Zasada jednomyślnosci NATO ograniczona?

26 listopada 2020, 12:41
NATO-2002-Summit
Fot.us.gov

Na rozpoczynającym się we wtorek dwudniowym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw NATO powołana przez sekretarza generalnego Sojuszu Jensa Stolteneberga grupa ekspertów przedstawi propozycje jego zreformowania, w tym ograniczenia zasady jednomyślności - podała agencja dpa.

Zobacz także
Reklama

Według uzyskanych przez nią informacji, eksperci zalecili również, by do kuluarowych rozmów w trakcie północnoatlantyckich szczytów zapraszano przywódców tych państw Unii Europejskiej, które do NATO nie należą oraz by poświęcano znacznie więcej uwagi potencjalnym zagrożeniom ze strony Chin.

Zdaniem eksperckiej grupy, by wzmocnić polityczną współpracę wewnątrz Sojuszu, powinno się prowadzić więcej rozmów na wysokim szczeblu - i to nie tylko w kwaterze głównej NATO w Brukseli, lecz także w państwach członkowskich. W grę wchodzą tu m.in. dodatkowe spotkania szefów dyplomacji czy konferencje ministrów spraw wewnętrznych na temat terroryzmu.

image
Reklama

Urzeczywistnienie wszystkich tych postulatów uważa się obecnie za wysoce nieprawdopodobne - zaznacza dpa. Jej zdaniem, na ograniczenia w stosowaniu weta państwa takie jak Turcja i Węgry zapewne się nie zgodzą. Rozgniewany traktowaniem węgierskiego szkolnictwa na Ukrainie Budapeszt od 2017 roku konsekwentnie blokuje spotkania wspólnej komisji NATO-Ukraina. Natomiast Ankara wymogła ograniczenie współpracy NATO z Austrią w reakcji na krytyczne wypowiedzi austriackich polityków pod adresem Turcji.

Ze względu na obecne napięcia między Turcją i Unia Europejską nierealistyczne jest oczekiwanie na niezbędną zgodę Ankary na rozszerzenie współpracy NATO z UE - ocenia dpa. Powołując się na własne informacje dodaje, że również w Wielkiej Brytanii kwestia zacieśniania stosunków NATO z UE traktowana jest sceptycznie.

Grupę ekspertów NATO powołano wiosną bieżącego roku z inicjatywy ministra spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maasa po tym, gdy blisko rok temu prezydent Francji Emmanuel Macron publicznie ogłosił, że NATO jest w stanie "śmierci mózgu". Macron chciał w ten sposób zwrócić uwagę na pojawiające się ustawicznie rozbieżności poglądów państw członkowskich w podstawowych kwestiach polityki bezpieczeństwa. Jako uzasadnienie swego stanowiska francuski prezydent przytoczył przykład tureckiej interwencji zbrojnej w północnej Syrii, którą podjęto bez wcześniejszych konsultacji z partnerami z NATO i która stała się możliwa dopiero po nieuzgodnionym wcześniej z Sojuszem wycofaniu z tych terenów wojsk USA.

Rozprowadzone w środę wewnątrz Sojuszu postulaty będą omawiane na wideokonferencji ministrów spraw zagranicznych w przyszłym tygodniu. Współprzewodniczącymi 10-osobowego zespołu eksperckiego są były minister obrony i były minister spraw wewnętrznych Niemiec Thomas de Maiziere oraz były amerykański dyplomata Wess Mitchell. Francja oddelegowała do tego gremium swego byłego szefa dyplomacji Huberta Vedrine'a.

W centrali NATO nie chciano w środę wieczorem komentować całej sprawy. Potwierdzono tam jedynie, że raport grupy eksperckiej przekazano odbiorcom i że zostanie on oficjalnie zaprezentowany na spotkaniu szefów MSZ. Także przedstawicielstwa państw członkowskich powstrzymały się na razie od wszelkich komentarzy. Zaznaczano przy tym, że ważne jest przeprowadzenie najpierw otwartej wewnętrznej dyskusji.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
gosc
czwartek, 17 grudnia 2020, 08:25

daza do zmiany formuly paktu nominalnie z obronnego na agresywny.

Kowalskiadam154
sobota, 28 listopada 2020, 17:33

UE chce wejść w buty NATO

Niuniu
piątek, 27 listopada 2020, 23:11

NATO to sojusz militarny i powołany w celu reagowania na zagrożenia militarne. jakie to zagrożenia militarnę dla Europy lub Kanady i USA tworzą Chiny? Bo zdaje się, że działania Chińskie nawet jeśli są kontrowersyjne i nawet jeśli by przekształciły się w działania militarne to nie dotyczyły by ani Europy ani Ameryki Północnej. NATO to nie światowy policjant i nie taki jest cel jego istnienia.

Noityle
niedziela, 13 grudnia 2020, 20:16

Nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz ani jakim zagrożeniem mogą być Chiny i wcale nie musi chodzić o bezpośrednie militarne aby zdeptać europe...

Trzciun
piątek, 27 listopada 2020, 13:31

Za prawdę poza Rosją to ChRL jest największym zagrożeniem dla NATO. No absurd eurokołchozu pokonuje następne granice

Alfret
piątek, 27 listopada 2020, 13:27

W sumie nic z tego artykulu nie wynika. Jak byl marazm, tak marazm dalej jest i zadne zdanie nie stwierdza co z tym faktem zrobic, aby bylo lepiej. Powinno nakreslic sie szczegolowe ramy dzialania NATO tak jak w pisaniu programu. Uwzglednic priorytety i zakres dzialan poszczegolnych czlonkow. Turcja od dawna tworzy wlasna polityke i raczej zadne konsensusy nie wchodza tutaj w gre. Z czasem czy to sie komus podoba czy nie trzeba bedzie pozbyc sie Turcji z NATO! Swego czasu Amerykanie planowali utworzyc kleszcze z Polski i Turcji na wschodzie Europy - jako dwoch krajow o okreslonym potencjale. Widze, ze od jakiegos czasu role dublera po Turcji objela Rumunia, pomimo 3,5 razy mniejszego potencjalu. W kwestii Wegier to uwazam, ze UE powinna dokonac nacisku w kwestii uzywania przez Wegrow jezyka wegierskiego na Ukrainie. Badz co badz wiele ziem Rzeczpospolitej, czy Wegier zostalo przejete przez sowiecka Ukraine i ten stan utrzymuje sie do dzisiaj. Dlatego tez czy to sie podoba takim krajom jak Ukraina i Litwa, czy tez im sie to nie podoba, w gestii UE jest wymuszenie swobodnego nauczania jezykow mniejszosci na Ukrainie i na Litwie rowniez, a z czasem pewnie tez i na Bialorusi. NATO nie powinno miec z tym nic wspolnego.

kontrwywiad
środa, 2 grudnia 2020, 23:44

Alfert. Brakuje ci danych. Na Zakarpaciu, a dokladniej w Beregovym jez wegierski ma sie wysmienicie. Do tego stopnia ze nie zawsze dogadasz sie po ukr. A problem ze szkolami polega na tym, że wszystkie przedmioty są wykladane w 'tym regionalnym' jezyku. Wszystkie.

dyndas
piątek, 27 listopada 2020, 07:32

Chiny zagrażają NATO, które ma wpisany w status obszar działania jako strefę Atlantyku i kończy się na Turcji ? Ktoś tu chyba nas wciąga w niefajny temat

Davien
czwartek, 26 listopada 2020, 22:55

NATO, stosując przemoc, pozbywa się na tym polu wszystkich konkurentów. Przy pomocy wrodzonej brutalnej chciwości stawia związki zawodowe na poziomie brutalnej siły. Każdego, kto ma wystarczającą inteligencję do oparcia się frywolnym powabom, łamie się przez zastraszenie, jakkolwiek nie byłby zdecydowany i inteligentny. Te metody są niezwykle skuteczne. Za pośrednictwem związków zawodowych, które powinny ochraniać naród, NATO niszczy teraz podstawy narodowej gospodarki.

Trzciun
piątek, 27 listopada 2020, 13:32

Nazwijmy rzeczy po imieniu. Eurokołchoz Poprostu. Nie tak miało być

Davien
poniedziałek, 30 listopada 2020, 10:35

Dobre, najpierw sie podszywasz by potem komentować swoje własne chore wstawki.

sobota, 28 listopada 2020, 08:35

Od początku tak miało być czyli od traktatów z Maastricht bo wtedy formalnie powstała Unia Europejska a projekt został przejęty przez socjalistów realizujących pomysły Spinellego

Tweets Defence24