Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ

Kupią od Airbusa nowe śmigłowce. Kraj stawia na dywersyfikację

Śmigłowiec H145.
Śmigłowiec H145.
Autor. Airbus

Airbus ogłosił podpisanie umowy na dostawę sześciu śmigłowców H145 dla Armenii. Zakup ten, jak podaje producent maszyn: „stanowi pierwszą w historii umowę Armenii z firmą Airbus Helicopters”.

Umowa na zakup śmigłowców miała zostać sfinalizowana podczas oficjalnej wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona w stolicy Armenii, która miała miejsce na początku maja br. Producent śmigłowców podaje, że umowa, która weszła niedawno w życie, stanowi „znaczący kamień milowy w umacnianiu stosunków dwustronnych między Francją a Armenią”. Kupujący ma wykorzystywać te wielozadaniowe maszyny przede wszystkim do akcji transportowych.

Poza wsparciem logistycznym dla Armenii, zamówione śmigłowce pozwolą temu państwu na skuteczniejsze prowadzenie działań poszukiwawczo-ratowniczych (SAR – search and rescue), a jak podaje Airbus: „H145 słynie z wysokich osiągów, zwłaszcza w warunkach dużych wysokości i wysokich temperatur, co sprawia, że idealnie nadaje się do zróżnicowanego i górzystego terenu Armenii”. Nic nie wskazuje na to, aby zamówione śmigłowce były w wersji bojowej, czyli H145M – Airbus w swoim oficjalnym komunikacie informuje jedynie o wersji cywilnej H145. Natomiast wiadomo, że zamówienie obejmuje pięciopłatową wersję śmigłowców. Dysponuje ona o 150 kg większym udźwigiem użytecznym względem poprzedniej wersji. Pięciopłatowe H145 zostały wprowadzone na rynek w 2020 roku i poza wspomnianymi zmianami, mają o 20 cm mniejszą średnicą wirnika, co pozwala im na lądowanie w jeszcze mniej dostępnych miejscach. Dodatkowo w zmodernizowanej wersji śmigłowca (określanej często jako H145 D3) zastąpiono klasyczne śmigło ogonowe fenestronem, czyli obudowanym wirnikiem ogonowym.

Zakup Armenii skomentował wiceprezes i dyrektor ds. Europy, Azji Środkowej i Kaukazu firmy Airbus Helicopters Ludovic Boistot: „To wielki zaszczyt oficjalnie powitać Republikę Armenii w rodzinie Airbus Helicopters. Ten pierwszy kontrakt jest świadectwem rosnącego partnerstwa między naszą firmą a Armenią i jesteśmy dumni, że możemy wspierać ten kraj w modernizacji jego zdolności lotniczych. (…) H145 to sprawdzony, niezawodny śmigłowiec, który zapewni władzom Armenii elastyczność i niezawodność niezbędne do realizacji najbardziej wymagających misji transportowych. Liczymy na długotrwałą i owocną współpracę w miarę rozwijania naszego partnerstwa w nadchodzących latach”.

Kontekst polityczny

Wybór europejskich śmigłowców pośrednio wskazuje nie tylko na chęć modernizacji przez Armenię swoich Sił Powietrznych, ale także na stopniowy proces odchodzenia od rosyjskiego sprzętu wojskowego. Większość maszyn lotniczych, które posiada Armenia, pochodzi z Rosji. Jednakże w przypadku, gdy rosyjski przemysł zbrojeniowy ukierunkowany jest na potrzeby krajowe, Armenia coraz częściej sięga po rozwiązania zachodnich koncernów zbrojeniowych (co pokazuje m.in. pozyskanie z Francji samobieżnych armatohaubic Caesar czy pojazdów opancerzonych Bastion). I chociaż celem polityki Armenii jest dywersyfikacja źródeł uzbrojenia, to nie oznacza to całkowitego odcinania się od rosyjskiego sprzętu wojskowego. Tym bardziej że państwa te są związane ze sobą kontraktami wojskowymi, a Siły Zbrojne Armenii bazują głównie na rosyjskim lub radzieckim sprzęcie wojskowym. To zmusza Armenię do współpracy z Rosją, aby sprzęt wojskowy pochodzący z tego państwa był jak najdłużej sprawny.

Warto w tym kontekście powołać się na dane, jakie udostępnia Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI), na podstawie których można stwierdzić, że Armenia w latach 2010–2022 była dla Rosji, choć niewielkim, to regularnym odbiorcą jej sprzętu wojskowego. Natomiast od 2023 roku, według danych SIPRI, Armenia nie importowała od Rosji sprzętu wojskowego – z jednej strony może to być uwarunkowane ograniczeniami rosyjskiego eksportu zbrojeniowego, a z drugiej – wojną na Ukrainie, w wyniku której Armenia nie chce pozyskiwać rosyjskiej broni. Trend odchodzenia Armenii od rosyjskiego uzbrojenia podtrzymują również takie czynniki jak pamięć o ostatnim konflikcie w Górskim Karabchu z września 2023 roku, kiedy to rosyjski kontyngent wojskowy nie wsparł Armenii. Ważny jest także czynnik niedawnej wygranej w wyborach partii dotychczasowego premiera Nikola Paszyniana, który znany jest ze swojego proeuropejskiego nastawienia (mimo to nie deklaruje on chęci całkowitego zerwania współpracy z Rosją, ale chce jej przedefiniowania).

Śmigłowce H145

H145 to dwusilnikowe lekkie śmigłowce użytkowe produkowane przez koncern Airbus Helicopters. Główna fabryka, w której montowane są helikoptery, znajduje się w Donauwörth w Niemczech. Warto wspomnieć, że maszyny te do 2015 roku były znane jako Eurocopter EC145. Airbus podaje, że „łącznie w eksploatacji znajduje się ponad 1 800 śmigłowców z rodziny H145, które mają na koncie łącznie ponad 8,5 miliona godzin lotu”. Śmigłowce, które zamówiła Armenia, mogą osiągać prędkość maksymalną, która wynosi 268 km na godzinę, a prędkość przelotowa maszyn wynosi 246 km na godzinę. Maksymalny pułap operacyjny maszyny wynosi niecałe 6100 m, a jej maksymalny zasięg jest zależny od konfiguracji – przy braku dodatkowych zbiorników paliwa maszyna przy maksymalnej masie startowej 3585 kg może pokonać 680 km (przy utrzymaniu najbardziej ekonomicznej prędkości). Lot helikopterów H145 może trwać maksymalnie 3 godziny i 35 minut – co pozwala na skuteczne prowadzenie działań poszukiwawczo-ratowniczych w takim państwie jak Armenia.

Osiągi maszyny umożliwiają jej dwa silniki turbowałowe Safran Arriel 2E o mocy startowej 894 KM każdy. Śmigłowce H145 posiadają kadłuby o długości 10,2 m i są wysokie na 3,96 m. Wspomniane wymiary przekładają się na wagę maszyny – masa własna helikoptera to 1793 kg. Warto dodać, że produkt Airbusa posiada zbiornik podstawowy mieszczący 900 litrów paliwa. Wiropłat może zabrać na swój pokład od 1 do 2 pilotów i do 10 pasażerów. Producent śmigłowca chwali go za wyjątkowo niski poziom hałasu oraz twierdzi, że jest on „najcichszym śmigłowcem w swojej klasie”, „a jego emisja CO₂ jest najniższa spośród konkurencyjnych modeli”. Airbus zdradził również, że helikoptery, które trafią do Armenii, będą posiadały również dość wysokowydajnego autopilota, który zwiększy bezpieczeństwo i pozwoli na odciążenie pilotów.

Na decyzję Armenii istotny wpływ miało zaangażowanie Francji w regionie, co wpisuje się w politykę Erywania polegającą na poszukiwaniu alternatywnych partnerów. Choć same śmigłowce, do tego w nieuzbrojonej wersji, nie są przełomowym kontraktem, to zawarta umowa w tle innych zakupów jasno sygnalizuje podtrzymanie chęci dywersyfikacji źródeł uzbrojenia Armenii.

Reklama
Reklama