Przemysł Zbrojeniowy

"Niewidzialne" rakiety przeciwko okrętom

Fot. U.S. Navy
Fot. U.S. Navy

Jak poinformował Departament Obrony USA, spółka Lockheed Martin Missiles and Fire Control otrzymała kontrakt na produkcję i dostawę 48 przeciwokrętowych pocisków rakietowych LARSM (Long Range Anti-Ship Missile) wraz z pakietem wsparcia i częściami zamiennymi, o łącznej wartości ponad 167 mln USD.

Produkcja tych pocisków ma być prowadzona w zakładach Lockheed Martin w Orlando na Florydzie, a realizacja tego zamówienia ma potrwać do 6 kwietnia 2023 roku. Umowa jest finansowana ze środków na zakup pocisków rakietowych z budżetu U.S. Air Force (sił powietrznych) w roku fiskalnym FY2019, o wysokości ponad 52 mld USD i analogicznych środków z budżetu U.S. Navy (marynarki wojennej), o wysokości ponad 115 mln USD.

Kontrakt ten jest już kolejnym, zawartym na rzecz sił powietrznych i marynarki wojennej USA, który pozwoli na zapewnienie ciągłości produkcji, w tym utrzymanie linii produkcyjnych oraz wsparcie inżynierskie. W przypadku U.S. Navy pociski przenoszone są przez myśliwce wielozadaniowe F/A-18E/F Super Hornet, a U.S. Air Force przez bombowce strategiczne B-1B Lancer. Niedawno zgodę na ich zakup otrzymała Australia, również eksploatująca Super Hornety.

Pociski LRASM zostały zaprojektowane do wykrywania i niszczenia konkretnych celów w ramach grup okrętów, w warunkach silnego oddziaływania przeciwnika. Dysponują one wielosensorową głowicą naprowadzającą, z pasywną głowicą radiolokacyjną oraz głowicą termowizyjną, łączem danych, a także systemem GPS o zwiększonej odporności na zakłócenia. Pociski LRASM odegrają znaczną rolę w zapewnieniu dostępu sił zbrojnych USA do operacji na otwartych morzach i oceanach, dzięki rozszerzonej zdolności do rozróżniania celów i przeprowadzania taktycznych ataków z większych odległości.

LRASM to precyzyjnie kierowany, przeciwokrętowy pocisk dalekiego zasięgu, oparty na taktycznym lotniczym pocisku manewrującym o obniżonej wykrywalności (zaprojektowanym zgodnie z wymogami technologii stealth), przeznaczonym do zwalczania celów punktowych — Joint Air-to-Surface Standoff Missile — Extended Range (JASSM-ER). LRASM został zaprojektowany tak, aby sprostać potrzebom marynarki wojennej i sił powietrznych USA.

Po niedawnym potwierdzeniu przez siły powietrzne osiągnięcia wczesnej zdolności operacyjnej (Early Operational Capability, EOC) dla samolotów bombowych B-1B, w grudniu 2019 roku gotowość do użycia LRASM zyskały Super Hornety lotnictwa marynarki wojennej. W przyszłości LRASM będą również wykorzystywane na okrętach, takich jak niszczyciele Arleigh Burke i krążowniki Ticonderoga. Pociski te pozwolą znacząco rozszerzyć zdolności amerykańskiej marynarki do zwalczania okrętów na dużych odległościach, co jest istotne w kontekście przygotowania do udziału w konflikcie o wysokiej intensywności.

Komentarze (6)

  1. Bosmanz Pucka

    3mln usd za pocisk a,GAWRON to 1.2 mld pln Ciekawe Koledzy to ile pociskow potrzeba?

    1. Herr Wolf

      Na Gawrona max 4.

    2. Tropek Chlopek

      Wniosek prosty okręt ma kosztować do 50mln pln

    3. Herr Wolf

      Taki jak Gawron w tym wykonaniu tak(...) Ale już w pełni wyposażona fregata jest w stanie obronić się przed 7-8 rakietami a i sama może narobić szkód! Tak wygląda wyścig zbrojeń...

  2. Zielony

    Tak na szybko, bo widzę, że moderator nie "puścił" mojego poprzedniego posta: Szwecja jest krajem goszczącym NATO. Cytat z portalu NATO z okazji 23 rocznicy oficjalnej współpracy: "Moskwa musi brać też pod uwagę inny niekorzystny scenariusz: w razie wybuchu wojny Rosji z członkami NATO w tym regionie, formalnie neutralne Szwecja i Finlandia faktycznie stają po stronie Sojuszu, choćby udostępniając jego wojskom bazy, lotniska i porty. W celu neutralizacji negatywnych skutków takiego scenariusza, Rosjanie próbują umocnić się militarnie na Bałtyku. Od kilku lat wyraźnie widać, że w swych działaniach i planach za potencjalnego przeciwnika uznają już nie tylko należące do NATO Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę, Niemcy i Danię, ale też Finlandię oraz – szczególnie – Szwecję." Dziękuję za uwagę.

  3. Zielony

    LRASM to pocisk o zasięgu ~500 km, o cechach stealth. Zasięgi pocisków bazowania lądowego / morskiego to odpowiednio: RBS-15 mk 3 - 250 km, NSM - 185 km. Głowica o masie 450 kg - dla porównania: głowice w RB-15 mk 3 i NSM mają masę odpowiednio: 200 i 125 kg. Samoloty sojuszu, startujące z baz w Amari, Szawlach, Malborku czy Świdwinie, a w razie "W" - z baz w Szwecji mają pod kontrolą praktycznie cały obszar Bałtyku, i to bez konieczności narażania nosiciela na przeciwdziałanie OPL. Reasumując - bardzo podoba mi się ta konstrukcja. Chciałbym, aby znalazła się na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP. Przy okazji - prowadzone są prace nad wersją LRASM, wystrzeliwaną z pokładu zanurzonego okrętu podwodnego oraz wyposażone w możliwość skutecznego ataku przeciwko celom lądowym.

    1. Herr Wolf

      Bazy znikną w 10 min.

    2. Użytkownik

      Podobnie jak Moskwa

    3. Victor

      W razie "W" nie będzie żadnych baz w Szwecji gdyż jest to kraj neutralny, poza strukturami NATO. Jedyne na co można liczyć to internowanie żołnierzy i sprzętu NATO przez Szwedów jak w czasie II WS. Proponuję poczytać o losach polskich op i ich załóg internowanych w Szwecji.

  4. Orthodox

    O reaktywacji bojowego lotnictwa MW nie ma co marzyć, ale pociski przeciwokrętowe, szczególnie dalekiego zasięgu, dla F16 i F35 dałyby zupełnie nowe możliwości. Przecież najlepszym okrętem na Bałtyk jest samolot. Skoro MON nie zamierza inwestować w nowe okręty bojowe, to przynajmniej to.

    1. JSM

      Bałtyk jest tak mały, że w zupełności wystarczą wyrzutnie nabrzeżne takie jak MJR byle były porządnie skonfigurowane z własnym rozpoznaniem/wskazywaniem celów, morskim radarem a nie TSR-em który świeci jak Empire State Building w Boże Narodzenie, łączem do sojuszniczych AWACS-ów i własną obroną p-lot. Kilka Gromów na stanie to nie jest obrona p-lot. To proteza.

    2. Orthodox

      Radar na samolocie to także antidotum na krótki wzrok radarów naziemnych. A ogólne rozpoznanie i nadzór oparłbym na dronach. Poza tym samolot plus pocisk dalekiego zasięgu daje możliwość atakowania z głębi lądu, bądź szachowania nie tylko Obwodu Kaliningradzkiego.

    3. Herr Wolf

      Mówisz mały to ile m3 wody posiada?

  5. Fanklub Daviena

    Kiepska proteza mająca zamaskować fakt praktycznie totalnej nieprzydatności zabytkowego, półwiekowego Harpoona. "Niewidzialny" (naprawdę quasi stealth a nie stealth, przy tych wymiarach nie da się uzyskać szerokopasmowego stealth) LARSM na zasięgu horyzontalnym (ok. 30 km) jest widzialny jak wszystko inne, od systemów radarowych po optyczne a jego powolny, prostoliniowy lot sprawia, że dają dużo czasu na obronę i są łatwym celem dla każdego systemu opl, od AK-176M (w latach 70. z zabytkowym SKO i przed modernizacją na zestrzelenie takiego niskolecącego powolnego celu AK-176 zużywała średnio 22 pociski. AK-176M ze współczesnym SKO pewnie najwyżej 3...) i AK-630, po nowoczesne, współczesne systemy (taka Palma w wietnamskich testach przeciw podobnym celom prezentowała 95% skuteczność pierwszego odpalenia rakiety lub serii...). Dalej jest to kilkadziesiąt lat za Rosjanami w dziedzinie rakiet przeciwokrętowych. Na tle naddźwiękowych czy już hipersonicznych pocisków przeciwnika, wyposażonych w systemy współpracy hordy pocisków między sobą (rozdzielanie celów między sobą i wybór takiej trajektorii, by uderzyć równocześnie z różnych kierunków) LRASM jawi się jako zabytek z zeszłego wieku... :)

    1. Kapustin

      Ruski wlasnie wypuścił PROTEZĘ cyrkon Taka aluminiowa makieta którą testowali na,poligonie kapustin jar Wnioski komisyjne DO POPRAWKI DLACZEGO? 93 błędy technologiczne

    2. Davien

      Taak, to jak wytłumaczysz ze Rosja tego wiekowego Harpoona skopiowała tworząc gorszego od niego Ch-35 Uran?? Ak-176 jedyne co zeszreliła to na testach powolny pocisk ppk wg Rosjan majacy udawać seaskimmera:)) Ale jak widze fakt ze USA znowu was wyprzedziło o dziesieciolecia niezle zabolał:)

    3. obserwator

      Ruski właśnie 20 marca sprzedał 18 ton złota Anglikom, aby łatać gospodarkę opartą na taniejącej ropie i gazie - jak to mówią niet analogow w mire :)

  6. Steve

    Game changer na Pacyfiku.

    1. Bormann

      Chyba jednak nie za bardzo.... W każdym razie już żyjemy w ciekawych czasach :-(

    2. mleko

      jak by nie patrzec to tak