• sponsorowane
  • WIADOMOŚCI
  • POLECANE
  • ANALIZA

UMO Live Fire Days 2026: Naziemne i powietrzne systemy bezzałogowe

W czwartek 11 czerwca na poligonie Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia odbyła się prezentacja systemów bezzałogowych oraz rozwiązań przeznaczonych do ich zwalczania przez firmę UMO Technologie Militarne i Policyjne.

UMO Systemy Bezzałogowe
Autor. Damian Ratka/Defence24

Na terenie poligonu Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce firma UMO wraz ze stowarzyszeniem NAUDI zaprezentowała rozwiązania z dziedziny bezzałogowych systemów latających (UAV – Unmanned Aerial Vehicle) oraz bezzałogowych systemów lądowych (UGV – Unmanned Ground Vehicle), a także rozwiązania służące do zwalczania systemów latających.

Prezentowane rozwiązania opracowane zostały z myślą o siłach zbrojnych oraz formacjach mundurowych, na bazie doświadczeń zbieranych na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej.

UMO B-1
Bezzałogowy statek powietrzny w typie heksakopter UMO-B1, za pomocą którego przenoszone mogą być ładunki, bądź też zrzucane środki bojowe.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Bezzałogowe systemy latające

W trakcie pokazu dynamicznego zaprezentowano kilka różnych rozwiązań, między innymi bezzałogowy statek latający UMO-B1, czyli stosunkowo duży heksakopter, który przeznaczony jest do wykonywania różnego typu zadań. B1 posiada redundantny system łączności oraz możliwość integracji z systemem Starlink. Jak podaje producent, zaletami UMO-B1 są:

  • Długi zasięg operacyjny,
  • Odporność na walkę radioelektroniczną i zakłócenia,
  • Sprawdzone w warunkach bojowych osiągi,
  • Uniwersalne mocowania bombowe umożliwiające użycie amunicji dronowej lub standardowej amunicji moździerzowej,
  • Możliwość startu z platformy UGV,
  • Zdolność do zdalnego (odległego) startu.
  • Dane techniczne UMO-B1:
  • Całkowity dystans lotu w jedną stronę z ładunkiem oraz powrót bez ładunku – 36 km,
  • Promień taktyczny – 18 km.
Reklama

Maksymalny czas lotu w zależności od ładunku:

  • Brak ładunku – 55 min,
  • Z maksymalnym ładunkiem – nie mniej niż 30 min,

Wysokość lotu:

  • Maksymalna (z ładunkiem 5 kg) – 1000 m,
  • Robocza – 0-300 m,

Prędkość:

  • Minimalna – 0 km/h,
  • Maksymalna z ładunkiem – 58 km/h,
  • Prędkość przelotowa z ładunkiem – 43 km/h,
  • Kamera – dzień i termowizja,
  • Rozdzielczość – termowizja nie mniej niż 640x512,
  • Wykrycie i identyfikacja celu: pojazd/człowiek – do 300 m / do 100 m,
  • Czas startu – 15 min,
  • Czas przygotowania do kolejnego lotu (uzbrojenie) – nie więcej niż 15 min,
  • Typowa wartość rażenia celu – nie więcej niż 3 m,
  • Możliwość trafienia typowego celu podczas jednej misji – nie mniej niż 0,8,
  • Maksymalna masa startowa – 65 kg ±5%,
  • Maksymalna masa ładunku – 15 kg,
  • Łączność satelitarna – Pasmo Ku 10,7-14,5 GHz,
  • Łączność RF (Radiowa) – +,
  • Wymiary bez śmigieł ± 5%: szerokość/długość/wysokość – 1950 mm / 1950 mm / 750 mm,
  • Liczba BSL w zestawie – 2,
  • Warunki pracy: temperatura / prędkość wiatru / wilgotność – od -10°C do 40°C / nie więcej niż 8 m/s / do 90%.

Bezzałogowy statek latający UMO-B1 zademonstrował swoje możliwości, atakując wyznaczone cele za pomocą zrzucanych ładunków z głowicami odłamkowymi, które służą przede wszystkim do neutralizacji siły żywej.

UMO-B1
Heksakopter UMO-B1 może przenosić trzy sztuki, zrzucanych środków bojowych, wyposażonych np. w głowice odłamkowe.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Innym systemem, którego możliwości prezentowano, był stałopłat Mini Shark 2025, będący ulepszoną wersją o większym zasięgu i zwiększonej trwałości. Ogólnie Mini Shark może pracować przez 3,5 godziny, natomiast zasięg łączności z tym bezzałogowcem wynosi do 65 km.

Wysokość lotu to około 7000 m, zasięg lotu do 210 km, prędkość przelotowa to 60 km/h, maksymalna prędkość lotu to 120 km/h, maksymalna masa startowa to 5,5 kg. Sam bezzałogowiec startuje z ręki oraz automatycznie ląduje na brzuchu.

Mini Shark
Bezzałogowy statek powietrzny Mini Shark, służący do prowadzenia rozpoznania.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Mini Shark zapewniał rozpoznanie oraz obserwację potencjalnych celów. Sam bezzałogowiec współpracuje ze stacją naziemną, której uniwersalny akumulator mobilny pozwala na pracę do 10 godzin.

W trakcie pokazu nie zabrakło także bezzałogowych statków latających typu FPV (First Person View). Modele od UMO 10 do UMO 17 atakowały różne cele za pomocą głowic odłamkowych oraz kumulacyjnych. Zademonstrowano atak na słabiej chronione powierzchnie czołgu (w tym przypadku T-72M) oraz skuteczność rażenia słabiej chronionych pojazdów opancerzonych.

UMO FPV
Obraz zarejestrowany z kamery jednego z dronów FPV, wyposażonych w głowicę kumulacyjną, który zaprezentował atak na czołg T-72.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Co istotne, prezentowane były drony FPV sterowane zarówno drogą radiową, jak również za pomocą przewodu światłowodowego, a więc UMO i NAUDI oferują szeroką paletę tego typu uzbrojenia. Należy także wspomnieć o modelach dronów działających w ramach systemu Hydra.

System Hydra pozwala działać w środowisku, gdzie występują silne zakłócenia. W ramach systemu występuje także kilka platform o różnych rozmiarach i w różnej konfiguracji. Tych kilka dronów FPV współpracuje z jedną stacją kontroli, która umożliwia jednemu operatorowi kontrolę nad maksymalnie 9 dronami jednocześnie.

Stoisko UMO na Defence24 Days
Drony FPV na stoisku firmy UMO w trakcie konferencji Defence24 Days.
Autor. Defence24

Drony połączone są ze stacją kontroli w taki sposób, aby równocześnie możliwe było rozmieszczenie wielu jednostek i tworzenie w obszarze działań swego rodzaju pola minowego. Drony mogą pozostawać aktywne w oczekiwaniu na działanie przez długi czas, prowadząc obserwację w oczekiwaniu na pojawienie się przeciwnika i decyzję o podjęciu ataku na niego.

Pracując w trybie zasadzki, drony działające w systemie Hydra mogą pozostawać w gotowości przez kilkadziesiąt godzin, a czas reakcji po wykryciu celu jest natychmiastowy. Same drony w ramach systemu Hydra mogą być sterowane za pomocą przewodu światłowodowego lub za pomocą transmisji sygnału.

System Hydra może zostać przygotowany do działania w czasie kilku minut. Drony posiadają intuicyjne sterowanie, zaś procedury przedstartowe są na tyle proste, aby operatorzy mogli sprawnie i bezpiecznie rozpocząć realizację zadań.

Reklama
UMO Karaluch
Mały bezzałogowy pojazd lądowy Karaluch.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Lądowe platformy bezzałogowe

Prezentowane były także dwa bezzałogowe pojazdy naziemne. Pierwszym z nich jest Karaluch – niewielki pojazd o trakcji kołowej przeznaczony do transportu ładunków oraz ewakuacji poszkodowanych w warunkach wysokiego ryzyka. Karaluch cechuje się:

  • Wysoką mobilnością przy kompaktowych gabarytach,
  • Niską sygnaturą akustyczną,
  • Wysoką przeżywalnością i odpornością na warunki panujące na polu walki,
  • Redundantnymi systemami łączności z automatycznym przełączeniem łączy,
  • Opcjonalnym sterowaniem za pomocą przewodu światłowodowego,
  • Architekturą nawigacyjną bazującą na wielu sensorach,
  • Zdolnością do wykrywania spoofingu i zakłócania sygnału nawigacji satelitarnej,
  • Zdolnością do autonomicznego opuszczenia obszarów, na których oddziałuje walka radioelektroniczna,
  • Integracją z systemami dowodzenia na poziomie pododdziału,
  • Zintegrowanym interfejsem operatora,
  • Telemetrią i monitoringiem platformy w czasie rzeczywistym.
Karaluch
Bezzałogowy pojazd lądowych Karaluch.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Oprócz Karalucha zademonstrowano także większą lądową platformę bezzałogową w postaci pojazdu Protector, który został zaprojektowany przez firmę Ukrainian Armor. Platforma Protector została przewidziana do realizacji zadań takich jak dostawy zapasów w postaci amunicji i sprzętu, ewakuacja rannych oraz wsparcie ogniowe po wcześniejszym wyposażeniu w zdalnie sterowane moduły uzbrojenia.

Pojazd może być także dostosowany do realizacji zadań takich jak rozpoznanie i obserwacja. Dzięki wysokiej dzielności terenowej może poruszać się w trudnym terenie oraz w każdych warunkach atmosferycznych. Co więcej, pojazd może posłużyć jako platforma dla systemów walki radioelektronicznej i rozpoznania elektronicznego.

Protector
Duży bezzałogowy pojazd lądowy Protector, jest to modułowa platforma, która może wykonywać różne zadania na polu walki.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Dzięki dużej pace transportowej, możliwa jest jednoczesna ewakuacja trzech rannych na noszach. Wóz posiada następujące dane taktyczno-techniczne:

  • Masa własna – 2230 kg,
  • Masa bojowa – 3000 kg,
  • Ładowność – 700 kg,
  • Napęd – Silnik wysokoprężny o pojemności 3 litrów i mocy 190 KM,
  • Zasięg operacyjny – 400 km na drodze, 200 km w terenie,
  • Zasięg taktyczny – 10 km,
  • Zasięg łączności – 12 km w terenie otwartym, 7 km w terenie zurbanizowanym,
  • Wymiary – 5070 x 1900 x 1050 mm,
  • Prześwit – 235 mm,
  • Pokonywanie przeszkód – Rów 300 mm, ściana 230 mm, brodzenie 500 mm.

Co ciekawe, w trakcie prezentacji zademonstrowano współpracę pomiędzy platformą Protector jako zdalnie sterowanym nośnikiem, za pomocą którego można przetransportować na lądzie heksakopter UMO-B1 do punktu startu oddalonego od centrum sterowania.

Tak przetransportowany UMO-B1 wystartował, po czym został wykorzystany do zaatakowania wyznaczonego celu za pomocą zrzucanych ładunków z głowicami odłamkowymi.

Protector UGV
Na dużej pace, Protector może przewieźć w punkt startu heksakopter UMO-B1, bądź też przetransportować ładunek, rannych w tym na noszach, bądź też przestrzeń ładunkowa pozwala na instalację zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Rozwiązania do neutralizacji bezzałogowych systemów latających

W trakcie demonstracji nie zabrakło także rozwiązań służących do zwalczania latających bezzałogowców. Firma Kvertus zaprezentowała swoje systemy. Pierwszym z nich jest Azymut, który służy do wykrywania i śledzenia emisji sygnałów różnego rodzaju platform bezzałogowych.

System Azymut jest w stanie także przechwytywać obraz rejestrowany przez sensory elektrooptyczne platform bezzałogowych, co umożliwia uzyskanie podglądu tego, co widzi przeciwnik.

Azymut i Miraż
Anteny systemu do zwalczania dronów, składającego się z podsystemów Azymut i Miraż.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Drugim prezentowanym systemem był Miraż, który współpracuje z systemem Azymut, razem tworząc system Atlas, zdolny do zakłócania latających platform bezzałogowych. Atlas zdolny jest do wykrywania bezzałogowca oraz jednostki sterującej operatora, określa wszystkie parametry sygnału sterującego i automatycznie programuje optymalną metodę zakłócania drona.

Zasięg systemu dochodzi do 30 km, tym samym znacząco przekracza zasięg klasycznych zagłuszarek bazujących na generowaniu tzw. białego szumu. Oprócz systemu Atlas składającego się z podsystemów Azymut i Miraż, w domenie neutralizacji dronów zaprezentowano także strzelby marki Benelli, dostosowane do wykorzystania specjalnej amunicji przeznaczonej do neutralizacji dronów.

Zaprezentowane zostały także karabinki Beretta NARP (New Assault Rifle Platform) kalibru 5,56 mm na amunicję 5,56x45 mm, które również oferowano ze specjalną amunicją Shatter4K, dostosowaną do neutralizacji bezzałogowców, jak również strzelby gładkolufowe Benelli Drone Guardian M4 A.I. ze specjalną amunicją Norma AD-LER (Anti-Drone Long Effective Range) kalibru 12 (12/70).

Broń strzelecka
Prezentowana broń strzelecka, czyli strzelby gładkolufowe Benelli oraz karabinki automatyczne NARP.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Podsumowanie

Zaprezentowane rozwiązania w dziedzinie systemów bezzałogowych oferują nowoczesne zdolności w dziedzinie rozpoznania oraz zdolności rażenia siły żywej oraz sprzętu wojskowego potencjalnego przeciwnika, które rozwijane są na bazie doświadczeń z frontu na wschodzie Ukrainy.

Zestrzelony FPV
Jeden z zestrzelonych za pomocą strzelb, dronów FPV.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Ponadto prezentowane systemy opracowane zostały i produkowane są w Polsce oraz dysponują możliwością integracji szerokiej palety środków bojowych dostosowanych do rażenia siły żywej przeciwnika, a także celów opancerzonych i nieopancerzonych.

Ciekawa była także prezentacja zdolności platformy lądowej Protector pod kątem współpracy z systemami latającymi, w roli nosiciela, który pozwala na skryte i efektywne przetransportowanie dronów drogą lądową do wyznaczonego miejsca startu.

Także zaprezentowane środki ochrony przed systemami bezzałogowymi unaoczniły dynamiczny rozwój tego typu technologii, których zdolności znacząco wzrosły, także do poziomu przechwycenia obrazu rejestrowanego przez drony przeciwnika, co może istotnie podnieść skuteczność przeciwdziałania systemom bezzałogowym przeciwnika.

Płonący FPV
Pożar baterii zestrzelonego drona FPV, jest porównywalny z pożarem ładunków miotających amunicji czołgowej i artyleryjskiej.
Autor. Damian Ratka/Defence24

Materiał sponsorowany przygotowany we współpracy z firmą UMO. Technologie Militarne i Policyjne

Reklama
Reklama