Przemysł Zbrojeniowy

Polskie bezzałogowce FlyEye do modernizacji

Dron FlyEye. Fot. WOT

Pod koniec ubiegłego roku Agencja Uzbrojenia poinformowała o udzieleniu zamówienia, dotyczącego modernizacji pięciu zestawów BSP typu FLyEye. Całkowita końcowa wartość zamówienia wyniosła 16,746 mln PLN brutto.

Ogłoszenie o udzieleniu zamówienia na wykonanie modernizacji pięciu zestawów latających platform bezzałogowych typu FLyEye wraz z dostawą dokumentacji technicznej oraz szkoleniem pojawiło się za pośrednictwem Dziennika Urzędowego Unii Europejskiej dnia 27 grudnia 2022 r. Wybór wykonawcy miał zostać dokonany na podstawie najkorzystniejszej cenowo oferty. Wytypowanym wykonawcą została firma WB Electronics, a całkowita końcowa wartość zamówienia wyniosła 16,746 mln PLN brutto.

Decyzja była dość oczywista, ze względu na to, iż - jak czytamy w Dzienniku Urzędowym UE - firma jest wyłącznym właścicielem praw związanych z własnością intelektualną, w tym dokumentacji technicznej, BSP FlyEye. Wszystkie procedury związane zarówno z zakupami lub modernizacjami tego sprzętu sprzętu, jak i świadczeniem usług szkoleniowych i obsługowych są realizowane wyłącznie przez firmę WB Electronics S.A. W komunikacie czytamy, że postępowanie ofertowe było prowadzone w formie procedury negocjacyjnej bez publikacji ogłoszenia o zamówieniu.

Czytaj też

BSP FlyEye, wdrożony do służby w Siłach Zbrojnych RP to startujący z ręki system bezzałogowy klasy mini, który w najnowszej wersji - FlyEye 3.0 - ma zasięg określany przez producenta na 50 km przy zastosowaniu standardowej anteny. Głowica optoelektroniczna ma kamerę dzienną i termowizyjną, a systemy łączności i sterowania cechują się wysokim stopniem odporności na zakłócenia.

System jest jednocześnie lekki, gdyż jego masa startowa to 12 kg, a czas trwania jego lotu określany jest na ponad 2,5 godziny. Dodatkowo jest wysoce odporny na zakłócenia. Przedstawiciele Grupy WB podkreślają, że FlyEye obok "tradycyjnych" zadań prowadzenia obserwacji czy korygowania ognia artyleryjskiego może także pełnić rolę retranslatora systemów łączności.

Czytaj też

Maszyny tego typu, oprócz Wojska Polskiego, są używane również w Straży Granicznej, a także są eksportowane m.in. na Ukrainę, gdzie są z powodzeniem wykorzystywane w działaniach bojowych i bardzo dużo mówi się o tym, jak ważne są bezzałogowe systemy latające w trwającej wojnie, zatem kolejne zakupy m.in. sprawdzonych polskich dronów FlyEye nie powinny dziwić.

Komentarze (3)

  1. Filemon66

    Podsumowując dlaczego sinica czyli WRE ruskiej cywilizacji nie daje sobie rady z FLYEYE? Ponieważ dron nie lata z GPS Haloooooo Ale wykorzystuje ANTENY KIERUNKOWE To jest EXTRA patent na ruską cywilizacje FLYEYE PRZEBOJEM WOJNY ZERO STRAT I SAM WRACA DO BAZY GDY POSTRZELONY TOPAZ+ PLUS ZOSTAŁ TEZ PRZETESTOWANY Z KRABEM

  2. rgb

    A skąd bierzesz takie informacje?

  3. Chyżwar

    Skoro te drony latają nad Ukrainą, to rosjanie już zbyt dużo o nich wiedzą. Modernizacja to konieczność.

    1. Wywarzony

      Opinie Ukraińców na temat FliEje wcale nie są tak pochlebne, jak jest to przedstawiane !

    2. szczebelek

      Zależy, która wersja tam pojechała ta będąca tematem artykułu czy nowsza...

    3. szczebelek

      @Wywarzony Niech się cieszą, bo od 2014 roku udało im się poskładać prototypy AH 155 mm Bogdana czy też wyrzutni Neptun, a ich największe firmy eksportowały stal, silniki, kable do FR... W sumie liczebność armii była najłatwiejszą rzeczą do odtworzenia , bo sam sprzęt to głównie spadek po ZSRR... Seryjna produkcja nowego sprzętu dla ukraińskiej armii była w powijakach.