Przemysł Zbrojeniowy

RPG-75 – propozycja dla polskiej armii

Granatnik RPG-75 w położeniu bojowym. Fot. Works 11.
Granatnik RPG-75 w położeniu bojowym. Fot. Works 11.

Czeski RPG-75 to jedna z propozycji w przygotowywanym postępowaniu na lekki jednorazowy granatnik przeciwpancerny dla Wojska Polskiego. Broń jest dostępna w kilku wariantach, w tym z głowicą kumulacyjno-termobarczyną oraz termobaryczną, i jest na wyposażeniu polskich jednostek specjalnych od roku 2010. – Koncepcja produkcji granatnika zakłada ustanowienie w ciągu kilku lat 100% polonizacji, z krajowym łańcuchem dostaw i dużym zaangażowaniem firm we wschodniej Polsce, w tym spółek PGZ – mówi w rozmowie z Defence24.pl Grzegorz Niedzielski, dyrektor Zakładów Sprzętu Precyzyjnego (ZSP) Niewiadów Sp z o.o.

Niedawno Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął dialog techniczny dotyczący pozyskania tego rodzaju systemu, który ma w dużej liczbie wejść na wyposażenie Wojsk Obrony Terytorialnej, jak i Wojsk Lądowych. Biorąc to pod uwagę, jest prawdopodobne, że IU będzie dążył do ustanowienia produkcji broni tego typu w Polsce. Znalazło to zresztą odzwierciedlenie w dokumentacji dialogu technicznego, w której pytano także – oprócz parametrów technicznych czy ceny zakupu dla 10, 50 a nawet 150 tys. sztuk granatników – m.in. o koszty zakupu licencji na tego typu broń, i pozyskania odpowiedniego oprzyrządowania.

Spółka Works 11 oferuje w dialogu granatniki typoszeregu RPG-75, który – w wypadku zakupu dla Sił Zbrojnych RP – mógłby być w pełni produkowany w Polsce. Broń tego typu jest już na wyposażeniu polskich Wojsk Specjalnych, gdzie była dostarczana przez Works 11. Oprócz polskich jednostek specjalnych, RPG-75 są używane również przez siły zbrojne Czech, Słowacji i co najmniej kilku innych państw spoza Europy. Były wielokrotnie wykorzystywane w warunkach bojowych, przede wszystkim w konfliktach na Bliskim Wschodzie i w Afganistanie. Są więc sprawdzone w realnych sytuacjach pola walki. Broń jest też przebadana i certyfikowana do eksploatacji w Siłach Zbrojnych RP, co mogłoby przyspieszyć wprowadzenie jej na wyposażenie Wojska Polskiego w ramach programu Grot, w wypadku podjęcia takiej decyzji.

image
Granatniki typoszeregu RPG-75 są dostępne w trzech wersjach bojowych: RPG-75M (kumulacyjny), RPG-75TB/RTG (termobaryczny), RPG-75MP (wielozadaniowy). Fot. Works 11.

RPG-75 dzięki prostej budowie ma – według zapewnień Works 11 – charakteryzować się niskim kosztem wytworzenia. Spółka dysponuje też licencją na produkcję tej broni, dlatego  w wypadku wyboru przez MON do uruchomienia produkcji w Polsce  nie trzeba będzie ponosić dodatkowych kosztów związanych z nabyciem odpowiednich praw. Propozycja spółki zakłada transfer technologii produkcji tej broni i jej produkcję w Polsce, potencjalnie również sprzedaż na rynki trzecie. Propozycja Works 11 zakłada, że RPG-75 byłyby produkowane w Zakładach Sprzętu Precyzyjnego Niewiadów Sp. z o.o., w szerokiej współpracy z krajowymi kooperantami zapewniającej docelowo pełną niezależność od partnerów zewnętrznych, dlatego zdecydowana większość środków zainwestowanych w program pozostanie w kraju.

RPG-75 – czeski granatnik w GROM

Jednorazowy granatnik RPG-75 został opracowany w byłej Czechosłowacji, jest jednak cały czas rozwijany w celu dostosowania do współczesnych wymogów pola walki. To system broni bezodrzutowej, wykorzystujący energię ładunku miotającego.

image
Penetracja pancerza czołgu przez pocisk granatnika RPG-75. Fot. Works 11.

Obecnie granatnik dostępny jest w trzech podstawowych wersjach bojowych. Pierwsza, RPG-75M, posiada głowicę kumulacyjną o przebijalności ponad 300 mm i jest przeznaczona do zwalczania pojazdów opancerzonych i nieopancerzonych, w tym wozów klasy BWP, transporterów, ale też czołgów w osłabionych strefach. Druga, RTG  (RPG-75 TB) posiada głowicę termobaryczną. Może więc być wykorzystywana do skutecznego zwalczania punktów umocnionych, siły żywej, ale też obezwładniania wozów opancerzonych (w tym ciężkich czołgów). W praktyce, po trafieniu pociskiem termobarycznym niszczone są elementy systemów celowniczych czołgów, anteny łączności czy zdalnie sterowane stanowiska uzbrojenia, przez co w dużym stopniu tracą one swoje zdolności bojowe.

image
Cel umocniony przed detonacją pocisku termobarycznego RTG. Fot. Works 11

Trzeci wariant, „wielozadaniowy”, to RPG-75 MP z głowicą kumulacyjno-termobaryczną. Granatnik tego rodzaju zapewnia możliwość rażenia celów opancerzonych z przebijalnością co najmniej 150 mm, a jednocześnie daje efekt termobaryczny, pozwalający na skuteczne niszczenie siły żywej w otwartej przestrzeni i w ukryciu. Oznacza to, że może zwalczać szerokie spektrum celów za pomocą jednego systemu. Zapewnia on zarówno zdolność niszczenia pojazdów klasy BTR/BWP z penetracją ich pancerza, jak i obezwładniania ciężkich wozów, dzięki efektowi termobarycznemu. Głowice termobaryczne (obu typów) mogą być szczególnie skuteczne przeciwko pojazdom, które w momencie trafienia mają otwarte włazy.

image
Cel umocniony po detonacji pocisku termobarycznego RTG. Fot. Works 11.

Masa jednego granatnika wynosi zaledwie 3,2 kg, długość w położeniu transportowym to 63 cm, w położeniu bojowym – 89 cm. To właśnie niska masa i wymiary, a także możliwość wykorzystania amunicji termobarycznej, okazały się decydujące przy pozyskaniu tej broni dla JW GROM w 2010 roku – Biorąc pod uwagę doświadczenia z Iraku i Afganistanu, poszukiwaliśmy systemu broni lżejszego od wcześniej używanych przez nas granatników. Tak, aby mógł być wykorzystywany przez kilkuosobowe patrole piesze. RPG-75 został pozyskany z inicjatywy naszej jednostki i bardzo dobrze wpisał się w nasze potrzeby. Broń jest lekka, niezawodna, a przy tym prosta w obsłudze – mówi „Naval”, były żołnierz JW GROM. Granatniki po zakupie zostały przekazane pododdziałom jednostki rozmieszczonym w Afganistanie, gdzie zyskały pozytywne opinie użytkowników. – W czasie naszych działań bojowych amunicja termobaryczna pozwalała na skuteczne rażenie przeciwnika, zarówno ukrytego, jak i w otwartym terenie. Na tyle skutecznego, że dawała też efekt psychologiczny, nasi przeciwnicy wyraźnie unikali walki z żołnierzami uzbrojonymi z granatnikami z takimi głowicami – podkreśla „Naval”.  Broń jest lekka, niezawodna, a przy tym prosta w obsłudze. Można też strzelać z niej z pomieszczenia, co ma znaczenie przy walkach w terenie zurbanizowanym – dodaje były żołnierz GROM.

Broń jest również zaprojektowana w taki sposób, aby zmaksymalizować bezpieczeństwo eksploatacji (odporność na oddziaływanie różnych czynników włącznie z impulsem elektromagnetycznym, upadek i wstrząs itd.). Wraz z granatnikami w wersji bojowej są także proponowane systemy przeznaczone do szkolenia. To bezodrzutowy granatnik w wersji RPG-75 TP przeznaczony do szkolenia (z głowicą obojętną), trenażer z lufą wkładkową RPG-75 CW, pozwalający na przeprowadzanie wszystkich czynności związanych z przygotowaniem broni i oddaniem strzału (symulowanego z użyciem amunicji pistoletowej) oraz makieta RPG szkolny.

image
Granatnik RPG-75 w trakcie pierwszej dynamicznej prezentacji dla JW GROM w 2008 roku. Fot. Works 11.

Ponadto, w opracowaniu jest aplikacja mobilna, pozwalająca na przekazanie użytkownikom w przystępnej formie podstawowych czynności związanych z obsługą (składaniem i rozkładaniem) granatnika. To rozwiązanie jest projektowane szczególnie z myślą o żołnierzach Wojsk Obrony Terytorialnej, tak aby ułatwić im opanowanie obsługi broni w krótkim czasie i w charakterystycznym dla WOT systemie szkolenia. Jednakże, granatnik jednorazowy Grot ma zostać wprowadzony na szeroką skalę również w Wojskach Lądowych, między innymi po to aby zwiększyć nasycenie bronią przeciwpancerną i zapewnić pokrycie „martwych stref” przeciwpancernych pocisków kierowanych.

Granatnik jest przeznaczony do prowadzenia ognia na dystansie do 300 m, przyrządy celownicze mogą zostać zaopatrzone w trytowe źródło światła, aby umożliwić prowadzenie ognia w nocy. Pocisk uzbraja się już w odległości 4-12 m po wystrzeleniu, jest dość odporny na podmuchy bocznego wiatru dzięki odpowiedniej konstrukcji, ale i prędkości początkowej rzędu ok. 189 m/s, znacznie wyższej niż np. w granatnikach RPG-7.

Works 11 i ZSP Niewiadów przygotowują się też do instalacji na tej broni celownika kolimatorowego/holograficznego polskiej produkcji. To pozwoliłoby na wydłużenie zasięgu prowadzenia skutecznego ognia do 500 m. Inną opcją jest instalacja na granatnikach szyn uniwersalnych systemu Picatinny, pozwalających na montowanie różnego typu celowników dostępnych na rynku, w tym także noktowizyjnych lub współpracujących z noktowizyjnymi.

image
Granatnik RPG-75 w trakcie strzelania. Fot. Works 11

RPG-75 z polskich zakładów

Integracja celowników to jeden z elementów szerszego programu współpracy przemysłowej, którego podstawę stanowi plan przeniesienia produkcji granatników typoszeregu RPG-75 do Polski. W rozmowie z Defence24.pl Grzegorz Niedzielski, dyrektor zakładów w Niewiadowie podkreśla, że firma już obecnie ma pełną licencję na produkcję granatnika. – Chcemy i możemy produkować tę broń w całości w Polsce, nie tylko na krajowy rynek, ale i na eksport. Możemy ją również modyfikować i robimy to, na przykład poprzez przygotowanie do montażu różnego rodzaju celowników – zaznacza.

Przypomina, że ZSP Niewiadów w przeszłości produkowały granatnik jednorazowy RPG-76 Komar, jaki został opracowany i był produkowany w krajowym przemyśle. Pomimo wielu lat przemian i restrukturyzacji, w zakładach został utrzymany określony potencjał do produkcji zbrojeniowej, który teraz może być rozwinięty. – Produkcja RPG-75 to szansa do „powrotu” do korzeni naszych zakładów. Wykorzystania wiedzy i umiejętności, jakie wciąż posiadają nasi pracownicy, i przekazania jej następnym pokoleniom. Projekt granatnika będzie się wiązał z zatrudnieniem co najmniej kilkudziesięciu młodych inżynierów, którzy będą podstawą rozwoju spółki w przyszłości – podkreśla.

Zakłady z Niewiadowa, wraz ze spółką-matką (Works 11) przygotowały już program polonizacji tego typu broni. Ma się to odbywać etapowo, z uwagi na konieczność budowy mocy produkcyjnych. Po pięciu latach granatniki będą jednak mogły być w stu procentach produkowane w Polsce.

Na początkowym etapie broń byłaby dostarczana z wykorzystaniem zdolności partnera czeskiego, a w Niewiadowie ma powstać linia do montażu i badań granatników. Zgodnie z założeniami, po dokonaniu odpowiednich inwestycji polskie zakłady przejęłyby montaż końcowy i próby granatników po maksymalnie dwóch latach. – Kolejny etap, to budowa krajowego łańcucha dostaw. W Polsce, a zwłaszcza we wschodnich regionach kraju, są przedsiębiorstwa, zdolne do budowy poszczególnych elementów granatnika. Mówię zarówno o firmach prywatnych, jak i spółkach należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, jak Nitro-Chem, Belma czy Dezamet – mówi dyrektor Niedzielski. Docelowy poziom samodzielności ma zostać uzyskany po pięciu latach. – W tym okresie zakładamy całkowite uniezależnienie od dostawców zewnętrznych, co ma niebagatelne znaczenie w sytuacji kryzysu i wojny – zaznacza Grzegorz Niedzielski.

image
Samochód osobowy po porażeniu pociskiem termobarycznym. Fot. Works 11.

Dyrektor ZSP Niewiadów zaznacza również, że ewentualne rozpoczęcie produkcji w Polsce granatników typoszeregu RPG-75 (w wersjach RPG-75 TB i RPG-75 MP) stanowiłoby szansę na wdrożenie w szerszym zakresie do produkcji w krajowym przemyśle, w tym w spółkach PGZ, technologii amunicji termobarycznej. Amunicja tego rodzaju mogłaby stanowić element nie tylko granatników przeciwpancernych, ale również szeregu innych systemów rażenia, choćby różnego rodzaju systemów rakietowych. – Posiadane przez nas prawa licencyjne dają możliwości pełnego wdrożenia amunicji termobarycznej w Polsce. To duża szansa dla całego polskiego przemysłu, nie tylko w kontekście zamówień dla Wojska Polskiego, ale i eksportu – podkreśla.

Artykuł przygotowany z wykorzystaniem materiałów dostarczonych przez Works 11 Sp z o.o. 

Komentarze (62)

  1. Darek S.

    Jakieś jaja. 5 lat na rozkminienie produkcji tak prostego granatnika. Porąbało gości.

  2. KrzysiekS

    Jeżeli to ma byc system wsparcia tanie, lekkie, produkowane 100% w Polsce jestem za. Nie zaszkodzi to nic PIRATOWI, MOSKITOWI (inne założenia) takie uzupełnienie czemu nie? Swoja drogą przy odpowiednim finansowaniu sami możemy to zrobic tylko kwestia pieniędzy i czasu.

  3. lk5

    Nie jedziemy z Czechami na jednym geopolitycznym wózku!!! Dlatego oni są Czechami. A granatnik kupować za granicą? Może jeszcze sznurówki w Bułgarii?

    1. carl fath

      Mamy już niemieckie buty i inne wyposażenie więc...

    2. Extern

      Trochę jednak jedziemy. Według analiz fakt że Niemcy w 38mym przejęli całe uzbrojenie Czeskiej armii i ich przemysł pozwolił im zrobić nam wojnę o dwa lata wcześniej niż byli by w stanie. W dodatku wspólne postawienie się Niemcom w 38mym przez Czechów i Polskę (trudne politycznie i mentalnie przez pamięć o konflikcie o Zaolzie z 1920tego) Było jedyną realną szansą państw naszego regionu aby im militarnie podołać w tym czasie.

    3. Lord Godar

      Zgadza się . Czesi byli w tym okresie buforem bezpieczeństwa dla nas , a współpracując z nimi mogliśmy się nie bać Niemców i śmiało podjąć z nimi walkę .

  4. obserwator

    Zdjęcie podpisane "Granatnik RPG-75 w trakcie pierwszej dynamicznej prezentacji dla JW GROM w 2008" - pocisk/wyrzutnia przykręcona obejmami do stołu ślusarskiego czy podstawy tokarki ... jak mniemam w celu uniknięcia zaiwanienia najwyższej technologii. Szacun ;) Z drugiej zaś strony 12 -15 lat temu Bułgarzy mieli coś, co u nas jest ciągle w powijakach. Nie wstyd?

    1. Lord Godar

      Każde państwo w UW miało swoje specjalizacje , To tak jak by z drugiej strony powiedzieć , że tacy Bułgarzy w porównaniu z nami w dziedzinie radiolokacji to są też w powijakach .

  5. gość

    Po co pytać prawdziwych fachowców w temacie ? Wystarczy wejść w komentarze na stronie i multum pseudo ekspertów się znajdzie przecież.

  6. oleum

    Czesi sabotuja polskie produkty jak i gdzie tylko moga. Olac ta oferte

  7. Sum

    To skandal że nie potrafimy sami opracować tak prostego sprzętu. Wielki skandal.

    1. M.M

      Potrafimy, tylko tego nie zrobiliśmy. Propozycje rozpoczęcia prac nad polskim granatnikiem zgłaszane były wielokrotnie, ale żaden z rządów ( co najmniej od Millera) nie rozpoczął programu. Teraz jesteśmy z ręką w nocniku - wojsko szuka granatnika, ale polski przemysł nie ma nić to zaproponowania.

    2. !!!!!

      od dawna mamy opracowane polskie.. tylko jak zwykle jest blokada polskiej produkcji..

    3. carl fath

      Polski przemysł w żadnej dziedzinie nie ma nic do zaoferowania...

  8. Desantowiec

    Testowali na rosomaku Skutecznie

  9. Chlebem i solą gości....

    W zasadzie produkcja powinna ruszać natychmiast, do każdego egzemplarza ściąga z jakiej odległości i w co walić konkretne egzemplarze żeby każdy kto do nas wjedzie bez zaproszenia poczuł grila pod goopą...

  10. KUKUŁKA

    Spokojnie ..decyzja jest taka kuluary decydentów zdecydowały wzmocnić siły zbrojne o granatnik SPG-9 z ilości jaki posiadamy tj 425 sztuk do 1200 sztuk uzupełnić amunicją z ofert Bułgarskich ( pociski kasetonowe ,termobaryczne, i nowe ppanc przenikalność 550mm na odległości 1200 m) oraz rewitalizacja Komara ubranego w tuby do ilości ok1200 sztuk oraz wprowadzenie nowej amunicji do Rpg-7 ( ppanc, termobaryczna współpraca z Szwedami i Niemcami) oraz odnowa rewitalizacja granatników Rpg-7 tj ok 300 sztuk i budowa nowych w ilości 500 sztuk tak by siły zbrojne miały ponad 1200 sztuk Rpg-7 i ponad 1500sztuk Komarów oraz granatników specjalistycznych od ciężkiego pancerza ok 400- 430 sztuk tj spikejów i jawelinów z tym w latach 2024-28 ma być uzbrojone ok 450 Rosmaków w Spikeje pozostałe Rosomaki w tym 70% Bwp 1oraz systemy kołowe ( np dla OT) uzbrojone w Piraty szacuje się że tych środków ppanc MON ma nabyć ok 3,5 tys sztuk z tym na tzw pancerz ciężki ok 1500 sztuk pocieszające wszystko jest w tym mamy mieć dodatkowo148 sztuk nowych KRABÓW mających w przyszłości realizować zadania sił na pancernych tj czołgów i je zastąpić

  11. Democracy Now

    Lepiej kupić M-16 z podwieszanym granatnikiem. Natomiast dla większej siły rażenia system JAWVELIN lub CARL GUSTAV

    1. Użytkownik

      Po co ci M-16, skoro sami od dawna mamy podwieszane granatniki?

  12. Koronozapaśćgospodarcza

    Dopóki jest co jest przewaga nad tym czego nie ma jest zasadnicza, nowa amunicja do rpg 7 jest oczywista, jesli nie mamy amunicji termobarycznej to fakt moze by co kupil, nawet licencje, a carl gustaw czy pancerfaust3 jest niezly, czy komar byl dobra konstrukcja czy granatnik o sile pojedynczego granatu z granatnika podwieszanego wymaga takiego zachodu i wagi, nalezy zdecydowac co sie chce i na co nas stac , jesli zakladamy ze nast wymiana od zaraz-dobre slowo, to se wymienta, a rezerwy i magazyn oraz zapas i tak byc musi, a jesli wszystko potrwa jak to w kraju kilka lat i jeszcze nie wiadomo czy...i ile..i za ile...to odpowiedz czy modernizowac czy wyrzucac...czy wydawac w kraju, czy kupic licencje, i czy np bwp i malutka , amunicja do groma i spg i rpg i noktowizory, i itp.... Jest amunicja termobaryczna i kumulacyjna z podw glowica tzn z prekursorem, opracowana w Polsce, chcecie lepsza, ruski ma, mozna pewnie kupic od Bulgarow, Serbow , Chinczykow etc.. odlamkowa... a zawsze mozna napakowac heksogenu, lub co mocniejszego i w obudowie fragmentujacej wyslac we wl strone, pytanie jak daleko do czego i za ile. Czy sie produkuje czy kupi, nie zawsze musza to byc ilosci epickie, czasem wystarczy mniej. Nie wiem czy to works 11 oferuje coś nowego,

  13. Ceska Meska

    Ten Czeski sprzęt stoi czkawką od czasów zaolzia Przypominam że w 47 polska ludowa wydała wojne graniczną Czechom i tam ruski ich zatrzymał

    1. Extern

      Było minęło, Czesi zawsze robili niezła broń, a geopolitycznie jedziemy na jednym wózku. Pewnym problemem przy wyborze może być to że są obecnie po prostu lepsze technicznie granatniki. Wiec musielibyśmy przełknąć fakt że pod względem czysto technicznym nie zrobimy najlepszego wyboru z możliwych, ale może będzie najlepszy po uwzględnieniu różnych innych czynników.

  14. Transformers

    > I to jest to! PLUS produkcja w PL <

    1. mobilny

      Dokladnie tak. Choćby relacja koszt- efekt no i produkcja w kraju

  15. A co to takiego?

    Głowica kumulacyjno - termobaryczna? Nie słyszałem...

  16. RPG-75 UZUPEŁNIONE PPK PIRATEM

    RPG-75 jako granatnik lekki uzupełniony ppk Pirat ---zrezygnować z ciężkich granatników zwiększając liczbę ppk Pirat wszytko produkowane w POLSCE w fabrykach których właścicielem są POLACY nie jak z Świdnikiem ze w Polsce śmigłowce produkowane ale właściciel obcokrajowiec i urobek fabryki płynie pozagranice kraju

    1. Transformers

      Dokladnie TAK

  17. werte

    Pytanie dla fachowców. Czy po wywaleniu z ppk PIRAT zaawansowanej elektroniki i pozostawieniu okrojonej do głowicy bojowej (tandem, 500 RHA) uproszczonej wersji jednostrzałowej nie załatwilibyśmy tego problemu siłami krajowego przemysłu bez kupowania licencji i 5 lat wdrożeń?

    1. Eytu

      @werte Nie jestem fachowcem od ppk ani manpads'ów , ale zadam Ci zasadnicze pytanie - czy szeregowy w drużynie przejdzie z tym Piratem ( bez samego pocisku /rakiety) do 20-30 km dziennie bez pomocy kolegów , którzy sami będą objuczeni na przyklad TM-62M? . Chyba, że przewidzisz na to jakąś poręczną lektykę na 2 ludzi.

    2. Marek

      Masz na myśli wersję bez fotodiody na nosie? Ma być też taka wersja. Tam można zrobić tandem. Ale ty chyba chcesz taki NLAW dla ubogich? Teoretycznie można. Rzecz w tym, nadal będzie znacznie droższy od granatnika. No i nie będzie tak do końca jednorazowy. Chyba, że chciałbyś razem z rurą wyrzucać celownik i laser. Poza tym w takim przypadku tego typu hybrydy granatnika z PPK traciłbyś na zasięgu. Chyba lepiej nie marnować potencjału Pirata i zostawić go w oryginale.

    3. QRF

      TM-62M już nie są stosowane, w WP zastąpiły ją PT-Mi-Ba i MKU.

  18. uBOT

    jak my chcemy budować tanki, czy też inną zaawansowaną technikę wojskową. jak nie możemy urodzić prostej rury do zwalczania pojazdów i siły żywej.

    1. Eytu

      Prosta rura do zwalczania pojazdów i siły żywej to Panzerfaust 60 , (a tanki to po rosyjsku lub ukraińsku czołgi), w Polsce były tankietki np Vickersa.

    2. Eytu

      Ps. Swoją drogą Polacy produkowali na dość szeroką skalę Granatnik Pc - 100 oparty na Pancerfauscie 150 mm. Braly udzial w tym Kieleckie Zakłady Wyrobów Metalowych w Kielcach i Zjednoczone Zakłady Wyrobów Metalowych w Skarżysku-Kamiennej. Mieliśmy swój celownik oparty nie na systemie babilońskim, lecz na dziesiętnym . Został bardzo szybko zastąpiony czechoslowackim P - 27, a pozniej sowieckim RPG 2.

    3. korektor

      Słowo "tank" jest przede wszystkim angielskie i jest powszechnie używane we wspomnieniach weteranów 1 Dywizji Pancernej. Zostało przyjęte w języku polskim o czym świadczy jego zamieszczanie w słownikach ortograficznych. Przy okazji warto wspomnieć, że słowo "pancerz" też wywodzi się z języka obcego.

  19. ????

    przecież juz dawno mamy własny taki w Polsce.. z kilkunastomwa rozdajami pocisków...więc ???

  20. Eytu

    CZy my mamy na stanie miotacze ognia ? To w pustym polu jest bezużyteczne , ale w przypadku czyszczenia stanowisk ckmów jak na wyspach Pacyfiku w II WŚ jest pożyteczne. Z tysiąc takich zabawek można by zamówić ( na przyklad jak czolgi mają wjechac w miasto niby puste ,ale zajęte wciąż przez piechotę rebeliantów lub najemników uzbrojonych w rpg 7 to najpierw systematyczne przeczyszczenie wszystkich piwnic i klatek schodowych ogniem. ) Syryjczycy nie potrafili czyścić kamienic i mieli straty w sprzęcie pancernym.

    1. asdf

      chcesz miotaczami Suwalki, Bialystok odbijac? mnie bardziej interesuje czy teren graniczny pln wschodniej Polski przygotowuje sie do obrony sadzac wszedzie gdzie sie da zywoploty, krzaki i drzewa ktore beda idealne do zasadzek, cos jak bocage w Normandii?

    2. Eytu

      @asdf Masz bardzo dobry pomysł, ale to raczej na południowo wschodniej granicy - nielegalni imigranci. T-80 nie zatrzymasz krzaczkami. Proponuję rośliny - irga,dzika jabłoń ( nieszczepiona jabłoń posiana z pestki ), dzikie róże, oraz jeżyny kolcowe i ewentualnie srebrne świerki ( mają najbardziej kłujące igły spośród iglastych) . oczywiście trzeba to zrobić pasmami po wzroście rośliny.

    3. Arek

      Chciałbym przypomnieć koledze , że plany NATO oraz polskiego dowództwa zakładają obronę o Wisłę, tak więc obrona obszarów wschodnich to iluzja. Szkoda , że nie są tego świadomi mieszkańcy tych terenów.

  21. ed

    To powinno zalegać wszystkie magazyny i przewalać się po korytarzach.

    1. abc

      właśnie, i tak jak napisał Sum powyżej produkowane wszędzie...

  22. Zamiast cięzkich granatników więcej PPK PIRATA

    RPG-75 jako lekki grantanik osobisty (pod warunkiem pełnej polonizacji od samego początku-prosta konstrukcja nie wymaga 5 lat polonizowania, pełne prawa do granatnika i jego technologi, produkcja w POLSCE W FIRMIE POLSKIEGO WŁAŚCICIELA) rezygnacja z ciężkiego granatnika na kożyść ppk Pirata szerzej wprowadzanego do OT,WP -- zamiast ciężkich granatników więcej PPK Pirata

    1. Ernst Junger

      Rzecz w tym, że spodziewana cena Pirata to 70 tys. USD, czyli jakieś 280 tys. zł. Sporo więcej niż cena nawet najdroższego granatnika (Nlaw to 25 tys. Euro). Pirat owszem, najlepiej wraz z Moskitem, ale podczas walk w terenie zurbanizowanym granatniki (w tym ciężkie) znajdą swoje zastosowanie.

  23. eytu

    Straszny offtopic , ale co tam. Powinnismy razem z MBDA przystąpić do budowy rakiet startujących z przyszlego nowego okrętu podwodnego startujących pod wodą. Nowy okret podwodny za 10 lat, ale do programu rakietowego, już można przystąpić. Rakiety typu woda - powietrze, torpedy woda - woda , oraz rakiety woda - ziemia.

    1. Użytkownik

      MBDA już je produkuje.

  24. Klos

    IU czeka co powie Mariusz i ile kasy zabierze na łatanie dziur w rządzie. WTO jeździ od prezentacji do prezentacji różnych granatników i na nic nie może się zdecydować. Lepiej mieć coś nowego jak M72 niż poprawioną konstrukcję RPG75

  25. Dasz to Pale

    MON zapomniał o braterskiej Bulgarii Te ich granatniki biją rekordy popularności w Syrii