Rosyjskie radary AESA. "W fazie badań i rozwoju"

19 listopada 2016, 12:29
Radar AESA NIIP N036-1-01, fot. Allocer, Wikipedia, CC BY-SA 3.0
Suchoj T-50, fot. Dmitry Zherdin, Wikipedia, CC BY-SA 3.0
PAK-FA w locie – fot. Wikimedia
Myśliwiec Su-35S, Fot. mil.ru
Su-35, fot. http://www.sukhoi.org/
Su-30, fot. mil.ru
Suchoj T-50, fot. Rulexip, Wikipedia, CC BY-SA 3.0
Radar FGA-35, fot. Vitaly V. Kuzmin, Wikipedia, CC BY-SA 4.0
Radar Irbis-E, fot. Allocer, Wikipedia, CC BY-SA 3.0
Mig-31 na Kamczatce, fot. mil.ru
Reklama

Najnowsze stacje typu AESA budowane w Rosji nadal są na etapie badań i rozwoju choć przedstawiciele firm zajmujących się ich opracowaniem twierdzą, że przeszły one pełny cykl prób i uzyskały stosowane certyfikaty umożliwiające podjęcie seryjne produkcji. Nawet gdyby tak było to rozpoczęcie ich masowej produkcji i eksploatacji w WWS FR nie będzie zadaniem łatwym - pisze Marek Dabrowski. 

Radary AESA - główne zalety

Radary z aktywnym skanowaniem elektronicznym Active Electronically Scanned Array (AESA) są uważane za jeden z najbardziej nowoczesnych systemów wykrywania i naprowadzania uzbrojenia m.in. dla modernizowanych samolotów obecnych i kolejnych generacji. Zapewniają one wysoką rozdzielczość, szeroki zakres kąta przeszukiwania/nadzoru, zwiększany zasięgu wykrywania i śledzenia celów (w tym dużych grup manewrujących obiektów) a także większą od klasycznych rozwiązań odporność na zakłócenia.

W radiolokatorach typu AESA elementy generujące falę odpowiedniej częstotliwości są zdecentralizowane i wkomponowane w antenę w formie modułów nadawczo-odbiorczych (np. radar AN/APG-81 samolotu wielozadaniowego F-35A ma w budowie sieć ponad 2000 takich modułów) tworzących tzw. szyk antenowy. Dzięki temu są one dużo bardziej wszechstronne oraz niezawodne (średni czas międzyawaryjnej pracy jest od 4 do 5 razy wyższy niż dla klasycznych rozwiązań). Ich układy elektroniczne oraz monolityczne mikrofalowe układy scalone oparte są na azotku galu (GaN) na podłożu z węglika krzemu (SiC). W porównaniu do wcześniej wykorzystywanego arsenku galu (GaAs) charakteryzują się zdolnością do przewodzenia prądu o dużo większym napięciu z mniejszymi stratami energii, lepszą przewodnością cieplną oraz wyższym napięciem przebicia.

Samo zbieranie i klasyfikacja danych zewnętrznych w takich systemach musi odbywać się z bardzo dużą prędkością (zapewniającą przechwytywanie, zmianę i retransmisję sygnałów radarowych) pozwalającą na szybkie zmiany sygnałów. Wobec powyższego procesory analizy sygnałów w nowoczesnych rozwiązaniach tych radiolokatorów muszą być równie adaptacyjne i dostosowywać się do zmiennej emisji.

T-50 PAK-FA
Suchoj T-50, fot. Dmitry Zherdin, Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Główną zaletą radarów z anteną aktywną nad tymi z anteną pasywną - Pasive Electronically Scanned Array (PESA) jest zdolność generowania wielu wiązek o różnych częstotliwościach. Dodatkowo te pierwsze mają też mozliwość generowania zakłóceń elektronicznych, mogą być wykorzystywane do komunikacji oraz najprawdopodobniej jako broń mikrofalowa.

Jednak uważa się, że zarówno radiolokatory typu PESA jak i AESA są zagrożone w przypadku właściwie przeprowadzonego cyberataku, którego działanie powoduje „oślepienie” radaru, ale także wpływa na działanie sieci i systemów obróbki danych, do których przesyłane są informacje uzyskane za jego pomocą. Innym zagrożeniem jest fakt, że radiolokator typu AESA zasadniczo działa w systemie automatycznego przeszukiwania i wychwytywania sygnałów bez analizy ich pochodzenia czy własności a to pozwala na zainfekowanie systemów elektronicznych radaru jak i nadzorujących cały system uzbrojenia, jakim jest samolot.

Zachodnie samoloty myśliwskie i wielozadaniowe są wyposażane (lub trwają ostatnie testy) w stacje radiolokacyjne ze skanowaniem fazowym. Do najbardziej znanych konstrukcji należą radiolokator AN/APG-83 SABR dla F-16, AN/APG-63(v)3 dla F-15C, AN/APG-81 wprowadzony dla F-35A, AN/APQ-181 użyty na B-2A, RBE2 samolotu Rafale , Raven ES-05 przeznaczony dla Gripen NG czy Captor-E wybrany dla Eurofightera Typhoon

Najnowsze radiolokatory ze skanowaniem elektronicznym zbudowane w Rosji

Po rozpadzie ZSSR w Rosji działają praktycznie dwa biura zdolne do opracowania radarów typu PESA i AESA. Są to położone w mieście Żukowskie NIIP im. Tichomirowa  i Fazotron-NIIR z Moskwy. Oba mają duże doświadczenie w opracowaniu systemów radiolokacyjnych i duże możliwości w zakresie ich rozwoju. Ale wcześniejszy kryzys w rosyjskich badaniach nad nowymi systemami uzbrojenia, utrata wielu wybitnych specjalistów, niedoinwestowanie samych badań czy konieczność współpracy z wieloma kooperantami i importu niektórych elementów powodują, że proces tworzenia nowych rozwiązań, badań i testów jest bardzo długi a końcowe wyniki w wielu obszarach odbiegają od tych uzyskiwanych na zachodzie.

Su-35
Myśliwiec Su-35S, Fot. mil.ru

Najnowszy, wdrożony do eksploatacji samolot Sił Powietrznych Federacji Rosyjskiej - WWS FR (Wojenno-Wozdusznije Siły Rosijskoj Federacjii) – Su-35 jest wyposażony radar typu PESA N035 Irbis (eksportowa wersja Irbis-E) opracowanego przez NIIP im. Tichomirowa. Jest to system radiolokacyjny będący rozwinięciem stacji Bars (Su-30MKI). Wykorzystuje on część bloków z Barsa,  w tym synchronizator, odbiorniki niskiej i wysokiej częstotliwości  i generator zadający. Irbis ma dwustopniowe mocowanie, nowy system obliczeniowy (zbudowany w oparciu o komputery  Soło-35.01 i Soło-35.02) oraz nowe oprogramowanie. Jego przewaga nad Barsem  wynika z większego zakresu częstotliwości roboczych, większej strefy obserwacji i zasięgowi wykrywania, większej rozdzielczości oraz większej odporności na zakłócenia.

Może on jednocześnie obserwować do 30 celów powietrznych a osiem z nich śledzić z dokładnością wystarczającą do użycia rakiet z aktywnym naprowadzaniem radiolokacyjnym. Dwa cele mogą być zwalczane jednocześnie z użyciem rakiet z naprowadzaniem półaktywnym (wymagane podświetlenie celu). W działaniu przeciw celom naziemnym Irbis może śledzić jednocześnie do czterech celów i kartografować powierzchnię ziemi. W układzie kombinowanym radar może śledzić jednocześnie powierzchnię ziemi i przestrzeń powietrzną z jednoczesną zdolnością do naprowadzania rakiet naprowadzanych aktywnie na jeden cel powietrzny.

Radar Irbis-E, fot. Allocer, Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Średnia moc przekaźnika w zakresie obserwacji przestrzeni powietrznej wynosi 5 kW (szczytowa 20 kW) co daje możliwość obserwacji celu o skutecznej powierzchni odbicia (SPO) 3 m2 z odległości nie mniejszej niż 350÷400 km na kursie spotkaniowym i nie mniej niż 150 km w pościgu (cele o SPO ok. 0.01 m2 wykrywa na odległościach rzędu 90 km). Irbis-E może automatycznie rozpoznać takie parametry celu jak duży, mały, średni lub typ statku powietrznego – śmigłowiec, pocisk manewrujący itp. (biblioteka celów składa się z ok. 20 typów statków powietrznych). Ma on zdolność do określania liczby celów w grupie - z odległości 50 km rozróżnia cele będące w odległości 50÷100 metrów od siebie.   

Stacja radiolokacyjna Irbis przez wielu specjalistów jest uważana za najlepszy system typu PESA zamontowany w myśliwcu na świecie, a pod pewnymi względami również przewyższająca obecne radary typu AESA.

Mig-31
Mig-31 na Kamczatce, fot. mil.ru

W innym zmodernizowanym myśliwcu przechwytującym Mig-31M zmodernizowano radar typu PESA do wersji oznaczonej Zasłon-AM (system Zasłon był pierwszym radiolokatorem ze skanowaniem elektronicznym zastosowanym w myśliwcu na świecie). Otrzymał on nowy komputer i oprogramowanie. Zasięg wykrywania celów powietrznych wynosi około 300 km a sam radar może śledzić do 24 celów i na 8 z nich równocześnie naprowadzać rakiety. Projekt i zakres modernizacji opracowano również w NIIP im. Tichomirowa.

Firma Fazotron-NIIR opracowała radar AESA  Żuk-AE dla myśliwca Mig-35. Korzysta on z modułów nadawczo-odbiorczych opracowanych w firmie Mikran z Tomska. Jego podstawowy blok składa się z czterech modułów. Nowszy Żuk-M2E posiada szczelinową antenę i ma zasięg wykrywania obiektu wielkości myśliwca ok. 120 km (niektóre źródła podają wartość 180 km). Może jednocześnie śledzić do 20 celów i naprowadzać rakiety na 2-4 z nich. Jest też około 120 kg lżejszy od poprzedniej wersji. Rosjanie podali, że najnowsze wersje tego radary wykonywane są w oparciu o technologię druku modułów nadawczo-odbiorczych.

Na China Airshow 2016 zaprezentowano najnowszą wersję tego radaru Żuk-AME. Nowa stacja jest zdolna dośledzenia ponad 30 celów powietrznych i naprowadzania rakiet na ponad 6 z nich (na 4 cele lądowe). Nowy radar charakteryzuje się zwiększoną odpornością na zakłócanie oraz zwiększoną odpornością na prace w szczególnych warunkach. Może on pracować w układzie kombinowanym czyli śledzić jednocześnie powierzchnię ziemi i przestrzeń powietrzną, przekazywać pozyskane dane do innych systemów walki oraz prowadzić walkę elektroniczną. Jego układy nadawczo-odbiorcze są wykonane w technologii LTCC (low-temperature co-fired ceramic). Według deklaracji konstruktorów, nowy radiolokator posiada 50% wzrost możliwości w porównaniu z poprzednią wersją (np. zasięg wykrywanie obiektów powietrznych wzrósł do ponad 260 km). Masa tego systemu wynosi ok. 100 kg.

T-50 PAK-FA
Suchoj T-50, fot. Rulexip, Wikipedia, CC BY-SA 3.0

NIIP im. Tichomirowa opracowuje poszczególne elementy składowe radaru Sz121 (N036) dla myśliwca piątej generacji PAK FA/T-50. W 2005 roku została zatwierdzony projekt techniczny tego systemu radiolokacyjnego w skład którego wchodzi m.in. radar celowniczy zakresu centymetrowego (pasmo X) z trzema antenami (przednią i dwiema bocznymi), system walki elektronicznej,  system określania przynależności państwowej umieszczony w krawędzi natarcia skrzydła samolotu pracujący w zakresie decymetrowym (pasmo L) oraz radar zakresu milimetrowego (pasmo Ka) w podwieszanym zasobniku. Największa antena przednia (celownicza) jest odchylana o około 150 do góry a boczne również o ok. 150 do dołu.

NIIP podkreśla, że zastosowana w procesie opracowania technologia oraz poszczególne elementy składowe są wyłącznie rosyjskiego pochodzenia. M.in. podstawowy moduł nadawczo-odbiorczy został wykonany przez NII Istok z Friazino. Poszczególne bloki tego radaru składają się z poziomych „pasków” zawierających wiele modułów (np. dwa dolne radaru celowniczego zawierają odpowiednio 12 i 16 modułów). Pojedyncze elementy nadawczo-odbiorcze anten aktywnych wykonano na bazie GaAs. Prawdopodobny kąt obserwacji takiej anteny wynosi ±600. Zintegrowany system cyfrowy zostanie opracowany w oparciu o komputer  Soło-21. Radar jest w stanie wykryć i śledzić do 60 celów powietrznych w zasięgu do 400 km i naprowadzać uzbrojenie na 16 z nich.

Podsumowanie

Radar FGA-35, fot. Vitaly V. Kuzmin, Wikipedia, CC BY-SA 4.0

Najnowsze stacje typu AESA budowane w Rosji nadal są na etapie badań i rozwoju choć przedstawiciele firm zajmujących się ich opracowaniem twierdzą, że przeszły one pełny cykl prób i uzyskały stosowane certyfikaty umożliwiające podjęcie seryjne produkcji. Nawet gdyby tak było to rozpoczęcie ich masowej produkcji i eksploatacji w WWS FR nie będzie zadaniem łatwym, a przy tym będzie bardzo kosztowne.

Ich elektronika nadal oparta jest na GaAs. Poza tym dla firmy Fazotron wykonuje je przedsiębiorstwo  nie specjalizujące się w elektronice o zastosowaniu militarnym a NIIP w przeszłości importował te i inne elementy składowe stacji. Różne układy i systemy dla tych stacji są budowane w kilkunastu miejscach rozrzuconych po całej Rosji, co nie sprzyja procesowi szybkiego zakończenia badań i testów oraz rozpoczęcia produkcji seryjnej.

Według samych firm rosyjskich w szybkim rozwoju tych radarów utrudnienie jest nawet to, że producenci samolotów bojowych nie wywiązują się z planowanych terminów dostarczania zespołów płatowców na których mają one być umieszczone oraz co bardzo zaskakuje nie posiadają latającego laboratorium. Wszystkie te czynniki wpływają także na niskie możliwości eksportowe rosyjskich systemów radiolokacyjnych do nowoczesnych myśliwców i samolotów wielozadaniowych.

Obecnie na  zachodzie rozwija się już nowe, e technologie takie jak inteligentne kodowanie sygnałów, technologie wielokrotnego wejścia i wyjścia (MIMO), cyfrowe kształtowanie wiązki czy RadCom (technika radiolokacyjno-komunikacyjna). Są to bardzo zaawansowane badania mające na celu zwiększenie możliwości stacji radiolokacyjnych oraz zapewnienie ich odporności na zakłócenia i różne formy ataków z „zewnątrz”. Jest mało prawdopodobne by rosyjskie firmy równolegle opanowały te technologie i w następstwie, szybko opracowały stacje radiolokacyjne o podobnych możliwościach.

 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Reklama
Jarek
piątek, 20 lipca 2018, 08:50

(...) Jest mało prawdopodobne by rosyjskie firmy równolegle opanowały te technologie i w następstwie, szybko opracowały stacje radiolokacyjne o podobnych możliwościach.(...) No nie wiem może rosyjskie firmy nie ale GRU (oczywiście dzisiejszy jej odpowiednik) już tak... może \"opanować\" palny takich zachodnich systemów jak to zwykle miało miejsce w przeszłości wykradając je \"zachodowi\" - pozostaje jednak problem wdrożenia ich i siebie w Rosji -

odkoloryzowacz
sobota, 19 listopada 2016, 13:44

"Obecnie na zachodzie rozwija się już nowe, e technologie takie jak inteligentne kodowanie sygnałów, technologie wielokrotnego wejścia i wyjścia (MIMO), cyfrowe kształtowanie wiązki czy RadCom (technika radiolokacyjno-komunikacyjna). Są to bardzo zaawansowane badania mające na celu zwiększenie możliwości stacji radiolokacyjnych oraz zapewnienie ich odporności na zakłócenia i różne formy ataków z „zewnątrz”. Jest mało prawdopodobne by rosyjskie firmy równolegle opanowały te technologie i w następstwie, szybko opracowały stacje radiolokacyjne o podobnych możliwościach." - co za bzdura. Taka brednia zakłada, że Rosjanie mają gorszych matematyków, fizyków i specjalistów od komunikacji co jest totalną bzdurą. Zawsze było odwrotnie - z uwagi na gorszą elektronikę Rosjanie nadrabiali to lepszym "pomyślunkiem" a gdy odrabiali straty na elektronice to ich sprzęt deklasował zachodnie odpowiedniki. Na razie to Rosja ma na myśliwcach systemy WRE z anteną skanowaną fazowo (USA ma z antenami soczewkowymi) i oparte o cyfrowe pamięci radiowe (USA ma dopiero program Next Generation Jammer a na razie używa analogowych i z lampami nadawczymi zasobników sprzed 20 lat!). To Rosja rok temu uzyskała patent na magnetyczne pamięci holograficzne które przyspieszają analizę sygnałów o rząd wielkości w porównaniu z procesorami sygnałowymi itp. itd. Nawet szkoda czasu na dyskusję z osobnikami zaślepionymi rusofobią. Co to "niezawodności" radarów AESA to jest to czysta teoria - wprowadzenie takich do F-18 praktycznie uniemożliwiało im loty z uwagi na częstość awarii. Radar (AESA, jak najbardziej) w F-35 to coś, co najczęściej nawala w locie, znacznie bardziej niż szczelinowe radary w starszych maszynach. I wartałoby wspomnieć że nowsze Barsy i Irbis nie są klasycznymi PESA tylko czymś przejściowym między PESA i AESA: tor nadawczy mają PESA ale odbiorczy jak w AESA (niezależne moduły odbiorcze a nie jeden zbierający dane z szyku fazowego). Różnica w osiągach radarów PESA i AESA jest znikoma i tylko teoretyczna. W teorii AESA jest lżejszy i bardziej niezawodny, ale praktyka tego nie potwierdza. W teorii AESA zapewnia większą moc nadawczą z powierzchni ale praktyka też tego nie potwierdza bo pojawia się problem z odprowadzeniem ciepła, szczególnie w małych maszynach, co limituje moc nadawczą. W PESA były problemy z przesłuchami do toru odbiorczego, co dawało przewagę w parametrach AESA ale w nowych PESA rosyjskich tor odbiorczy jest jak w AESA i parametry się zrównały. Żuk w wersji AESA jest dostępny handlowo dla klientów MiG-29M i nowszych - wszyscy jednak analizując różnicę w cenie i przyrost możliwości zdecydowali się na starszy ale dużo tańszy radar. Podobnie w USA: jest program wymiany radarów w F-16 na AESA, ale uznano, że finansowo (choć swojemu lotnictwu AESA do F-16 oferują tylko za 3.5 mln $ sztuka!) jest to nieopłacalne i przyznano na to tak nieliczne środki (bodaj na 8 szt. F-16 rocznie) że ma to tylko służyć chyba za reklamę by kupowali to zagraniczni klienci F-16.

Polanski
sobota, 19 listopada 2016, 19:27

Wszystko to racja. Przynajmniej ja tak zakładam. Z jednym wyjątkiem. Rosja nie jest podmiotem postępowania patentowego. Rosja prowadzi badania czy instytuty badawcze czy firmy zbrojeniowe? Błąd czy świadome wprowadzanie w błąd?

z netu
sobota, 19 listopada 2016, 18:06

Znowu wymyślasz te swoje propagandowe kłamstwa?:)) Do dziś Rosjanie nie potrafią wyprodukować radaru z anteną AESA, a jeszcze niedawno zdaje się "udowadniałeś" zarzucając innym kłamstwa, że PAK-FA lata z radarem Sz121 (N036), a IHS Jane`s pisze bzdury o awionice z Su-35. Trzeba przyznać, że wyobraźnie masz wyjątkowo bujną. Rosjanie na razie nie mogą uporać się z anteną wykonaną z arsenku galu GaAs (podczas gdy radary amerykańskie implementują już technologię z GaN), a Ty poprawiasz autora, że potrafią opracować technologię na wzór zaawansowanych systemów zachodnich z inteligentnym kodowaniem sygnałów, technologią MIMO, cyfrowym kształtowaniem wiązki czy technologią RadCom (technologie już zaimplementowane w radarze AN/APG-81). Na skutek sankcji zachodnich na eksport nowoczesnych technologii, w Rosji nie potrafią nawet złożyć zwykłego mechanicznego radaru N-010 Żuk ME dla MiG-29K co ujawnił IHS Jane's 360. Sankcje ograniczyły dostęp rosyjskich firm do zachodnich produktów i technologii militarnych oraz tak zwanego "podwójnego przeznaczenia” (wojskowo-cywilnych). Tym sposobem wyszło na jaw jak bardzo zacofany jest rodzimy rosyjski przemysł elektroniczny. Najgorzej wygląda to w zakresie zaawansowanych układów elektrooptycznych. Pomimo iż koncerny KRET i Shvabe uruchomiły produkcję komponentów elektronicznych i optoelektronicznych na licencji THALESa, to zarówno ich jakość jak i ilość pozostawia wiele do życzenia. Przed wprowadzeniem sankcji na elektronikę z UE i USA rosyjski przemysł elektroniczny wykorzystywał elementy importowane do produkcji gotowych elementów dla swoich systemów uzbrojenia. Jakby tego było mało rosyjskie firmy kooperowały z firmami ukraińskimi i teraz się okazało że nie są jeszcze długo uzupełnić te braki własną produkcją. Zdaniem rosyjskich specjalistów osiągnięcie odpowiedniej jakości produkcji to kwestia jakieś 7 lat. Są to jednak bardzo optymistyczne prognozy co także podkreślają eksperci. Lampy w elektronice to w USA nie stosuje się od lat 80-tych XX. wraz z rozwojem technologii cyfrowej której USA jest światowym liderem. Wystarczy, że zerkniesz co masz na płycie głównej swojego komputera aby ta sprawa stała się oczywista nawet dla średnio rozgarniętego ucznia gimnazjum. Gdy w roku 1981 rozpoczęła się era komputerów osobistych dzięki wprowadzeniu IBM PC na procesorach Intela 8088 pojęcie "lampa" na dobre zaczęło znikać z terminologii układów elektronicznych w USA. Wszystkie obecnie wykorzystywane w lotnictwie amerykańskim samoloty dysponują cyfrowymi systemami WRE pracującymi w technologii DRFM. Samoloty 5 generacji F-35 i F-22 wykorzystują anteny radarów AESA do generowania aktywnych zakłóceń elektronicznych oraz jako broń mikrofalowa. To też wg Ciebie działa analogowo? F-16 (AIDEWS), F-15 (EPAWSS) to najwyższej jakości cyfrowe systemy EW stosowane w lotnictwie. To rosyjskie samoloty dysponują systemami WRE reprezentującymi standard zachodni sprzed 30-40 lat. Te nieliczne zmodernizowane i nowe maszyny posiadają systemy samoobrony o poziomie zaawansowania NATO-wskich z lat 1980-tych. System Chibiny-M dla Su-35 składa się m. in. z RWR L150-35 Pastel oraz stacji zakłóceń aktywnych WRE SAP-518 który nie jest systemem nowej generacji tylko zmodernizowaną wersją Sorbcji-S z lat 70-tych ub. wieku.. Kolejna bzdura... Radar AESA dzięki antenie zbudowanej z setek modułów nadawczo-odbiorczych jest bardziej odporny na uszkodzenia. Awaria nawet 10-20% elementów T/R (zależnie od konstrukcji) nie spowoduje wyłączenia urządzenia z akcji, aczkolwiek można jedynie odnotować spadek parametrów pracy. W przeciwieństwie do PESA te radary są wręcz niezawodne. Stopień skomplikowania całego urządzenia PESA uchodzi za znaczny ze względu na dużą ilość połączeń z modułami ferrytowymi ze źródłem zasilania i emiterem mikrofalowym, co powoduje, iż efektywna synchronizacja takiego układu jest swego rodzaju wyzwaniem. Stąd też jego awaryjność czy też niezawodność jest sprawą dyskusyjną, bowiem o ile uszkodzeniu ulegnie jedynie jakiś procent elementów ferrytowych, to stacja może kontynuować pracę, jednak ze znacznie obniżonymi parametrami, natomiast już choćby uszkodzenie jakiegoś połączenia pomiędzy tymi elementami może spowodować utratę całego urządzenia. Systemy z antenami AESA uchodzą niekiedy za tak samo ciężkie jak PESA ze względu na wytwarzanie w tych układach ogromnej ilość nadmiarowego ciepła - co jest wadą anten GaAs, a przez to stosowanych w nich złożonych układów chłodzenia. Problem ten w znacznym stopniu rozwiązano jednak w antenach wykonanych w technologii azotku galu (GaN) gdzie siedmiokrotnie większa przewodność cieplna wymaga mniejszego chłodzenia przy tej samej mocy wyjściowej. Różnica w osiągach radarów AESA do PESA jest wręcz zasadnicza i tak duża, że w Rosji od lat starają się radarami AESA zastąpić PESA ale na razie bez skutku. No cóż panie kolego... jak pisałeś fantazje tak nadal fantazje tworzysz. Czasami zastanawiam się czy Ty sam w ogóle wierzysz w to co piszesz.

yaro
sobota, 19 listopada 2016, 16:43

brawo brawo za komentarz, popieram w każdym zdaniu ! Pozdrawiam

Naiwny
niedziela, 20 listopada 2016, 21:20

Znów bezsensowna rozmowa o niczym. Wjadomo, że rosja na badania wojskowe i cywilne wydaje pewnie jakąś 1/100 tego co kraje NATO i zaprzyjaźnione. Nawet biorąc pod uwagę hipotetyczną wiekszą efektywność rosyjskich wydatków i tak maja zdecydowanie mniej środków do dyspozycji - rownież populacyjnie są wielokrotnie słabsi. Jest więc oczywiste, że muszą wybierać kierunki badań i rozwoju w których próbują gonić świat. W innych sferach muszą odstawać. Ale za to ściśle współpracują np z Indiami czy Chinami. To troche wyrównuje stawke. Ale dalej są skazani na pogoń za innymi. I co z tego? Warto tym się rozpisywać i marnować swój i cudzy czas? Bardziej interesujące jest skąd autor tekstu czerpie swą wiedze i na ile zgadza się ona z zapewne ściśle tajną rzeczywistością.

rozbawiony
poniedziałek, 21 listopada 2016, 14:17

Nie jestem pewien czy USA rzeczywiście na badania sprzętu wojskowego wydaje więcej od Rosji bo mam wrażenie, że taki Lockheed Martin wydaje 1000x więcej na prawników i lobbystów niż na projektantów i badaczy...

Suj
sobota, 19 listopada 2016, 13:41

W mojej opinii nadszedł czas (i tak jest już późno) aby solidnie zatamować przepływ technologii do Rosji (i Chin, chociaż w tym przypadku jest chyba po ptakach...). Ja zdaję sobie sprawę, że to poważny rynek dla wielu firm, ale szeroko pojęty "wolny świat" powinien wziąć się w garść. COCOM swego czasu spełnił swoją rolę. To jest zadanie głównie dla USA, Niemiec, Japonii i Korei Południowej. Po pierwsze całkowity zakaz sprzedaży i serwisu w tych krajach dla firm produkujących mikrofalową aparaturę pomiarową. Ja nie wiem dlaczego nadal istnieją na rosyjskim rynku takie firmy jak Keysight, Tektronix, Rohde & Schwarz, Anritsu czy Advantest. Całkowity zakaz, łącznie z nawet prostym sprzętem dla edukacji. Po drugie dostęp do zaawansowanych podzespołów. Całkowity ban na dostęp Rosji do produktów firm Texas Instruments, Analog Devices, Altera, Xilinx. Może mają jakieś swoje DSP czy FPGA ale dojście do poziomu jaki prezentują czołowe elementy produkcji wymienionych firm to są dziesiątki lat. Kolejna sprawa, urządzenia i maszyny dla przemysłu półprzewodnikowego. No i na koniec całkowity ban na zaawansowane obrabiarki CNC (łącznie z serwisem). Tu zadanie dla Niemiec, Szwajcarii i Japonii. Szczególnie wysokoprecyzyjne i do mikroobróbki (np Kern) czy wielkogabarytowe, wysokopowtarzalne (jak np Dixi) a także ban na sterowania CNC (Sinumerik, Heidenhain), zaawansowane układy sprzężenia zwrotnego - enkodery. Błędem było przyjęcie Rosji do WTO, bo mogą wykorzystać forum tej organizacji do obrony przed tym niezbędnym krokiem. Niech ktoś odpowiedzialny dojrzy wreszcie, ze "małpa z brzytwą" grozi naszej wątłej bo wątłej ale wspólnocie, za pomocą broni stworzonej na podwalinach dostarczonych przez nas technologii.

detektor niskiego IQ
sobota, 19 listopada 2016, 19:01

Dobrze a teraz wyjaśnij nam dlaczego Szwajcaria, Niemcy, Japonia, Korea Południowa itp. miałby iść USA na rękę? Jaki w tym miałyby interes? USA zniszczyły Niemcy i Japonię jako mocarstwa, na szwajcarskie banki nałożyły jakieś idiotyczne astronomiczne grzywny i z sufitu wzięte odszkodowanie dla Izraela, Koreę Południową rabowały przy pomocy "kryzysu azjatyckiego" itp. Przecież te kraje bez porównania lepiej wychodzą na handlu z Rosją skod będą mieć tanio surowce i rynek na rozwinięte produkty a w USA mają hucpy typu "naruszenie patentu Apple" przez Samsunga, choć roszczenia Apple przeciw Samsungowi w UE zostały wyśmiane. USA jest dla tych państw konkurentem i USA wg "Project of New American Century" chce rabować i rządzić całym światem i dbać by nigdy nie było już układów wielobiegunowych. W takiej sytuacji lokalne mocarstwa są degradowane do drugorzędnych prowincji Imperium Romanum II na które nakłada się wysokie podatki. Zarówno Japonia jak i Niemcy chciałyby być jednak mocarstwem w świecie wielobiegunowym. Wytłumacz więc dlaczego miałby iść na rękę USA i kierować się polityką zgubną dla własnych interesów? Większość ludzi w świecie nie podziela twojego proamerykańskiego bałwochwalstwa.

jkkk
czwartek, 13 sierpnia 2020, 04:08

a dla tego że......jak trwoga to do usa ! niemcy , korea nie wiesz czemu? detektor niech poszuka problemów u siebie a nie u innych....

ecik
sobota, 19 listopada 2016, 17:38

Pomysł bardzo dobry. Tylko kto będzie miał tyle jaj żeby to wprowadzić? Tym bardziej że np. niemieckie firmy aż przebierają nogami aby coś w Rosji sprzedać, bez względu na to jakie znaczenie strategiczne to ma. Francuzkie zresztą też.

równomiernik
sobota, 19 listopada 2016, 16:34

Suj - rusofob , albo ukr ? "wolny świat" - to ci co napadają na bezbronne kraje lub mordują przywódców tych że państw , organizują przewroty a teraz osłaniają azylem pułkowników biorących udział w puczu ( TURCJA ) Błędem było przyjęcie USA do WTO

magazynier
sobota, 19 listopada 2016, 13:38

Ciekawy artykuł ale proszę wyjaśnić co to takiego: "do przewodzenia prądu o dużo większym napięciu" ? Chodzi o przewodzenie prądu przy dużo wyższym napięciu? Pozdrawiam.

usa
sobota, 19 listopada 2016, 13:38

Przepłacą na zachodzie inżynierów zachodnich , i zdobędą ta nowoczesną ponoć technologie z zachodu . To tylko cena (za ile da się przekupić )gra tak naprawdę rolę . Amerykanie mają gospodarke w kryzysie , ito i jakiś zdrajca się znajdzie o ile rzeczywiście maja lepsze te ich radary na tym złomie F-35 , F-22

jkkk
czwartek, 13 sierpnia 2020, 04:09

nawet jeśli mas plany... to nie masz czym zrobić...

Bzik
niedziela, 20 listopada 2016, 13:21

Póki co to "zachód" lata rosyjskimi rakietami a naloty w Syrii pokazały że ruskie samoloty i rakiety są równie skuteczne jak te z USA i UE

jkkk
czwartek, 13 sierpnia 2020, 04:10

fantasta.... silniki do rakiet bierze się bo ---sa tanie....bo akurat mają dobre parametry ....co nie oznacza że usa nie potrafi zbudować....

chateaux
wtorek, 22 listopada 2016, 08:47

Ależ tak, oczywista oczywistość, że zwykłe niekierowane bomby wycelowywane zwyklym optycznym celownikiem bombardierskim, sa nie nie mniej celne niż bomby naprowadzane laserowo i na podczerwień. Każde dziecko to wie.

Davien
poniedziałek, 21 listopada 2016, 01:00

Ciekawe że jedynie jedna rakieta ma rosyjskie silniki pierwszego stopnia, a sama jest i tak konstrukcji USA, więc daruj sobie bajki i wypisz na jakich to rosyjskich rakietach lata Zachód zamiast sie osmieszac.

Terrier
sobota, 19 listopada 2016, 13:14

Jak widzę mozolnie bo mozolnie ale Rosjanie idą do przodu. Widać to wojskach lądowych najlepiej ale i lotnictwo chcą pchnąć do przodu. Zapewne wyposażą Su-35S jak i Pak Fa (ten również szybciej wejdzie do służby zapewne) w AESA niż my zakupimy maszyny które zastąpią Su-22 i Mig-29. Zaraz nazwą mnie Ruskim Trollem albo będzie napina internetowa między "mądrymi" i wklejanie kolejnych wywiadów i opinii że USA ma lepsze a Ruski to szmelc. Czysta propaganda. Inni mnie nie interesują a wy toczcie sobie tą wojnę polsko-polska w interesie (może za dużo powiedziane) innych państw.

Polanski
sobota, 19 listopada 2016, 19:23

Jeżeli będziesz tak pisał, to się nie powinieneś dziwić. Polska prawdopodobnie długo nie kupi nowych samolotów. Rosja będzie czekać, aż Polska ogłosi chęć zakupu nowych samolotów? To jest czysta demagogia. I po co to? Co tym sformułowaniem osiągnąłeś? Wszyscy się zastanawiają kim jesteś? To brzmi tak dziwnie że jest to reakcja zrozumiała. Postąpiłeś tak świadomie czy tak po prostu wyszło? I to zarzekanie się, że jesteś wyjątkowym patriotą. Dysonans poznawczy.

Jac
niedziela, 20 listopada 2016, 20:40

Czytając różne publikacje dochodzę do wniosku, że przełom w postaci wprowadzenia radarów kwantowych nastąpi wcześniej niż mi się wydaje. Być może już pod koniec obecnej, a na pewno we wczesnych latach następnej dekady. W takiej sytuacji nawet najnowsze radary AESA budowane w technologii z wykorzystaniem GaN mogą okazać się przestarzałymi. P.S. Fascynujące jest to zjawisko splątania fotonów. Para oddziaływuje na siebie bez względu na odległość.

opoi
sobota, 19 listopada 2016, 12:50

jak nie kupia na czarno czy ukradna technologi to slabo to widze

lejący z fanbojów usa
sobota, 19 listopada 2016, 19:07

Radar PESA w MiG-31 też ukradli? A OLS? A HMCS? A R-73? A wektorowanie ciągu 3D? A sieciocentryczność (kilkanaście lat przed USA. Może E-3 Sentry miał lepsze parametry ale to A-50 pierwszy miał skomputeryzowane systemy dowodzenia myśliwcami i szyfrowanego z nimi dwukierunkowego datalinka. E-3 zyskał to dopiero bardzo niedawno w czasie modernizacji, której większość modeli jeszcze nie ma i tam operator naprowadza głosem! Głosem też naprowadzany jest F-22 bo nie ma Link-16 ani odpowiednika)? itd.

yaro
wtorek, 22 listopada 2016, 16:58

Dzisiaj podczas przejścia przez Kanał Panamski uległ awarii najnowszy amerykański niszczyciel USS Zumwalt - podaje Defense News, powołując się na oświadczenie Marynarki Wojennej USA. Według wstępnych danych awaria jest związana z wymiennikami ciepła w silniku okrętu, który zasila różne systemu okrętu, w tym czujniki i uzbrojenie. Okręt, który płynął do portu macierzystego w San Diego, został odholowany do bazy Rodman w panamskim Balboa -------------------------- Jak to mawiają, inni też mają fazę badań i rozwoju ...

SMUTNE USA
wtorek, 22 listopada 2016, 17:56

hi hi hi a to się nasi fan boye made in USA zagotują ;)

Ural
sobota, 19 listopada 2016, 20:51

Kilku strategów z forum piło wódkę z prezesem suchoja a z szojgu są na ty i wiedza wszystko! Nawet piloci suczek to czytają bo tego ich nie uczą w akademiach obrony Fr! Jedno jest pewne że udało się zrobić z tego kiedyś nie głupiego Polskiego społeczeństwa cyborgi bezprzewodowe!

Terrier
niedziela, 20 listopada 2016, 06:44

Dokładnie z tymże panie Ural pamiętaj że idzie to w dwie strony

tak
niedziela, 20 listopada 2016, 19:40

i M.IN. DLATEGO PUTIN nie zdecydował się na konwencjonalny atak na Ukrainę.... zacofanie Rosji w HITECH jest i jedyna nadzieja że się to NIE ZMIENI

mity i fakty
niedziela, 20 listopada 2016, 19:01

Cały czas przewija się gdyby ? Maja to co maja , a że unowocześniają to i skuteczność ich wzrasta z każdym rokiem , można mieć zastrzeżenia co do samych rozwiązań tylko czy należy tym aż tak się chełpić . Spójrzmy na nasze F-16 . Gdyby był super dobry , to każde państwo by się rzuciło na zakup tego modelu jakie polskie wojsko posiada . Jastrzębie jak je nazwano to zakup polityczny , nie ekonomiczny , infrastruktura potrzebna by ten 40 letni złom amerykański wystartował oraz wylądował , przerasta nasze lotniska dlatego coraz częściej korzystają z lotnisk cywilnych . Pamiętam lotnisko pod Kołobrzegiem ( Sianorzęty ) rok 85 - jak ruskie samoloty startowały i lądowały , a to tylko betonowe były lub częściowo trawiaste . Ich samoloty bez problemowo pokonywały te wyboiste drogi startowe . Tak samo Pyrzowice na śląsku ( Port lotniczy Katowice ) śmigały nasze migi - 19 , 21 . Jeden za drugim starty i lądowania , a tak działo się na każdym lotnisku w Polsce , był ruch latali całymi dniami szlifując formę Polscy piloci . Dziś to takie coś nie mrawe jest to wszystko - jak by z żył upłynęła nam krew . Jak by nie było wojska - a może jest ale na papierze . Warszawa zadowolona - bo przy każdej okazji świętowania coś tam nad głowami im przeleci , dzieci aż OH ! wołają nie zdając nawet sobie sprawy że w razie akcji " W " , będziemy się chować po piwnicach - bo schronów brak ? O organizacji OBRONY CYWILNEJ - śladu nie ma , można przypuszczać że poszczególne władze zdążą włączyć SYRENY , aby nas obudzić ze snu ? A nie zapomnijcie pobrać aplikacji na telefon - powiadomienie o wojnie .??????? 10 lat od kupna i dalej za tym nie poszło nic , latały bez uzbrojenia , teraz mają na składziku 40 : jeszcze nie wiadomo czy to zadziała - gdyż potrzebna jest do tych samolotów cała skomplikowana otoczka różnych specjalistów by ten złom naprowadzić . By to lotnisko obronić przed ewentualnym atakiem z zewnątrz ! Być może że te obiekty pilnują emeryci zwani SECURITATE . ? Którzy chodzą co godzinę i odbijają kluczem w zegarach zamontowanych na słupkach że - tam był ? Można przy okazji opisać różne nie dociągnięcia w naszym państwie MON , to aż denerwujące jest że trzeba podpierać się tą wrogą nam ROSJĄ oraz tym szaleńczym PUTINEM i robić porównania . KTO MA LEPSZE UZBROJENIE ? I kto kogo pokona w mediach . To wręcz przypomina zabawę nas szczeniaków z lat młodości naśladowanie filmów - " WINETOU " - "ZORRO " - " BONANZA " - " ROBIN CHOD " . ? CHCIAŁO BY ŚIĘ - ale nie ma ????

admirał
poniedziałek, 21 listopada 2016, 20:50

...komentarze fascynatów polskiej techniki wojskowej powalają z nóg:) W 38,5 mln kraju, położonym w środkowej europie, posiadającym w swoich zasobach ludzkich "najmądrzejszych" polityków i strategów na świecie nie potrafi wyprodukować się samochodu ciężarowego dla wojska :)

admirał
poniedziałek, 21 listopada 2016, 20:43

....polski expert, czyli przedstawiciel potentata jakim jest Polska w produkcji systemów radarowych udzielił wyczerpującej i profesjonalnej oceny możliwości rosyjskiego producenta :)

janek
niedziela, 20 listopada 2016, 17:39

Wniosek z artykułu następujący: Rosjanie rozwiązali problem z produkcją kondensatorów elektrolitycznych. Tylko czemu ich broń precyzyjna nie działa w Syrii?

anda
niedziela, 20 listopada 2016, 19:32

a skąd wiesz , że nie działa ? byłeś widziałeś

Lejoncyzfunboyow
sobota, 19 listopada 2016, 17:43

Autor powinien zapytać forumowych specjalistów od radarów oni wiedza dokładnie co do metra jaki zasięgi maja rosyjskie radary a nie pisać "rzędu". Davien nawet wie dokładnie z jakiej odległości f22 wykryje su i odwrotnie. Kolejny mit pada skoro Rosjanie maja technologie produkcji radarów AESA to dla swojej armii będzie to kosztować ułamek tego co koncerny oferuja armii USA i sojusznikom. A od kiedy koncerny produkujące broń nalezą do koncernu kret w tym roselektronika to kasy nie zabraknie. Info z ostatniego tyg w którym ujawniono ze roselekronika opracowała nowe ceramiczne tranzystory . Su35 jak mu włożą Aesa będzie najdoskonalszym obecnie samolotem bojowym na świecie. Pak fa to bedą lata świetlne do przodudo te oferuje f35 zasieg,prędkość, udźwig, uzbrojenie, możliwości walki wre - właśnie oblatano kolejny egzemplarz a do tego pokazało sie info o rozpoczęciu prób nowego silnika izdelyie 30. Na szanownym portalu brak info o ataku tu95 przy pomocy nowych rakiet x-101, o nowym kołowej armatohaubicy folks. W ciagu 10 lat z degrengolady Rosja wskakuje do top ligi jeżeli chodzi o technologie , o dronie pterodaktyl który będzie zintegrowany z t14 nawet nie warto pisać. Kwitnąca Polska 10 lat integruje angielska wieże do koreanskiego podwozia, poczytajcie o robocie fiedor - biedny,zacofany kraj technologicznie wyprzedza większość bogatych krajów

QDark
sobota, 19 listopada 2016, 22:29

"skoro Rosjanie maja technologie produkcji radarów AESA" oj nie uczono w rosyjskiej szkole czytania ze zrozumieniem to i takich "inteligentów" jak ty później zatrudniają, że cały świat się śmieje z ruskiej głupoty. Dalej tych bzdur już nie komentuje bo mam wrażenie, że Wania ilorazem inteligencji to Ty nie grzeszysz. A tu masz odpowiedź: "Najnowsze stacje typu AESA budowane w Rosji nadal są na etapie badań i rozwoju..."

Davien
sobota, 19 listopada 2016, 21:54

jak zwykle bajki ale to norma u ciebie:) Akurat dane rosyjskich radarów sa podawane przez ich producentów i jakbys myslał a nie kopiował gotowce to bys o tym wiedział:) Radar dla MiG-29 opracowuja od 12 lat, miał być w 2005 i co?? Cisza... Su 35 z AESA bezie odpowiednikiem nowych EF-2000 bo do Raptora czy F-35 to mu lata świetlne brakują. Jeżeli Ch-101 czyli pocisk testowany od 20 lat a wprowadzony do słuzby 4 lata temu to nowość to dziwny jesteś:)) Próby nowego silnika do T-50 rozpoczna się za 4 lata teraz dopiero zaczynają pierwsze testy więc może daruj juz sobie te kłamstwa bo sie tylko osmieszasz.

kolo
sobota, 19 listopada 2016, 20:54

na razie nie maja nic, nawet aesa to dla nich bedzie wydatek ogromy zeby przechwycic ta technologie. a co do pak fa chyba nie bardzo cos z tym noeym silnikiem.....

yaro
sobota, 19 listopada 2016, 20:47

pisałem, żeby przedstawili artykuł o naszych polskich osiągnieiach w dziedzinie AESA, ale nie chca publikowac ;) co do T14 to Rosjanie wykombinowali z tym dronem na uwięzi naprawdę sprytny pomysł wysokość lotu 150 m m.in. kamera termowizyjna ... poprostu pięknie, zachód lezy i kwiczy ze swoimi pomysłami na czołgi ....

dk.
sobota, 19 listopada 2016, 20:15

"...Kwitnąca Polska 10 lat integruje angielska wieże do koreanskiego podwozia..." - ponieważ nie jest to wieża bojowa, a katalogowa. Kataloguje stan faktyczny kolejnych ekip kierowniczych MON..

w.
niedziela, 20 listopada 2016, 15:50

jeszcze od Jelcyna do Rosji nie wolno z wolnego świata wysyłać miedzi o wyższym poziomie czystości, tak więc to że produkują w ogóle jakieś radary to cud

Urko
niedziela, 20 listopada 2016, 00:48

Szkoda że nie zamieszczono fotki najnowszej wersji eksportowego Żuka AME. Jest teraz taki kolorowy, że wygląda zupełnie jak zabawka dla dzieci. Poza pomalowaniem podstawy anteny na jaskrawo-zielony kolor pokolorowali też wszystkie złącza, by się wtyczki nie myliły. A jeszcze na pokazie w Chinach 2 listopada była cały smutny i szary. Inna rzecz, że podobno teraz waży tylko coś ok 100kg. Czegoś się Ruscy jednak uczą...

Hirek
sobota, 19 listopada 2016, 15:37

Ble-ble-ble.... I tak nie maja szans z naszymi su-22!

Tweets Defence24