Reklama

Rosyjska bomba o zasięgu 120 km dla dronów i Su-57 [ANALIZA]

29 lutego 2020, 11:20
Bomba grom
Fot. OKB TRB

Rosyjskie bezzałogowce bojowe Altus i S-70 Ochotnik oraz zostaną uzbrojone w nowe kierowane bomby szybujące 9-A-7759 „Grom”, które korzystając z pomocniczego silnika rakietowego mogą razić cele odległe nawet o 120 km. Uzbrojenie to zostało już certyfikowane dla maszyn Su-34 i MiG-35. W przyszłości może też trafić do arsenału maszyn Su-57, gdyż niewielkie wymiary i składane skrzydła pozawalają przenosić bomby „Grom” w komorach uzbrojenia.

Jak podaje gazeta „Izwiestia”, powołując się na źródła w rosyjskim przemyśle zbrojeniowym, bezzałogowiec uderzeniowy S-70 Ochotnik oraz maszyna taktyczna Altus-U mają być uzbrojone w bomby kierowane 9-A-7759 „Grom”. Lżejszy napędzany silnikami tłokowymi Altus-U ma przenosić dwie bomby a odrzutowy S-70 Ochotnik cztery pociski wewnątrz komory uzbrojenia.

Przeprowadzono już testy z użyciem makiety masowej bomby „Grom” zrzucanej z bezzałogowca S-70 Ochotnik. Jest ona jednym z najnowszych typów uzbrojenia lotniczego, który był certyfikowany przez siły zbrojne federacji w 2018 roku dla maszyn bombowych Su-34 i wielozadaniowych MiG-35. Będzie też prawdopodobnie przenoszona wewnątrz komór uzbrojenia myśliwca 5. generacji Su-57. Nie ma jednak dotąd informacji o tym, aby bomba „Grom” została zakontraktowana przez Siły Powietrzno-Kosmiczne Federacji Rosyjskiej. Testy na bezzałogowcach mogą być impulsem do wprowadzenia jej realnie na uzbrojenie lotnictwa.

3 warianty „Gronu”, trzy warianty ataku

9-A-7759 „Grom” jest modułową amunicją lotniczą naprowadzaną z użyciem inercyjnego i satelitarnego systemu pozycjonowania, opracowaną przez spółkę Taktyczne Uzbrojenie Rakietowe (ros. Тактическое ракетное вооружение) z siedzibą w Korolowie niedaleko Moskwy. Celem prac było wprowadzenie na uzbrojenie nowoczesnej bomby szybującej, która mogłaby zastąpić sowieckie bomby kierowane KAB-500 a nawet KAB-1000 (odpowiednio o masie 500 i 1000 kg.). Jest to możliwe dzięki specyficznej konstrukcji trzech wersji bomby 9-A-7759 „Grom”.

image
Bomba 9-A-7759 „Grom” podczas testów na samolocie MiG-35 Fot. OKB TRB

Wszystkie one naprowadzane są za pomocą aerodynamicznego systemu korygującego, korzystającego z danych satelitarnych GLONASS i GPS oraz systemu inercyjnego INS, co zapewnia wysoką odporność na zakłócenia. We wszystkich wersjach bomba ma średnicę 310 mm i długość 4192 mm i skład się z korpusu, dwóch komór, umieszczonego między nimi modułu sterowania oraz tylnego układu sterującego i niewielkich, rozkładanych skrzydeł.

Wariant dalekiego zasięgu 9-A-7759 ma masę całkowitą 594 kg i umieszczoną z przodu głowicę odłamkowo-burzącą o masie 315kg. Zgodnie z danymi producenta jej siła detonacji odpowiada 1,8 bomb odłamkowo-burzących OFAB-250-270 o masie 250kg każda. W tylnej części umieszczony jest silnik rakietowy, który zwiększa zasięg do 120 km, co jest wystarczające dla rażenia nawet silnie bronionych celów bez narażania nosiciela.

Druga wersja, oznaczona 9-A1-7759 za skuteczny zasięg szybowania zmniejszony „zaledwie” do 65 km, ze względu na to, że miejsce silnika rakietowego zajmuje druga głowica odłamkowo-burząca o masie 165 kg. Daje to łączną masę ładunków wynoszącą 480 kg. Jej detonacja, jak podaje producent, odpowiada sile 1,5 bomby OFAB-500 o masie 500kg. Obie wersje bomby odłakowo-burzacej mogą zostać zdetonowane na zadanej wysokości w zakresie 0-170 metrów.

Trzeci wariant bomby „Grom”, oznaczony 9-A2-7759 ma siłę detonacji odpowiadającą dwóm bombom 500 kg, ale wyposażony jest w dwie głowice termobaryczne: przednią o masie 250kg i tylną, ważącą 120 kg. Bomba ta może być zrzucana przy tym samym zakresie prędkości co poprzednie i osiąga zasięg do 65 kg. Detonacja realizowana jest na wysokości od 6 do 12 metrów, ze względu na silne działanie fali ciśnienia przy relatywnie niewielkiej liczbie odłamków.

image
Budowa bomb modułowych Grom. Rys. OKB TRB/Opis. J. Sabak 

Precyzyjne uzbrojenie „na każdą okazję”

Wszystkie wersje dostosowane są do użycia w szerokim zakresie parametrów lotu, w tym do zrzutu przy prędkości od 500 do 1200 km/h. Oznacza to, iż bomba może być zrzucana nie tylko z bezzałogowców, ale również z samolotów odrzutowych i to podczas lotu z prędkością naddźwiękową, co może zarówno zwiększyć zasięg jak też utrudnić zniszczenie nadlatującej bomby.

Możliwości sterowania „Gromu” są na tyle duże, że może ona wykonać zwrot o 180 stopni, rażąc cel znajdujący się w momencie zrzutu za samolotem-nosicielem. Odchylenie od celu na maksymalnym zasięgu dla danego wariantu bomby nie przekracza 10 metrów. Detonacja na zadanej wysokości realizowana jest w oparciu o wysokościomierz laserowy w wersji termobarycznej i ciśnieniowy w przypadku bomb odłamkowo-burzących.

Pod względem możliwości operacyjnych i koncepcji użycia rosyjskie bomby 9-A-7759 „Grom” odpowiadają starszym modelom bomby AGM-154 JSOW, gdyż nie posiada systemu precyzyjnego wykrywania i śledzenia celów, a naprowadza się jedynie na wprowadzone wcześniej dane geolokalizacyjne. Jest to jednak system hybrydowy, stojący pomiędzy bombą szybującą a pociskiem samosterującym. Wprowadzenie uzbrojenia tego typu do arsenału rosyjskich samolotów bojowych i bezzałogowców w istotny sposób może zwiększyć ich możliwości bojowe. Jednak dopiero w przyszłości, gdyż obecnie siły zbrojne Federacji Rosyjskiej nie tylko nie pozyskały, ale nawet nie zamówiły dotąd amunicji typu „Grom”, polegając nadal przede wszystkim na bombach naprowadzanych telewizyjnie i szerokiej gamie rakietowych pocisków kierowanych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 88
Reklama
dropik
wtorek, 3 marca 2020, 08:48

Na szczęście mamy aż 2 baterie Wisły o zasięgu max 100-120km . mamy mieć. z sektorowymi radarami z zeszłego wieku . Brawo omy i brawo MON.

Davien
środa, 4 marca 2020, 23:24

Dropik, ty chcesz PAC-3 zwalczac bomby szybujace??

Fencer
wtorek, 3 marca 2020, 21:05

Nie zawsze ilość się liczy....Argentyńczycy w wojnie o Falklandy mieli 4 samoloty Super Etendard i 5 pocisków p - w Exotec....zatopili dwa duże okręty wojenne Brytyjczykom!

KUKUŁKA
poniedziałek, 2 marca 2020, 22:42

SPOKOJNIE SPOKOJNIE... z kuluarów decydentów szepne... rewitalizowane Iskry ( 36 sztuk) mają uzyskać nie tylko zdolności lotne ale również bojowe ( cyfrowy pulpit i radar Mastera) mają być uzbrojone po rozmowach z Amerykanami w małe samonaprowadzające bomby szybujące Dynetics GBU-69B o wagomiarze 40 kg (głowica wybuchowa o wagomiarze 16 kg) ..Iskra może ich zabrać na pylonach 6 sztuk a zasięg rażenia z wysokości 6 tyś metrów wynosi 40-45 km ..w/w bomby były już używane na amerykańskich dronach MQ-1C ER Gray Eagle Extended Range..a że Polska niema dronów bojowych zostaną wykorzystane zrewitalizowane i ponadczasowe Polskie ISKRY ..i co istotne Iskry atakując z pułapu 6 tys metrów i ponad 40 km od celu będą odporne na średni i lekki system plot npla.. ... a po zakupie dodatkowych 16 sztuk Master/Bielików w wersji bojowej samoloty te mają mieć podobne zdolności bojowe co Iskra tylko zabierać 8 sztuk w/w bomb oraz być uzbrojone w dwa IRIS-T

Gnom
wtorek, 3 marca 2020, 09:07

"A Kopernik była kobietą". Nie szkoda ci łącz? Wydaje mi się, że ta forma ironii raczej wszystkich zdenerwuje.

podatnik
poniedziałek, 2 marca 2020, 18:44

a u nas tymczasem nowa warstwa farby khaki na 45 letnie t-72

Justyn
poniedziałek, 2 marca 2020, 13:34

Te bomby mogą być wykorzystane do niszczenia systemów przeciw lotniczych np. Patriot, bo jego zasięg to 160 km,a bomb 120 km.

dropik
wtorek, 3 marca 2020, 08:50

w odpowiedzi na to Zachodniopomorska Brygada WOT !

ttitit
poniedziałek, 2 marca 2020, 12:42

SZ FR poczekają aż bedą gotowe odpowiedniki JSOW etc i dopiero kupią. Samoloty nie będą musiały zbliżać się do rejonu opl npla, oby nie na naszym kierunku

Dar 12
niedziela, 1 marca 2020, 17:44

Takie bomby na by się przydały i że 32 F 15 takie jak dla Indii , oczywiście i F 35 też

Macorr
poniedziałek, 2 marca 2020, 18:37

Przecież mamy Jsow

vitek
niedziela, 1 marca 2020, 16:01

Polskie wojsko juz 15 lat uzbraja sie w drony,jestesmy bardzo wymagajacy wiec nastepne 15 lat trzeba czekac na widoczny efekt.

ito
niedziela, 1 marca 2020, 15:07

Zakładając pełen sukces techniczny- broń jest do produkcji od podstaw, produkcja ani szybka ani tania nie będzie, więc jeszcze przez jakiś czas można się nią nie przejmować. Co innego gdyby wzięli się za zestawy konwersyjne do KABów- stosunkowo szybko i stosunkowo tanio mogą uzyskać broń precyzyjną (nawet jeśli tylko w miarę precyzyjną to przy głowicy wagomiaru 500 kg powinno do większości zastosowań wystarczyć) o mniejszym zasięgu, za to powszechną. I to może naprawdę boleć.

Marek
poniedziałek, 2 marca 2020, 09:04

Tak czy siak trzydziestki piątki z ABM na jakichś podwoziach by się nam przydały.

środa, 4 marca 2020, 20:28

Lepiej coś o zasięgu 50-150 km. Lepiej rozwalić nosiciela zanim rzuci bomby, niż chrzanić się z bombami.

dropik
poniedziałek, 2 marca 2020, 13:48

lepiej 72 F35

Marek
wtorek, 3 marca 2020, 08:15

Też by się przydały.

Fencer
niedziela, 1 marca 2020, 09:39

Wyścig zbrojeń trwa w najlepsze...To przyspieszy upadek gospodarczy FR, podobnie jak ZSRR w latach 80-tych ub. wieku, bo trudno przypuszczać, że upadnie USA!...Ale co na miejsce dzisiejszego FR?...Wielka niewiadoma i jednak...niepokój...

Kot nr 398
środa, 4 marca 2020, 09:32

Tym razem jest duża szansa że będzie odwrotnie. Rosja praktycznie nie ma zadłużenia. Dług USA rośnie lawinowo...

Fencer
środa, 4 marca 2020, 14:40

Ja uważam, że większa szansa jest, że w Ziemię uderzy kometa i ja zniszczy, niż twierdzenie, że USA przegra wyścig zbrojeń z FR i upadnie gospodarczo i finansowo!

podzielicrosje
poniedziałek, 2 marca 2020, 10:01

wskazane jest mieć przed granicą z Chinami jakieś państwo buforowe.

Kałboj
poniedziałek, 2 marca 2020, 14:15

Mongolia!

J-23
poniedziałek, 2 marca 2020, 09:41

Spójrz w historię. Można się czegoś tam nauczyć. Co przyszło z ciągłej rywalizacji Aten ze Spartą nie licząc Persji nieco z boku ? Nie zauważyły wzrostu potęgi Macedonii, która nieco na obrzeżach, powoli ale skutecznie budowała swą potęgę. Czerpała w cieniu innych z kultury i osiągnięć greckich Polis. A na końcu pozamiatał towarzystwo. Obecnie jest bardzo podobnie. Tylko są inne państwa.

Jerzy Grajewski
poniedziałek, 2 marca 2020, 04:08

Jak to co?- na granicy polsko- chińskiej spokój :)

Wpr
poniedziałek, 2 marca 2020, 02:51

Jak to co Chiny.

ricki
niedziela, 1 marca 2020, 17:22

Nie wiadomo kto upadnie pierwszy. Wystarczy, że świat odejdzie od , co już widać , i koniec usa będzie szybki.

Marek
poniedziałek, 2 marca 2020, 08:56

Rosja utrzymuję się z eksportu "od". Tak więc jeśli świat odejdzie od, Rosja zbankrutuje pierwsza.

Komentator
niedziela, 1 marca 2020, 17:12

Wyścig zbrojeń trwa w najlepsze, tylko że Rosja tak naprawdę jest obserwatorem, chociaż tak samo jak inne państwa dba o swoje siły zbrojne, to nie ściga się z USA w ilości okrętów czy samolotów, produkuje tyle, by zapewnić sobie bezpieczeństwo. Prawdziwy wyścig odbędzie się pomiędzy Chinami i USA, a w tym przypadku, szanse USA wyglądają tak jak szanse Breżniewa.

Pawel
wtorek, 3 marca 2020, 17:39

Praktycznie wszystkie nowe systemy i nowe koncepcje powstaja w USA(czasem cos w Rosji)-Chiny mimo gadania to tylko kopiuja.Teraz im Ameryka to kopiowanie wlasnie ukroca-nie ma ani JEDNEGO systemu ktory bylby oryginalna konstrukcja chinska-wszystko kopie systemow zachodnich albo rosyjskich(a ci juz tez tak chetnie najnowszych nie sprzedaja).Chiny nie maja szans.

blackhole
wtorek, 10 marca 2020, 15:17

Grubo się mylisz ..obejrzyj się wokół siebie skąd pochodzą przedmioty które często kupujesz ? Począwszy od szmat , zabawek skończywszy na najbardziej zaawansowanych technicznie przedmiotach jak smartfony, kompy , urządzenia sieciowe. To że ktoś kopiuje nie znaczy nic dziwnego po prostu się uczy i rozwija , wszyscy to robią popatrz na huwaei /i wiele innych chińskich firm / z początku robili śmieć zobacz co robią teraz. Tak naprawdę nie wiadomo czym dysponują jeśli chodzi o technologie wojskowe / być może jeszcze niczym szczególnym / ale co się będzie działo za lat 20 ? Rosja będzie tłem ..już jest i broni jej tylko potencjał atomowy ale jak długo ? Kto będzie hegemonem światowym ? wystarczy kupić bilet i udać się do Azji/Chin

cvlxjflksdfklds
poniedziałek, 2 marca 2020, 14:15

Rosja nie będzie obserwatorem, bo nie może sobie pozwolić na zbyt dużą różnicę potencjały między nią a Chinami.

RUDY
niedziela, 1 marca 2020, 15:15

Nie zgadzam się z tobą. W tej chwili Rosjanie bardzo uważnie wydają pieniądze na swoje programy broni. Nie wydłużają czasu dostawy broni do wojska. Obecnie dostępne środki w arsenałach Rosji są wystarczające do odparcia wszelkiego rodzaju agresji. Zwłaszcza teraz Rosja, w przeciwieństwie do ZSRR, nie musi wydawać środków finansowych na wsparcie kilkudziesięciu reżimów sojuszniczych w Azji, Afryce, Ameryce Łacińskiej i Europie. Budżet Rosji został przyjęty z nadwyżką, rezerwy złota w doskonałym stanie, a dług publiczny w obszarze kilku procent PKB kraju. Rosja będzie nadal powoli i systematycznie zwiększać siłę swoich sił zbrojnych.

Marek
poniedziałek, 2 marca 2020, 09:00

Tylko zapomniałeś dodać, że obecna Rosja w odróżnieniu od ZSRR nie może bogacić się kosztem wasali. A może nie zapomniałeś tylko nie chcesz o tym pisać bo ci smutno?

Fencer
poniedziałek, 2 marca 2020, 08:05

Mówisz jak starzy Rosjanie, którzy twierdzą, że za ZSRR żyło by im się lepiej, ale musieli utrzymywać Polskę i inne kraje "demoludu"....Ta narracja dziś też pokutuje u młodych Rosjan.

Whiro
poniedziałek, 2 marca 2020, 05:36

A jak to jest że wsparciem dla Syrii, Haftara Doniecka? Jeśli finanse Rosji są w tak wspaniałym stanie to rozumiem że Rosjanin za niedługo będzie miał służbę zdrowia jak Norweg lub Holender i takie same wypłaty.

Maciek
niedziela, 1 marca 2020, 21:13

Agresji? Skąd durny pomysł, że ktoś chciałby atakować Rosję? Jedynym agresorem po 1945r. były Chiny, ale im też chodziło o niewielki skrawek terytorium. USA od 1945 do wczesnych lat 50tych miało monopol na broń jądrową i skuteczne środki przenoszenia. Do początku lat 60tych ruscy nie byli w stanie zagrozić terytorium USA. Nawet w tych warunkach USA nie zdecydowały się na atak. Dlaczego? BO NIKT NIE ZAMIERZA WAS ATAKOWAĆ.

Komentator
poniedziałek, 2 marca 2020, 09:49

Naprawdę? Jakie to "skuteczne środki przenoszenia" miały USA w latach czterdziestych, że mogłyby pomyśleć o ataku na Moskwę?

Mix
poniedziałek, 2 marca 2020, 05:21

Taaa miało monopoly w ilość dosłownie kilku sztuk. Oraz brak zaplecza logistycznego umożliwiającego dalsze działanie po użyciu tych bodajże 3 bomb. A dlaczego nikt nie chce atakować Rosji? Ponieważ nikt nie dysponuję wystarczającymi środkami by tego dokonać. A Rosjanie robią wszystko by ten stan się nie zmienił.

Davien
poniedziałek, 2 marca 2020, 12:58

Mix, to zaczynamy: Kryzys kubański: USA ponad 100 ICBMów, Rosja od 2-do 5. Mozliwośc zagrozenia USA zadna, Zimna Wojna w rozkwicie i jakos nie zaatakowali Rosji a mogli ja zetrzec z powierzchni ziemi. Do 1949r USA miało min. ok 20 bomb jadrowych i przenoszących je B-29 i B-36, Rosja zero i jakos nie zaatakowali.

Gnom
wtorek, 3 marca 2020, 09:10

Jakby mogli to by to zrobili i tuz po wojnie i w czasie kryzysu kubańskiego i dziś. Spójrz co chciał ugrać (i ugrał) Chruszczow (niby tępy, ale dobrzy doradcy). Nie o atak na USA chodziło, choć gdyby mógł, to on też by im chętnie przyp...! Taki świat.

Davien
środa, 4 marca 2020, 23:31

Panei Gnom, mogli zrobic ale jak widac nie zrobili i tym się róznia kraje demokratyczne od czegos takiego jak Rosja, KRLD czy kiedys Chiny.Chruszczow nic nie ugrał, musiał się sam wycofać bez niczego w zamian ze strony USA. Dla pana wiedzy decyzja o wycofaniu Javelinów w ogóle a nie tylko z Turcji zapadła w 1961r i miała byc wykonana do 1963-64. a atak z Kuby był nierealny bo zanim by mineła pierwsza godzina tankowania rakiet to z Kuby pozostałaby wypalona do gołego ziemia

Strażnik Teksasu
niedziela, 1 marca 2020, 09:12

Bomby do Su57 już mają. To tylko skonstruować Su57 im pozostało.

LMed
niedziela, 1 marca 2020, 08:31

Od strony konstrukcyjnej dobry temat, jak kilka podobnych, ale nie dla tych na kolanach.

Patriota
sobota, 29 lutego 2020, 22:45

Najnowsza polska rakieta "Stefan Żółkiewski" została pomyślnie odpalona w Królestwie Polskim i pomyślnie uderzyła w Moskwę już w 1612 roku.

andy
niedziela, 1 marca 2020, 17:09

Może w 1610?

Gość 222
sobota, 29 lutego 2020, 17:45

No a my mamy debaty szybujace

ano
sobota, 29 lutego 2020, 23:39

My po kupieniu HIMARS-a możemy się zastanowić nad zakupem GLSDB do nich.

SamJoAD2020
niedziela, 1 marca 2020, 17:57

Mamy jeszcze bursztyny tylko głowice wymienić i leci leci leci....

123
niedziela, 1 marca 2020, 12:26

mamy też JASSM i JASSM ER :) TH by się przypadły...

sobota, 29 lutego 2020, 21:32

A my kolego mamy Pilice :) smutne nie

Tadziu
sobota, 29 lutego 2020, 16:47

R73 CUD natury

Vendetta
sobota, 29 lutego 2020, 16:38

A Min. Błaszczak - w odpowiedzi - dokupi nową partię Vis-ów i Grotów?

Marek
poniedziałek, 2 marca 2020, 09:16

Przecież od jakiegoś czasu mamy AGM-154C więc o co tobie chodzi?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 1 marca 2020, 00:09

No co ty, zacieśnimy jeszcze bardziej sojusze

Voodoo
sobota, 29 lutego 2020, 16:28

Zaraz od "ruskich" przeczytamy ze Falon osiągną możliwości latania na księżyc i nie mających na świecie możliwości wyrywania bezbolesnego zębów

Rah Warsz
sobota, 29 lutego 2020, 15:41

fajne zabawki ... no to teraz wystarczy tylko wyprodukować je w odpowiedniej ilości i przede wszystkim wprowadzić do służby zakładane docelowe nośniki czyli Ochotnika-70 i Su-57. No ale to betka...

Troll i to wredny
sobota, 29 lutego 2020, 14:55

Altus-U to mimo wszystko rozpoznawcza zabawka. Dwie bomby po blisko 500 kg -szacun. Jednak S-70 Łowca, to dwie tony uzbrojenia w komorach. 500 takich dronów może wygrać wojnę. 2000 bomb szybujących w jednym nalocie...Takim uderzeniem można wyzerować cztery polskie dywizje w pojedynczym podejściu...i to przy zerowym ryzyku osobowych strat własnych (w końcu to drony). Jak się ma koszt bomby szybującej do pocisków Patriot ?! Jaki jest zasięg pocisków Patriot w stosunku do tego źródła ataku ?! Jaka jest skuteczność niszczenia bomby zrzuconej z samolotu przy prędkością 1 Ma ?! Jeśli na forum są oficerowie z opl, to chętnie posłucham opinii mądrych ludzi...

kj1981
sobota, 29 lutego 2020, 22:22

Patriot służy do niszczenia trudnych, wysokomanewrowych celów. S-70 Ochotnik ani bomby przez niego zrzucane (jak ta opisana w artykule) - o ile mi wiadomo - nie podpada pod żadną z tych kategorii. Nie zmienia to faktu, że tego typu cele powinny być przechwytywane przez system Narew (którego jeszcze nie mamy).

stalagmit
sobota, 29 lutego 2020, 17:34

racja, 2000 takich dronów pokona Turcję a 200000 nawet i Chiny

ryba
sobota, 29 lutego 2020, 17:06

jest tylko małe ale KTO ZA TO ZAPŁACI ?

Davien
sobota, 29 lutego 2020, 16:55

To pomysl może co zrobi lotnictwo NATO znacznie lepszymi JSOW:))

Gnom
wtorek, 3 marca 2020, 09:13

Nic, bo nie będzie konsensusu, a taki jest wymagany zgodnie z Traktatem Waszyngtońskim. Po wielu latach obrad, ze zrozumieniem przyjmą ponowne powstanie związku (zd)radzieckiego w nowych granicach. No chyba, że ruszą Niemcy, Francję lub znaczące interesy USA, wtedy każdy z tych krajów nawet samodzielnie podejmie działania.

Davien
środa, 4 marca 2020, 23:32

Gnom, a co ma to wspólnego z NATO-wskimi JSOW to nawet sam pewnie nei wiesz:)

Whats
niedziela, 1 marca 2020, 13:15

Niemcy mają 10 st, sprawnych samolotów. Co ty na to? Kto niby ma zaatakować Ruskich?

Davien
poniedziałek, 2 marca 2020, 13:00

Taak, ale jakbys nie zauwazył maja więcej , Niemcy to nie jedyne panstwo NATO wiec nie osmieszaj się jeszcze bardziej:)

biały
sobota, 29 lutego 2020, 20:22

prawie wszystkie kraje Nato ograniczają wydatki obronne , ile my mamy tych pocisków , po resztą prędzej Turcja zaatakuje Rosję niż na odwrót

Davien
poniedziałek, 2 marca 2020, 13:01

A gdzie masz cos o Turcji panie biały. a JSOW mamy w Polsce kilkadziesiat, czyli kilkadziesiat ray więcej niz Rosja tych bomb.

Do autora
sobota, 29 lutego 2020, 14:53

Fala dźwiękowa w powietrzu potrafi szybciej od 1200kmph

w
sobota, 29 lutego 2020, 18:16

zalezy od wysokosci

Jonny Tomala
sobota, 29 lutego 2020, 21:18

A w zasadzie od gęstości.

Zdecydujcie się
poniedziałek, 2 marca 2020, 14:32

Bo już wjechałem na ostatnie piętro.

Towarzysz Polak
sobota, 29 lutego 2020, 14:45

Wystarczy że satelity spadną i broń będzie bezużyteczna. Przynajmniej tak twierdzą rycerze wschodu , gdy jakieś uzbrojenie USA jest wyposażone w system kierowania opartym na GPS, no ale jak wiemy rosyjskich satelit zestrzelić się nie da .

Davien
sobota, 29 lutego 2020, 16:56

Nikt nie jest w stanie zestrzelic satelitów GPS w te chwili.

k
niedziela, 1 marca 2020, 21:08

Amerykanie z powodzeniem chyba coś próbowali wykorzystując F-15. I podobno Chińczycy też...

Davien
poniedziałek, 2 marca 2020, 13:03

Nie na takim pułapie. Na te 20 tys km nic nie doleci. Amerykanie , Chińzycy i Indie osiągneły na razie pułap kilkuset kilometrów a ASM-135 jeszcze mniejszy, ma na koncie satelite Solwind po odpaleniu z F-15.

Fanklub Daviena
sobota, 29 lutego 2020, 14:02

Od kiedy 1200km/h to prędkość naddźwiękowa, redaktorze? No chyba, że na dużej wysokości...

Gnom
wtorek, 3 marca 2020, 09:21

Pytałem ale nie poszło - o jakiej prędkości pisał autor? jak to możliwe, że maksymalnie dopuszczalne dla pewnego cenionego tu samolotu 550 węzłów (ok. 1000 km/h) to tak naprawdę około 2 Ma. Są różne prędkości, są różne formy korekty. Jak to możliwe, ze K-36 mając ograniczoną prędkość katapultowania do 1350 km/h zapewnia (jak go ktoś nie popsuje) bezpieczeństwo pilotowi MiG-29 w całym zakresie prędkości użytkowych? Czas hobby uzupełnić wiedzą, czyli tym co musi znać zawodowiec (choć często wcale tego nie chce), a co powoduje jego sceptycyzm wobec danych prasowych innych huraoptymizmów. Do nauki mistrzowie, wiedza o różnicy prędkości rzeczywistej i przyrządowej dostępna jest łatwo także w internecie.

czytelnik D24
niedziela, 1 marca 2020, 09:04

A od kiedy to liczba Macha jest wartością stałą znawco ze wschodu?

Ateista
sobota, 29 lutego 2020, 19:45

Kolego 1224 przy ziemi a na wysokości 1000m to 1038km/h

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 29 lutego 2020, 18:52

Prędkość dźwięku zależy od temperatury więc przy mrozach te 1200 to już naddźwiękowa nawet tuż nad ziemią.

widłak
sobota, 29 lutego 2020, 16:24

Od zawsze. 1200km\h to 333,33m\s prędkość rozchodzenia się dźwięku w 0 st C to 331,8m\s. 1200 km\h jest naddźwiękowe dla temperatur niższych niż ok 4 st C

Artur
sobota, 29 lutego 2020, 15:53

A jaka według Ciebie jest ta prędkość np ja wysokości 500 metrów? Poddziwiękowa? ;) Może coś o liczbie Macha; jest bardziej miarodajna.

Ślązak
sobota, 29 lutego 2020, 13:42

500 kg amunicja precyzyjna jasne czasem potrzebna ,ale moje subiektywne odczucie to różnica w podejściu do prowadzenia wojny SDB z jednej strony z drugiej ładunki o sile 2x500kg, poza tym to nowoczesna niebezpieczna broń.

Davien
sobota, 29 lutego 2020, 16:57

Ślązak, to taki odpowiednik i to gorszy JSOW, a nie SDB. Rosja chyba w ogóle odpowiednika SDB/SDB-2 nie ma

Ślązak
sobota, 29 lutego 2020, 21:45

Właśnie to jest kłopot że USA budują bomby jak najmniejsze żeby ograniczyć straty wśród cywilów, a FR buduje uzbrojenie precyzyjne które zmiata z powieszchni ziemi pół dzielnicy , staram się chwalić Rosjan jak akurat robią coś pozytywnego staram się nie ulegać uprzedzeniom i propagandzie.

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 11:00

Te bomby to na pewn lepsze rozwiazanie niż nalot dywanowy eskadry Tu-22M3 ale zobaczy pan że będa uzywane sporadycznie własnei ze wzgledu na cenę. A jak jest nowocesna i niebezpieczna to zobaczy sie po testach bo te dopiero trwaja.

Pikolo
sobota, 29 lutego 2020, 13:09

"osiąga zasięg do 65 kg"? Nie jest jasne, jaki jest zasięg 3go wariantu

Lis
sobota, 29 lutego 2020, 15:30

km tak zgaduje

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama