Przerzut Rafale na Pacyfik. Kolejna francuska projekcja siły

22 czerwca 2021, 15:09
Zrzut ekranu 2021-06-22 o 17.06.21
Fot. U.S. Air Force, Senior Airman Joshua A. Hoskins
Reklama

Trwa misja pod kryptonimem HEIFARA, przeprowadzana przez francuskie wojska powietrzno-kosmiczne. W jej ramach samoloty bojowe przemieszczą się z kontynentalnej Francji do Polinezji Francuskiej na Pacyfiku poniżej 48 godzin. Mają pokonać 17 tys. kilometrów, dokonując projekcji siły dosłownie na drugim końcu świata. Na miejscu francuski zespół bojowy ma przeprowadzić intensywne manewry.

Francuski zespół zadaniowy wyruszył w drogę 20 czerwca i dzisiaj wylądował w docelowej bazie na wyspie Oceanu Spokojnego. W jego skład wchodzą trzy myśliwce Dassault Rafale F3-R, trzy samoloty tankowania powietrznego w tym dwa Airbus A330MRTT Phénix, i jeden C-135FR oraz dwa samoloty transportowe Airbus A400M Atlas do których na Hawajach dołączył jeszcze trzeci. Na pokładach wszystkich maszyn znalazło się łącznie 170 żołnierzy i 30 ton sprzętu.

Pierwszy przelot z Francji do bazy Travis w Kalifornii trwał 12 godzin i miał długość 9630 km. Stamtąd samoloty czekał jeszcze przelot na trasie o długości 7220 km prosto do miejsca przeznaczenia. Powrót nie będzie już tak pośpieszny i odbędzie się w ramach trzech przerzutów – na trasie o długości 4,5 tys. km na Hawaje, potem do bazy Langley na wschodnim wybrzeżu USA (trasa długości 7780 km) i dopiero stamtąd nastąpi 9 lipca powrót nad Atlantykiem trasą o długości nieco ponad 6 tys. km.

Reklama
Reklama

W czasie podejścia do Polinezji przeprowadzono od razu symulowany atak – wejście w nieprzyjacielską strefę obrony powietrznej. Następnie na miejscu ma zostać przeprowadzona cała seria intensywnych ćwiczeń, które potrwają do 27 czerwca. Później ma rozpocząć się powrót francuskiej grupy. Będzie on stanowił odrębne ćwiczenie pod kryptonimem WAKEA. Wizyta na Hawajach ma być okazją m.in. do przećwiczenia współdziałania między Rafale a amerykańskimi F-22A Raptor. Z kolei w Langley Francuzi mają wziąć udział w uroczystościach 240 rocznicy bitwy pod Yorktown, uważanej za symbol współpracy francusko-amerykańskiej w walce z Brytyjczykami w czasie amerykańskiej wojny o niepodległość.

Cała operacja ma być sprawdzianem nie tylko dla francuskich załóg, personelu technicznego i logistyków ale także nowego centrum dowodzenia CAPCO (Centre Air de Planification et de Conduite des Opérations) powstałe do koordynacji złożonych misji francuskich na całym świecie.

Misja HEIFARA-WAKEA będzie trzecią francuską misją nowej generacji demonstrującą zdolności sił zbrojnych tego kraju do projekcji sił zbrojnych tego państwa na całym świecie. Także w tym roku przeprowadzona została misja Skyros 2021 z czterema Rafale, którym asystowały dwa A400M i dwa A330 Phénix. Na ich pokładach leciał standardowy zespół liczący 140 osób. Francuskie samoloty odwiedziły wówczas: Indie, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt i Grecję.

Tymczasem obecna misja to pokazanie zdolności do szybkiego rozbudowania potencjału na Pacyfiku, czyli teatru, w którym może dojść do konfliktu zbrojnego z udziałem Chin.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 40
Reklama
Adam a
środa, 23 czerwca 2021, 10:47

Nie durnie wszyscy specjaliści od pogawędek Francja ma dwie opcje nuklearne 1. To 4 okręty podwodne z rakietami strategicznymi to broń ostateczna i ostatnia opcja w arsenale Francji zresztą wszystko jest zapisane W Jaki sposób i jak prezydent Francji będzie miał okazję skorzystać z głowic. 2 to rakiety powietrze ziemia ASMP zresztą od jakiegoś czasu zmodernizowane jeden Rafael leci w roli nosiciela z ASMP z max ilością paliwa w baniakach a dwa ty jego obstawa Francja sprawdza gotowość czy będzie w stanie urzyć tej broni daleko od kontynentalnej składowej Francji

Polakmaly
środa, 23 czerwca 2021, 09:12

Czasami chciałbym być Francuzem... Projekcja siły, broń nuklearna, komodrom w Gujanie, własna technologia, Legia Cudzoziemska. Gdyby szlachta nie spier.... naszego państwa w XVII i XVIII w to może bylibyśmy dzisiaj na podobnym poziomie.

Grill
środa, 23 czerwca 2021, 14:52

Raczej komuna i uzależnienie się od wschodniego sąsiada

Boczek
niedziela, 11 lipca 2021, 16:54

Komuna to wynik, nie przyczyna.

Cdm
środa, 23 czerwca 2021, 21:50

A jednak szlachta. Woleli swoje wygodne życie z folwarków i chłopów, w czasie gdy na zachód od nas wybijali się w górę rzemieślicy i mieszczanie, budowano manufaktury, okręty, handel, zręby instytucji finansowych, tworząc infrastrukturę protokapitalizmu i podwaliny rewolucji przemysłowej. A panom-bratom żadna husaria na dłuższą metę nie pomogła. Reszta to konsekwencje.

Bosman
środa, 23 czerwca 2021, 02:39

Wynik starcia z Chińczykami może nie byłby 69:0 , ale przypuszczam że cenę musieliby zapłacić bardzo wysoką.

Mirosław
środa, 23 czerwca 2021, 14:51

Zapewniam cię, że w starciu z Chińczykami Francuzi nie byliby sami. Gdyby Chińczycy spróbowali zagrozić francuskim wyspom na Pacyfiku, musieliby wypłynąć za drugi łańcuch wysp na otwarty ocean - prosto w ramiona US Navy. A w takiej oceanicznej konfrontacji raczej mieliby marne szanse.

easyrider
wtorek, 22 czerwca 2021, 21:09

Ale co Francja ma do Pacyfiku, skoro powoli wyzbywa się wszystkiego co kiedyś zdobyła? Nie lepiej przygotowywać się do wojny domowej jak Szwecja? Albo do dobrowolnego przekazania władzy kolorowym?

ofimax7
wtorek, 22 czerwca 2021, 23:07

nie rozumiem pytania, to nie wiesz, że Francja ma i miała tam interesy od dawna? Zwłaszcza w południowo-wschodniej Azji. Indochiny? Laos, Wietnam, Kambodża, Półwysep Malajski....sporo tego....

Adam
wtorek, 22 czerwca 2021, 21:58

Chce sprzedać Rafale do Indonezji i Malezji

asdf
środa, 23 czerwca 2021, 13:56

to ciekawe ze wszyscy skupiaja sie na Chinach a nie biora pod uwage Indonezji ktorej liczba ludnosci w 2019 wynosila 270,6 mln. na miejscu Australii, Francji bardziej obawialbym sie ekspansji Indonezji niz Chin.

Otvarty
wtorek, 22 czerwca 2021, 20:22

Francja mysli ze jeszcze cos znaczy :) sa niesamowici bez kitu

juruk
środa, 23 czerwca 2021, 12:11

Mylisz się. To Polska myśli, że coś znaczy.. Francja wie, ze coś znaczy... Jako jedyna w Europie zdolna jest do samodzielnego opracowywania i produkowania nowoczesnych samolotów bojowych i innego zaawansowanego technicznie uzbrojenia. Jej wartość eksportu uzbrojenia systematycznie rośnie. Nie wspominając już o tym, ze jest samodzielnym mocarstwem atomowym, i sama decyduje czy i przeciw komu chce użyć swojej armii. Nie musi pytać o pozwolenie sojusznika...

trzcinq
środa, 23 czerwca 2021, 19:10

Tak we wrzesniu 39 też tak każdy myślał @AWS-93 a to coś się zmieniło?

alkaprim
środa, 23 czerwca 2021, 11:09

Otvarty-to porównaj siłę militarną Francji i Polski-a wtedy będziesz miał odpowiedź....

Adir
środa, 23 czerwca 2021, 23:20

A co tu porównywać? Francja 67 mln mieszkańców, Polska niecałe 38 mln. Chcemy być silni, budujmy demografię, inaczej trzecia liga w Europie.

AWS-93
środa, 23 czerwca 2021, 09:29

Gdy za młodu w głowach co poniektórych, "zalegną się" poglądy o SZ Włoch lub Francji rodem z "Jak rozpętałem II wojnę światową", to później i doktoraty i habilitacje tego nie zmienią.:)

czesioczesław
środa, 23 czerwca 2021, 00:07

A co atomówki im skorodowały czy ogłosili neutralność?

Danisz
wtorek, 22 czerwca 2021, 21:15

To jedna z największych gospodarek świata, jeden z najnowocześniejszych przemysłów świata i jedna z najlepszych armii świata - rzeczywiście, w porównaniu z Polską czy nawet Rosją nic nie znaczą

Otvarty
środa, 23 czerwca 2021, 07:36

A kto ich porownuje do Polski czy Rosji? Francja sie nje liczy na Pacyfiku a co do gospodarek to swiat ulokowal w Chinach wiekszosc swiatowej produkcji wiec niech nie kozaczy bo w przeciwnym razie mega krach na świecie pewny a wtedy list oficerow armii francuskiej stanie sie jak najbardziej aktualny.

Danisz
sobota, 26 czerwca 2021, 08:10

światowe gospodarki i tak co chwilę mają jakieś krachy, więc nie siej paniki. a to że większość tandety pochodzi z Chin to nie znaczy że "swiat ulokowal w Chinach wiekszosc swiatowej produkcji" - większość zaawansowanych technologii nawet się o ten kraj nie otarła, a nawet zmywarki dzielą się na te, które są z Chin i na te dobre, także bez przesady kolego...

JOK3R
środa, 23 czerwca 2021, 02:23

Może teraz coś znaczą, ale bardzo szybko mogą stracić na znaczeniu, jak historia zresztą już pokazała.

Danisz
sobota, 26 czerwca 2021, 08:06

mogą stracić i Niemcy, i Stany i Japonia - "wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń"

Julio
wtorek, 22 czerwca 2021, 19:45

Piloci prawdziwi twardziele. Wysiedzieć 12 godz. bez wstawania, w ciasnej kabinie, bez ruchu praktycznie to wyczyn. Kto leciał klasą turystyczną za ocean może to sobie wyobrazić. Ciekawe jakie mieli wspomaganie farmakologiczne. Bo chyba nie to samo co w klasie turystycznej :), chociaż może, w końcu to Francuzi.

Amator
wtorek, 22 czerwca 2021, 17:48

No i to się nazywa projekcja siły a nie jakieś tam pitupitu. Zaplanowane, przeciwiczone, zaliczone. Skromnie (3 Rafale to nie szał) ale pokazali, że mogą polecieć na drugi koniec świata i wykonać zadanie. I nikt teraz nie wie czy skoro mogą wysłać 3 na ćwiczenia, to może mogą i 30 w rejon faktycznego konfliktu? Porządna robota. Brawo.

zagłodzony propagandą
wtorek, 22 czerwca 2021, 20:11

Nawet 30 wysłanych w tamten region nie stanowi projekcji siły tylko efekt psychologiczny. W przypadku większego zamieszania nie mają żadnego znaczenia bo to inna skala, a te kilka maszyn zostanie od razu uznane za stracone. Bez dużej bazy Francuzi w tamtym regionie się nie liczą. Chiny na sam zwiad wysyłają kilkadziesiąt maszyn :)

Af
środa, 23 czerwca 2021, 14:06

W przypadku dużego konfliktu nic nie znaczą ale w przypadku lokalnych strzelanek 30 myśliwców z airbusami może ugasić niejeden płomyk

Dudley
środa, 23 czerwca 2021, 09:33

A 30 uzbrojonych w broń atomową? Też nie będzie miało znaczenia?

Danisz
wtorek, 22 czerwca 2021, 21:35

Wojna w powietrzu, to nie to samo co konflikt lądowy - tu przeciwnika nie nakryjesz beretami. A Chińczycy jeśli w ogóle dysponują czymkolwiek porównywalnym z Rafale, to mają tego bardzo mało. Nie mówiąc już o bardzo prawdopodobnej współpracy Francuzów z Amerykanami, Australijczykami, Singapurem itd. - ten niby "efekt psychologiczny" pokazuje, że w swoich grach strategicznych czerwona dyktatura z Pekinu musi uwzględnić kilkadziesiąt tych maszyn, a to jest im bardzo nie na rękę

R
środa, 23 czerwca 2021, 09:16

"że w swoich grach strategicznych czerwona dyktatura z Pekinu musi uwzględnić kilkadziesiąt tych maszyn, a to jest im bardzo nie na rękę" a te kilkadziesiąt maszyn to skad?

Danisz
sobota, 26 czerwca 2021, 08:14

wiesz ile maszyn Dassault Rafale jest ta stanie Armée de l’air i Marine nationale? ponad dwieście koleżko, więc kilkadziesiąt spokojnie może polecieć na antypody

trzcinq
środa, 23 czerwca 2021, 19:13

No widzisz jakie to proste. Wyślą 40 maszyn i Pekin pęka.....ale ze śmiechu. Gospodarka rządzi tak więc nic poza 40 maszynkami dla naprezenia watlych muskułów to żart

Danisz
sobota, 26 czerwca 2021, 08:18

gospodarka w 90% oparta o eksport niskich technologii i półproduktów bez kontroli szlaków handlowych to rzeczywiście wspaniały argument... równie dobrze możesz nas zapewniać, że I wojna światowa nie ma prawa wybuchnąć, bo Niemcy są największą gospodarką Europy, a godpodarka rządzi...

Otvarty
środa, 23 czerwca 2021, 07:37

Zrozum wreszcie że Chinach obecnie nie ma ustroju komunistycznego!

Danisz
sobota, 26 czerwca 2021, 08:15

i co jeszcze powiesz - że ta dyktatura pochodzi z wolnych wyborów?

Ech
środa, 23 czerwca 2021, 01:49

Singapur jest neutralny a premierem jest Chinczyk -Lee Hsien Loong.

Danisz
sobota, 26 czerwca 2021, 08:20

zejdź na ziemię - Singapur się zbroi po zęby nie dlatego, że boi się napaści Australii

Adam
wtorek, 22 czerwca 2021, 22:00

Szczególnie jeśli Indonezja i Malezja kupią po 40 Rafale.

zimny kubek
środa, 23 czerwca 2021, 09:57

40 Rafale a co to jest na Pacyfiku biorąc pod uwagę, że praktycznie zawsze kilka jest niesprawnych. W razie konfliktu większość państw nie będzie chciała brać udziału (neutralność) lub utracić jedyny cenny sprzęt. Chiny chcą być silniejsi niż wszyscy dookoła razem wzięci i nie ruszą się dopóki tego nie osiągną. Efekt skali jest porażający i ma duży wpływ na niezdecydowanych lub dużo słabszych. Dodatkowo wszyscy zapominają o determinacji społeczeństw totalitarnych, która nie raz pokazały jak duże ma znaczenie w przypadku konfliktu. Francja ma armię ale w razie gwałtownych strat nie jest w stanie je szybko uzupełnić dlatego na Pacyfiku się nie liczy. Coś jak Brytole w 41r, więc nie zaklinajcie rzeczywistości

Mirosław
środa, 23 czerwca 2021, 15:22

40 Rafale + kilkaset samolotów US Navy. Może także 100 - 200 maszyn japońskich i australijskich. Całkiem pokaźna siła. A poza tym, żeby zagrozić tym 40 Rafale`om, Chińczycy muszą wypłynąć na otwarty ocean, a to nie jest takie proste.

Tweets Defence24