Rosyjskie systemy Pancyr-S1 w rękach separatystów

18 września 2014, 13:52
Fot. Rostec
Reklama

Na wschodniej Ukrainie Rosja szkoli tzw. separatystów i wspiera ich swoimi oddziałami. Otrzymują oni również od Federacji nowoczesne uzbrojenie, takie jak samobieżne systemy artyleryjsko-rakietowe Pancyr-S1, których obecność w Donbasie potwierdził niemiecki wywiad. 

Jak informuje niemiecki dziennik „Bild”, powołując się na raport niemieckiej Federalnej Służby Wywiadu  BND (niem. BundesNachrichtenDienst), w rękach tzw. separatystów działających na wschodniej Ukrainie znajdują się liczne rosyjskie systemy przeciwlotnicze. Dokument powstał na potrzeby władz niemieckich, w związku z interpelacją jednego z opozycyjnych posłów Bundestagu.

Zgodnie z raportem nie można jednoznacznie stwierdzić, kto wystrzelił pocisk rakietowy który strącił malezyjski samolot pasażerski z 298 osobami na pokładzie 17 lipca bieżącego roku. Nie podlega natomiast dyskusji fakt, że obecnie tzw. separatyści dysponują zaawansowanymi zestawami przeciwlotniczymi.

Są to przede wszystkim ręczne wyrzutnie pocisków rakietowych MANPADS różnego typu, ale też znacznie bardziej zaawansowane systemy samobieżne. Wśród nich Niemcy wymieniają nie tylko wykorzystywane zarówno przez Rosję jak i Ukrainę starszego typu zestawy Buk-M1. Zgodnie z dokumentem 15 i 25 sierpnia zaobserwowano w Donbasie obecność systemów samobieżnych Pancyr-S1.

Jest to zbazowany na podwoziu kołowym zestaw artyleryjsko-rakietowy,  jeden z najnowocześniejszych jakie znajdują się na uzbrojeniu Federacji Rosyjskiej.  Ponieważ powstał on i wszedł do służby po osiągnięciu przez Ukrainę niepodległości, nie znajdował się nigdy na wyposażeniu jej sił zbrojnych. W związku z tym zestawy zaobserwowane w Donbasie należeć muszą do sił tzw. separatystów lub też oddelegowanych do nich formacji rosyjskich.

System przeciwlotniczy Pancyr-S1 jest uzbrojony w dwa działka kalibru 30 mm i dwanaście przeciwlotniczych pocisków rakietowych 57E6 lub 57E6-E. Posiada zarówno radarowy jak i optoelektroniczny system śledzenia i wykrywania, co zapewnia wysoką autonomię i skuteczność. Zasięg zwalczania celów sięga 12 km z użyciem rakiet i 4 km za pomocą działek 30 mm. Kołowe zestawy Pancyr-S1 sukcesywnie zastępują w rosyjskich siłach zbrojnych pojazdy gąsienicowe Tunguska-M1. Poza Rosją systemy tego typu zamówiło kilka krajów arabskich oraz Brazylia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
ito
czwartek, 18 września 2014, 18:17

Tym sposobem Rosjanie nie muszą nigdzie wchodzić- Kijów przez swoją głupotę stworzył dla nich licznych i zmotywowanych rekrutów, zachód przez posyłanie wojsk na Ukrainę (nieważne, że w symbolicznych ilościach- nieuzasadnione żadnymi międzynarodowymi zobowiązaniami zbliżanie się do granic Rosji) pozwolił nie przejmować się i uzbrajać tych rekrutów w to, co najlepsze. Za chwilę sytuacja będzie taka, że na Wschodniej Ukrainie pojawi się poważne zgrupowanie wojsk (bo póki co separatyści wojskiem nie są) źle nastawionych do zachodu, sojuszniczych wobec Rosji, głęboko tkwiących w pozycjach ukraińskich (a co za tym idzie- zachodnich) a do tego w znacznym stopniu niezależnych. Ruszenie ich może się okazać trudne i niesłychanie kosztowne, tym bardziej, że w niedługiej perspektywie zachód może potrzebować pomocy Rosji w walce z islamistami- a wtedy porzuci Ukrainę bez chwili wahania. Efektem może być wytworzenie się na zachodniej Ukrainie państwa upadłego lub quasi-upadłego (są na dobrej drodze- rząd ulega dyktatowi Prawego Sektora, różni dziwni, nie wiadomo skąd ludkowie wyrastają na ważne persony, bo mają paru mołojców i w d.. przedstawicieli państwa, rząd oficjalnie ogranicza swój mandat do sprawowania władzy eliminując z kolejnych wyborów znaczną część obywateli....kto i jak ten burdel ogarnie?). Wypadałoby nie pieprzyć tylko zacząć przesuwać bazę ze dwóch brygad w rejon Przemyśla.

terwagant
piątek, 19 września 2014, 09:25

Prawy Sektor? Dmytro Jarosz miał 0,9% w wyborach prezydenckich.

Riddler
poniedziałek, 6 października 2014, 14:16

Czy agentów BND lub ich konfidentów nie stać na aparat fotograficzny?

obiektywnie
czwartek, 18 września 2014, 17:58

Jacy urwa SEPARATYŚCI. Jakby byli separatystami to urodzili by się na Ukrainie a nie pod Moskwą. Tam trzon sił które zatrzymały ukraińską armie stanowia jednostki ROSYJSKIE i dlatego mają takie wyposażenie. Przecież nawet na samym początku kiedy zajmowano ukraińskie instytucje w Doniecku to ich dowódcami byli ROSJANIE z FR a trzon to Czeczeni i inni najemnicy z Rosji. Bez ich wsparcia nie było by tematu wschodniej Ukrainy.

Scrapp
czwartek, 18 września 2014, 17:32

Podwozie Jelcz, radar Soła, podwójna armata Hydra 35mm, głowice opto-elektroniczne z PCO, rakiety Grom lub/i Błyskawica (jak ją ukończą) i mamy nasz odpowiednik tego systemu. Zamiast zarzuconej Loary mielibyśmy mobilny system do zwalczania śmigłowców i być może środków artyleryjskich. 500 takich podniosło by znacząco nasze zdolności obronne.

say69mat
piątek, 19 września 2014, 05:11

Przecież mamy ... Hibernyt 2x23!!! Gdzie zatem Przyjacielu widzisz problem??? Ilościowo i na papierze robi wrażenie ;)))

niezorientowany
czwartek, 18 września 2014, 20:57

To Grom doleci na wysokość 15 km?

Krystian
czwartek, 18 września 2014, 15:58

Czy ktoś się orientuje czy są jakieś propozycje następcy ZSU-23? Loara chyba już chyba została porzucona jako projekt?

Wojtekus
czwartek, 18 września 2014, 14:48

Ruskie stworzyli sytuacje w ktorej Ukrainie moze sie nie oplacac zdobywac Doniecka i Luganska i przestac wojowac. Z taka iloscia wsparcia sprzetowego z Rosji wraz z zerowym wsparciem z NATO poza 15 milionami dolarow :) dla Ukraincow, prowadzenie kosztownej kampanni wraz z wielkimi stratami moze byc niewykonalne.

symulacja
czwartek, 18 września 2014, 17:48

NATO podawało, że wg ich ocen na Ukrainie działało 1000 rosyjskich "zielonych ludzików". Przedwczoraj Poroszenko podał, że ukraińska armia straciła 60% sprzętu! To co będzie jak Rosja użyje 3000 "zielonych ludzików"? A 3000 to Putin ma na pstryknięcie palcami!

Mario
czwartek, 18 września 2014, 14:44

... wiadomo po co kupujemy 100 helikopterów za taką grubą forsę ....?

Piotr Kraczkowski
czwartek, 18 września 2014, 21:56

Apacze są faktycznie bez szans, ale wersja przeciwczołgowa Tygrys UHT Airbusa ma właśnie z tego powodu w maszcie nad wirnikiem teleskop astronomiczny przerobiony na kamerę obserwacji i prowadzenia ognia. Pilot zoomuje nią w dowolny sposób otrzymując obraz z tej kamery i wszystkie inne dane na dwa ekraniki przed oczyma, tak, że odczytuje na 18 km godzinę na wieży zegara ratuszowego. Pilot, który na 18 km dobrze widzi cyfry takiej wielkości, walczy spoza zasięgu Pantsir S1. Oba ekraniki i cały hełm tworzą interfejs "człowiek-maszyna", a kamery w maszcie są z nimi zsynchronizowane, tak że wywołuje to wrażenie sokolego oka - pilot widzi jak chce: normalnie, lub przybliża sobie płynnie dowolny cel. Najszybsze rakiety obrony powietrznej Rosji rozwijają szybkość 8,5 Mach, a więc konstruowane rakiety dla Tygrysów powietrze ziemia mogą osiągać cel w odległości 18 km w 6 sekund. Ponieważ sam Tygrys jest dla celu praktycznie niewidoczny, bo wystawia tylko maszt ponad przeszkodę, taka rakieta Tygrysa będzie zauważana w ostatniej chwili. Te Tygrysy to zupełnie nowa generacja, nawet pilot-pilot i pilot-manager systemu broni są po raz pierwszy w świecie zamienieni miejscami, tak że pilot strzelający siedzi wyżej, aby w przypadku nie używania masztu zza przeszkody wystawała tylko jego głowa i wirnik z masztem. Jeśli się spojrzy od spodu, to od raz widać jak bardzo węższy jest Tygrys od Apacza - przekrój czołowy Tygrysa jest o ok. 30% mnijeszy od Apacza, aby więcej pocisków przeleciało obok. Założę się, że Tygrys ma komputer, który automatycznie powoduje, że Tygrys odskakuje w bok tuż przed uderzeniem rakiety w kadłub, tak aby rakieta nie zdążyła skręcić. Pantsir S1 nie odskoczy tak jak Tygrys... Pilot Tygrysa odraca w razie potrzeby ten maszt nad wirnikiem o 180 stopni i leci bez zawracania, natychmiast, do tyłu, tak jak do przodu - bez żadnej różnicy, bo widzi wszystko tak samo jak do przodu. Ułatwia to też manewrowanie między budynkami, na przesiekach leśnych itp. ____To tylko starsze generacje helikopterów (oraz Tygrys w wersji pokazanej w Kielcach, bez tego masztu nad wirnikiem, widzi i celuje na 6 km), są narażone na zestrzelenie. Wersja Tygrys UHT działa z zasady poza zasięgiem, lub w bezpiecznej odległości od Pantsir S1 - Tygrys UHT ma ponad 6 sekund na uniknięcie rakiety nadlatującej z odległości 18 km, a w 6 sekund może odskoczyć na prawie 400 metrów i znaleźć ukrycie.

zbroja
czwartek, 18 września 2014, 19:48

zeby bylo czym oficjeli ewaukuowac na zachod

edd
czwartek, 18 września 2014, 18:26

też nie wiem, może ktoś potrafi to uzasadnić. IMHO helikopter na polu walki to przeżytek, taka tłusta gęś lecąca na wprost myśliwych z dubeltówkami.

qwerty
czwartek, 18 września 2014, 14:24

W tym tempie to niedługo tzw. separatyści będą mieli własne wojska rakietowe uzbrojone w Iskandery...

Polak
czwartek, 18 września 2014, 19:27

100/100

symulacja
czwartek, 18 września 2014, 17:49

Nie będą, no chyba że przyłączą się do Rosji. Do czasu wypełnienia pilnych potrzeb własnej armii, tj. do 2016, Rosja nie wyeksportuje żadnego Iskandera.

Mortimer
czwartek, 18 września 2014, 17:38

A wkrótce potem poinformują o pierwszym udanym odpaleniu Buławy...

z prawej flanki
czwartek, 18 września 2014, 16:56

w tym tempie ,niezadługo nie będzie tam już żadnych "separatystów" - jeno nowy...obwód autonomiczny Federacji Rosyjskiej i jej regularne wojska...

topick
czwartek, 18 września 2014, 16:08

Byly doniesienia o ich uzyciu w Iłowańsku.

sierż LWP
czwartek, 25 września 2014, 08:21

ale tu macie fajnie...bajkopisarze w komentarzach piszą prawie głupoty,a większość zaczytuje się.Potem prowadzicie dyskusje na poziomie lampy Alladyna,Alibaby Twardowskiego.

wolf
sobota, 27 września 2014, 19:45

Nazywajmy rzeczy po imieniu. Jacy separatyści? Z legitymacją GRU? Albo nazwijmy ich przebrane regularne oddziały wojskowe, albo najemnicy rosyjscy.

szary
piątek, 19 września 2014, 09:06

Niezłe zestawy. A Nasza Ojczyzna skończyła na "Tarczy Polski" bo z Błyskawicą najlepiej nie idzie i raczej przyszły offsetowy inwestor uwali program całkowicie. Ukraina miała nawet lepsze uzbrojenie w tej materii od Nas ale na całe szczęście dla Nas (i Rosjan) a na nieszczęście swoje po cichu i na lewo sprzedali wszystko co było wartościowe w armii wypychając kieszenie generałów i tzw Oligarchów którzy np. prócz czekolady zajmowali się również handlem bronią. Bez pół litra nie ogarniesz tego kraju (znaczy Ukrainy). Oby nam w Europie roz..elu nie zrobili.

Tweets Defence24