Przemysł Zbrojeniowy

RPG-75 – propozycja dla polskiej armii

Granatnik RPG-75 w położeniu bojowym. Fot. Works 11.
Granatnik RPG-75 w położeniu bojowym. Fot. Works 11.

Czeski RPG-75 to jedna z propozycji w przygotowywanym postępowaniu na lekki jednorazowy granatnik przeciwpancerny dla Wojska Polskiego. Broń jest dostępna w kilku wariantach, w tym z głowicą kumulacyjno-termobarczyną oraz termobaryczną, i jest na wyposażeniu polskich jednostek specjalnych od roku 2010. – Koncepcja produkcji granatnika zakłada ustanowienie w ciągu kilku lat 100% polonizacji, z krajowym łańcuchem dostaw i dużym zaangażowaniem firm we wschodniej Polsce, w tym spółek PGZ – mówi w rozmowie z Defence24.pl Grzegorz Niedzielski, dyrektor Zakładów Sprzętu Precyzyjnego (ZSP) Niewiadów Sp z o.o.

Niedawno Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął dialog techniczny dotyczący pozyskania tego rodzaju systemu, który ma w dużej liczbie wejść na wyposażenie Wojsk Obrony Terytorialnej, jak i Wojsk Lądowych. Biorąc to pod uwagę, jest prawdopodobne, że IU będzie dążył do ustanowienia produkcji broni tego typu w Polsce. Znalazło to zresztą odzwierciedlenie w dokumentacji dialogu technicznego, w której pytano także – oprócz parametrów technicznych czy ceny zakupu dla 10, 50 a nawet 150 tys. sztuk granatników – m.in. o koszty zakupu licencji na tego typu broń, i pozyskania odpowiedniego oprzyrządowania.

Spółka Works 11 oferuje w dialogu granatniki typoszeregu RPG-75, który – w wypadku zakupu dla Sił Zbrojnych RP – mógłby być w pełni produkowany w Polsce. Broń tego typu jest już na wyposażeniu polskich Wojsk Specjalnych, gdzie była dostarczana przez Works 11. Oprócz polskich jednostek specjalnych, RPG-75 są używane również przez siły zbrojne Czech, Słowacji i co najmniej kilku innych państw spoza Europy. Były wielokrotnie wykorzystywane w warunkach bojowych, przede wszystkim w konfliktach na Bliskim Wschodzie i w Afganistanie. Są więc sprawdzone w realnych sytuacjach pola walki. Broń jest też przebadana i certyfikowana do eksploatacji w Siłach Zbrojnych RP, co mogłoby przyspieszyć wprowadzenie jej na wyposażenie Wojska Polskiego w ramach programu Grot, w wypadku podjęcia takiej decyzji.

image
Granatniki typoszeregu RPG-75 są dostępne w trzech wersjach bojowych: RPG-75M (kumulacyjny), RPG-75TB/RTG (termobaryczny), RPG-75MP (wielozadaniowy). Fot. Works 11.

RPG-75 dzięki prostej budowie ma – według zapewnień Works 11 – charakteryzować się niskim kosztem wytworzenia. Spółka dysponuje też licencją na produkcję tej broni, dlatego  w wypadku wyboru przez MON do uruchomienia produkcji w Polsce  nie trzeba będzie ponosić dodatkowych kosztów związanych z nabyciem odpowiednich praw. Propozycja spółki zakłada transfer technologii produkcji tej broni i jej produkcję w Polsce, potencjalnie również sprzedaż na rynki trzecie. Propozycja Works 11 zakłada, że RPG-75 byłyby produkowane w Zakładach Sprzętu Precyzyjnego Niewiadów Sp. z o.o., w szerokiej współpracy z krajowymi kooperantami zapewniającej docelowo pełną niezależność od partnerów zewnętrznych, dlatego zdecydowana większość środków zainwestowanych w program pozostanie w kraju.

RPG-75 – czeski granatnik w GROM

Jednorazowy granatnik RPG-75 został opracowany w byłej Czechosłowacji, jest jednak cały czas rozwijany w celu dostosowania do współczesnych wymogów pola walki. To system broni bezodrzutowej, wykorzystujący energię ładunku miotającego.

image
Penetracja pancerza czołgu przez pocisk granatnika RPG-75. Fot. Works 11.

Obecnie granatnik dostępny jest w trzech podstawowych wersjach bojowych. Pierwsza, RPG-75M, posiada głowicę kumulacyjną o przebijalności ponad 300 mm i jest przeznaczona do zwalczania pojazdów opancerzonych i nieopancerzonych, w tym wozów klasy BWP, transporterów, ale też czołgów w osłabionych strefach. Druga, RTG  (RPG-75 TB) posiada głowicę termobaryczną. Może więc być wykorzystywana do skutecznego zwalczania punktów umocnionych, siły żywej, ale też obezwładniania wozów opancerzonych (w tym ciężkich czołgów). W praktyce, po trafieniu pociskiem termobarycznym niszczone są elementy systemów celowniczych czołgów, anteny łączności czy zdalnie sterowane stanowiska uzbrojenia, przez co w dużym stopniu tracą one swoje zdolności bojowe.

image
Cel umocniony przed detonacją pocisku termobarycznego RTG. Fot. Works 11

Trzeci wariant, „wielozadaniowy”, to RPG-75 MP z głowicą kumulacyjno-termobaryczną. Granatnik tego rodzaju zapewnia możliwość rażenia celów opancerzonych z przebijalnością co najmniej 150 mm, a jednocześnie daje efekt termobaryczny, pozwalający na skuteczne niszczenie siły żywej w otwartej przestrzeni i w ukryciu. Oznacza to, że może zwalczać szerokie spektrum celów za pomocą jednego systemu. Zapewnia on zarówno zdolność niszczenia pojazdów klasy BTR/BWP z penetracją ich pancerza, jak i obezwładniania ciężkich wozów, dzięki efektowi termobarycznemu. Głowice termobaryczne (obu typów) mogą być szczególnie skuteczne przeciwko pojazdom, które w momencie trafienia mają otwarte włazy.

image
Cel umocniony po detonacji pocisku termobarycznego RTG. Fot. Works 11.

Masa jednego granatnika wynosi zaledwie 3,2 kg, długość w położeniu transportowym to 63 cm, w położeniu bojowym – 89 cm. To właśnie niska masa i wymiary, a także możliwość wykorzystania amunicji termobarycznej, okazały się decydujące przy pozyskaniu tej broni dla JW GROM w 2010 roku – Biorąc pod uwagę doświadczenia z Iraku i Afganistanu, poszukiwaliśmy systemu broni lżejszego od wcześniej używanych przez nas granatników. Tak, aby mógł być wykorzystywany przez kilkuosobowe patrole piesze. RPG-75 został pozyskany z inicjatywy naszej jednostki i bardzo dobrze wpisał się w nasze potrzeby. Broń jest lekka, niezawodna, a przy tym prosta w obsłudze – mówi „Naval”, były żołnierz JW GROM. Granatniki po zakupie zostały przekazane pododdziałom jednostki rozmieszczonym w Afganistanie, gdzie zyskały pozytywne opinie użytkowników. – W czasie naszych działań bojowych amunicja termobaryczna pozwalała na skuteczne rażenie przeciwnika, zarówno ukrytego, jak i w otwartym terenie. Na tyle skutecznego, że dawała też efekt psychologiczny, nasi przeciwnicy wyraźnie unikali walki z żołnierzami uzbrojonymi z granatnikami z takimi głowicami – podkreśla „Naval”.  Broń jest lekka, niezawodna, a przy tym prosta w obsłudze. Można też strzelać z niej z pomieszczenia, co ma znaczenie przy walkach w terenie zurbanizowanym – dodaje były żołnierz GROM.

Broń jest również zaprojektowana w taki sposób, aby zmaksymalizować bezpieczeństwo eksploatacji (odporność na oddziaływanie różnych czynników włącznie z impulsem elektromagnetycznym, upadek i wstrząs itd.). Wraz z granatnikami w wersji bojowej są także proponowane systemy przeznaczone do szkolenia. To bezodrzutowy granatnik w wersji RPG-75 TP przeznaczony do szkolenia (z głowicą obojętną), trenażer z lufą wkładkową RPG-75 CW, pozwalający na przeprowadzanie wszystkich czynności związanych z przygotowaniem broni i oddaniem strzału (symulowanego z użyciem amunicji pistoletowej) oraz makieta RPG szkolny.

image
Granatnik RPG-75 w trakcie pierwszej dynamicznej prezentacji dla JW GROM w 2008 roku. Fot. Works 11.

Ponadto, w opracowaniu jest aplikacja mobilna, pozwalająca na przekazanie użytkownikom w przystępnej formie podstawowych czynności związanych z obsługą (składaniem i rozkładaniem) granatnika. To rozwiązanie jest projektowane szczególnie z myślą o żołnierzach Wojsk Obrony Terytorialnej, tak aby ułatwić im opanowanie obsługi broni w krótkim czasie i w charakterystycznym dla WOT systemie szkolenia. Jednakże, granatnik jednorazowy Grot ma zostać wprowadzony na szeroką skalę również w Wojskach Lądowych, między innymi po to aby zwiększyć nasycenie bronią przeciwpancerną i zapewnić pokrycie „martwych stref” przeciwpancernych pocisków kierowanych.

Granatnik jest przeznaczony do prowadzenia ognia na dystansie do 300 m, przyrządy celownicze mogą zostać zaopatrzone w trytowe źródło światła, aby umożliwić prowadzenie ognia w nocy. Pocisk uzbraja się już w odległości 4-12 m po wystrzeleniu, jest dość odporny na podmuchy bocznego wiatru dzięki odpowiedniej konstrukcji, ale i prędkości początkowej rzędu ok. 189 m/s, znacznie wyższej niż np. w granatnikach RPG-7.

Works 11 i ZSP Niewiadów przygotowują się też do instalacji na tej broni celownika kolimatorowego/holograficznego polskiej produkcji. To pozwoliłoby na wydłużenie zasięgu prowadzenia skutecznego ognia do 500 m. Inną opcją jest instalacja na granatnikach szyn uniwersalnych systemu Picatinny, pozwalających na montowanie różnego typu celowników dostępnych na rynku, w tym także noktowizyjnych lub współpracujących z noktowizyjnymi.

image
Granatnik RPG-75 w trakcie strzelania. Fot. Works 11

RPG-75 z polskich zakładów

Integracja celowników to jeden z elementów szerszego programu współpracy przemysłowej, którego podstawę stanowi plan przeniesienia produkcji granatników typoszeregu RPG-75 do Polski. W rozmowie z Defence24.pl Grzegorz Niedzielski, dyrektor zakładów w Niewiadowie podkreśla, że firma już obecnie ma pełną licencję na produkcję granatnika. – Chcemy i możemy produkować tę broń w całości w Polsce, nie tylko na krajowy rynek, ale i na eksport. Możemy ją również modyfikować i robimy to, na przykład poprzez przygotowanie do montażu różnego rodzaju celowników – zaznacza.

Przypomina, że ZSP Niewiadów w przeszłości produkowały granatnik jednorazowy RPG-76 Komar, jaki został opracowany i był produkowany w krajowym przemyśle. Pomimo wielu lat przemian i restrukturyzacji, w zakładach został utrzymany określony potencjał do produkcji zbrojeniowej, który teraz może być rozwinięty. – Produkcja RPG-75 to szansa do „powrotu” do korzeni naszych zakładów. Wykorzystania wiedzy i umiejętności, jakie wciąż posiadają nasi pracownicy, i przekazania jej następnym pokoleniom. Projekt granatnika będzie się wiązał z zatrudnieniem co najmniej kilkudziesięciu młodych inżynierów, którzy będą podstawą rozwoju spółki w przyszłości – podkreśla.

Zakłady z Niewiadowa, wraz ze spółką-matką (Works 11) przygotowały już program polonizacji tego typu broni. Ma się to odbywać etapowo, z uwagi na konieczność budowy mocy produkcyjnych. Po pięciu latach granatniki będą jednak mogły być w stu procentach produkowane w Polsce.

Na początkowym etapie broń byłaby dostarczana z wykorzystaniem zdolności partnera czeskiego, a w Niewiadowie ma powstać linia do montażu i badań granatników. Zgodnie z założeniami, po dokonaniu odpowiednich inwestycji polskie zakłady przejęłyby montaż końcowy i próby granatników po maksymalnie dwóch latach. – Kolejny etap, to budowa krajowego łańcucha dostaw. W Polsce, a zwłaszcza we wschodnich regionach kraju, są przedsiębiorstwa, zdolne do budowy poszczególnych elementów granatnika. Mówię zarówno o firmach prywatnych, jak i spółkach należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, jak Nitro-Chem, Belma czy Dezamet – mówi dyrektor Niedzielski. Docelowy poziom samodzielności ma zostać uzyskany po pięciu latach. – W tym okresie zakładamy całkowite uniezależnienie od dostawców zewnętrznych, co ma niebagatelne znaczenie w sytuacji kryzysu i wojny – zaznacza Grzegorz Niedzielski.

image
Samochód osobowy po porażeniu pociskiem termobarycznym. Fot. Works 11.

Dyrektor ZSP Niewiadów zaznacza również, że ewentualne rozpoczęcie produkcji w Polsce granatników typoszeregu RPG-75 (w wersjach RPG-75 TB i RPG-75 MP) stanowiłoby szansę na wdrożenie w szerszym zakresie do produkcji w krajowym przemyśle, w tym w spółkach PGZ, technologii amunicji termobarycznej. Amunicja tego rodzaju mogłaby stanowić element nie tylko granatników przeciwpancernych, ale również szeregu innych systemów rażenia, choćby różnego rodzaju systemów rakietowych. – Posiadane przez nas prawa licencyjne dają możliwości pełnego wdrożenia amunicji termobarycznej w Polsce. To duża szansa dla całego polskiego przemysłu, nie tylko w kontekście zamówień dla Wojska Polskiego, ale i eksportu – podkreśla.

Artykuł przygotowany z wykorzystaniem materiałów dostarczonych przez Works 11 Sp z o.o. 

Komentarze