Reklama
Reklama
  • Analiza
  • Wiadomości

Północ kontra Południe pod wodą. Atomowy wyścig zbrojeń Korei

29 października 2025 r. przy okazji organizowanej przez Koreę Południową szczytu państw APEC prezydent Republiki Korei Lee, Jae-myung odbył dwustronne rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Jednym z tematów była kwestia bilateralnej współpracy w budowie południowokoreańskiego okrętu podwodnego o napędzie atomowym, który ma być pierwszą tego typu jednostką na wyposażeniu floty południowokoreańskiej.

|Północnokoreański okręt podwodny Hero Kim Kun Ok typu Sinpo-C
|Północnokoreański okręt podwodny Hero Kim Kun Ok typu Sinpo-C
Autor. KCNA

Jest to jednocześnie odpowiedź na północnokoreańską inicjatywę ogłoszoną przez Kim Jong-una w 2021 r. na VIII zjeździe partii o poszerzeniu arsenału nuklearnego o okręty podwodne o napędzie nuklearnym. Faktem jest, że Kim ponownie wyprzedził Koreę Południową w tej dziedzinie, niemniej oba projekty są w fazie realizacji a ich zakończenie zapewne potrwa kilka lat. Z pewnością oba państwa zwiększą tym samym swoje zdolności militarne, ale pozostaje pytanie czy, a jeśli tak to w jakim zakresie mogłoby to wpłynąć na równowagę sił na Półwyspie Koreańskim?

Inicjatywa północnokoreańska

Według danych szacunkowych północnokoreańska flota podwodna liczy od 64 do 83 jednostek, na które składają się m. in.: 40 jednostek klasy Sang-O, plasowanych między miniaturowym a małym okrętem podwodnym (ze względu na niewielką liczbę torped charakteryzuje się ograniczoną zdolnością do walki z okrętami), 20 konwencjonalnych jednostek uderzeniowych typu Romeo opartych na bazie chińskiej konstrukcji, przy czym przynajmniej jeden z nich posiada już zdolności przenoszenia rakiet balistycznych, 20 miniaturowych jednostek typu Yugo i Yeono, jedną jednostkę klasy Gorae zdolną do przenoszenia rakiet balistycznych z głowicami jądrowymi a zatem również atakowania bardziej odległych celów. Posiadanie tej klasy okrętu podwodnego, niezależnie od stanu zaawansowania technologicznego pozwala Korei Północnej dołączyć do elitarnego klubu, w którym znajdują się Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja, Wielka Brytania, Francja i Indie. 

Północnokoreański okręt podwodny typu  Sang-O zdobyty w trakcie incydentu w 1996 r.
Północnokoreański okręt podwodny typu Sang-O zdobyty w trakcie incydentu w 1996 r.
Autor. Idobi/ wikipedia,com/ CC BY-SA 3.0

Imponująca, trzeba przyznać, wielkość północnokoreańskiej floty podwodnej nie przekłada się na jej zdolności bojowe. Większość jednostek jest przestarzałych, a trzon stanowią małe okręty podwodne operujące na niewielkich dystansach i służące do obrony wybrzeża, infiltracji i misji szpiegowskich. Niezależnie od tego północnokoreańska flota podwodna podlega modernizacji, a testy z możliwością przenoszenia pocisków balistycznych odpalanych z okrętów podwodnych wskazują, iż Pyongyang zamierza stworzyć siły strategiczne.  

Uznanie w 2021 r. przez Kim Jong-una za priorytetowy program budowy okrętu podwodnego o napędzie atomowym ukazuje północnokoreańskiego przywódcę jako zdolnego do podjęcia inicjatywy strategicznej a zatem również wejścia w dalszy etap konfrontacji z Koreą Południową i Stanami Zjednoczonymi. Program został ogłoszony na długo przed zawartym w czerwcu 2024 r. partnerstwem z Rosją, co też wzmocniło pozycję Pyogyangu wobec Moskwy. Budowa okrętu podwodnego o napędzie atomowym jest nie tylko bardzo kosztownym przedsięwzięciem, ale dającym konkretne zyski. Jednostka taka jest znacznie trudniejsza do zlokalizowania, charakteryzuje się większym zasięgiem operacyjnym, może o wiele dłużej przebywać w zanurzeniu a zatem podejmować działania na szerszą skalę aniżeli konwencjonalne jednostki. Warto podkreślić, że w styczniu 2024 r. Korea Północna przeprowadziła pierwszy podwodny test rakietowy, a już w marcu 2025 r. Kim Jong-un pokazał się na pokładzie swojego pierwszego okrętu podwodnego o napędzie atomowym. Pomimo, że budowa jednostki nie została zakończona, a nie wykluczone, że informacja o tym wydarzeniu miała w dużej mierze wydźwięk propagandowy, to nie można zaprzeczyć kontynuacji programu, który wszedł w kolejną fazę. Co więcej, należy bardzo poważnie liczyć się z rosyjską pomocą zwłaszcza w sferze technologii reaktorów i turbin.  

Posiadanie przez północnokoreańską marynarkę wojenną okrętu o napędzie atomowym doprowadzi to zmiany dynamiki militarnej na Półwyspie Koreańskim, zwiększając zdolności Korei Północnej w sferze działań strategicznych. Z doniesień wywiadowczych wynika, że jednostka taka będzie zdolna przenosić do 10 pocisków z możliwością ich uzbrojenia w głowice nuklearne, a to już byłoby jawnym wyzwaniem dla USA, Japonii i Korei Południowej.     

Odpowiedź Korei Południowej

Na wyposażeniu floty południowokoreańskiej znajduje się obecnie 21 jednostek, na co składa się, m. in.: dziewięć jednostek o napędzie dieslowsko-elektrycznym typu Jang Bogo posiadających zdolności zanurzenia do 50 dni oraz wyrzutnie torped, siedem jednostek o takim samym napędzie typu Son Won II i podobnym czasie zanurzenia, ale ze zdolnościami odpalania torped i pocisków przeciwokrętowych, oraz trzy jednostki typu Dosan Ahn Chang-ho ze zdolnością pozostania w stałym zanurzeniu do 20 dni i wyposażonych w systemy odpalania pocisków balistycznych oraz wystrzeliwania torped.     

Południowokoreański okręt podwodny typu Dosan Ahn Changho
Południowokoreański okręt podwodny typu Dosan Ahn Changho
Autor. Ministry of National Defense of the Republic of Korea

29 października 2025 r. podczas dwustronnych rozmów poprzedzających spotkanie na szczycie państw APEC prezydent Lee, Jae-myung porozumiał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem w sprawie budowy przez Koreę Południową własnej jednostki podwodnej o napędzie atomowym. Jej konstrukcja ma odbywać się w zarządzanej przez chaebol Hanwha amerykańskiej stoczni w Filadelfii i jest częścią inwestycyjnych planów południowokoreańskich wynegocjowanych jeszcze we wrześniu 2025 r. i opiewających na sumę 350 mld. $ a dotyczących rozwoju poszczególnych sektorów gospodarki amerykańskiej, w tym przemysłu stoczniowego. Ponadto USA miałyby dostarczać stronie południowokoreańskiej paliwo jądrowe, co wymaga zastosowania określonych ograniczeń odnośnie jego wykorzystania do celów militarnych. Jest to odpowiedź na inicjatywę północnokoreańską, chociaż stwierdzenie prezydenta Lee, że posiadanie przez Koreę Południową własnej jednostki podwodnej o napędzie atomowym zaburzy spokojny sen Kim Jong-una wydaje się mocno przesadzone. 

Reklama

Wejście w posiadanie jednostki podwodnej o napędzie atomowym niewątpliwie wzmocni potencjał militarny Korei Południowej, a także poczucie adekwatnej odpowiedzi na wyzwania ze strony północnego sąsiada, co powinno politycznie wzmocnić rząd w Seulu, który tym samym dołączyłby do elitarnego klubu sześciu mocarstw mających na swym wyposażeniu tego typu jednostki. Zwiększa to nie tylko południowokoreańskie poczucie bezpieczeństwa, ale pozwala na udział w większych zbiorowych operacjach. Z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych jest to również sygnał skierowany w stronę nie tylko samej Korei Północnej ale i Chin zwiększając południowokoreańskie pole działania w aspekcie wywierania na nie presji. Zwłaszcza że już sama zapowiedź rozpoczęcia programu budowy okrętu o napędzie atomowym i to we współpracy z USA spotkała się z ostrożną, ale i bardzo wyraźną odpowiedzią ambasadora ChRL w Korei Południowej Dai Bing, który wyraził nadzieje na ostrożne podejście Seulu do tej kwestii sugerując, że należy poważnie liczyć się z obawami jakie może to wzbudzić przede wszystkim w Pekinie, ale również w innych krajach.  

Budowa południowokoreańskiej jednostki w Stanach Zjednoczonych budzi również kontrowersje natury technicznej. Premier Korei Południowej Kim, Min-seok podkreślił, że stocznia w Filadelfii nie ma możliwości budowy tego typu okrętów podwodnych. Zatem należałoby wziąć pod uwagę jej dostosowanie, co pochłania czas i rzutuje na realizację projektu. Powstaje również problem logistyczny dostaw komponentów, co w przypadku lokalizacji centrum budowy w Korei Południowej w znacznej mierze eliminuje ten problem.  

Konkluzje:

  1. Oba projekty znajdują się w fazie realizacji, przy czym trudno określić jak bardzo zaawansowany jest projekt północnokoreański; 
  2. O ile Kim Jong-un ma swobodę działania a budowa okrętu podwodnego o napędzie atomowym przebiega na terytorium Korei Północnej, o tyle w przypadku południowokoreańskim pozostaje jeszcze wiele znaków zapytania odnośnie kwestii logistycznych, co również obejmuje transfer technologiczny do produkcji paliwa nuklearnego; 
  3. Inicjatywa południowokoreańska jest odpowiedzią na plany północnokoreańskie, przy czym zostały one sformułowane niemal cztery lata wcześniej. Zatem powstaje pytanie o przyczynę zwłoki adekwatnej odpowiedzi na działania Pyongyangu; 
  4. Odpowiedź Pekinu wydaje się nad wyraz spokojna i ostrożna, co jak na razie pozwala przypuszczać, iż Chiny nie dostrzegają w wyścigu zbrojeń w tej dziedzinie jakichś większych zagrożeń strategicznych; 
  5. Posiadanie jednostek podwodnych o napędzie atomowym wzmacnia pozycje strategiczną obu państw koreańskich, z tym że biorąc pod uwagę znacznie większą samodzielność Korei Północnej tudzież jej słaby potencjał gospodarczy przyniosłoby to jej większy prestiż aniżeli Korei Południowej; 
  6. W obecnej konfiguracji nie wydaje się, by zwiększenie tą droga potencjału militarnego któregokolwiek z państw koreańskich mogło zaburzyć równowagę na Półwyspie Koreańskim, chyba że Korea Północna obwieściłaby swój sukces przed Koreą Południową, co miałoby duże znaczenie propagandowe; 
  7. Projekty budowy okrętów podwodnych o napędzie atomowym świadczą o trwającym wyścigu zbrojeń na Półwyspie Koreańskim, w którym Korea Północna nadal wykazuje inicjatywę.
Chiński okręt podwodny typu Romeo. Identyczne okręty znajdują się w służbie marynarki wojennej Korei Północnej
Chiński okręt podwodny typu Romeo. Identyczne okręty znajdują się w służbie marynarki wojennej Korei Północnej
Autor. Domena publiczna/ wikipedia.com
WIDEO: Rywal dla Abramsa i Leoparda 2? Turecki czołg Altay
Reklama
Reklama