- WIADOMOŚCI
Roboty na polu walki po amerykańsku. US Army szuka autonomicznych pojazdów lądowych
Autor. Robert Czulda
Autonomiczne pojazdy lądowe stają się coraz ważniejszym elementem modernizacji US Army. Podczas targów AUSA 2026 w Waszyngtonie producenci zaprezentowali szeroką gamę bezzałogowych platform przeznaczonych do transportu zaopatrzenia, ewakuacji rannych, rozpoznania, walki elektronicznej i wsparcia ogniowego. Część z nich powstaje w ramach programów US Army, których celem jest ograniczenie obciążenia żołnierzy i zwiększenie odporności logistyki na ataki przeciwnika.
Pozyskiwanie systemów bezzałogowych, w tym platform autonomicznych przeznaczonych do działań na lądzie, należy do priorytetów rozwojowych US Army. W najnowszych koncepcjach amerykańskie wojska lądowe uwzględniają fakt, że rozwój bezzałogowców i środków precyzyjnego rażenia stopniowo zaciera tradycyjny podział na linię frontu i bezpieczne zaplecze. Nawet jednostki działające z dala od bezpośrednich starć mogą znaleźć się w zasięgu przeciwnika. W takich warunkach rośnie znaczenie autonomicznych platform transportowych operujących na lądzie, w powietrzu i na wodzie, w tym w środowisku przybrzeżnym. Ich zadaniem jest zwiększenie przepustowości logistyki, a zarazem ograniczenie narażenia żołnierzy na niebezpieczeństwo.
Znaczenie autonomizacji potwierdził podczas AUSA 2026 sekretarz wojny Pete Hegseth, który zapowiedział powołanie nowego czterogwiazdkowego dowództwa skoncentrowanego na systemach bezzałogowych, a także grupy roboczej zajmującej się przyszłością obronności. Nowa struktura, Autonomous Warfare Command (AUTOWARCOM), ma otrzymać uprawnienia pozwalające na szybkie rozwijanie i wdrażanie zdolności autonomicznych oraz robotycznych we wszystkich rodzajach sił zbrojnych.
Hegseth wskazywał, że doświadczenia Ukrainy nie dowodzą, iż o zwycięstwie przesądza jeden konkretny typ drona. Pokazują natomiast potrzebę tworzenia systemów projektowanych z myślą o możliwości szybkiego dostosowywania się do zmieniających się warunków. Zgodnie z przedstawioną koncepcją procesy zakupowe mają być ściślej powiązane z doświadczeniami operacyjnymi, a żołnierze, inżynierowie i przedsiębiorcy powinni wspólnie rozwijać oraz udoskonalać rozwiązania w krótkich cyklach.
Choć w centrum zainteresowania pozostają przede wszystkim bezzałogowe statki powietrzne, US Army dostrzega również znaczenie autonomicznych pojazdów lądowych. Mogą one przejmować część zadań transportowych i logistycznych, wspierać rozpoznanie, ewakuację rannych oraz działania bojowe, ograniczając konieczność angażowania żołnierzy w najbardziej niebezpiecznych obszarach.
S-MET: transport bez dodatkowego obciążania żołnierzy
Jednym z programów realizowanych przez US Army jest S-MET (Small Multipurpose Equipment Transport). Jego celem jest możliwie szybkie pozyskanie dostępnych już na rynku konstrukcji, które zwiększą możliwości transportowe pododdziałów. W pierwszej fazie programu wymaga się zdolności przewożenia ładunku o masie około 1000 funtów (453 kg). W kolejnej przewidziano zwiększenie ładowności do około 2000 funtów (907 kg) oraz wprowadzenie dodatkowych wymagań technicznych. Obejmują one między innymi ograniczenie sygnatury akustycznej, możliwość korzystania z bezprzewodowej sieci komunikacyjnej typu mesh oraz modułową, otwartą architekturę, która ułatwi modernizację i ograniczy jej koszty. W 2024 roku do przygotowania po osiem prototypów wybrano dwie firmy: American Rheinmetall Vehicles oraz HDT Expeditionary Systems.
Zapotrzebowanie wojska sprawia, że producenci oferują coraz szerszą gamę bezzałogowych pojazdów lądowych (UGV, Uncrewed Ground Vehicles). Są wśród nich zarówno istniejące platformy przystosowane do działania bez załogi, jak i konstrukcje opracowywane od podstaw z myślą o autonomii.
Do pierwszej kategorii należy autonomiczny wariant gąsienicowego transportera opancerzonego AMPV (Armored Multi-Purpose Vehicle) firmy BAE Systems, prezentowany również podczas AUSA 2026. Podobnie jak w przypadku wersji załogowych, możliwości pojazdu będzie można dostosowywać do wykonywanych zadań za pomocą zestawów wyposażenia misji ExMEP (External Mission Equipment Package.
Wśród rozważanych konfiguracji znajdują się między innymi wariant z wieżą moździerzową, platforma wyposażona w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia oraz wersja przeznaczona do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Zastosowanie autonomicznego układu jazdy może pozwolić na wykorzystanie podwozia AMPV nie tylko w tradycyjnych zadaniach transportowych, lecz także jako nośnika wyposażenia działającego w obszarach szczególnie narażonych na ostrzał.
Platforma Hunter WOLF
Odmienne podejście reprezentuje Hunter WOLF firmy HDT Robotics, działającej w ramach HDT Global i marki Blade. Pojazd opracowano z myślą o programie S-MET. Jest to sześciokołowa platforma o napędzie hybrydowym, łączącym silnik wysokoprężny z napędem elektrycznym. Konstrukcja ma zapewniać mobilność terenową, a jednocześnie dostarczać energię elektryczną dla wyposażenia zadaniowego.
Autor. Robert Czulda
Hunter WOLF może przewozić ładunek o masie do 2800 funtów, czyli około 1270 kg. Według producenta, poruszając się w terenie, jest w stanie pokonać ponad 200 mil (około 320 km) z pełnym obciążeniem, korzystając z wewnętrznego zasobnika energii oraz układu hybrydowego zasilanego olejem napędowym lub paliwem JP-8. Silnik spalinowy umożliwia również doładowywanie akumulatorów podczas jazdy. Opcjonalny zbiornik paliwa o zwiększonej pojemności ma wydłużać zasięg do ponad 600 mil (około 965 km).
Układ napędowy zapewnia również zasilanie urządzeń pokładowych. Producent przedstawia Hunter WOLF jako mobilne źródło energii o mocy elektrycznej do 15 kW, co pozwala wykorzystywać pojazd jako nośnik różnorodnych modułów zadaniowych.
Modułowa konstrukcja umożliwia przygotowanie wielu konfiguracji. Wśród wymienianych przez producenta zastosowań znajdują się mobilne systemy uzdatniania wody, rozpoznanie i obserwacja, zdalnie sterowane stanowiska uzbrojenia, ewakuacja medyczna, oczyszczanie tras z przeszkód, zadania związane z zagrożeniami chemicznymi, biologicznymi, radiologicznymi i nuklearnymi (CBRN), a także przełamywanie przeszkód. W tej ostatniej roli pojazd może zostać wyposażony w taran oraz haki umożliwiające przesuwanie przeszkód lub szybkie uzyskiwanie dostępu do budynków. Rozważane są również konfiguracje do układania przepraw.
GM Defense: autonomiczna logistyka i laser LOCUST
Własną platformę zaprezentowała również firma GM Defense. Jej konstrukcja wykorzystuje architekturę podwozia typu skateboard, opracowaną na bazie Chevroleta Silverado 3500HD z podwójnymi kołami na tylnej osi. Pojazd projektowany jest z myślą o cichej logistyce oraz ewakuacji rannych.
Autor. Robert Czulda
Egzemplarz pokazany na AUSA 2026 wyposażono w modułowy system broni energii skierowanej LOCUST X3. Jest to laser przeznaczony do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych, którego deklarowana moc mieści się w zakresie 20-35 kW.
System ma korzystać z algorytmów sztucznej inteligencji wspomagających wykrywanie, śledzenie i ustalanie priorytetów zwalczania celów. Współpracuje także z akustycznym sensorem Discovair G2+ firmy Squarehead, który ma umożliwiać wykrywanie dronów w pełnym zakresie 360 stopni. Modułowa architektura rozwiązania ma być zgodna z wymaganiami US Army dotyczącymi otwartej architektury systemów, określanymi jako MOSA (Modular Open Systems Approach).
Platforma może być wykorzystywana także w innych zadaniach, w tym do przewozu zaopatrzenia i ewakuacji rannych. Docelowa ładowność wynosi około 3,6 tony. GM Defense poinformowało, że próby funkcjonalne pojazdu planowane są na czerwiec 2027 roku.
Tajwański Ultrabuggy
Na AUSA 2026 swoją ofertę zaprezentowała również tajwańska firma Thunder Tiger, działająca od 1979 roku. Przedsiębiorstwo rozwija systemy bezzałogowe przeznaczone do działania w powietrzu, na powierzchni wody, pod wodą oraz na lądzie.
W ofercie firmy znajdują się małe i średnie bezzałogowe statki powietrzne, a także autonomiczne jednostki nawodne Seashark 600 i Seashark 800. Pierwsza ma 6 metrów długości i ładowność 400 kg, natomiast druga mierzy 8 metrów i może przewozić do 1000 kg ładunku.
Autor. Robert Czulda
Wśród platform lądowych znajduje się Ultrabuggy, bezzałogowy pojazd transportowy o długości 5,4 metra. Według deklarowanych parametrów może przewozić ładunek o masie do 500 kg, rozwijać prędkość maksymalną 30 km/h i pokonywać do 100 km na jednym cyklu pracy. Konstrukcja ma charakter modułowy, dzięki czemu może zostać dostosowana do różnych zadań poprzez dobór wyposażenia pokładowego. Wśród dostępnych rozwiązań znajdują się między innymi sensory optoelektroniczne i termowizyjne (EO/IR), przydatne w rozpoznaniu, obserwacji i monitorowaniu otoczenia.
Rheinmetall: Wild Goose, Muskox i Ox
Szeroką gamę bezzałogowych platform lądowych pokazał amerykański oddział niemieckiego koncernu Rheinmetall. Jednym z najbardziej niepozornych pojazdów był kołowy Wild Goose, opracowany przez izraelską firmę Marom Dolphin jako taktyczne wsparcie transportowe piechoty.
Autor. Robert Czulda
Pojazd waży zaledwie 150 funtów (około 68 kg), a jego ładowność wynosi do 330 funtów (około 150 kg). Zależnie od warunków terenowych może pokonać do 25 km. Mimo niewielkich rozmiarów może służyć do transportu amunicji, wyposażenia, cięższej broni oraz rannych. Tego rodzaju platformy mają szczególne znaczenie dla pododdziałów piechoty, których żołnierze muszą przenosić znaczne ilości wyposażenia podczas długotrwałych działań w terenie. Wild Goose był testowany przez US Army w połowie 2026 roku.
Autor. Robert Czulda
Większą konstrukcją jest Muskox, hybrydowy pojazd bezzałogowy średniej klasy. Łączy doświadczenie integracyjne American Rheinmetall Vehicles z hybrydowym podwoziem firmy Harbinger, wykorzystującym rozwiązania opracowane na potrzeby rynku komercyjnego. Za autonomię jazdy odpowiada pakiet firmy Forterra, interfejs komunikacji z operatorem w języku naturalnym dostarcza Primordial Labs, a możliwości ewakuacji i wsparcia medycznego uzupełnia moduł firmy Valinor.
Podstawą Muskoxa jest gotowa do produkcji architektura drive-by-wire, czyli elektronicznego sterowania układem jezdnym, połączona z hybrydowym napędem o zwiększonym zasięgu. Takie rozwiązanie ma ułatwiać integrację systemów autonomicznych oraz różnego rodzaju wyposażenia misji.
Kolejną propozycją jest Ox, modułowy ośmiokołowy pojazd bezzałogowy przeznaczony przede wszystkim do transportu. Może wspierać zaopatrzenie pododdziałów, ewakuację rannych (CASEVAC), walkę elektroniczną oraz działania przeciwko dronom. Konstrukcja została pomyślana jako środek wsparcia na poziomie drużyny i plutonu.
Autor. Robert Czulda
Ox uczestniczy w programie GOAT (Ground Ordnance Autonomous Technologies) prowadzonym przez US Army. Jednym z konkurencyjnych rozwiązań jest w nim Hunter WOLF firmy HDT Robotics. Celem programu jest ocena autonomicznych i opcjonalnie autonomicznych pojazdów transportowych, które mogą ograniczyć fizyczne obciążenie żołnierzy, a jednocześnie zwiększyć możliwości zaopatrywania jednostek działających w trudnym lub kontrolowanym przez przeciwnika terenie. Wojsko poszukuje platform zdolnych do przemieszczania się pomiędzy zapleczem logistycznym a wysuniętymi pozycjami, bez konieczności narażania kierowców na bezpośrednie zagrożenie.
Textron Systems: Ripsaw M1-V1 z amunicją krążącą
Na AUSA 2026 firma Textron Systems zaprezentowała kołowy pojazd bezzałogowy Ripsaw M1-V1. Konstrukcję zaprojektowano z myślą o szybkim przemieszczaniu się w trudnych środowiskach operacyjnych, w tym w strefach przybrzeżnych, terenie zurbanizowanym i przestrzeniach ograniczających manewrowanie większymi platformami. Wśród potencjalnych zastosowań znajdują się rozpoznanie, transport logistyczny oraz ochrona sił własnych.
Pojazd pokazany w Waszyngtonie wyposażono w dwie wyrzutnie systemu Democles, przeznaczonego do odpalania amunicji krążącej lub innych bezzałogowych efektorów startujących pionowo (VTOL). Dzięki takiej konfiguracji Ripsaw może pełnić funkcję mobilnego nośnika środków rozpoznawczych i uderzeniowych, rozszerzając możliwości pododdziałów bez konieczności angażowania tradycyjnych platform załogowych.
Autor. Robert Czulda
Konstrukcja została przygotowana z myślą o modułowości. Płaski pokład ładunkowy oraz otwarta architektura mają umożliwiać instalację różnych modułów zadaniowych i ich stosunkowo łatwą wymianę w zależności od potrzeb.
Masa własna Ripsaw M1-V1 wynosi około 4300 funtów (1950 kg), a ładowność sięga 2000 funtów (około 907 kg). Prześwit wynosi 18 cali, czyli około 46 cm. Producent podaje maksymalną prędkość około 53 mil/h (85 km/h) w trybie szybkiego przełożenia oraz 20 mil/h (32 km/h) w trybie przeznaczonym do jazdy z niższą prędkością. Promień skrętu wynosi około 7,5 stopy (2,3 m). Przy wykorzystaniu wyłącznie napędu elektrycznego pojazd ma pokonywać do 30 mil (około 48 km) bez uruchamiania silnika spalinowego, co ogranicza hałas i sygnaturę cieplną.
Autonomizacja jako element zmiany sposobu prowadzenia działań
Prezentacje na AUSA 2026 pokazują, że autonomiczne pojazdy lądowe rozwijane są w kilku kierunkach jednocześnie. Część konstrukcji ma przede wszystkim odciążać piechotę i usprawniać dostarczanie zaopatrzenia. Inne służą jako mobilne nośniki sensorów, systemów walki elektronicznej, uzbrojenia lub środków przeciwdziałania dronom. Coraz częściej platformy transportowe projektuje się przy tym tak, aby można je było szybko przystosować do nowych zadań.
Dla US Army kluczowe znaczenie ma nie tylko sama autonomia jazdy, lecz także zdolność do współpracy z systemami dowodzenia, integracji wyposażenia różnych producentów i działania w środowisku zakłóceń oraz zagrożeń kinetycznych. Pojazdy bezzałogowe nie eliminują wszystkich ryzyk związanych z logistyką na polu walki, ale mogą ograniczyć liczbę żołnierzy bezpośrednio narażonych podczas przewozu zaopatrzenia i wykonywania zadań w strefach zagrożenia.
