Naddźwiękowe Złote Orły dla Korei

2 lipca 2020, 11:52
TA-50 F-5F Korea
Dwa samoloty T-50/TA-50 Golden Eagle i myśliwiec F-5E Tiger II (w lewym, górnym rogu). Fot. RoKAF

Południowokoreańska agencja do spraw zamówień obronnych DAPA (Defense Acquisition Program Administration) ogłosiła zakup 20 samolotów szkolno-bojowych TA-50 Block 2 Golden Eagle dla sił powietrznych tego kraju. Producentem maszyn jest Korea Aerospace Industries (KAI), która ma zrealizować zamówienie do końca 2024 roku.

Kontrakt został zawarty na sumę 88,3 mld wonów (około 573,3 mln dolarów) i dotyczy dostaw maszyn w zmodyfikowanej wersji TA-50 Block 2. Obecnie w koreańskich siłach powietrznych eksploatowane jest kilka wariantów naddźwiękowego samolotu szkolno-bojowego KAI T-50 Golden Eagle. Są to samoloty w wersji bojowej FA-50 (60 egzemplarzy), Szkolno-bojowej TA-50 (22 egzemplarze) oraz maszyny szkolenia zaawansowanego T-50 (50 egzemplarzy) i ich specjalny wariant T-50B wykorzystywany przez zespół akrobacyjny Black Eagles (9 maszyn).

Obecne zamówienie na 20 maszyn TA-50 Block 2 związane jest z wycofywaniem dwumiejscowych samolotów F-5F Tiger II, które nadal są wykorzystywane w liczbie ponad 30, przede wszystkim do szkolenia zaawansowanego. Co ciekawe, Korea eksploatuje też niemal 160 jednomiejscowych F-5E Tiger II, które opracowano w latach siedemdziesiątych XX wieku jako tanie maszyny myśliwskie i eksportowano do wielu sojuszników USA. Oba typy prawdopodobnie będą sukcesywnie zastępowane przez maszyny rodziny FA/TA-50 Golden Eagle.

Zaawansowana naddźwiękowa maszyna szkolno-bojowa TA-50 ma maksymalną masę startową ponad 12 ton, osiąga prędkość 1,5 Macha, zasięg około 1800 km i pułap 14600 metrów. Od wersji szkolnej różni się przede wszystkim wyposażeniem w radar dopplerowski ELTA EL/M-2032 i możliwością przenoszenia uzbrojenia kierowanego w postaci pocisków kierowanych AIM-9 Sidewinder i AGM-65 Maverick, oraz niekierowanych bomb i rakiet. Stałe uzbrojenie to 20 mm działko lotnicze w kadłubie. W odróżnieniu od FA-50 nie jest dostosowana do przenoszenia pocisków AIM-120 AMRAAM czy bomb JSOW ani zasobników celowniczych Sniper.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Kamil
piątek, 3 lipca 2020, 04:13

573 mln za 20 sztuk TA50 nijak się ma do 6 mld za F 35. Ja też chciałbym aby Polska kupiła FA50 za Su22 i weszła do programu KF-X. Pewnie tj. w przypadku Filipin czy Indonezji utworzono tam centrum serwisowe. FA50 w 70% składa się z tych samych części co F 16 i korzysta z tej samej broni i w połowie należy do LM więc nawet rząd nie musi się bać bo kupi w części samolot amerykański.

Gnom
piątek, 3 lipca 2020, 09:52

Z tymi 70% wspólnych części z F-16 to przesadziłeś. Z technologiami i bazowymi elementami - może.

el ninio
piątek, 3 lipca 2020, 00:24

Cos malo uzbrojenia kierowanego (maverick totalnie przestarzaly). Zeby chociaz brimstone i bomby kierowane...

Marek
czwartek, 2 lipca 2020, 16:28

Samoloty znacznie lepsze od Masterów. Na dodatek na ich podstawie jest lekki myśliwiec z prawdziwego zdarzenia. To, że mamy Mastery zamiast tych samolotów jest kolejnym przejawem "geniuszu" PO.

oleś
czwartek, 2 lipca 2020, 20:05

Człowieku dodaj jeszcze Tuska i Putina a już będziesz wiarygodnym znafcom.

Marek
czwartek, 2 lipca 2020, 20:57

Wiesz jak było z LIFTem? Jak nie, to poszukaj sobie. Potem sprawdź kiedy uwalono program na rzecz typowo szkolnego Mastera a dopiero później pisz. I tak. Załatwienie LIFTa, w którym poważnym kandydatem był koreański samolot szkolno-bojowy z perspektywą rozwoju do pełnoprawnego lekkiego myśliwca o potencjale zbliżonym do wczesnego Gripena to jak najbardziej wina Tuska i jego ekipy. Startowały Alenia Aermacchi M346 Master, BAE Systems Hawk AJT i Korea Aerospace Industries T-50/TA-50 Golden Eagle. Ten ostatni był faworytem. PO dorwało się do władzy zmieniło wymagania, bo samolot musiał być europejski. No to wygrał gorszy od niego pod każdym względem, pozbawiony jakiegokolwiek uzbrojenia i nadający się wyłącznie do szkolenia pilotów Master. Teraz Włosi korzystając z tego, że dzięki tym "geniuszom" daliśmy sobie go wcisnąć, usiłują przepchnąć uzbrojoną wersję jako zastępstwo SU-22 mimo, że ten samolocik nadaje się do wsparcia własnych sił na naszym potencjalnym TDW jak wół do karety.

Davien
piątek, 3 lipca 2020, 03:55

Marek a po keigo nam wersja szkolno bojowa jak szukalismy maszyny czysto szkolnej?? Ty naprawdę chciałbys wysyłac naszych pilotów w samolociku którego najlepszym uzbrojeniem jest Maverick??? Bo chyba o udawaniu mysliwca z AIM-9 nie myslałes. A nic lepszego na tych TA-50 nei masz A paradoksalnie M346FA jest znacznei lepszy jako maszyna wsparcia( choc wciaż kiepski) niz TA-50 własnei z uwagi na uzbrojenie.

Marek
piątek, 3 lipca 2020, 15:21

Usiłowaliśmy już tobie razem z Gnomem coś tłumaczyć. Najwyraźniej nie dociera do ciebie, że ani F-16, ani przyszłe F-35 razem z nimi nie dadzą rady udźwignąć na sobie wszystkich zadań, bo jest ich zwyczajnie zbyt mało. Gdybyśmy byli kupili do szkolenia TA-50, to już można by ich było używać do wypełniania mniej wymagających zadań. M346A zaś to bardzo kiepska maszyna bojowa, którą zrobiono ad hoc bazując na zupełnie nie dostosowanej do tego maszynie szkolnej. Jego koreańskim odpowiednikiem jest znacznie lepszy FA-50 I to właśnie te samoloty mając już koreański szkolno-bojowy można by było pozyskać w celu zastąpienia archaicznych SU-22. Poza tym bardzo ciebie proszę nie mów mi o lepszości poddźwiękowego Mastera, który na podwieszeniach może przenosić jedynie dwie tony. FA-50 to naddźwiękowy samolot zdolny do przenoszenia 4,5 ton. W tym takich fajnych rzeczy jak CBU-97.

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 21:07

Jak widac dalej nie dotarło ani do ciebie ani do Gnoma( no jemu sie nie dziwię) że nie stać Polski na zabawę ze szkolno-bojowymi samolocikami. TA-50 nie nadaja sie ze swoim uzbrojeniem nawet na turbaniarzy w Syrii a juz zastepowanie Su-22 nawet FA-50...Natomiast jak widze nawet nei czytałes postu, albo totalnie nei zrozumiałes:"paradoksalnie M346FA jest znacznei lepszy jako maszyna wsparcia( choc wciaż kiepski) niz TA-50 własnei z uwagi na uzbrojenie." To sobie jeszcze raz przeczytaj bo o FA-50 nei było tam mowy. I tak, poddzwiękowy M346FA jest znacznei lepszy od naddzwiekowego TA-50 uzbrojonego wyłącznei w AIM-9/AGM-65 i bomby niekierowane.

LeMo
piątek, 3 lipca 2020, 12:11

O ile pamiętam to argument był, że przy małej ilości maszyn obciążonych lotami szklonymi i tak nie będzie czasu wyszkolić pilotów w lotach bojowych. Do tego trzeba by kupić dodatkowe maszyny do tego dedykowane. A celem tego ćwiczenia zakupowego było kupno minimalnej ilości samolotów potrzebnych do szkolenia w Dęblinie.

Jan
czwartek, 2 lipca 2020, 16:07

I pomyśleć, że mogliśmy mieć te piękne maszyny jako uzupełnienie F-16.

Davien
piątek, 3 lipca 2020, 03:56

Jako jakie uzupełnienie, chyba ze piszesz o FA-50 to wtedy jakas tam namiastka jest.

BUBA
czwartek, 2 lipca 2020, 21:02

Moglismy ale to tak w Polsce jest ze nigdy niema winnych ...

Marek
czwartek, 2 lipca 2020, 20:58

A mogliśmy. I nie tylko to. Prócz niego mogliśmy mieć tani samolot bojowy o stosunkowo dużym potencjale. Przy posiadanych F-16 i przyszłych F-35 byłoby już o czym gadać.

Davien
piątek, 3 lipca 2020, 03:58

Marek samolot bojowy z uzbrojeniem niekierowanym +Maverick i AIM-9?? No jak masz za duzo pilotów...

Marek
piątek, 3 lipca 2020, 16:05

Yyyy? Od kiedy FA-50 może przenosić tylko uzbrojenie niekierowane, Mavericki i Aim-9? O JDAM, CBU-105 słyszałeś? Niebawem pojawią się na nim BVRAAM i inne systemy uzbrojenia, bo chłopaki nad tym mocno pracują.

Davien
czwartek, 9 lipca 2020, 21:08

Marek, dyskusja dotyczy TA-50 podobnie jak cały artykuł wiec albo naucz sie czytac albo niech ktos ci przetłumaczy.

Tweets Defence24