Przemysł Zbrojeniowy

Rozpoczęły się prace nad nowym "europejskim" czołgiem MGCS

Fot. AMB Brescia/Flickr/CC BY 2.0
Fot. AMB Brescia/Flickr/CC BY 2.0

Niemiecki Komitet Obrony oraz komisja budżetowa Bundestagu potwierdziły oficjalne rozpoczęcie prac badawczo-rozwojowych w ramach programu opracowania przyszłego, nowego czołgu podstawowego MGCS (Main Ground Combat System).

Pierwszym zatwierdzonym etapem prac ma być opracowanie założeń architektury elementów (SADS), które mają być docelowo częścią tej konstrukcji. Prace te potrwają 18-miesięcy. Na pierwszy etap tych prac przeznaczone ma zostać z budżetu Republiki Federalnej Niemiec do 75 mln EUR. Drugi etap ma z kolei pochłonąć 124 mln EUR. Podjęciem wspólnej decyzji o równomiernym finansowaniu wszelkich kosztów tego programu przez oba państwa biorące udział w tym projekcie — Francję i Niemcy, oznacza, że oba państwa przekażą taką samą sumę na powyższe etapy programu.

Głównymi wykonawcami i beneficjentami tych działań mają być trzy spółki — francuski koncern Nexter Systems oraz dwa niemieckie koncerny Krauss-Maffei Wegmann (KMW) i Rheinmetall Defence. Już wcześniej w związku z programem MGCS dwie pierwsze spółki nawiązały bliską współpracę, tworząc konsorcjum KMW+Nexter Defense Systems (KNDS).

Przyjęty i aktualizowany harmonogram programu zakłada zakończenie prac nad elementami składowymi nowej konstrukcji i opracowanie spójnego planu zarządzania dalszym rozwojem programu. Kolejnym etapem po zakończeniu tych działań ma być demonstracja technologii (TDP), w ramach której mają zostać opracowane i udoskonalone wszelkie dodatkowe elementy konstrukcji. Następnie w latach 2024-2027 mają one zostać zintegrowane z demonstratorem MGCS. Etap ten ma pochłonąć nawet 1,5 mld EUR. Począwszy od 2028 roku, ma rozpocząć się faza realizacji całego projektu, która doprowadzi do gotowości do rozpoczęcia produkcji seryjnej nowego "europejskiego" czołgu podstawowego począwszy od 2035 roku z planowanym osiągnięciem wstępnej gotowości operacyjnej do 2040 roku.

Pozwoli to na rozpoczęcie generacyjnej wymiany floty obecnie używanych przez francuskie i niemieckie wojska lądowe czołgów podstawowych. Obecnie w służbie liniowej obu armii znajduje się odpowiednio 222 egzemplarzy czołgów podstawowych AMX-56 Leclerc oraz 244 (docelowo według planów 328) egzemplarzy czołgów podstawowych Leopard 2A7. Nowa konstrukcja może liczyć na szerokie grono potencjalnych klientów eksportowych zarówno w ramach państw członkowskich NATO jak i innych państw, które są dzisiaj użytkownikami np. Leopardów 2. Wśród potencjalnie zainteresowanych, którzy otwarcie wyrazili swoje zainteresowanie tą konstrukcją, a także dołączenie do prac nad nią jest m.in. Polska, która poszukuje obecnie docelowego następcy obecnie używanych czołgów podstawowych.

Komentarze (33)

  1. Italiano

    Niemcy "olali" Polski przemysł. Teraz trzeba pokonać koronawirusa , zrobić bilans, i zająć się obroną przeciw lotniczą i przeciw rakietową.

    1. michalspajder

      Niemcy "olali" Polski przemysł. Nie, powinno byc: Niemcy olali polski "przemysl". Smutna, ale prawda. Dlatego zlecono pudrowanie T72, zeby jakiekolwiek mozliwosci polskiego "przemyslu" w dziedzinie produkcji czolgow utrzymac.

    2. Użytkownik

      Michałku, pracowałem w dużej firmie zachodniej. Ponad połowa kooperacji to polskie firmy, kolejne 30% import z... Azji. Może 20% z Europy zach. A "nowa, zachodnia inwestycja" powstała po sprywatyzowaniu czyt sprzedaży za grosze... niemieckiemu koncernowi. Jak tę prawdę określisz? Inny niemiecki koncern wykupił, za poprzedniej ekipy, dużą wytwornię elektrotechniki sprzedawanej do Rosji. Zagwaranowano związkom dwa lata spokoju. Po dwóch latach zakład zamknięto, dziś stoją tam już piękne bloki, a cały rosyjski rynek zaopatruje dziś plajtująca kiedyś fabryka tego koncernu zlokalizowana gdzieś pod Bochum w Niemczech!

    3. Użytkownik

      Jestem z Dolnego Slaska.Rowniez mam przyklad.Po zmianie ustroju na poczatku lat 90-tych

  2. biały

    no to powiem trzymam kciuki , mam nadzieje że produkcja seryjna rozpocznie się do 2030 i że właczą nas do podwykonawców , ja wiem niczego nie możemy nowoczesnego zaoferować ale chociaż jakaś częściowa Polonizacja i pełen serwis w kraju , pierwsze seryjne maszyny może udało by się pozyskać przed 2035 rokiem

    1. Ot co

      Póki co, to ani Niemcy ani Francja nie wyraziły nawet cienia zainteresowania jakąkolwiek współpracą z Polską. W żadnym zakresie. Nie wiesz o tym? Natomiast jest opublikowana ICH ocena naszych potrzeb, gdzie ONI szacują, że Polska to RYNEK na nawet do 1000 szt nowych czołgów MBT. Wg zatem wstępnych zachodnich publikacji oni liczą, że w ramach "rozbioru rynków" zrobią swój interes życia na SPRZEDAŻY NAM czołgów.

    2. BUBA

      Francja i Niemcy chca kasowac a nie wspolpracowac.

  3. Lee

    Czy Polsce potrzebę są czołgi?

    1. Dzis pytanie dziś odpowiedź

      A czy rycerzowi wystarczyła tarcza ? Do walki potrzebny jest też miecz. Czołgi.

    2. Ksi

      Tak

    3. Tyle w temacie

      Przecież to oczywiste że tak. Skad aż tak naiwne, dziecinne wręcz pytanie?? Ciut logiki? Skoro czołgi mają Francuzi i Niemcy "osłonięci" od Rosji m.in. POLSKĄ, to my, bezpośrednio zagrożeni przez Rosję, absolutnie musimy mieć czołgi.

  4. Luxperpetua

    Czołg to bardzo droga armata na gąsienicach. Broń ofensywna. Wybieramy się do Moskwy czy chcemy się obronić? Jeśli obrona to potrzebujemy OPL i broni przeciw pancernej.

    1. vc Hert

      Bez możliwości przełamania zapomnij o obronie. Przeciwnik zgrupuje siły i zgniecie obronę w wybranym przez siebie słabym punkcie. Statyczna obrona na nizinach się nie sprawdza (linia Maginota, obrona aktywna - Bitwa Warszawska).

    2. biały

      czołg schowany między blokami który dodatkowo jest osłaniany przez piechotę po bokach to bardzo mocna broń obronna , z powodu bloków ciężko zniszczyć lotnictwem , z powodu osłony piechoty ciężko podejść aby użyć rakiet

    3. Dzięki

      Skoro czołg to broń ofensywna, to znaczy że Rosja, szykuje się do najazdu. Najwyraźniej wybierają się ze swymi czołgami do Warszawy? Dobrze że nam zdradzasz plany reżimu Putina!! Musimy mieć zatem jak najwięcej nowego sprzętu. Jak najwięcej!! Jak najmocniejszego!!

  5. fox

    koszty 2 mld euro na dzień dobry. pierwsi nabywcy francuzi i niemcy. gdybyśmy go chcieli kupić to wychodzi na to że pierwsze sztuki otrzymamy po 2040roku. za sam czołg to będzie z 30mln euro za sztukę. nasze t72 do tego momentu to same rozpadną się ze starości. lepiej wejść w kooperację z koreańczykami. będzie trzeba zainwestować ale to i tak będzie taniej niż leo 3 i produkcja serwis w kraju.

    1. Użytkownik

      Ale po co nam toto??

  6. ryba

    Chellenger 2 super opcja dla nas może warto było by sie z angolami dogadać .

    1. KN

      Bo Francja i Niemcy to oczywiście nie samoluby...

  7. Stary

    No i fajnie. Nasze F-35 się włamują (za 10 lat, jak je dostaniemy) ... i co dalej ? Kto lub co leci za nimi ? Czy ktoś w MON planuje cokolwiek w takim horyzoncie czasowym ? Może uda się do tego czasu zakończyć dialog techniczny nad systemem Ottokar Brzoza....

  8. Grzyb

    Gdybyśmy mieli więcej Leopardów w znośnym stanie, można by było pokusić się o zbudowanie własnego składaka. Przykład Boruka pokazuje, że mamy na to kompetencje. Nawet jak weźmiemy licencję od Koreańczyków, to i tak powerpack będzie od MTU a armata od Rheinmetall. A na Rosjan nie trzeba nam super hiper czołgu, tylko konia roboczego w bardzo dużej ilości. Ale jako że nie mamy ani czasu ani maszyn, powinniśmy szybciutko, na wczoraj, brać K2 i nie grymasić.

    1. BUBA

      Borsug odszedl w sina dal

  9. 2000

    Nie ma co marzyc. Ten czołg bedzie super drogi bo bedzie komputer na gasienicach. Po co 20 lat czekac aby tylko 150 sztuk kupic.

  10. Lord Godar

    Dopóki będzie latał nad Polską to będzie broń defensywna , a jak poleci nad terytorium kalinki to już można będzie go potraktować jako broń ofensywną lub "aktywnej defensywy" ...

  11. gliwiczanin

    Nie mamy czasu czekać do 2040 roku na nowe czołgi, które zastąpią stare T-72. Najlepiej by było dogadać się obojętnie z jakim krajem by na zasadach partnerskich stworzyć nowy czołg (z Włochami lub Koreą Płd.) lub kupić na licencje np. od Korei Płd. umożliwiającą głębokie ingerowanie w konstrukcję czołgu.

    1. Lord Godar

      Zgoda , nie mamy tyle czasu co inni .

  12. kblomkvist

    Przecież Growler to wyspecjalizowany samolot SEAD.

  13. Tedi

    Stracony temat lepiesz szukać współpracy gdzie indziej. My sami potrzebujemy dwa razy tyle czołgów co Niemcy i Francja razem wzięci.

    1. Gustlik

      I do tego 2x szybciej. Polska powinna kupić od Ukrainy technologię produkcji Opłota w wersji 120 mm razem z lepszą armatą i ppk strzelanymi z lufy. Na najbliższe 30 lat ten czołg by nam wystarczył. Rosjanie niczego górującego nad Opłotem nie mają. T-14 jest fajna ale na zdjęciach.

    2. kj1981

      To, że potrzebujemy, to jeszcze nie znaczy, że nas stać.

  14. Ustawiator

    Widzę że KE da im kasę bo to byl projekt obecnej szefowej Dla Francuzów to gratka na transfer technologii wieży Jeszcze jeden europejski projekt typu. WIDMO jak ten samolot 6 generacji

    1. Użytkownik

      Gdzie pisze że UE będzie to finansować

    2. Sidematic

      Będzie. Już Niemcy i Francuzi się o to postarają.

    3. Tomasz33

      NIemcy I Francuzi dają na UE najwięcej pieniędzy, więc o nic się nie muszą starać. Oni będą to finansować, a nie inne kraje które pobierają fundusze.

  15. easyrider

    Wstępna gotowość operacyjna do 2040 r. to gruszki na wierzbie. Jak będzie wyglądała UE za 20 lat to najlepsi progności nie wiedzą. W 2011 r. jak Francja i UK robili rozwałkę w Libii, to kto prognozował, że w 2020 r. graczami będą tam Rosja, Turcja, Egipt? Nam potrzebna jest szybka i skuteczna wymiana T-72 i PT-91. Tylko licencja K2 i na bazie doświadczeń licencyjnych opracowywanie następnej, własnej konstrukcji.

  16. Orthodox

    Akurat Growlery, do spółki z Super Hornetami też służą do przełamywania obrony.

  17. laik, zupełny laik

    Czyli za 8 lat dowiemy się jakie będzie miał czołg, który będzie produkowany za 20 lat, a dla nas dostępny najwcześniej za 25 -30 lat. Czy nasze T-72 i PT-91 za 20 lat dalej będą spełniać podstawowe wymagania dla czołgów na naszym teatrze działań? I jak ktoś sobie odpowie na to pytanie, to okaże się, że trzeba jednocześnie iść teraz w K2 i w Leoparda 3 za 30 lat.

    1. tut

      Raczej w K2 a potem w K3 który będzie mniej więcej w tym samym czasie. A Koreańczycy oferują nam współpracę w przeciwieństwie do Niemców i Francuzów.

    2. Davien

      Oferuja ale koszty będą potezne bo musielibysmy praktycznie od podstaw wybudowac zakłądy je produkujace, zapłacić za opracowanei prototypu i szkolenie pracowników, same czołgi wyszłyby b.drogo i zanim by pierwszy zjechał z linii produkcyjnej to juz reszta świata jeżdziłaby IV gen. Aha zapomniałem o kosztach licencji. A Koreanczycy takiej wersji k2 nie potzrebują.

    3. Alternatywny Fun fana fanów fana Daviena

      tut no i transfer technologii ja jestem bardziej za pójście w K2 a później w K3.

  18. xawer

    Tylko że F-35 nie służy do "zdobycia przewagi w powietrzu"(tylko F-15) a do przełamywania obrony i skrytych ataków na tyły npla(podstawową funkcję, zbieranie danych, nie jesteśmy w stanie wykorzystać) I ta ofensywna, agresywna cecha F-35 jest Polsce bardzo potrzebna(żeby ruskom nie przychodziły do głowy żadne głupie pomysły w stylu bezkarnego bombardowania Warszawy)

  19. Solidaryzm

    Zbudujmy kosrocjum zbrojeniowe Trójmorza i podzielmy specjalizacje i stwórzmy dla wspólnej produkcji współprace na zasadzie kooperacji. Mamy narodowe specjalizacje, więc nie marnujmy się w rozproszeniu Potem kupimy swoje i będzie taniej. My czołgi, Czesi BWP czy jakieś letadla, Chorwaci pistolety, ktoś okręty itd. Tylko to ma sens. Nawet z hipermarketami można rynek podzielić między nasze, a nie zachodnie krwiopijskie firmy. Nawet banki możemy swoje tworzyć. TRÓJMORZE MA SENS!!! Sponsorów i twardo dobranych kontrahentów mamy skąd brać pomijając cyników. Możemy na dziś negocjować z każdym z wyjątkiem tych, którzy chcą nas monopolizować. Np. Niemcy media czy Rosja energia itd.

    1. Paranoid

      Jakie specjalizacje? Zerknij na geopolitykę tego tzw. Trójmorza, potem na realne efekty zanim coś napiszesz. Może podzielisz się wiedzą co tam PGZ zwojował u Orbana? W końcu sojusznik ...

    2. bender

      Dopiero co przestaliśmy być biedni, ale do krezusów tego świata jeszcze nam brakuje, a realizacja takiego planu wymagałaby kaski, żeby zachęcić naszych przyszłych partnerów, a także kwalifikacji i kompetencji, których brakuje środowisku politycznemu aktualnie przy władzy (vide przyjaźń z nieistniejącym San Escobarem, czy "wygrana" 27:1). To z naszej strony, bo nasi potencjalni partnerzy w Trójmorzu też mistrzami świata nie są, za to mają zupełnie inne społeczeństwa i własne problemy. Bank polsko-rumuński? Brzmi jak skok na dużą kasę. Dopóki jest Unia, do której mozolnie wchodziliśmy przez 10 lat dostosowując rozwiązania prawne, a w której od 15 lat jesteśmy z korzyścią dla siebie i innych, dopóty jej używajmy. Trójmorze można sformalizować wewnątrz Unii jako inicjatywę regionalną i skorzystać z unijnych środków i kompetencji, tylko trzeba by zdefiniować jakąś strategię i wizję, coś więcej niż kolorową mapkę. I zachęcić innych. Ogólnie lepszym pomysłem jest wzmacnianie Unii i naszej w niej pozycji niż w sumie żałosne próby jej ignorowania.

    3. Sternik

      Trójmorze ma sens ale bez silnego patrona nie da rady, tak samo jak nie dało rady w 1989 roku. Zaraz Niemcy sprowokują jakąś wojnę tak jak w Jugosławii. Dlatego na razie budujmy drogi, linie kolejowe, przesyłowe gazu i prądu korzystając z tego że taki sam interes maja Amerykanie. Domagajmy się technologii od Jankesów i wsparcia politycznego a resztę zbudujemy sami. Byle nas tylko pejsaci banksterzy z Wall Street nie wydoili.

  20. Wojciech

    F-35 NIE JEST samolotem do wywalczenia przewagi w powietrzu ani obrony przestrzeni powietrznej. To samolot który ma się "włamać" do A2AD i otworzyć drogę bombowcom i innym samolotom. Nie nadaje się do obrony przestrzeni powietrznej. Do obrony przestrzeni powietrznej nadają F-15 i F-18 Super Hornet. Szczególnie ten ostatni z wersją EA-18G Growler.

  21. Transformers

    Pomijając kwestie polityczne to> za długo potrwa zanim powstanie a jeszcze dłużej nim zastąpi nasze T i L tak więc trzymajmy kciuki za >K2PL<

    1. BUBA

      Ale K2PL tez juz trwa za dlugo

    2. Transformers

      Tu wszystko trwa długo> takie popularne trio na topie na przykład> Wisła-Homar-F-35 no i patrz_ jeszcze nie ma a już płacimy co hamuje skutecznie inne programy.

    3. Davien

      BUBA, a zamówiłes prace u Koreanczyków, zapłaciłes za licencję, dałeś im kase by ci opracowali prototyp, kupiłes wyposazenie dla fabryk i wyszkoliłes ludzi?? Bo bez tego i miliardów dolarów zapomnij o K2PL. No chyba ze wg ciebie K2PL będa budować na lini montazowej małpich wersji T-72:)))

  22. bobb

    Jeżeli przyjąć, że zdobycie przewagi w powietrzu praktycznie paraliżuje mozliwość ataku lądowego, to jak najbardziej tak, jest to bardzo skuteczna broń defensywna.

  23. rotor

    Powinniśmy się trzymać z daleka od tego projektu. Czołg to broń ofensywna, mamy zamiar kogoś atakować,.? Za tę kasę, lepiej dokupić F 35.

    1. Użytkownik

      Po co nam f35 ? Odpowiedz najlepiej. Uzasadnij.

    2. F

      A co chcesz się okopac w kordonowo na granicy?

    3. erweretertwrewer

      Po to, żeby samemu widzieć, nie będąc jednocześnie widzianym :)

  24. dim

    2035 rozpoczęcie produkcji (bezpodstawnie, ale załóżmy brak poślizgu...........), czyli optymistycznie (BARDZO OPTYMISTYCZNIE !) w jakichś 10 lat potem pierwsze dostawy także do Polski... pierwsze egzemplarze... Rozumiem, że po drodze czeka Polskę jeszcze kolejna "modyfikacja" T-72 i to za kwoty znacznie większe, niż tam przeznaczono na razie na badania nad czołgiem nowym. Nie, nie rozumiem na co czekamy. K2 to jest potrzeba na już/natychmiast.

    1. Orthodox

      Dokładnie. Perspektywą lat 2040 jest dla nas zbyt odległa. Poza tym i tak nie chcą nas do spółki.

  25. BUBA

    Niemcy juz pracuja a u nas dalej sie analizuje i gada .....

    1. Taaak?

      Niemcy powiadasz - potężna gospodarka zbrojeniowa, tu wymienione dwa światowe koncerny zbrojeniowe plus setki mniejszych wysoce technologicznie rozwiniętych firm - już pracują i jak sugerujesz bez żadnych analiz (choć aż dwa lata temu Nexter nawiązał rozmowy z KrausMaffei) wyraźnie krytykujesz nasz "przemysł" że jeszcze nie pracujemy bo analizujemy? Czyli niby jesteśmy w stanie konkurować z z Niemcami np. producentami Leoparda?? Jesteś poważny zarzucając nam, że nie dorównujemy Niemcom??

    2. vipmig

      Ha Ha ,Niemcy.Nieźle dajesz.Jak myślisz kto pracuje na produkcji.Nie ma tam ani jednego niemca.Jakość wykonania bedzie bardzo niska.Daleko to to nie pojedzie.

    3. BUBA

      A jakim uzbrojeniem chcialbas dorownac? Np.Leopardy , UNIMOG , Koben-niemiecki, F16 / 35 Patriot, HIMARS - amerykanski.Orzel i czolgi seri T - Rosyjskie. Rosomaki - Finskie a Borsuk odplynol w sina dal