- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Niemcy zbudują myśliwiec 6. generacji? Wielka Brytania zaprasza je do GCAP
Autor. BAE Systems
W tym roku upadł temat wspólnego niemiecko-francuskiego myśliwca nowej generacji. Natura nie znosi próżni i możliwe, że Berlin zaangażuje się w inny program opracowujący taki samolot.
Po rezygnacji Francji z programu FCAS, mającego na celu stworzenie samolotu 6. generacji, Niemcy szukają alternatyw. Jedną z nich może być dołączenie do wspólnego programu z Wielką Brytanią (GCAP). Ostatnio nowy brytyjski premier Andy Burnham złożył taką propozycję kanclerzowi Friedrichowi Merzowi podczas wizyty w Berlinie.
Program GCAP
GCAP (Global Combat Air Programme) to program sięgający końca roku 2022. Jego głównym celem jest stworzenie samolotu 6. generacji. Program współtworzą obecnie Wielka Brytania, Japonia oraz Włochy. Pierwotne plany zakładały stworzenie takiej maszyny do roku 2035 i jak na razie nie ma informacji, żeby ten termin miał zostać odsunięty w czasie.
Od niedawna rolę obserwatora w projekcie pełni Kanada. Czy możliwe jest dołączenie kolejnych państw? W „Politico” przypomniano w tym temacie jedną z wypowiedzi przedstawiciela Leonardo (firma również uczestniczy w programie), który stwierdził, że jeśli do programu ma dołączyć nowy kraj, to musi to zrobić maksymalnie do lipca 2027. Czasu na decyzje pozostaje zatem niewiele.
Szansa dla Niemiec
W sprawie programu GCAP i ewentualnego dołączenia Niemiec porozmawialiśmy z red. Maciejem Szopą. Jego zdaniem udział Berlina w programie jest dużą szansą. „Niemcy, które zakupiły tylko niewielką liczbę F-35, a potrzeby mają duże, mogą w kolejnych dekadach okazać się ważnym klientem na ten samolot. W grę może wchodzić np. zastąpienie nimi z czasem wszystkich Eurofighterów, a zatem zakup 100-150 egzemplarzy. Niemcy mogą także wejść w program finansowo, co jest niebagatelne, biorąc pod uwagę chociażby problemy, jakie ze znalezieniem środków na GCAP miała Wielka Brytania. Udział Niemiec może także poskutkować rozszerzeniem programu o kolejnych klientów, np. silnie związaną poprzez Airbusa z Niemcami Hiszpanię” – powiedział ekspert.
„Niebagatelny jest też potencjał techniczny niemieckich firm, które mogą wesprzeć dotychczasowych uczestników programu w takich dziedzinach jak łączność, wymiana danych, uzbrojenie czy sensory. W tych dziedzinach niemieckie podmioty gospodarcze miały się specjalizować w upadłym programie FCAS/SCAF” – dodał, podkreślając, że kluczowe w ewentualnym sukcesie będą umowy o kooperacji, które odpowiednio rozdzielą poszczególne prace. „Wielka Brytania nie może sobie pozwolić na niemieckie weto, tak jak często miało to miejsce w przypadku programu Eurofightera” – podsumował red. Szopa.

