Reklama

Nowe irańskie pociski balistyczne

14 lutego 2020, 10:42
Fateh-110_Missile_by_YPA.IR_02
Pocisk Fateh-110. Fot. Hossein Velayati/CC BY 4.0

Irański Korpus Strażników Rewolucji poinformował, że opracował nowy, lekki wariant taktycznej rakiety balistycznej Fateh-110 o nazwie Raad-500.

Irańska telewizja pokazała ceremonię, podczas której dowódca KSRI (Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej) generał dywizji Hossein Salami i generał brygady Amir Ali Hajizadeh, dowódca sił powietrznych, zainaugurowali linię produkcyjną nowej rakiety w niezidentyfikowanym miejscu. Pociski były widoczne na różnych etapach procesu produkcyjnego, w tym korpus silnika wykonywany przy użyciu maszyny do nawijania z włókna węglowego. Ostatnie używane wersje pocisków Fateh-110 miały masę własną na poziomie 3500 kg, zasięg 300km oraz masę głowicy bojowej do 600 kg. Są one używane przez Iran, Koreę Płn., Syrię oraz Hamas i Hezbollah.

Fot. aja.ir
Fot. aja.ir

Irańskie media podały, że użycie włókna węglowego sprawiło, że pocisk był dwukrotnie lżejszy niż Fateh-110 wykonane z metalu, co spowodowało zwiększenie zasięgu o 200 km. Według generała Hajizadeha, technologia ta znacznie zmniejsza koszty produkcji i może znaleźć zastosowanie do produkcji pocisków ziemia-powietrze, jak również ziemia-powierzchnia. Dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji zaprezentowali też pociski z głowicami z możliwościami manewrowymi (MaRV).

Odsłonięto także sekcję silnika stałego Zoheir z dyszą do wektorowania ciągu i pokazano, że procedury testowe na właściwym stanowisku. Stwierdzono, że umożliwi to opracowanie nowych rakiet nośnych na paliwo stałe (SLV) zdolnych do manewrowania poza atmosferą ziemską oraz pocisków balistycznych o ulepszonej zdolności do pokonania systemów obronnych.

Odsłonięcie Raad-500 i Zuhaira miało miejsce tego samego dnia, w którym Iran potwierdził, że jego ostatnia próba wystrzelenia satelity na orbitę nie powiodła się. Zafar został wystrzelony z Imam Khomeini Space Center w prowincji Semnan, ale Simorgh SLV nie osiągnął prędkości wymaganej do osiągnięcia wyznaczonej orbity.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Andrettoni
sobota, 15 lutego 2020, 10:37

Nie wiem skąd znowu głupie dyskusje - to jest tylko nowy wariant starej rakiety. Oczywiście to co jest ze stali można zrobić z aluminium, włókna węglowego czy masy papierowej, albo z lizaków. Można zmienić głowicę bojową, system naprowadzania, 3 stateczniki zamiast trzech, można zmienić obrys ich kształtu, skład mieszanki paliwowej. Nie jest to nic niezwykłego, choć może czasem przynieść skokowe zmiany, np zmiana masy zmieniająca znacznie osiągi czy materiał zmniejszający wykrywalność. Nie jest to jednak przecież przełom, tylko mały kroczek. Oczywiście w przyszłości małe kroczki mogą dać duży efekt. Silnik sterowany wektorowo w tym pocisku może dawać niewiele, ale pierwsze testy silników rakietowych czy odrzutowych też polegały na doczepieniu dodatkowego napędu do działającego samolotu śmigłowego. A niby jak inaczej to testować? Przymocować ten silnik do kamienia?

Ludzki Pan
piątek, 14 lutego 2020, 13:42

Makiety ciag dalszy

No skąd
piątek, 14 lutego 2020, 15:38

Makiety rozwaliły bazę w Iraku?

Davien
piątek, 14 lutego 2020, 18:53

Nie, w iracka baze al Asad trafiły pociski Fateh-313

df
piątek, 14 lutego 2020, 12:34

Iran zrobił gigantyczny postęp i dociągnął do rakietowej czołówki podążając śladem Koei Płn (z iskanderopodobnym KN26). Zastosowanie wektorowania ciągu (ruchoma dysza a nie klapy odchylające) pozwoli na manewrowanie w górnych warstwach atmosfery i dalsze wydłużenie zasięgu. Fateh 110 i 313 miały tę wadę wynikającą ze sterowania aerodynamicznego że większość ich trajektorii była po przewidywalnej krzywej balistycznej (zastosowanie płaszczyzn sterowych jest efektywne do nieco powyżej 20km wysokości). David Sling bez problemu przechwycał Fatehy 110 i wynikało to właśnie z przewidywalności trajektorii tych rakiet. Iran dołącza zatem do klubu użytkowników Iskanderów. Zysk zasięgu na zastosowaniu kompozytów + zysk wynikający ze spłaszczenia trajektorii lotu to lekko licząc 40% i tak z deklarowanego zasięgu Fateh 313 wynoszącego 500km robi się ponad 700. Izrael wkrótce znajdzie się w zasięgu tych rakiet, czym odpowie ? LORA przy irańskich osiągnięciach prezentuje się blado ale też Irańczycy nie mają tak zaawansowanej obrony przeciwrakietowej jak Izrael.

Davien
piątek, 14 lutego 2020, 18:59

Panei df, wektorowanie ciągu działa edynie jak pracuje silnik a ten pracuje tylko pewien czas to po pierwsze. Po drugie Iran juz ma pociski o zasięgu wielokrotnie większym niż Fateh-313 czy ten nowy Raad-500 i jakoś nawet w Izrael nie próbuja strzelać. LORA panie df to artyleria rakietowa . A Izrael moze odpowiedzieć np Jericho czy Popeye Turbo SLCM, albo zwyczajnie wysłac lotnictwo . Iran nie ma obrony przeciwrakietowej w ogóle.

df
piątek, 14 lutego 2020, 22:52

Poza tym Panie Davien zdaje Pan sobie sprawę z politycznych konsekwencji użycia przez Izrael (zaprzeczający posiadaniu broni atomowej) broni A przeciwko państwu które oskarża o chęć posiadania ... broni A ? Tymczasem Iran rozbudowuje konwencjonalny arsenał zaawansowanych rakiet odpalanych z Iranu zdolnych w końcu przełamać OPL Izraela tym samym zyskując jeszcze jeden atut poza saturacją OPL setkami klasycznych rakiet bądź pocisków samosterujących wystrzeliwanych z Syrii i Libanu. To oznacza że wypchnięcie Iranu z Syrii bądź Libanu nie zabezpieczy już Izraela jak miałoby to miejsce teraz.

Davien
sobota, 15 lutego 2020, 10:45

Panie df, po pierwsze Izrael nie zaprzecza ze posiada broń jądrową , po prostu nie potwierdza jej posiadania, po drugie doktryna obronna przewiduje jej uzycie przeciwko państwu któe zagroziło istnieniu Izraela, a po tzrecie Izrael ma na tyle silne lotnictwo by zwyczajnie zastapiło pociski balistyczne. Jericho sa nie tylko z głowicami jadrowymi, podobnie jak Popeye Turbo SLCM. Pojedyńczy F-15I zabiera do 10 ton bomb i rakiet więc tyle co 20 takich Fateh 313

df
piątek, 14 lutego 2020, 22:19

Zaraz, po coś to wektorowanie jest jednak potrzebne zwłaszcza że nie jest tak prymitywne jak w Scudzie. Irańczycy mogli z powodzeniem zastosować grafitowe odchylacze ciągu a zdecydowali się na coś bardziej zaawansowanego niż nawet w Iskanderze. Tu nie chodzi tylko o sterowanie ciężką rakietą w fazie wznoszenia ale efektywniejsze wypłaszczenie trajektorii. Zgoda że wektorowanie nie zadziała już przy "reentry" (cudzysłów bo załóżmy że rakieta nie opuszcza atmosfery) ale jest jeszcze sterowanie gazodynamiczne (dysze w Iskanderze są np. umieszczone w pobliżu środka ciężkości rakiety) ale nie ono wyprowadza rakietę na płaską trajektorię a co najwyżej pozwala na ograniczone manewry na wysokości stratosfery. Im lżejszy blok silnika tym więcej paliwa a zatem dłużej pracujący silnik i to ten pracujący silnik efektywniej wyprowadza rakietę na płaską trajektorię na wysokości na której nie zadziałają już stery aerodynamiczne. Im szybciej rakieta spłaszczy trajektorię tym efektywniej zadziała inny rodzaj sterowania (w Iskanderze to gazodynamik + małe płaszczyzny). Szybsze spłaszczenie trajektorii to jeszcze większy zasięg itp itp itp. Oczywiście że Iran miał rakiety o większym zasięgu ale nie stanowiły one dla Izraela zagrożenia. Stosowanie Jeryha do konfliktu tej skali to marnotrawstwo i pozbawianie się strategicznych aktywów, PopEye to zwykły manewrujący pocisk który niekoniecznie poradzi sobie w górzystym terenie. Zwracam uwagę na to że Izrael nie ma konwencjonalnych rakiet o zasięgu ok 1000km a jedynie duże Jeryho II które jest odwodem strategicznym z głowicą A.

Rjk
sobota, 15 lutego 2020, 09:16

100/100

Davien
piątek, 14 lutego 2020, 23:02

Panei df po pierwsze Iskander ma sterowanie wektorem ciągu dopóki działa silnik a potem jedynie sterami aerodunamicznymi co do korekty jest wystarczajace. Nie ma silniczków manewrowych. Popeye Turbo SLCM to pocisk manewrujacy o zasiegu pow 1500km przenoszony przez OP i na pewno nie jest zwykły, to Izraelski odpowiednim BGM-109E. Izrael nie ma rakiet o zasiegu ok 1000km bo ich nie potzrebuje,ma na tyle silne lotnictwo ze jest w stanie wybić z głowy przeciwnikowi zabawe rakietami. LORA ma zasieg 400+km i 640kg głowicę co przy CEP 10m( oficjalnie ) jest wystarczajace

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama