi za nia ginac i kupowac u niej.

Ech
wtorek, 12 stycznia 2021, 01:43

Bylem w Szanghaju 2 lata temu. Miasto robi wrazenie moze tylko troszke mniejsze niz NY. Choc metro np jest duzo nowoczesnijsze i nie skrzypi jak w NY. Swoja droga mysle kupic nowy tel - Huwei - poprzez wojne chandowa jest pozbawiany amerykanskich aplikacji (google itp) Jest to jakies utrudnienie ale mi sie podoba. Nie bede wspieral USa i jego agesrwnej politki podbijania i bombardowania krajow po roznej stronie swiata. Juz wole pokojwe CHiny.

Guikkl
czwartek, 14 stycznia 2021, 00:53

Shanghai jest 3 razy większy od ny

dropik
wtorek, 12 stycznia 2021, 13:15

Chiny nie są pokojowe. Pamiętasz wojnę z Wietnamem ? Do tego to komuniści . Im ufać nie można (podbnie jak reżimowi putinowskiemu).

Ech
środa, 13 stycznia 2021, 02:39

Pamietam. 50 lat temu, wojna graniczna. Jak to sie ma do wojny po drogiej stronie swiata np USa- Irak? Afgastan? Liia Syria? JAkby USa mialo zatarg z Kanada mialo by to sens. pomysl

Tyci
wtorek, 12 stycznia 2021, 20:22

Amerykanom też pamiętasz Irak podobno tam była broń masowego rażenia i co

Davien
środa, 13 stycznia 2021, 01:23

No zobacz i była i to liczona w tonach, bo jakbyś nie wiedział( a niby skad) broń chemiczna to też BMR.

Puzio
wtorek, 12 stycznia 2021, 18:55

Zgadzam się z tobą w pełni. Tam nikt i niczym się nie przejmuje. Ludzie mogą zdychać z głodu a karawana idzie dalej. To co dzieje się w Donbasie czy Tybecie to ta humanitarna Europa nie chcę wiedzieć i widzieć.

ciekawy
wtorek, 12 stycznia 2021, 09:39

Dokończ wypowiedź: Wolisz pokojowe totalitarne komunistyczne Chiny, słynne z kradzieży technologii, gdzie niewygodnych ludzi się ucisza albo "znikają", a więźniowie polityczni przed egzekucją dobrowolnie oddają narządy.

Ech
wtorek, 12 stycznia 2021, 12:02

Nie ma kultry idealnej. Kiedys czytalem ze jesli sie porowna rozne cywilizacje najwiecej wynalzkow przypada na kultre Chinska (np proch, papier, lody) Napewno teraz troszke krada, chca nadgonic, ale wole kradziez niz exterminacje np Indian czy Hawajczykow, lub bombardowania Iraku afgastanu itp.

ech... (ale inny "ech")
wtorek, 12 stycznia 2021, 10:16

Właściwie "ma to sens" to co napisałeś w odróżnieniu od neonazichabdozwyrolskiej federacyji zwanej united slums of analfabetics.

Geniusz ;)
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 19:21

Zbudujmy lotniskowiec podwodny dla Japonii z F35B na pokładzie, nie C. Samoloty będą lądować pionowo w silosach i okręt zanuży się, start podobnie ale bliżej brzegu, bo można podpłynąć niezauważonym.

Hiszpan
wtorek, 12 stycznia 2021, 12:03

A wszystko na morzu bałtyckim, dobre. Albo lepiej w norweskim fjord.

Wania
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 20:14

Japonia podwodny lotniskowiec zbudowała w czasie II wojny światowej. Odgrzewanym kotletem jest twój pomysł geniuszu.

Extern
wtorek, 12 stycznia 2021, 15:06

To był raczej okręt podwodny z dużym silosem na wodnosamolot.

Tani
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 17:50

Chce USA to ma. Ilosciowo Chiny dogonia USA za 5-6 lat . Technologicznie 20-30 tak pisza optymisci.

Wert
wtorek, 12 stycznia 2021, 12:04

Stara ilość technologiczna nie da rady nawet 1/3 nowej technologii

No skąd
wtorek, 12 stycznia 2021, 08:53

Chyba pesymiści. Chiny już ich przegoniły gospodarczo. Teraz czas na armię

Dropik
wtorek, 12 stycznia 2021, 13:26

Niby jak przeskoczyli USA ? Wielkością krajowego PKB ? Technologicznie nadal są na niższym poziomie, choc oczywiście robią szybkie postępy.

Maciek
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 22:20

Twierdzisz, że za 5-6 lat Chińczycy będą mieli 20 lotniskowców? Tyle właśnie maja USA licząc te duże i te mniejsze typów Wasp i America. To jest tak absurdalna teza, że aż ręce opadają. Co do różnicy jakościowej USA budują okręty lotnicze od ok. 80ciu lat. Znają się na tym, jak nikt. Nie wierzę, że ktokolwiek będzie w stanie zbliżyć się do poziomu gigantów typu Nimitz. Lotniskowiec to cos więcej niż smartfon złożony z amerykańskich części.

Extern
wtorek, 12 stycznia 2021, 15:14

Chiny nie koniecznie potrzebują mieć aż tylu lotniskowców aby osiągnąć swoje cele, bo na razie chcą tylko zrównoważyć przewagę USA w obrębie drugiego łańcucha wysp, i nie planują bić się na otwartym oceanie. W razie czego będą walczyły mając w zanadrzu 40 własnych lotnisk w tej części Chin i bardzo dużą głębię operacyjną lądu za plecami.

dropik
wtorek, 12 stycznia 2021, 13:23

nie muszą bo maja dostęp tylko do jednego Oceanu. USA musi robić flotę na 2 . Oczywiście na Atlantyku mogą trzymać mniej.

gość
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 21:13

Technologicznie już Chiny dogoniły USA...

Muminek
wtorek, 12 stycznia 2021, 10:17

Stary nie żałuj sobie - przegoniły nie dogoniły ...

Marcin
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 16:04

Nowy typ okrętu nie musi dawac istotnych problemów, byle projekt był dobry a stocznia miała kompetencje. Są takie kraje gdzie kupuje się licencje, latami buduje na licencji korwetę i to dwie dekady a na końcu jest ... patrolowiec którego wprowadzenie do służby trwa kolejne lata. Czemu stocznia nie zwracała się do licencjonodawcy o pomoc? czemu okręt nie ma pocisków plot i pokrętowych skoro projekt przecież miał uzbrojenie rakietowe? Tajemnica. A przy okazji okazuje się że przez lata budowy i wydaniu miliardów i tak stocznia miała ogromne straty finansowe. Stąd o chińskie stocznie budujące lotniskowce bym się nie martwił.

Davien
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 19:17

Marcxinku, sa tez takie kraje jak Rosja gdzie buduje się bez licencji tyle dekad ze jak okręt wchodzi do słuzby to nadaje się albo na złom albo do gruntownej modernizacji:) Są też takie ktaje jak Rosja gdzie dekadami remontuje sie przestarzały okręt, i końca nie widać, a jedyny lotniskowiec rdzewieje przy brzegu:)

złośliwy
wtorek, 12 stycznia 2021, 00:54

Święta, święta, i po świętach. Są takie kraje...tobie to dużo do szczęścia nie trzeba.Byle by coś o Rosji napisać.

rezerwa 77r.
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 18:43

dlatego mając na uwadze , GAWRONA vel ŚLĄZAKA , koszt całkowity to 1,46mld , czas budowy 18 lat /// należy poważnie rozważyć zakupienie korwet od CHIN koszt jednej to 90 - 100 mln ,, czas budowy 1,5 - 2 lat , gwarancja dostawy , być może gratisowa motorówka spacerowa dla ,, najwyższych "

Marcin
wtorek, 12 stycznia 2021, 11:50

Pierwszy okręt tego typu MEKO140 miał kosztowac nie więcej niż 500 mln złotych, i to w pełni uzbrojony z kosztami szkolenia załogi, oczywiscie w cenie z końca lat 90. Czyli za pieniądze wydane na jeden patrolowiec mielibyśmy co najmniej 3 korwety. Druga sprawa - zawsze czytam ludzi że stoczni jakie to oni skomplikowane problemy musieli rozwiązac w czasie budowy, to czemu nie zwracano się o pomoc do licencjonodawcy? dlaczego konstruowano armaty w Tarnowie a nie montowano oryginalnych? o RBS-15 Mk3 czy pociskach RAM nawet nie wspomnę. Reasumując - może faktycznie JEDYNYM wyjściem jest zakup korwet w Chinach?

No skąd
wtorek, 12 stycznia 2021, 08:55

Słyszałeś coś o sankcjach? Szybko z sojusznika, stalibyśmy się wrogami USA

Davien
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 23:14

A ten znowu z tym złomem z Chin:)) Może zrozum że koszt jednej to 50mln usd min, w pakiecie dostajesz pełne uzależnienie od Chin w serwisie i logistyce. Argentyna juz to przerobiła i powiedziała jak widać nie.

Rgier
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 23:13

Kraj NATO kupujący tak złożone systemy jak Okręt od CCP? Jak ty to sobie wyobrażasz? brać okręty od Hiszpanów albo od Skandynawów.

Wania
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 15:40

Chiny wiedzą, że cechą mocarstwowości jest posiadanie i eksponowanie swojego potencjału na morzach. Do USA im trochę brakuje ale podjęli rękawicę. Rosja mając najdłuższą z tych mocarstw linię brzegową nie ma żadnego lotniskowca. Za chwilę prorosyjski komentator napisze, że jeden mig-31 zatapia taki lotniskowiec jedną rakietą. I dlatego Rosja nie remontuje swojego spalonego zabytku, tylko pokazuje wciąż nowe makiety i animacje nowych lotniskowców.

MASAKRA.....
czwartek, 14 stycznia 2021, 17:19

Świetne! Rosja i owszem ma najdłuższą linię brzegową, najmniej portów i nie ma lotniskowców tylko jak już wyskakujesz z tą linią to sobie zobacz gdzie ta linia leży może wtedy cię oświeci, dlaczego jest tak, a nie inaczej (podpowiem zwróć uwagę na warunki pogodowe i odpowiedź na pytanie "gdzie, czym, jak często można pływać").... Masakra

dropik
wtorek, 12 stycznia 2021, 13:51

Rosja to panstwo lądowe. towary jakie exportują to ropa i gaz większość idzie lądem , a mało co na statkach , a to jest jedna z głównych przyczyn istnienia flot.

Tani
wtorek, 12 stycznia 2021, 08:19

Wania ma brzegi ale ma tylko 5 portow wiec flota odpada. Czytalem fajny wywiad z bylym szefem doradcow 1 sekretarzy za Z sRR. On to fajnie ujal. Floty na Baltyku i Morzu Czarnym nie ma to wyrzucony pieniadz w bloto. I tak chyba jest flota dostaje to co idzie na eksport. Ostatnio wytoczyli z hali Leoparda atomowy okret podwodny typu Akula. I plany sa minimalne jeden rakietowy i jeden uniwersalny rocznie i wystarczy.

Maciek
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 22:27

Rosji lotniskowce są niepotrzebne, podobnie zresztą, jak cała flota nawodna. Z grubsza wystarczą im okręty wielkości fregaty. Konkurencji żadnej i tak nie nawiążą, bo i po co. W czasach sojuza wymyślili sobie, że pozyskają zdolności do projekcji siły na Atlantyku i Pacyfiku. Typowe idiotyczne wymachiwanie szabelką. Wydali majątek na flotę, która była i tak za mała i przestarzała. Kuzniecow i np. Piotr Wielki to relikty tej epoki. Teraz rusek zachowuje się całkiem racjonalnie, co może niepokoić. Wolałbym żeby nadal topili kasę w morzu zamiast wydawać ja na naprawdę użyteczne systemy lądowe.

Zz
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 18:38

Znakomita większość linii brzegowej Rosji i tak jest nieosiągalna dla lotniskowców pastuchów, nawet nie istnieje taka kategoria okrętów która by to umożliwiała

Extern
wtorek, 12 stycznia 2021, 15:35

Oczywista oczywistość, od dawna to powtarzam że w działaniach konwencjonalnych ani Rosja nie ma sił aby coś zrobić USA w ich domenie jaką są oceany, ani USA aby coś zrobić Rosji w ich interiorze. To są po prostu wymarzeni sojusznicy dla siebie, co regularnie zresztą historia ostatnich dużych wojen udowadnia że się powtarza.

kibic
wtorek, 12 stycznia 2021, 00:20

Lotniskowiec nie jest barką desantową. Po co lotniskowiec na zdobywać linię brzegową?

BadaczNetu
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 22:34

Sądząc z tonu, to musiało zaboleć...

Tweets Defence24