Przemysł Zbrojeniowy

Umowa na niszczyciele czołgów. Pierwszy już w przyszłym roku [FOTO]

Fot. Kacper Bakuła/Defence24

Wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak zatwierdził w środę umowę na dostawę bateryjnych modułów ogniowych niszczycieli czołgów Ottokar Brzoza dla Wojska Polskiego. Pierwsze egzemplarze-prototypy będą gotowe już w przyszłym roku - zapowiedział minister.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Na uroczystości podpisania umowy ramowej w sprawie produkcji niszczycieli i ich wyposażenia obecni byli wicepremier Mariusz Błaszczak, szef Agencji Uzbrojenia płk Artur Kuptel oraz prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek. Przedmiotem umowy na realizację uruchomionego w 2019 roku programu Ottokar Brzoza jest pozyskanie bateryjnych modułów ogniowych niszczycieli czołgów. Jej stronami są Agencja Uzbrojenia oraz Konsorcjum PGZ-OTTOKAR, w skład którego wchodzą: Huta Stalowa Wola, Mesko oraz Wojskowe Zakłady Elektroniczne. Jak poinformowała Agencja Uzbrojenia, realizacja programu ma również na celu ustanowienie krajowego potencjału przemysłowego obejmującego cały cyklu życia systemu, w tym etapy produkcji, dostaw, późniejszego serwisowania, a także modernizacji. Należy również podkreślić, że zakres ustanawiania nowych kompetencji obejmował będzie obszar produkcji zaawansowanych przeciwpancernych systemów uzbrojenia.

Fot. Kacper Bakuła/Defence24.pl

Niszczyciel będzie wyposażony w przeciwpancerne pociski kierowane Brimstone (MBDA UK). Nie wiadomo na razie, w którym z polskich zakładów będą one produkowane. Wiadomo natomiast, iż jako nosiciel został wybrany kołowy pojazd pancerny 4x4 oferowany przez Hutę Stalowa Wola S. A. we współpracy z Autosanem i czeskim partnerem Tatra Export s. r. o. Podstawowym zadaniem bateryjnych modułów ogniowych niszczycieli czołgów Ottokar Brzoza będzie niszczenie celów opancerzonych z wykorzystaniem przeciwpancernych pocisków kierowanych, w każdych warunkach atmosferycznych, zarówno w dzień jak i w nocy.

W ramach bateryjnych modułów ogniowych niszczycieli czołgów Ottokar Brzoza, oprócz niszczycieli czołgów i wozów towarzyszących, pozyskane zostaną także przeciwpancerne pociski kierowane oraz pakiety szkoleniowy i logistyczny. Szczegółowa konfiguracja poszczególnych komponentów zostanie określona na etapie zawierania umów wykonawczych. Niemniej zakłada się, że niszczyciele czołgów, wozy dowodzenia i artyleryjskie wozy rozpoznawcze zostaną oparte o dostarczone przez polski przemysł obronny pojazdy 4x4, natomiast pozostałe mobilne komponenty będą wykorzystywały platformy JELCZ.

Czytaj też

Po zatwierdzeniu umowy minister Błaszczak podkreślił, że dostawa niszczycieli czołgów to bardzo ważny projekt, którego realizacja stanowić będzie znaczące wzmocnienie polskich Sił Zbrojnych. Zapowiedział, że pierwsze egzemplarze-prototypy niszczycieli czołgów będą gotowe już w przyszłym roku i trafią do 14. Pułku Przeciwpancernego, stacjonującego w rejonie przesmyku suwalskiego. Pierwsze baterie uzyskają gotowość operacyjną najpóźniej w ciągu najbliższych trzech lat, chociaż niewykluczony jest krótszy czas dostaw dla 14. pppanc. Testy niszczycieli będą miały miejsce już w docelowych jednostkach wojskowych.

Fot. Kacper Bakuła/Defence24.pl

"Naszym założeniem jest, by nasycić Wojsko Polskie takimi jednostkami. W każdej dywizji będą pułki przeciwpancerne (...) Naszym zamiarem jest to, żeby pierwsze baterie osiągnęły gotowość operacyjną w ciągu najbliższych trzech lat. Myślę, że ten termin możliwy jest do zrealizowania w krótszym czasie. Sądzę, że za dwa lata w przypadku pułku przeciwpancernego w Suwałkach będziemy mieć gotowość operacyjną" - powiedział szef MON. Sebastian Chwałek z kolei podkreślił ważne znaczenie przesmyku i roli, jaką pełni dla obronności 14. Pułk Przeciwpancerny. Dodał też, że Polska Grupa Zbrojeniowa będzie starała się spełnić oczekiwania wicepremiera odnośnie wcześniejszych dostaw.

Fot. Kacper Bakuła/Defence24.pl

W każdej baterii będzie osiem niszczycieli czołgów. Jedna salwa będzie składała się z ośmiu pocisków Brimstone. Ich zasięg to 12 kilometrów. W baterii, prócz niszczycieli znajdzie się: 1 wóz dowodzenia dowódcy baterii i 2 wozy dowodzenia dowódców plutonów, 2 wozy amunicyjne, 2 artyleryjskie wozy rozpoznawcze, 2 wozy ewakuacji medycznej, 1 uniwersalny mobilny kontenerowy warsztat remontu podwozi oraz 1 uniwersalny mobilny kontenerowy warsztat uzbrojenia i elektroniki. Stąd też - zdaniem ministra - jednostki będą przygotowane do realiów dzisiejszego pola walki. Dodał też, że sytuacja w Ukrainie była czynnikiem kształtującym kierunek rozwoju programu Ottokar Brzoza oraz doprowadziła do przyśpieszenia doposażania Wojska Polskiego w broń przeciwpancerną.

Czytaj też

Opracowanie: PAP/Agencja Uzbrojenia/Defence24

Komentarze (20)

  1. Był czas_3 dekady

    "Od 2023 roku dostępne będą pociski Brimstone 3, należące do nowej generacji i dysponujące kombinowanym systemem naprowadzania: aktywnym radarowym i na odbity promień lasera. Dzięki temu z jednej strony będą zdolne do zwalczania wielu celów jednocześnie, z wykorzystaniem różnych algorytmów i trybów ataku, z drugiej - również do zwalczania obiektów bezpośrednio wskazanych przez obserwatorów. " Czy te pociski też znajdą się w wyrzutniach Ottokar Brzozy?

    1. QVX

      Tak.

    2. Powiślak

      Znając MON ? NIE!

    3. QVX

      Akurat nasz MON kupuje mało i powoli, ale jak już kupi, to w najnowszej i wypasionej wersji.

  2. zibi

    Błaszczak podpisał umowę na kupno kota w worku. Bez budowy prototypu, ba, nawet chyba funkcjonalnej makiety. Na podstawie rysunków i prezentacji jedynie. Nie było chyba równiez prób rakiet Brimstone w Polsce, w naszych warunkach pogodowych latem czy zimą, nie było ich próbnego odpalenia ani z pojazdu naziemnego ani ze śmigłowca, a rakieta ta ma stanowić uzbrojenie również zakuionych niedawno AW-149, z którymi nie jest jeszcze zintegrowana zresztą. Nie padło do tej pory nawet słowo o produkcji rakiety w Polsce. Takie drobne szczegóły którymi nikt się nie przejmuje.

    1. QVX

      Akurst Brimstone dobrze przetestowali w różnych warunkach. od pustyń w lecie po Skandynawię zimą.

    2. zibi

      W latach 80-tych kupiliśmy Su-22 z supernowoczesnymi na standardy Układu Warszawskiego rakietami naprowadzanymi w wiązce lasera. Przetestowanymi w ZSRR od pustyni po koło podbiegunowe. Tylko że u nas jakoś nie zawsze chciały trafiać w cel. Okazało się że przeszkadza im w tym m.in. nasza własna poranna mgła....

    3. QVX

      Akurat Brimstone były testowane w mgkistym klimacue Wysp Brytyjskich, a ponadto mgła na radar nie działa.

  3. Prezes Polski

    Wozy ewakuacji med. na poziomie baterii i to dwie szt.? Chyba lekka przesada.

    1. Powiślak

      Racja. I mało tego, będą to - te nadzwyczaj cenne w roli niszczyciela - podwozia Tatrasan! Zatem zostaną defacto zmarnowane dla funkcji pomocniczych. Podobne rzeczy wyprawia MON od lat np. z Rosomakami. Cenne podwozia , które powinny w pierwszej kolejności być w roli KTO, są marnowane na WZT, rozpoznania chemicznego, inżynieryjnego etc.. W tych rolach bezwględnienpowinny być używane np. pojazdy AMZ oraz wersje specjalne 8x8 Jelcza czy Tatry.

  4. Greedo

    Bardzo dobrze, że jest decyzja. Pozostaje mieć nadzieję, że wraz z Rakami M120-G zamówią także i niszczyciele na gąsienicach. Skoro Ukraina ma być źródłem doświadczeń, to jednak jednym z podstawowych jest zamknięcie trakcji kołowej na wąskich drogach. Konflikt nie musi odbywać się w środku lata.

    1. skition

      Przejedziesz S 61 w poprzek T -72? Zaręczam ci ,ze ci się to nie uda..bo wygląda bardzo solidnie.

  5. AndDymPL

    Czy nośnik nie powinien być bezzałogowy i dysponować swoim dronem pokładowym zwiększającym jego świadomość sytuacją? System będzie realnie zagrożony. Po co pchać do niego mięso armatnie? Bez czynnika ludzkiego pojazd mógłby być niższy i dysponować większym zapasem rakiet, dronów...

    1. B1ob

      Jako pojazdu działającego z drugiej linii, sens autonomizacji jest niewielki. Zapewne drony będą w wozach rozpoznawczych.

    2. Powiślak

      Zapewn? Jak widać niektórzy SĄ marzycielami!! Tacy zaś bardzo CHCĄ aby ich wierzenia i marzenia stały się rzeczywistością! Ale nasz MON t a k nie działa. Wojna bandyckiej Rosji z Ukrainą trwa od 2014, i nasz MON t e r a z przyspiesza wprowadzanie niszczyciela czołgów? A przypomnieć że jeszcze niedawno WYMOGIEM tego samego MON były gąsienice? Czy t a k powinien funkcjonować poważny organ dbający o nasze bezpieczeństwo? Na 1000% NIE! "Zapewne drony będą" ? Serio??

  6. Box123

    No to już lepiej, że w każdej dywizji, a nie jako jeden batalion. Tylko pozostaje kwestia ile tych pułków przeciw pancernych będzie przypadało na każdą dywizje i czy każdy pułk będzie miał jedną czy więcej baterii? Bo 6 dywizji x 8 (bateria) to nie jest imponująca liczba na możliwą nawet 1000km linie frontu. Chyba, że taka bateria przypadała by na każdą brygadę, albo były przynajmniej 2 pułki po dwie baterie w każdej dywizji. Dwa: I co z nośnikiem gąsienicowym (np nowe podwozia LPG)? Przynajmniej połowa tych niszczycieli powinna mieć możliwość towarzyszenia czołgom czy borsukom. Nie mniej nadal uważam, że poza umieszczeniem niszczycieli czołgów np na poziomie dywizji, jakieś ilości tych jednostek powinny być przypisane na stałe do batalionów rosomakow, borsuków i czołgów (np po 8 sztuk, a w wersji oszczędnościowej tam gdzie byłyby wozy wyposażone w zintegrowane wyrzutnie p-pnc po 4) i w takim wariancie wystarczyły by np dwie baterie na poziomie dywizji)

    1. B1ob

      Ale tysiąc kilometrów frontu skąd ci się wzięło? Ponadto zasięg 12km oznacza pokrycie kilkunastu km linii prostej frontu, a jak krzywej to więcej. Ponadto - wyobraź sobie - toto jeździ!

    2. Box123

      1. Ukraina 535 km, bialorus 418 km, Rosja (OK) 210 km razem ponad 1100 km. Chyba nie myślisz, że Rosja zaatakuje konwencjonalnymi siłami Polskę bez wcześniejszego opanowania Ukrainy? 2. Czyli jak rozstawie wzdłuż całej granicy żołnierza co 1km bo karabin strzela na 500m to zabezpieczę całą granice przed zmasowaną ofensywą wroga?

    3. MarJan

      Kolego przecież podziały borsuków czy rosomaków będą miały zssw30 z podwójną wyrzutnią SPIKE LR. więc nie będą pozbawione tego rodzaju broni. Pułk ppanc w każdej dywizji, jest pomysłem dobrym i daje wielką elastyczność dowódcy, bo może rzucić np kompanie niszczycieli na zagrożony kierunek a coś jeszcze zostaje pod ręką.

  7. Louve

    @luka Aby Izraelczycy w przypadku konfliktu z Rosją odmówili uzupełnienia zapasów amunicji? Nigdy więcej izraelsko - szwajcarskich wynalazków.

    1. Valdore

      @Louve jak patrzysz na zakupy broniprzez pryzmat wojny na Ukrainie to wg ciebie też z Korei nic mamy nie kupować? Bo onii tez nie wysyłaja broni na Ukrainę.

  8. raf4

    bez produkcji u nas z pelna suwerennoscia Brimstone i Brimstone 2 ten przetarg nie mam sensu....

    1. Valdore

      @raf, a to możesz sobi pomarzyć bo nie ejstesmy w stanie produkowac tak zaawansowanych pocisków( nawet z silnikiem do feniksa są problemy) do tego MBDA nie wypowiedziała się do tej pory czy bedzie pełna licencja czy np jak przy Spike.

    2. QVX

      @Valdore I tak szanse są większe niż przy CAMM-ach. :-)

    3. Valdore

      @QVX, tu sie zgodzę, przy CAMM juz powiedzieli że nie bedzie pełnego transferu technologii.. Ale i tak pierwsze pociski musimy kupić w UK.

  9. Janka74

    Pancerny 4x4 .. no nie wiem. Dobrze że nie Toyota Hilux... Ale jednak szkoda, że nie na gąsienicach a i żeby pływał :)

    1. Powiślak

      Nie wiem skąd niemal ZAWSZE ludzie są zero-jedynkowi, i myślą "albo gąsienice-albo koła"? Albo lekki-albo ciężki? Gdy my potrzebujemy przede wszystkim DUŻO! I to różnych: lekkich ORAZ ciężkich a nie "ALBO"!! Potrzebne są zarówno opancerzone, gąsienicowe - stricte do wsparcia czołgów, jak też lekkie na tereny zurbanizowane, mokre, leśne, nawet pływające jak np. Bóbr czy BWP. Bo każdy teren ma swoje wymagania, swoje ograniczenia i uwarunkowania. I do tego potrzeba nam WSZELKICH, ale ROZNYCH nośników. A nie jednego mega-suoer-ultra "cudownego" ZŁOTEGO środka!!

  10. flanker

    dlaczego pocisk o tak dużym zasięgu jego zasięg wynosi 12km , jest to pocisk przede wszystkim lotniczy

    1. Dzejro

      Dlatego by dzialac z poza zasiegu czolgow. Proste.

    2. Allah|1435

      Niby 12km to dużo ale nadal w zasięgu dronów i amunicji krążącej oraz nadal w zasięgu artylerii. Aaki na wojska pancerne zgodnie z doktryną NATO byłyby tu jednak mniej wrażliwe na tego typu zagrożenia, jednak bez człowiek dominacji w powietrzu by się pewnie nie udało. Pocisk o zasięgu 40-50km byłby tu najlepszy, o ile istnieje taki odpalany z lądu, nie wiem czy spike NLOS dałby radę

    3. Allah|1435

      Jednak dałby radę bo Spike NLOS 6gen ma zasieg 32km. Nie ma potrzeby zbliżać się w zasieg wrogiej artylerii, lepiej strzelać z daleka, efekt ten sam tylko bezpieczniej.

  11. Hubert

    Dlaczego to wszystko dzieje się dopiero teraz. Dlaczego nie wcześniej. Dlaczego Polska ma tylko 90 myśliwców a 9 mln Izrael 300. Ogrom pytań dlaczego Wojsko Polskie nie jest takie jakie powinno być musi odpowiedzialnych za to polityków przerażać.

    1. Pirat

      Izrael dostaje 10 miliardów dolarów rocznie od USA. My nic nie dostajemy.

    2. Grzyb

      To my mamy 90 myśliwców?! Myślałem, że 48...

    3. Rupert

      Chyba przespałeś ostatnie tygodnie i miesiące. Jest dużo umów i kontraktów. Polska ma więcej pieniędzy niż Izrael, samolotów też będzie więcej, kwestia czasu i priorytetów.

  12. Bren2

    Chciałbym zapytać, czy ktoś wie jaki silnik będzie używany? Czy więc oprócz podwozia Tatra Czesi dostarczają również silniki Tatra chłodzone powietrzem, czy WP wybrało amerykańskie silniki Cummins chłodzone cieczą?

  13. szczebelek

    To znaczy ile tego ma być w sumie? Jeden pułk to trzy dywizjony ogniowe (72 sztuki), to biorąc pod uwagę tylko cztery dywizje licząc po dwa pułki na jedną to razem wyjdzie 576 sztuk przy dwóch następnych dywizjach kolejne 288 czyli 864 jednostek ogniowych. Chociaż wspomniał o kilku pułkach, a nie o dwóch na dywizję to już wiadomo dlaczego wybrali podwozie 4x4 zamiast gąsienicowego...

    1. Z prawej flanki

      8 wozów (dwa plutony) w dywizjonie. w pułku cztery dywizjony. Zamawiamy 32 wozy, dla 14. Suwalskiego Pułku Przeciwpancernego. Domyślnie każda z czterech dywizji ma mieć taki pułk, czyli mamy mieć 128 wozów (razem z tymi 32 zamówionymi).

    2. OLGIERDO

      Będzie jeden pułk w dywizji, składający się z 4 baterii po 8 niszczycieli plus wozy towarzyszące.

    3. szczebelek

      Dzięki Panowie za odpowiedź, a ja już wiem jak im wyszło 500 HIMARSów

  14. Antonioo

    Tak szybko popisują umowy, że mam obawy, że wojna jest bardzo prawdopodobna

    1. Robert0

      @Antonioo i dlatego mając już w listopadzie informację od Amerykanów nie uruchomili niczego? Nie kupili gazu na zapas? Nie kupili węgla, nie zakontraktowali ropy, uzbrojenia z polskich fabryk itd. A teraz nagle w ręka w nocniku podejmują decyzję? Niestety rozczaruje Ciebie to nie o wojnę chodzi. To jak z respiratorami w pandemii. Cała EU kupiła podczas zbiorowego zamówienia, tylko my nie oraz Węgry. Do Wegier dotarły ale droższe, a do nas nie a kasa "przepadła". NIK juz trzeci raz zawiadamia prokuraturę i nic, brak reakcji. A 200 mln poszło do z Skarbu Państwa i juz wiadomo, że wał był na poziomie MZ i służb specjalnych. Teraz jest inny króliczek i "społeczne" przyzwolenie na wydawanie kasy tylko nie w polskim przemyśle.

    2. SimonTemplar

      Jesli nadal będziemy krajem bez uzbrojenia ja obecnie, bez obrony plot, odpowiedni j ilości samolotów przewagi powietrznej, bez smiglowców szturmowych, bez czolgów (eszystkie T72 i PT91 mamy co do sztuki oddac Ukrainie, Leo2A4 czekają rozebrane na modernizację, polowa 2A5 jest niesprawna), jeśli nadal cała modernizacja ma mieć przebieg jak z produkcją Borsuka (50 sztuk rocznie, za 20 lat planowane 1000 szt.) jeśli nadal będą wyrzucać z armii żołnierzy którzy nie chcą pzyjmować preparatów eksperymentalnych, to wojna jest pewna. Ruski widzi dokladnie jaki jest u nas stan armii (krytyczny, dużo gorszy od ukrainskiej) i jeśli zdecyduje sie ruszyc to tylko dlatego ze jestesmy slabi. A umowami na F35, Patrioty, K2, Himars i inne nie zatrzymamy ruskich.

    3. Bodek

      @Robert0. Powiadasz nie zrobili zapasów gazu? Jakbyś nie wiedział że magazyny są niemal w 100% zapełnione gazem, a przez ostatnie lata realizowano Baltic Pipe. Szkoda komentować Twój wywód. Pozdrawiam

  15. Grzyb

    Brawo, brawo, brawo

  16. dzemo2

    jak to nie wiadomo kto będzie Brimstone klepał? A Mesko to po jakiego czorta jest w konsorcjum ottokar?

  17. luka

    Nośnik OK, bo to co wymmyślali z podwoziami BWP-1, Andersa i Kraba to jakaś komedia była, jednak dalej mnie ten Brimstone nie przekonuje, bo jeszcze nie wiadomo czy aby na pewno bedzie cały produkowany w Polsce czy tylko elementy, bo jak elementy, to trzeba było iść jednak dalej w Spike w wersjach ER/ER2 i/lub NLOS (w najnowszej wersji Mk6).

    1. Qba

      Już podali, że nie będzie produkowany w Polsce

    2. bc

      Sporo mniejszy zasięg i wolniejsze. Jedyny plus to światłowód przez część trasy ale w PL warunkach na takie odległości mógł by się rwać na drzewach itp. To nie pustynia ani strzał ze śmigłowca.

    3. sebaa

      @Qba wypowiedz bez konkretów potwierdzenia źródła. Normalnie parodia Tylko ze u ciebie to norma :)))

  18. ja!

    OK według Ciebie szybko, ale terminy realizacji to koniec obecnej dekady, także twoje wróżby mam nadzieje wezmą to pod uwagę.

  19. bc

    Dobry wybór, szczególnie te różne wozy wsparcia i zabezpieczenia w baterii. Teraz w rękach konstruktorów żeby tą wyrzutnię wpasować optymalnie w podwozie.

  20. Qba

    Umowa bez ceny i bez terminu dostawy. Normalnie parodia.