Przemysł Zbrojeniowy

Polska dozbroi wozy bojowe armii Korei? Koreański ekspert: to dobra opcja [WYWIAD]

Czołg K2NO na testach w Norwegii
Fot. T. Kjosvold/Forsvaret

Redback w obecnej konfiguracji posiada australijsko-izraelską wieżę. Myślę więc, że wykorzystanie polskich wież bezzałogowych mogłoby okazać się bardzo dobrym rozwiązaniem - mówi w rozmowie z Defence24.pl Yong-Weon Yu, dziennikarz i ekspert wojskowy największej południowokoreańskiej gazety Chosun Daily oraz szef planowania i koordynacji eksperckiego think-tanku Korean Defense and Security Forum (KODEF). W wywiadzie mówi też o perspektywach partnerstwa między oboma państwami i trendach w rozwoju zdolności armii Republiki Korei.

Jędrzej Graf: Po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę Polska rozpoczęła realizację zakrojonego na szeroką skalę programu zamówień w Korei Południowej, opiewającego do tej pory na ponad 13 mld USD. Polskie władze mówią o długoterminowym partnerstwie strategicznym. Chcielibyśmy dowiedzieć się więcej o poglądach strony koreańskiej oraz w szczególności o koreańskiej armii. Zacznijmy więc od tej ostatniej kwestii - jaki jest najważniejszy trend w rozwoju wojsk lądowych Republiki Korei?

Yong-Weon Yu, dziennikarz i ekspert wojskowy The Chosun Daily oraz szef planowania i koordynacji, Korean Defense and Security Forum (KODEF): Liczba ludności Republiki Korei maleje, a także zmniejsza się liczba żołnierzy. W ciągu pięciu lat liczba żołnierzy wojsk lądowych zostanie zmniejszona o 110 tysięcy. Dlatego coraz bardziej koncentrujemy się na technologiach automatyzacji. Przykładem jest zastosowanie automatu ładowania w czołgu K2 i haubicach K9A2, dzięki czemu do obsługi systemu potrzeba mniej żołnierzy.

W przyszłości będziemy podejmować kolejne kroki w tym kierunku, nie tylko w projektach czołgów i haubic, ale w ogóle. Będziemy się skupiać na technologiach bezzałogowych i współdziałaniu systemów załogowych i bezzałogowych (MUM-T), dzięki czemu będzie potrzeba mniej żołnierzy do uzyskania określonego poziomu zdolności. Inne kraje, jak Polska, również borykają się z podobnymi trendami. Jako, że Polska kupuje czołgi K2 i haubice K9, mogłaby także wziąć pod uwagę, że w przyszłości zostaną do nich dodane technologie bezzałogowe i MUM-T. W wojskach lądowych Republiki Korei ta transformacja na technologie bezzałogowe nazywana jest Army Tiger 4.0.

Yong-Weon Yu
Fot. Chosun Daily

To brzmi bardzo ciekawie, ale jaka jest koreańska wizja współpracy z Polską? Czy Korea jako państwo oczekuje, że Polska stanie się partnerem strategicznym, czy też widzi Polskę głównie jako partnera głównie w zakresie prowadzenia szkoleń?

Na pewno między oboma krajami będzie dużo współpracy w sektorze obronnym. Moim zdaniem Polska i Korea mają podobne uwarunkowania historyczne, gdyż oba kraje w przeszłości doświadczyły inwazji ze strony państw sąsiednich. Uwzględniając perspektywę Polska i Korea mogą dzielić wiele wartości, które mogą ułatwić nie tylko współpracę przemysłową, ale także partnerstwo strategiczne i więzi geopolityczne między naszymi krajami. Podobnego zdania są wysoko postawieni urzędnicy państwowi, w tym przedstawiciele DAPA.

Na razie współpraca między Polską a Koreą koncentruje się na konwencjonalnych systemach, takich jak czołgi podstawowe (MBT) K2 i haubice K9. Zakładając, że przyszłością armii koreańskiej są systemy bezzałogowe, czy możemy się spodziewać rozszerzenia współpracy na ten obszar?

Na początek chciałbym podkreślić, że K2PL będzie znacznie bardziej zaawansowany niż czołg, z którego obecnie korzysta armia koreańska. Przykładowo, Zdalnie Sterowany Moduł Uzbrojenia (RCWS) i System Ochrony Aktywnej (APS), które znajdą się na K2PL, nie są częścią konfiguracji czołgu K2, z której korzysta armia koreańska. Rozwój bezzałogowych systemów lądowych z definicji wymaga wiele czasu, projekt Army Tiger 4.0 jest długoterminowy. Jeśli więc Polska i Korea zaangażują się w długofalową współpracę strategiczną, bezzałogowe systemy naziemne mogą stać się jednym z obszarów tej współpracy.

Czytaj też

Czy jest możliwe, że po uruchomieniu produkcji czołgu podstawowego K2PL w Polsce, polski przemysł mógłby zostać zaangażowany w dostawy na innych rynkach?

Zacznę od tego, że co do zasady podejściem przemysłu koreańskiego jest dostosowywanie swojej oferty do każdego klienta. Tak więc na przykład specyfikacja czołgu podstawowego K2NO (oferowanego Norwegii), gdzie konkurujemy z Niemcami, nie jest taka sama w porównaniu z K2PL. Chociaż oba czołgi będą wyposażone w Systemy Ochrony Aktywnej i Zdalnie Sterowane Moduły Uzbrojenia, to jednak zastosowane tam technologie są nieco inne.

Myślę więc, że eksport K2PL mógłby być możliwy, ale musimy mieć świadomość, że wpływ na potencjalny eksport wywarłoby dostosowanie czołgu podstawowego do konkretnego odbiorcy.

Z drugiej strony, polskie linie produkcyjne mogłyby być wykorzystane do budowy czołgów dostosowanych do wymogów innych krajów w Europie, po zaspokojeniu polskiego popytu. Byłby to więc projekt typu win-win dla obu krajów, zarówno z perspektywy przemysłowej, jak i rządowej. Wiele zagranicznych firm, które wchodzą na rynek koreański, działa w podobny sposób, wykorzystując koreańskie "gorące linie produkcyjne" na rynkach azjatyckich. To może być bardzo dobry pomysł.

Czytaj też

Skoro dotknęliśmy czołgów, to chciałbym zapytać o czołg następnej generacji (Next Generation MBT). Czy widzi Pan potencjał współpracy polsko-koreańskiej w zakresie czołgu kolejnej generacji, takiego, który w przyszłości mógłby zastąpić w produkcji K2?

Next Generation MBT jest pierwotnie projektowany dla armii koreańskiej. Moim zdaniem, w związku z tym, że Polska i Korea zacieśniają współpracę, po projekcie K2, Hyundai Rotem może współprojektować nowy czołg z polskim przemysłem. Next Generation MBT jest w początkowej fazie projektowania, więc jest pole do współpracy.

Czytaj też

W Norwegii trwa dyskusja na temat czołgów podstawowych, konkurują tam ze sobą dwa projekty - Leopard 2A7 i K2. Ostatnio pojawiły się nawet takie głosy, że Norwegia generalnie zrezygnowałaby z zakupu czołgów (więc w efekcie nie wygrałby ani Leopard, ani K2). Jakie jest Pana zdanie?

Leopard 2A7 jest dość popularny na rynku europejskim, więc wiele osób spodziewa się, że to on wygra, zwłaszcza że Norwegia jest politycznie i militarnie związana z Niemcami. Z drugiej strony K2 ma bardzo nowoczesny projekt i moim zdaniem ma pewne przewagi nad Leopardem 2A7 - jest bardziej ucyfrowiona.

Kierunkowa decyzja w sprawie czołgu podstawowego w Norwegii ma zapaść już niedługo. Myślę, że wyjaśni ona wszystko i wszystkie wymienione przez Pana wątpliwości. Zobaczymy, czy Norwegia będzie preferowała najbardziej zaawansowaną technologię, czy rozwiązanie oparte na stosunkach politycznych.

Haubica samobieżna K9A1 w czasie przeładunku.
Fot. Jarosław Ciślak/Defence24.pl

Polska zakupiła koreańskie czołgi podstawowe K2, ale co z pojazdami wsparcia - inżynieryjnymi, zabezpieczenia technicznego? Czy one również będą oparte na K2? I czy jest szansa, że będą produkowane we współpracy z polskim przemysłem?

Po tym jak Hyundai Rotem zakończył negocjacje w sprawie czołgów podstawowych, rozpoczął również rozmowy ze stroną polską w sprawie Wozu Zabezpieczenia Technicznego, pojazdu inżynieryjnego, opartego na platformie K2. Więc tak rzeczywiście, jest szansa, że Polska mogłaby otrzymać pojazdy wsparcia oparte na platformie K2, a te mogłyby być współprodukowane przez polski przemysł.

Chciałbym zadać pytanie dotyczące Redbacka. Rozumiem, że nie został on jeszcze zakupiony przez armię Republiki Korei. Czy uważa Pan, że Redback zostanie w końcu zakupiony dla południowokoreańskich wojsk lądowych?

Obecny pojazd Redback został zaprojektowany według specyfikacji australijskiej. Jest to ciężki, zaawansowany technologicznie pojazd, ale wiąże się to również z wysokim kosztem, szacowanym na około 10 mln USD za sztukę. Koszt wynika nie tylko z wielkości i wagi pojazdu, ale w dużej mierze z zastosowania australijskiej wieżyczki i izraelskiej elektroniki.

Armia Republika Korei chce mieć nowy Bojowy Wóz Piechoty, ale może nie być w stanie sfinansować zakupu Redbacka w dużej ilości, a Armia ROK ma liczne siły i duże struktury. Myślę, że jest możliwe, że DAPA i armia będą współpracować z Hanwha Defense w celu przeprojektowania Redbacka w taki sposób, że będzie on mniej kosztowny (być może niektóre z najdroższych technologii zostałyby usunięte) i będzie zawierał więcej koreańskich komponentów, które zastąpią australijskie.

Co sądzi Pan o potencjalnym partnerstwie Polski i Korei w obszarze Kołowych Pojazdów Opancerzonych? Polska używa obecnie KTO Rosomaka opartego na Patrii AMV, ale jednocześnie Warszawa nie była zadowolona z otrzymanych transferów technologii.

Hyundai Rotem posiada dwa typy Kołowych Pojazdów Opancerzonych: K806 i K808, oba zostały niedawno wprowadzone do armii Republiki Korei. W zależności od modelu biznesowego i wymagań Wojska Polskiego, każdy z nich mógłby być oferowany, przy czym myślę, że pojazd 8x8 bardziej pasuje do tych wymagań. Nie można też wykluczyć wspólnego stworzenia Kołowego Pojazdu Opancerzonego.

Pozwolę sobie przejść nieco do kwestii ogólnych. Polska ma pewne negatywne doświadczenia z producentami z USA i Europy, jeśli chodzi o współpracę przemysłową. Często na początku projektu zakupowego było wiele zapowiedzi, ale pojawiało się wiele problemów zarówno na poziomie przemysłowym, jak i politycznym i w końcu polski przemysł nie uzyskiwał transferu technologii, który planował na początku. Jak chce Pan uniknąć takich ryzyk we współpracy polsko-koreańskiej?

Nie zdawałem sobie sprawy z problemów, z jakimi Polska miała wcześniej do czynienia. Jestem jednak pewien, że rząd koreański i przemysł koreański wezmą pod uwagę doświadczenia Polski i wspólnie z polskim rządem i przemysłem tak zaplanują współpracę przemysłową, aby była ona realizowana z powodzeniem. Przemysł koreański ma duże doświadczenie w transferach technologii, nie tylko jako dostawca technologii, ale także jako jej odbiorca, ponieważ współpracował z wieloma międzynarodowymi kontrahentami.

Ostatecznie, w trakcie rozwoju konstrukcji, ZSSW-30 otrzymała zamiast importowanych polskie przyrządy optoelektroniczne z PCO. Są nimi dwuosiowo stabilizowane głowice GOD-1 i GOC-1.
Fot. Jerzy Reszczyński/Defence24.pl

Polski rząd dokonuje obecnie zakupów na dużą skalę w koreańskim przemyśle, co wesprze koreańską gospodarkę. Czy widzi Pan jednocześnie szanse, że rząd koreański chciałby zamówić polskie systemy uzbrojenia, aby zwiększyć potencjał koreańskiej armii? Na przykład Przenośne Zestawy Przeciwlotnicze (PPZR) Piorun, moździerze Rak czy zdalnie moduły uzbrojenia i wieże bezzałogowe, jak ZSSW?

Republika Korei opracowała własne systemy MANPADS, więc nie spodziewam się zainteresowania w tym zakresie. Wiem jednak, że Polska niezależnie opracowała wysokiej jakości krajowe Zdalnie Sterowane Moduły Uzbrojenia, a także Wieże Bezzałogowe.

To trochę słabsza strona koreańskiego przemysłu, bo na przykład Redback w obecnej konfiguracji posiada australijsko-izraelską wieżę. Myślę więc, że wykorzystanie polskich wież bezzałogowych mogłoby okazać się bardzo dobrym rozwiązaniem. Myślę też, że transportery K808, a także Koreańskie Lekkie Pojazdy Taktyczne z polskim opancerzeniem i wieżami z uzbrojeniem byłyby dobrym rozwiązaniem. 

Czytaj też

Jakie czynniki bierze pod uwagę koreański przemysł przy podejmowaniu decyzji o lokalizacji produkcji w Polsce, w tym konkretnie decyzji o umieszczeniu fabryki w danym mieście?

Myślę, że jest wiele czynników i w takiej sytuacji trzeba wypracować strategię win-win zarówno dla polskiego, jak i koreańskiego przemysłu. Tak, aby przykładowo polskie firmy mogły brać udział w produkcji systemów na rynki eksportowe.

Z drugiej strony musimy wiedzieć, że mogą występować różne perspektywy polskiego przemysłu i przemysłu koreańskiego, ponieważ polska firma może preferować wykorzystanie istniejącej infrastruktury, ale firma koreańska może preferować zupełnie nowy obiekt w Polsce, inwestycję typu greenfield.

Ponadto istnieją pewne czynniki polityczne i ekonomiczne, które strona polska może chcieć wziąć pod uwagę, podobnie jak my robimy to w Republice Korei, gdy rozpoczynamy nową inwestycję. Tak więc, jak powiedziałem, jest wiele rzeczy, które należy wziąć pod uwagę, ale ostatecznie musimy wypracować formułę, która będzie prawdziwym win-win zarówno dla polskiego, jak i koreańskiego przemysłu.

W niektórych mediach pojawiają się informacje, że koreańska opozycja krytykuje rząd za dostarczenie Polsce czołgów i haubic, podczas gdy potrzeby Korei są również wysokie. Jak Pan to skomentuje?

To prawda, że jest trochę krytyki wobec tych transakcji, ale partia, która jest teraz w opozycji, prowadziła projekt rozwoju i eksportu K2 i K9, a także wspierała sprzedaż do Polski, gdy już była u władzy. Równolegle z dostawami do Polski zwiększamy tempo dostaw sprzętu do armii koreańskiej, zdolności przemysłowe, więc nie ma większych zagrożeń dla armii koreańskiej. I jestem przekonany, że nawet gdyby obecna opozycja przejęła władzę, to będzie wspierać współpracę z Polską w celu realizacji długoterminowej strategii rozwoju przemysłu obronnego.

W mediach pojawiają się doniesienia na temat KF-21 i potencjalnego udziału Polski w tym projekcie. Chciałbym zadać pytanie: czy Pana zdaniem Korea chciałaby, aby Polska uczestniczyła w tym projekcie? Jakie mogłyby być korzyści dla strony polskiej i dla strony koreańskiej? Na jakim etapie jest obecnie rozwój programu? Jakie będą przyszłe wersje? Jakie były reakcje na zapowiedź Sebastiana Chwałka, prezesa PGZ, o polskim zainteresowaniu KF-21?

Prezes PGZ Sebastian Chwałek, po raz pierwszy wyraził w wywiadzie, jaki prowadziłem silną chęć udziału w projekcie KF-21. Wielu Koreańczyków, nie tylko obywatele Korei, w tym komentatorzy w mediach społecznościowych, ale także przedstawiciele Sił Zbrojnych Republiki Korei oraz przemysłu, z zadowoleniem przyjęło propozycję Chwałka. KF-21 zostanie rozwinięty do 2026 roku w ramach pierwszej fazy, zapewniającej zdolności powietrze-powietrze (Air-to-Air) oraz w okresie od 2026 do 2028 roku w ramach drugiej fazy zapewniającej zdolności powietrze-powierzchnia (Air-to-Surface capability).

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze (20)

  1. Był czas_3 dekady

    Jeżeli już tak bardzo chcemy Redbacka to tylko z naszą wieżą ZSSW 30 i z naszymi poprawkami do podwozia, jak w przypadku podwozia do KRABa.

  2. Spinoza

    Czołg K2 ze słabą obroną flankową../ W nagłym przypadku... Wypełnij piaskiem skrzynkę z narzędziami przymocowaną z boku wieży./ Możesz zmniejszyć obrażenia od ataków ładunkiem kumulacyjnym./ Jeśli nie masz szczęścia... pojedynczy strzał RPG-7 żołnierza piechoty... może wysadzić wieżę czołgu./ Powodzenia.

    1. LMed

      Pokrywy studzienek kanalizacyjnych ze względu na rozpowszechnienie też mogą być pewnym rozwiązaniem.

    2. Chyżwar

      @LMed Przestań wylewać krokodyle łzy. Na 250 M1A2 SEPv3 plułeś tak samo jak na K2 mimo, że Abramsy są znacznie bezpieczniejsze najnowszej wersji Le0-2. Rzecz w tym, że chciałeś niemieckie bo dla was Polska to niemiecki land gorszej kategorii, którym oni mają rządzić i na nim zarabiać. Widać to było, kiedy tu rządziliście i widać to teraz.

    3. Chyżwar

      Umiesz czytać? To czytaj uważnie. Koreańczycy interesują się naszym pancerzem. Nie wiem jakim ale w niniejszym artykule stoi to jak byk. Gdybyś się zainteresował, to wiedziałbyś, że mamy kilka ciekawych rozwiązań. Zawieszenie K2 bez żadnych przeróbek wytrzymuje 61,5 Tony masy własnej. Udowodniono to empirycznie na testach w Norwegii. Tak się więc składa, że z nie najlepszą ochroną boków tego czołgu możemy sobie poradzić własnym sumptem. I będzie ona lepsza od skrzynek wypełnionych piaskiem. Narzekasz na K2? Twoje parowo. Napisz mi jednak skąd mamy wziąć czołgi w miejsce tych, które poszły na Ukrainę? Od Niemców? Wolny żart. Oni zdążyli pokazać jakie mają stanowisko. Ameryka to nie jest studnia bez dna. Owszem. Możemy zamówić kolejne M1A2 SEP v.3. Ale nie będzie już tak fajnie jak z tymi 250, które kupiliśmy jako pierwsze. Wtedy trafiliśmy na rozgrzaną linię produkcyjną i udało nam się wstrzelić w kolejkę. Teraz nie będzie takiej możliwości choćby przez Tajwan.

  3. Pitbull

    Przeciez to nie tylko wieza byla do niczego w Redbacku, ale cały kadłub jest do bani “kilka rzedow w rozwoju poniżej Borsuka”. Dodatkowo w porównaniu z Borsukiem signatura termalna Redbacka byla taka, ze był widoczny z daleka używając nawet najtańszych kamer termalnych. Jeśli tak bardzo chcemy kupić niedopracowany prototyp to studenci na AGH maja prototyp działa elektromagnetycznego które strzela i pewnie celniej niz Redback. Problemem celności Redbacka była nie tylko wieża, ale wibracje kadłuba i dlatego nie potrafił w nic trafić gdy był w ruchu.

    1. Qba

      Wręcz odwrotnie, Fedback jest znacznie lepiej opancerzony

  4. Pankracy

    Czy ciężkiego BWPa ma odróżniać tylko masa? A może by tak zainstalować w ZSSW aramtę 40mm skoro jest taka możliwość.

    1. Paweł P.

      Borsuk XP odpowiedzią będzie zawsze. W standardzie 40mm? Nie wiem, ale opcja powinna być.

  5. Monkey

    W sumie to niewiele konkretów, a wywiad długi jak Wisła. Ale z drugiej strony, to dziennikarz, a nie decydent.

  6. Andrzej X

    Najważniejszą korzyścią dla obuch stron oprócz kasy i możliwości szybkiego pozyskania sprzętu jest możliwość dywersyfikacji produkcji. A o tym się tu nie mówi. W razie "w" jedną i drugą strona może wyprodukować lub przekazać sprzęt który żołnierze będą znali i nie trzeba będzie ich przeszkalac a to oznacza skrócenie czasu gotowości bojowej.

  7. cywilnycywil

    Yong-Weon Yu tak powiedział, że nic nie powiedział. Poza tym mówić może co chce, bo nie on jest decydentem w omawianych sprawach. Tak samo nasz Jarosław Wolski mógłby naobiecywać Koreańczykom gruszek na wierzbie. W istocie zadecydują politycy - a to są mocno zmienni ludzie. Serce chciało by jak najlepiej dla Polski a więc i dobrej współpracy z Korteą Płd. Ale jak będzie pokaże czas. Oby nie tak jak Dewoo - FSO

  8. Piotr Glownia

    There are still no specific strategical contracts for inter-industrial cooperation between Hanwha and PGZ? It seems, there is some room for at least a limited patent sharing deal and some joint venture research (though not in airplanes). I would appreciate, if building new factories in Poland, was a capital joint venture, between Hanwha and PGZ, for maximization of synergies between Korea and Poland. PGZ already has access to highly educated work force and it would save the effort of competing for same manpower. PGZ also has already deals with education institutions in Poland. Synergy for wins? I would also hope for synergy in developing civilian production with use of dual-use technologies, both for Korea and Poland. In time maybe.

  9. AndK

    Odpowiedzi Pana Yong-Weon Yu choć to tylko dziennikarz są bardzo dyplomatyczne w zasadzie nic nowego z tego artykułu nie wynika. Współpraca Polsko-koreańska bardzo mglista i odległa. jak sama Korea.

  10. Pucin:)

    Po lekturze artykułu to tylko jeden wniosek - czołg i samoloty to dobry kierunek wręcz pożądany dla WP/RP - no może jeszcze wyrzutnie K239 Chunmoo w zakresie pocisków o zasięgu 80 km i dalszym (rakiety kalibru 239 mm o zasięgu 80 km, rakiety KTSSM kalibru 600 mm o zasięgu 180 km >>>> reszta a więc : rakiety KM26A2 230 mm o zasięgu 45 km i rakiety K33 kalibru 131 mm o zasięgu 40 km - to pomyłka!!!!!) -- reszta to ściema i tzw. wrogie przejęcie w każdym calu : rynek/konkurencja, finansowanie/kapitał, produkt i na końcu moce produkcyjne. Zatem czyżby FSO BIS i sprawa koncernu Daewo0????? :0

    1. LMed

      Azjaci wykorzystują niemiłosiernie programową niechęć do "eurokołchozu" oraz duże zapotrzebowanie na kiełbasę wyborczą.

    2. Chyżwar

      @LMed Jak tam Über Pumy? Chodzą słuchy, że z 18 sztuk ćwiczących na poligonie 18 jest schön kaput. Der Onet pisze, że w jednej z nich zapaliły się kable.

    3. LMed

      Chyżwar, śnieg, mróz ślizgawica. A ty w piaskownicy się bawisz? Mamuśka będzie wściekła.

  11. Chyżwar

    Już wiedzą, że z Izraelitami nie warto bawić się w systemy wieżowe. To akurat niespecjalna niespodzianka ponieważ Koreańczycy w odróżnieniu od Czechów umieją wyciągać wnioski nawet wówczas, gdy są niekorzystne dla ich produktu. Z ciekawą rzeczą natomiast mamy do czynienia w przypadku polskiego pancerza, którym także są zainteresowani.

    1. X

      Tak "wiedzą". że pół świata kupuje Izraelskie uzbrojenie, nawet USA.

    2. Powiślak

      Owszem wiedzą, to czego ty nie wiesz. Że ten artykuł i komentarz jest o WIEŻACH, a nie ogólnie o "byle czym" byle izrealskim. A izraelskie wieże nie sprzedają się, i jest wiadome publicznie o notorycznych problemach z nimi. Więc nie pisz OGÓLNIE o "izrealskim uzbrojeniu" tylko naucz się pisać NA TEMAT czyli tutaj o WIEŻACH. Wiesz co to WIEŻA, czy wytłumaczyć?

    3. Chyżwar

      @X A ci, co kupują mają z tym taki sam bal jak Czesi ze swoimi KTO, ponieważ izraelska wieża jest dobra. Jeżeli już działa. A kiedy jest mokro i zimno to lubi nie działać.

  12. StrateG

    KF-21 Block 1 jest projektowany jako myśliwiec przewagi powietrznej, czyli to co na trzeba. Nie musimy czekać na Block 2, bo misje air-to-surface mogą ogarniać nasze F-16, F-35 I FA-50 Można by więc już zamówić tak z 32szt. i potem 32 szt. Block 2. Przy takiej dużej łącznej liczbie zamówienia produkcja jakiś części w Polsce byłaby opłacalna. Koło 2030 SP mogłyby wyglądać tak: 48 F-16 Block 70/72 48 FA-50 Block 20 32 F-35 32 KF-21 Block 1 32 KF-21 Block 2 Razem ok 200 szt. - czyli już całkiem adekwatnie do pozycji geopolitycznej Polski.

  13. Niezorientowany

    Bardzo ciekawy artykuł, pokazujący różnice w mentalności Wschód (daleki), a Zachód. Gdy mamy podobne artykuły z ekspertami i menadżerami zachodnich firm, to zachowują się jak komiwojażerowie. Jasne: wszystko mamy, na wszystkim się znamy, wszystko sprzedamy, we wszystkim będziemy współpracować. Po prostu gwiezdne wojny. Tu jest inaczej. To mamy, więc nie kupimy. Na tym się nie znamy, więc może być problem. O! A tym, to byśmy byli zainteresowani, Nie wiem czy artykuł (wypowiedź) jest do końca szczery, ale na pewno ciekawy.

  14. Darek S.

    Redback za 10 mln USD to drogo, to lepiej kupić Lynx'a KF41. On ma poziom ochrony 6 stanag. I wieża nie ma poziomu ochrony 2 stanag, jaką planują dać na Redback'a. Przy takim poziomie ochrony można przyjmować ostrzał z ruskich BMP2 lub 3 na klatę zi hc dział 30 mm. Potłucze to elektronikę, ale o tym chyba każdy wie, że na każdy ciężki BWP, trzeba przygotować, ze trzy komplety elektroniki na wymianę, jak planuje się iść na wojnę. Na defiladę wystarczy jeden komplet.

  15. Pitbull

    Umowa na Redbacka jak tylko przejedzie 500 metrów bez stracenia elementów pancerza i jak trafi w jakikolwiek cel.

    1. Edmund

      @Pitbull już wiadomo, że izraelska wieża się w warunkach klimatu w Polsce nie sprawdza, a w tej chwili nie ma jakiejkolwiek innego systemu wieżowego dla Redback. W przypadku polskiej wieży są pytania, na które muszą odpowiedzieć eksperci. (1) Poziom opancerzenia polskiej wieży do poziomu opancerzenia podwozia. (2) Ewentualne dopancerzenie wieży (3) Możliwość instalacji na wieży dodatkowych systemów: 360 stopniu (to się chyba da zrobić z marszu). ASOP i ochrona przed top-attack to już większe modyfikacje.

    2. Chyżwar

      Umiesz czytać ze zrozumieniem? Koreańczycy sami twierdzą, że nie za bardzo wychodzi im produkcja wież do BWP. a australijsko-żydowskiej dla siebie nie chcą.

    3. Chyżwar

      @Edmund Ja bym powiedział raczej, że nasze testy izraelskich bezzałogowych wież przy okazji podejścia do modernizacji BWP-1 oraz obecne testy Borsuka i AS21 czy choćby czeskie doświadczenia to kompromitacja Izraelitów. Żydzi nie znają się na tych rzeczach ponieważ w ich wojsku tego typu systemy wieżowe to nowość.

  16. Qba

    To kiedy umowa na PL21 Redback?

    1. Ein

      Nigdy

    2. Chyżwar

      Być może wtedy, jak go trochę poprawią i wywalą izraelski złom na rzecz polskiej wieży

  17. Filemon 21

    Podsumowując KAPS jest w konfiguracji czołgu dostarczone mu Polsce Expert Kicha

    1. mick8791

      Podsumowując przeczytaj wywiad jeszcze raz ale tym razem ze zrozumieniem. Jest wyraźnie napisane, że czołgi, które zostały dostarczone Polsce nie mają KAPS!

    2. DudeCSPA

      Pierwsze 180szt nie ma KAPS, tylko soft-kill.

    3. Olender

      mick8791... podsumowując jest wyraźnie napisane, że Koreańska armia nie używa K2 z KAPS. Nie wiadomo jak wyposażone zostały dostarczone

  18. Olender

    Szkoda trochę Rosomaka ale cóż. Wojsko to nie konkurs piękności a ekonomia ma tu wiele do powiedzenia. Więc skoro mamy Patri bulić za wszelkie innowacje i płacić za każdą zmianę to trzeba się z Patrią pożegnać i zaprojektować coś wspólnego z Koreą. Chyba, że zmądrzeją i nie będą chcieli konkurencji w Europie...

  19. Edmund

    Koreańczycy bliżej się interesują PIT-Radwar. Było spotkanie w spółce..

  20. SpalicKreml

    Dzięki za wywiad, właśnie wywiady wiele dodają temu serwisowi.