Przemysł Zbrojeniowy

Rosja: nawodne drony do zwalczania okrętów podwodnych

Kuter desantowo-szturmowy BK-16 koncernu Kałasznikowa o długości 16 m
Fot. rybinskshipyard.ru

Rosjanie pracują nad kutrem torpedowym zwalczania okrętów podwodnych, który będzie mógł działać: zarówno z niewielką załogą, jak i w trybie autonomicznym. Co ciekawe nowa jednostka pływająca o długości 14 m ma być przeznaczona również do działania na Oceanie Arktycznym przy falach o wysokości do 6 m.

Agencja TASS poinformowała, że w Rosji rozpatruje się możliwość wprowadzenia na uzbrojenie bezzałogowych jednostek nawodnych, przystosowanych do zwalczania okrętów podwodnych (ZOP). Dane na ten temat miało dziennikarzom przekazać źródło w rosyjskim kompleksie wojskowo-przemysłowym.

Czytaj też

Ze skąpych, ujawnionych informacji wynika, że chodzi o stosunkowo niewielką jednostkę pływającą, ponieważ użyto określenia „kuter". Kuter ten ma być zdolny nie tylko do wykrywania okrętów podwodnych, ale również do ich identyfikacji i do podjęcia decyzji o wystrzeleniu torpedy ZOP. Zakłada się zarówno możliwość działania z niewielką załogą, jak i w trybie bezzałogowym (poprzez radiowe sterowanie z brzegu/ z innego okrętu lub w pełni autonomicznie). Zadanie jest tym trudniejsze, że przewiduje się również wariant arktyczny nowego kutra ZOP, ze wzmocnionym kadłubem, pozwalającym na działanie w pokruszonym lodzie.

Celem tych prac ma być stworzenie na morzu ruchomej i stałej bariery zabezpieczającej rosyjskie bazy morskie przed zbliżeniem się obcych okrętów podwodnych, bez uciążliwego i kosztownego angażowania załogowych jednostek pływających. Rosjanie chcą mieć także stały obraz sytuacji morskiej. Taka świadomość sytuacyjna ma zapewnić bezpieczne wychodzenie z baz ich własnych okrętów podwodnych, jak również ich bezpieczny powrót po wykonaniu misji.

Czytaj też

Z informacji TASS wynika, że Rosjanie podjęli się bardzo trudnego zadania. Chcą bowiem powierzyć operacje bojowe, realizowane na co dzień przez duże okręty, niewielkim kutrom o długości zaledwie 14 m. Będą więc mniejsze od kutrów desantowo-szturmowych BK-16 proponowanych przez koncern Kałasznikowa (o długości 16 m). Co więcej, jednostki te mają działać nawet przy stanie morza 6 (a więc przy falach dochodzących do wysokości 6 m). Zakłada się dodatkowo, że maksymalna prędkość kutrów ma przekraczać 35 w, a zapas paliwa ma pozwalać na przebywanie na morzu bez tankowania nawet przez 3 doby. Uzbrojeniem rosyjskich, nawodnych dronów mają będą prawdopodobnie dwie torpedy kalibru 533 mm.

Agencja TASS zastrzegła uczciwie, że nie otrzymała oficjalnego potwierdzenia przekazanej przez siebie informacji. Biorąc pod uwagę niewielkie, dotychczasowe osiągnięcie Rosji w dziedzinie morskich, autonomicznych systemów bezzałogowych należy jednak podchodzić do niej bardzo ostrożnie. Rosjanie bardzo często wrzucają bowiem informacje o pracach nad rozwiązaniami „nie mającymi analogów na świecie", które później nie dochodzą nawet do fazy prototypu. I tak najprawdopodobniej będzie również w przypadku autonomicznych, bezzałogowych kutrów ZOP. Przynajmniej w najbliższych kilku latach.

Komentarze (7)

  1. KD

    Łatwy cel dla Harpoonów i JSM.

    1. Valdore

      KD chce pan w 14-15metrowe cos strzelac harpoonem czy JSM?? Toz na to wystarczy działko z dowolnego mysliwca czy WKM.. A z broni ziemia -powietrze SDB czy SPEAR to bedzie overkill. No i niemeickie IDAS-y będa miały doskonałe cele ćwiczebne.

    2. yaro

      @Davien w jakiej odległości od brzegu będą operowały te drony ?

    3. Valdore

      @yaro, a to F-18 czy F-35 nie maja na pokładzie działek?? Albo nei przenosza taniej amunicjipow-ziemia?. A na okretach nawodnych nie ma WKO-ów. Aha, IDAS to ubrojenie własnie dla OP do zwalczania takiego czegos jak te drony:) Zakłądając że te łupinki nie zatona same .

  2. Monkey

    Pożyjemy, zobaczymy. To prawda, że Rosjanie często więcej obiecują niż osiągają, ale z drugiej strony udało im się posadowić Kalibry na Karakurtach (projekt 22800) czy Bujanach-M (projekt 21631). Mają Kindżała, Posejdona czy bezzałogowce tak lądowe jak i powietrzne, których rozwój znacznie w ostatnich latach przyśpieszył. Także nie należy ich tak do końca lekceważyć. Oni nie utworzyli imperium na pięknym uśmiechu.

    1. Valdore

      Monkey, wpakowac wyrzutnie 3S-14 na Bujana-M czy Karakurta nie ejst czymś nadzwyczajnym, każdy mógłby to zrobić tylko po co, jak podobne efekty w zwalczaniu innych okrętów miałyby zwykłymi pokr. Nasze Orkany nie mają Kalibrów a maja identyczne mozliwości walki z celami nawodnymi jak Karakurty i Bujany-M. Kinżał to zwykły ALBM, ot przeróbka Iskander-M, Posejdon to broń czysto terrorystyczna bo każde państwo mające jakakolwiek lepszą ZOP sie obroni a jego uzycie jest równoznaczne z rozpoczęciem wojny jadrowej, podobnie jak tego "słynnego" Buriewiestnika. Bezzałogowce istotnie w kocu rozwijaja ale dekady po Zachodzie.

    2. Chyżwar

      Posadzić Kalibry da się na różnych rzeczach. Rzecz w tym, że trzeba je jeszcze gdzieś dowieźć. Karakurty i Bujany to okręty cele. Lepiej by wyszli, gdyby montowali je w kontenerach imitujących handlowe pudła, albo w naczepy do TIRów.

    3. Monkey

      @Chyżwar: Nie obraź się, ale nie mogę uwierzyć, że to ty coś takiego napisałeś. Przecież my tu piszemy o uzyciu broni w sposób konwencjonalny, a nie terrorystyczny. Kontenery imitujące handlowe pudła i naczepy do TIR-ów nie są konwencjonalnym sposobem transportu broni tego typu ani żadnego innego. Sa trochę jak okręty-pułapki z okresu I wojny światowej czy krążowniki pomocnicze udające statki cywilne podczas obu wojen. Mam nadzieję, że sie do tego ustosunkujesz, bo mam wrażenie, iż "któś" sie podszywa pod ciebie.

  3. Wania

    W wersji bezzałogowej kutrem będzie sterować 10 robotów Borys. Prototyp tego robota zrobił karierę w rosyjskiej tv.

    1. JAGODA

      Nie wiesz ? Wszystkie roboty Borys złapały Covid'a-19 ! Nic z tego !

    2. Chyżwar

      Wcześniej był radziecki robot RUM. Obstawiam, że to one będą załogą.

  4. KrzysiekS

    Polska nawet z uwagi na przekop Mierzei Wiślanej powinna zakupić w Szwecji kilka kutrów desantowo-szturmowych Combat Boat 90. Być może nawet je dozbroić w dobre PPK na inne mniejsze jednostki. Myślę że FORMOZA by je wykorzystała.

  5. yaro

    " Rosjanie bardzo często wrzucają bowiem informacje o pracach nad rozwiązaniami „nie mającymi analogów na świecie", które później nie dochodzą nawet do fazy prototypu. I tak najprawdopodobniej będzie również w przypadku autonomicznych, bezzałogowych kutrów ZOP. Przynajmniej w najbliższych kilku latach." ---- wystarczy pomyśleć logicznie, jeśli taki obiekt jak Status 6 (Posejdon) istnieje a wszystko wskazuje na to, że tak, bo Chabarowsk jest zwodowany to Panie Komandorze Rosjanie są w posiadaniu odpowiedniego oprogramowania opartego o AI zdolnego ten "niemający analogów" kuter oprogramować i zbudować ....

    1. fifi

      Logika...nie przesadzaj.Dromy mają mieć odrobinę siermiężnej radochy.

    2. 99zs

      Rosjanie już projektują analogiczny okręt tyle że nawodny. Wystarczy parę konsultacji w Izraelu i na pewno się uda. Szkoda że nie u nas.

  6. Admirał Gawrona

    Naszych okrętów napewno nie zatopią. Ahoj przygodo!

  7. Esteban

    Niecierpliwie czekam na informację o rosyjskiej gwieździe śmierci.