Przemysł Zbrojeniowy

Szwedzi i Czesi ujawniają swojego "Poprada"

Saab MSHORAD
Fot. Saab

Szwedzki koncern Saab Group przedstawił swoją propozycję systemu obrony przeciwlotniczej bliskiego zasięgu MSHORAD. Powstał on w ramach kooperacji szwedzkiego koncernu z czeską firmą SVOS.

Kryzys ukraiński - raport specjalny Defence24.pl

System został oparty o podwozie opancerzonego samochodu terenowego 4x4 Mars, zaś jego efektorem są pociski RBS 70 NG naprowadzane w wiązce laserowej. Mogą one zwalczać cele powietrzne w odległości do 8000 m i na pułapie do 5000 m. Pociski mogą zwalczać cele w dzień i w nocy. Producent zapewnia o łatwości integracji systemu na dowolnym podwoziu. Jest również możliwość demontażu, co ma zwiększyć elastyczność wykorzystania zestawu.

Czytaj też

Za wykrywanie celów odpowiada wielofunkcyjny radar 3D Giraffe 1X. Jest zainstalowany na wozach dowodzenia i łączności Mobile Radar Unit, które współpracują z systemami dowodzenia i kontroli (C2) produkcji Saab Group.

Czytaj też

Nie jest to pierwszy pomysł na instalację pocisków RBS 70 NG na pojeździe w ramach samobieżnego systemu ochrony przed atakiem powietrznym. Podczas targów IDET Saab zaprezentował model samobieżnego zestawu przeciwlotniczego RBS 70 NG. Miały być one umieszczone w bezzałogowym module na podwoziu kołowego transportera opancerzonego Pandur II 8×8.

„Ze względu na ewoluujące zagrożenia, takie jak zwiększenie ilości wojskowych bezzałogowych statków powietrznych, krokiem milowym jest posiadanie w pełni działającego systemu, gotowego do zaoferowania naszym klientom." mówi Mats-Olof Rydberg, szef marketingu i sprzedaży w jednostce biznesowej Saaba Missile Systems.

Czytaj też

W ciągu ostatnich 12 miesięcy we współpracy z czeską firmą SVOS przeprowadzono pomyślną integrację systemu i strzelanie próbne przy wykorzystaniu jako podwozia nowej generacji modułowego pojazdu opancerzonego 4x4 o nazwie MARS. W najbliższej przyszłości dla potencjalnych klientów zostaną przeprowadzone pokazy odpaleń pocisków.

YouTube cover video

Komentarze (10)

  1. vivek

    Odgrzewany kotlet Czesi kupili fircyka w galarecie zamiast mistral 3

  2. Valdore

    System gorszy od Poprada, nie działa pasywnie, i wymaga radaru do wykrywania celów.

    1. kasztan

      Bez radaru nie wykryjesz celu jp Myśl trochę człowieku

    2. Piotr Skarga

      Radar to miecz obosieczny. Ty wykrywasz i od razu ty też zostajesz wykryty. Pociski antyradarowej są dziś inteligentne i nawet wyłączenie radaru nie pomaga, a są szybsze niż pociski plot. Zatem co z tym radarem uważasz, jednorazówka? Włącz i giń?? Po wtore radar potrzebny ci tylko do dalekich celów oraz przy złej pogodzie. Bo w dobrych warunkach pogodowych taka głowica optoelektroniczna np. F15 wykrywa inny myśliwiec nawet z ok 90km. A nawet F117 padł ofiarą rakiet plot bo miał nieszczęście wlecieć wprost na wyrzutnię , wyrzutnię n i e kierowaną żadnym radarem.

    3. Valdore

      Panei Skarga,akurat tego F-117 zestzrelił system S-125 WYMAGAJĄCY radaru do naprowadzania pocisków, co prawda cel wykryto z niecałych 12km a i to dlatego że miał otwarta komorę bombową. Pociski natomiast misiano zdalnie detonować z ziemi bo zapalniki celu nie łapały.

  3. Piotr Skarga

    Ciekawe, kiedy nasi opanują jakiś inny sposób naprowadzania rakiet plot - niż samonaprowadzanie "na podczerwień"? Ponoć swego czasu, coś chyba 5lat temu(?) gdy Narew stała się "głośna" Ukraińcy zaoferowali nam współpracę przy produkcji ich rakiet naprowadzanych radarowo R27. Ciekawe, dlaczego inaczej niż w przypadku Pirata czy APR nie podjęliśmy współpracy tak aby MESKO/PIT Radwar posiadły technologię naprowadzania radarowego?? Nie jest ciekawe k t o w MON i dlaczego to zablokował? Moglibyśmy przecież wtedy sami rozwijać zupełnie nowe typy pocisków plot!! Zatem kto nam tak "pomógł" byśmy tkwili w miejscu lub teraz "rzeźbili" od zera?!

    1. sebaa

      R-27 powiadasz poczytaj o walkach SU-27 vs Mig-29 skuteczność R-27 i ich naprowadzania prawie zerowa na 24 odpalenia trafił 1 do tego od momentu odpalenia do trafienia musisz cały czas podświetlać cel czyli ujawniasz się i ostrzegasz cel i jeszcze jeden problem pocisk taki jak AGM Harm czy H-31 doi trze do stacji szybciej wyjście albo zrywasz naprowadzanie wyłączając radar i dając gazu bo pocisk trafi w miejsce gdzie stacja była albo podświetlasz cel dalej i tracisz radar. A co takiego jest złego w samonaprowadzaniu na podczerwień Grom - Piorun - AIM9 - R73 i wiele wiele innych i tak R72 ma tez wersje z naprowadzaniem na podczerwień ??no i każdy sposób naprowadzania można zakłócić

    2. Valdore

      Panie Skarga, to po kolei: R-27 ma zerowe konto w walkach pow-pow i jest pociskeim półaktywnym wymagajacym stałego podświetlenia celu. WBE pracuje z Ukraińcami przy wersji ziemia-powietrze pocisków R-27, niestetyGSN pozostaje ta sama co w oryginale czyli archaiczna i kiepska. I to zarówno w wersi półaktywnej jak i na podczerwień. Obecnie panie Skarga na Zachodzie nie stosuje się już zwykłych glłowic na podczerwień ale głowice IIR

  4. Małopolska

    Te pociski są naprowadzane wiązką lasera. Jak to rozumieć, operator ma ciągle oświetlać samolot czy helikopter na tych 5000 metrów? Pod tym względem kicha.

    1. kasztan

      A w polskim Popradzie odpalisz i se możesz odjechać Rakieta sama trafi

    2. Vixa

      I co to szkodzi? Jedynie figo fago jest, jak heli ma system ostrzegania przed opromieniowaniem wiązką lasera, ale i wtedy, co z tego, tak naprawdę? Głowica termiczna może pójść za flarami, taką ma Piorun i teoretycznie może się to stać. Teoretycznie. Naprowadzanie laserem z autotrackerem powinno utrzymać tę rakietę na celu pomimo flar. Do Kasztan: Te 10 sekund nie robi chyba żadnej różnicy;))) Różne systemy mają swoje plusy i minusy. Odpowiedni trening i taktyka i wszystko powinno działać ok. Sam sprzęt to nie wszystko.

    3. kasztan

      Do Vixa Poczytaj sobie o PPZR Piorun Rakieta Piorun potrafi odróżnić flary od głównego celu ,także nie da się jej zmylić

  5. Ein

    Ciekawy system, ale nasz Poprad ciekawszy i jednak bardziej Fire and Forget - nieco większy zasięg (1.5km szwedzko-czeskiego systemu) okupiony brakiem pasywnego namierzania (laser to możliwość inicjacji zagrożenia we wrogim statku powietrznym) oraz konieczność zatrzymania, albo bardzo niewielkiej prędkości wozu bojowego. Także ta sama klasa, ale ze wskazaniem na nasze. Fajny nośnik, tańszy, ale nasz ma przewagę pełnej jednostki ognia dodatkowo i więcej efektorów (8 w sumie). Stacje wykrywające porównywalne (czyli brawa dla nas, bo tu dogoniliśmy w zakresie niewielkich radiolokatorów dla opl świat). Sumując dzisiaj jest tak cienko na zachodzie z c-ram/plot VSHORAD że każdy taki system, opracowanie cieszy i jest potrzebne, Oby Poprad / Kusza / Plica /.... znalazły kupców w NATO jak najszybciej.

  6. MaroNegro

    Musi stanac zeby odpalic, to kiepsko

  7. patriota39

    Trzeba jakoś polskie "Pilicę" i "Poprada" ocenić, porównać. Z uwzględnieniem doświadczeń wojny na Ukrainie. Uzbrojenie, a właściwie cały, bardzo rozbudowany w porównaniu z innymi silami zbrojnymi, system VSHORAD. Oba oceniane jako kontrowersyjne rozwiązanie. Przede wszystkim ze względu na nośniki, użyte pojazdy, wątpliwości co do stacji radiolokacyjnych (zmieniane), ale też nieszczęsną armatę 23mm. Także użyty przez wojskowych decydentów argument, że testowana od dwóch dekad amunicja 35mm jest za słaba, przestarzała. Samochody to miały być mobilne, opancerzone pojazdy 4×4 o masie 8-12t. "Poprad" był proponowany też z Land Rover Defender 110, 130. Litwa, Węgry wybrały NASAM w którym użyte mogą być pociski AIM-120 i IRIS-T. Za przestarzale uważane są będące jeszcze na uzbrojeniu zestawy z pociskami Crotale NG, czy Aspide 2000. Teraz czesko-szwedzka propozycja z RBS 70 NG. Wnioski, ocena zdolności polskiego przemysłu?

    1. Piotr Skarga

      Porównywanie ma sens przed (!) podejmowaniem decyzji o zakupie. I po co wrzucasz tu stacjonarną Pilicę, gdy artykuł jest o systemie rakietowym na mobilnym podwoziu? A Poprad jest ok. Lekki system, ma świetne rakiety. Może działać w 100% sieciocentrycznie, a może całkowicie pasywnie! Jak widać - skoro dookoła inni robią to samo - koncepcja okazuje się świetna! Następny niezbędny krok - to podwozie gąsienicowe, żeby nadążył za pojazdami ciężkimi. Może też jakaś wersja pływająca na jakimś "bobrze"? Pytanie wychodzące dalej , to czy nie warto pokusić się o inną rakietę , np. naprowadzaną półaktywnie?

    2. Trzcinq

      .....kazdy wysmiewał pilice (hibneryt) a moze byc tak że te 23 mm pukawki będą najskuteczniejsze przeciw dronom które póki co osmieszają każda opl. NP. Poprada kopiują już prawie wszyscy a Grom/Piorun kupują nawet jankesi....

  8. Trzcinq

    Przed dronami nie ma zadnego pewnego i sprawdzonego systemu opl. Potwierdza to wojna w Jemenie ( atak na rafinerie i Ukraina gdzie Bayraktary latają sobie jak chcą) i taka jest prawda. Poprad mógł okazac sięstrzałem w 10 jesli chodzi o eksport ale wyszło jak zawsze. Niemniej jestem dumny z rakiet Gom/Piorun, system Poprad, dalj mozdzierze Rak i armatohaubice Kraby. 3mam kciuki za Zssw30 i Borsuka. Panowie rozwijać Drony. Cały ten sprzęt nawet jeżeli nie najlepszy w swej klasie to blisko tego jest a Ukraina pokazuje że nawet teoretycznie słabszy sprzęt dobrze użyty jest nadl bardzo skuteczny. Wazne ze nasze i tu kłania sięw pas suwerenność eksploatacyjna. p.s. Pora na Kryla. Artyleria nadal rządzi na polu walki

  9. B1ob

    Ale jak odróżnić żart od prawdy? Tu chyba przez określenie zasięgu 8km jako MSHORAD.

  10. JAGODA

    A jak to wielu na tym forum miało bekę z naszego "Poprada" ? A teraz proszę ile państw idzie w ślad za Polską i konstruuje podobne rozwiązania. Wniosek jest taki, że mieliśmy rację co do tego typu zestawów.