Reklama

Indonezyjsko-turecki "Tygrys" trafił do produkcji seryjnej

12 lutego 2020, 11:26
Harimau-hitam-medium-tank
Fot. PT Pindad

Indonezyjska spółka PT Pindad i turecka FNSS Savunma Sistemleri A.Ş. poinformowały o rozpoczęciu produkcji seryjnej zaprojektowanego wspólnie czołgu średniego MMWT (Modern Medium Weight Tank) znany także pod lokalnymi nazwami Kaplan MT/Harimau (Tygrys). Odbiorcami będą indonezyjskie i tureckie siły zbrojne.

Produkcja seryjna ma pokryć bieżące zapotrzebowanie wojsk lądowych Sił Zbrojnych Republiki Indonezji i Republiki Tureckiej. Trwają również obustronne prace nad opracowaniem wspólnej strategii sprzedażowej nowej konstrukcji na rynkach eksportowych. Indonezyjski resort obrony zamówił jeszcze w ubiegłym roku pierwszą partię próbną tych wozów w liczbie 18 egzemplarzy. Pierwszy prototyp ma zostać dostarczony w br., a pozostałe już w 2021 roku. Według zapowiedzi przedstawiciela PT Pindad w najbliższych miesiącach spodziewane są zamówienia na kolejne czołgi tego typu dla indonezyjskiej armii. W założeniu czołg ten ma stanowić uzupełnienie używanych przez Indonezję i Turcję czołgów podstawowych Leopard 2.

Nowy indonezyjsko-turecki czołg średni z racji swoich nietypowych charakterystyk i możliwości względem innych współczesnych konstrukcji pancernych na świecie (nie licząc podobnej do nich w założeniach rodziny chińskich czołgów lekkich) zdobył już pewne zainteresowanie potencjalnych odbiorców eksportowych w krajach Azji Południowo-Wschodniej i Afryki. Państwa te poszukują obecnie lżejszych i mniejszych, a także tańszych odpowiedników współczesnych czołgów podstawowych ze względu na specyficzne uwarunkowania terenowe i budżetowe. Dodatkowo konstrukcja ta jest także atrakcyjną alternatywą dla całej rodziny chińskich czołgów lekkich dla części tych państw choćby ze względów politycznych. W przeciągu ostatnich dwóch lat swoje oficjalne zainteresowanie tą konstrukcją wyraziły m.in. Bangladesz, Brunei, Filipiny i Ghana, a potencjalne grono klientów jest o wiele szersze.

Program MMWT rozpoczął się w 2014 kiedy to turecki FNSS i indonezyjski PT Pindad rozpoczęły pracę koncepcyjne nad nowym "czołgiem średnim" na mocy porozumienia o współpracy obronnej pomiędzy rządami obu tych państw. Pod koniec 2015 roku rozpoczęto prace nad prototypem, który został ostatecznie ukończony w 2018 roku z wykorzystaniem dotychczasowych doświadczeń obu partnerów oraz gotowych komponentów takich jak np. belgijski system wieżowy Cockerill CT-CV 105HP uzbrojony w armatę gwintowaną kal. 105 mm. Pozwoliło skrócić czas potrzebny na opracowanie i wprowadzenie tej konstrukcji do produkcji seryjnej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
ito
czwartek, 13 lutego 2020, 11:30

W 5 lat ogarnęli i wprowadzili do produkcji skrojony na miarę swoich potrzeb wóz. Szacunek. Zwłaszcza w porównaniu z osiągnięciami dużego NATOwskiego kraju, czyli Polski.

Indochina
środa, 12 lutego 2020, 21:21

Indonezja musi jeszcze dokupić transportery na ten desant bo ta brygada czołgów to na zapas

K
środa, 12 lutego 2020, 20:37

Co do podwozia k9 masz rację HSW jeszcze ani jednego podwozia sama nie wyprodukowała ale pijar każe sądzić inaczej Same sukcesy

rED
czwartek, 13 lutego 2020, 08:19

Taka była UMOWA licencyjna. A kto ja podpisywał?

Anders powinien być unas produkowany seryjnie suwerenny sprzęt pancerny przyczynił by się do wzrostu siły gospodarki kraju
środa, 12 lutego 2020, 20:18

Anders ze 120 mm szwajcarskim ruagiem już nawet strzelał obecnie powinien być on produkowany seryjnie i uzupełniać Leopardy analogicznie jak Kapłan MT będzie uzupełniał tureckie Leopardy

Tomek pl
środa, 12 lutego 2020, 23:32

To wsiądź do tego WWO Anders i zobaczymy czy chciałbyś w nim walczyć albo wpakuj tam swojego syna i powiedz idź walczyć za ojczyznę. Tak wogule to chyba Anders nie miał opracowanej wierzy tylko demonstrator. Jeśli posyłamy kogoś do walki niech to będzie sprzęt z najlepszej pułki A nie zapchaj dziura bo brygad mamy od groma. Najpierw niech ukompletują jedną dywizje jak będzie pieniędzy to następną A nie jak teraz wojska na pokaz same sztaby batalionów brygad dywizji A szeregowych jak nie było tak niema. W niektórych batalionach obsadzie etatów kilkanaście procent większość 20-40 procent po co 4 dywizja skoro na 3 nas nie stać nie będzie czasu na mobilizację te sztaby do rozgonienia przynajmniej w połowie

PL Tomasz
czwartek, 13 lutego 2020, 09:57

A ty Tomaszu juz w nim siediałeś i wiesz jak to jest ? :) z najwyższej półki żeby był to cały naród o chlebie i wodzie musiał by żyć przez ileś lat bo cała reszta środków finansowych jak w Korei tej północnej iśc by musiała na zbrojenia ----- Polsce potrzebne jest rozsadne rozwiazanie dające skok jakościowy technologia z lat 60 - 70 (Bwp-1 czy T-72) trzeba by było zastąpić czyms nowocześniejszym i bardziej komfortowym dla uzytkownika ---- kraj nie tylko wojskiem żyje wiele jest dziedzin wymagających nakładów finansowych Anders jako pojazd uzupełniający czołgi ciężkie był by dobrym rozwiązaniem

Jami
środa, 12 lutego 2020, 21:51

A po co nam to? 120mm na lekkim podwoziu to nie to samo co na Leo. Program Ottokar to lepszy pomysł

Jami Jami :)
środa, 12 lutego 2020, 23:28

Anders a Leopard to faktycznie nie to samo jedno nasze krajowe drugie niemieckie jedno krajowa logistyka i niezależność drugie logistyka niemiecka i zależność od dostaw części z za Odry - a działo 120 mm ma taką samą średnice i na Leopardzie i na Andersie nie ma różnicy czy na lekkim czy na ciężkim :):)

Do Jami
środa, 12 lutego 2020, 23:24

A no nie to samo co Leopardy nie ta waga ale to coś wspomagające leopardy z tym że z polską logistyką 120 mm to tani pocisk a ppk na Ottokar to drogi efektor do zwalczania celów mniejszej wagi ---- Ottokar to niszczyciel czołgów łatający dziury wybite zagonami pancernymi na lini obrony ---- Anders to pierwsza linia wraz z Leopardami zwalczający wszystkie napotkane jednostki przeciwnika nie tylko te wybrane ---- Anders Leoprd tworzą tą pierwszą linię obrony którą łata ewentualnie Ottokar w przypadku jej przełamania przez siły pancerne przeciwnika

Gustlik
środa, 12 lutego 2020, 18:37

W 2014 rozpoczęli prace koncepcyjne a w 2020 rusza produkcja seryjna. :-) Nasi byliby na etapie 3 podejścia do fazy analityczno koncepcyjnej. W 2014 roku kupiono licencję na podwozie K9. Ile do dzisiaj wyprodukowano gotowych podwozi? Chodzi mi o te w całości wyprodukowane w Polsce, nie przywiezione z Korei. Plotki mówią o jednej sztuce, która chyba nie jest do końca OK.

7plmb
środa, 12 lutego 2020, 19:20

Plotki na Kremlu ??? Podwozie jest jak najbardziej ok. spawane na zrobotyzowanym stanowisku..tip-top !

w
środa, 12 lutego 2020, 20:28

podwozie to nie tylko skorupa pospawana z blach

Lopezik
środa, 12 lutego 2020, 16:48

Fajny projekt

K
środa, 12 lutego 2020, 16:15

Jak ZM Bumar opracowywał prototyp BWP przez dwa lata to była afera że za długo że czeba zabrać i dać HSW a jak HSW tyle tata robi i końca nie widać to jest cisza

SZARIK
środa, 12 lutego 2020, 15:26

W KAPLANIE MT zastosowano działo 105 mm ze względów oszczędnościowych , bowiem wieża HITFACT 2 z wysokociśnieniową armatą OTO MELARA 120/45 byłaby zbyt kosztowna , choć pozwoliłaby na prowadzenie ognia ppanc pociskami używanymi w LEOPARDACH! Lekki wóz wsparcia bojowego może być doskonałym środkiem walki dla ogniowego wsparcia jednostek zmechanizowanych , zastępując w tej roli MBT , które można wykorzystać do prowadzenia natarcia. Nie istnieje żaden uniwersalny środek bojowy , który jest wszechstronny i służy do wykonywania wszystkich zadań bojowych. W zależności od warunków w których trzeba działać , potrzebne są różne wozy bojowe zdolne do wykonania danego zadania bojowego. Potrzebne są zarówno lekkie WWB jak i czołgi podstawowe, lekkie pływajace , rozpoznawcze BWP w rodzaju K21 czy Kaplana 2 i ciężkie takie jak NAMER i LYNX KF41. Każda nowoczesna armia powinna mieć na uzbrojeniu różne wozy bojowe do róznych zadań. Wozy KAPLAN wyprodukowane przez FNSS są konstrukcyjnie oparte na starym , dobrym M113 ale FNSS twórczo rozwinęła koncepcję tego wozu , tworząc niezwykle udane lekkie , pływające i nieźle opancerzone BWP KAPLAN 1 ,KAPLAN 2 i KAPLAN 3. Wozy te mają kadłuby wykonane z lekkich stopów oraz kompozytowe , modułowe pancerze. Są bardzo nowoczesne i funkcjonalne. Szkoda ,że nasz MON uparł sie na konstruowanie w HSW własnego BWP, zamiast kupić licencję od FNSS na te niezwykle udane konstrukcje.

Grzyb
środa, 12 lutego 2020, 17:17

Nie zgodzę się z Tobą co do Borsuka. Dobrze, że budujemy swoją własną konstrukcję. Nie jestesmy Ghaną żebyśmy nie potrafili sobie zbudować bwp. Natomiast pełna zgoda co do różnorodności potrzebnych wozów. Osobiście zachwycam się niemiecką tankietką Wiesel. I Anders z działem 105mm też by się przydał. Ale u nas to zaraz krzyk, że naszych chłopców na śmierć skazujemy bo za mało opancerzony.

rED
środa, 12 lutego 2020, 18:00

Do czego ci 105 czego by nie mogła zrobić lepiej 120 lub 125?

rED
środa, 12 lutego 2020, 17:13

Napisałeś się napisałeś a to wszystko bez sensu. Do wsparcia i tak im większy kaliber tym lepiej. Po co silić się na na takie mądrości? MBT właśnie powstał jako maszyna uniwersalna. A co do BWP to coś w końcu powinniśmy robić sami.

Monika
środa, 12 lutego 2020, 14:29

Ponoć z systemem ostrzegania z PCO. SĄ... Więc Pgz też coś zarobi...

MAG
środa, 12 lutego 2020, 14:27

Wszyscy tu piszą że to jak nasz Borsuk... a widział ktoś tego naszego Borsuka w wojsku?? lata to już się ciągnie i nawet się nie zdziwię jak nic z tego nie wyjdzie

Zawisza_Zielony
środa, 12 lutego 2020, 15:04

Tak jak MON daje kasę na prace BR tak robią. Był zdaje sie problem zeby do MON kasę na drugi prototyp dostać aby prace przyspeszyć. Wiadomo transfery kasy teraz idą za ocean.

SOWA
czwartek, 13 lutego 2020, 01:30

MON się nie spieszy. BWP-1 są na tyle "nowoczesne i młode", że posłużą w naszym wojsku jeszcze 30 lat. "Takiego błotnika to ja nigdzie nie dostanę".

jhg
środa, 12 lutego 2020, 20:57

Dokładnie tak jak mówisz , borsuk zapowiada się na naprawdę fajny bwp ale HSW nie może się doprosić pieniędzy na drugi prototyp ten lepiej opancerzony cieżki BWP .

Zyzio
środa, 12 lutego 2020, 14:23

To może nasi skopiowali i próbują zrobić Borsuka bo oni już będą produkować seryjnie a niewiadomo kiedy

Aaa
środa, 12 lutego 2020, 14:20

My mieliśmy już dawno taki nazywa się Anders którego najpierw wojsko chciało później już nie a w przyszłości okaże się że kupimy taki za granicą

Jacek
środa, 12 lutego 2020, 17:14

Andersa WP nigdy nie chciało.

yuio
środa, 12 lutego 2020, 21:54

Sami nie wiedzieli czego chcą, wynikało to zapewne z odmiennych koncepcji nowoczesnego sprzętu jakie wymyślali sobie wówczas główni dowódcy i słuchający ich opinii decydenci polityczni (lub na odwrót) a należało wcielić Andersa z armatą 120 do przynajmniej kilku kompanii wsparcia w wybranych batalionach zmech. i testować ich użycie i wypracowywać koncepcje taktyki użycia w walce, ale już na eksport zaoferować także wersje z armatą 105 lub nawet 125 w zależności od preferencji nabywcy. Tak się robi biznes, najpierw fizyczne używanie sprzętu przez własną armię, a potem oferty eksportowe i na takim rynku w krajach o mniejszych budżetach wojskowych można zarabiać. Należy też posiadać elastyczność w zakresie kooperacji z podmiotami krajów nabywcy. W czasach rządów PO takie decyzje powinny były zapaść w ramach pieniędzy które ówczesny MON zwracał do budżetu. Zabrakło wizji, odwagi decyzyjnej i zabrakło człowieka który potrafi takim projektem pokierować i stworzyć sztab ludzi, którzy taki sprzęt sprzedadzą także za granicę. Przede wszystkim gospodarka to rodziłoby kolejne kompetencje i rozwój projektu a tak projekt andersa został zmarnowany.

sewro
środa, 12 lutego 2020, 13:06

borsuk z dzialem. u nas tez taki mozna zrobic i to samemu.

Hahaha
środa, 12 lutego 2020, 14:29

Borsuk... moze bardziej ten tam Anders czy jak mu bylo!

Strażnik Teksasu
środa, 12 lutego 2020, 13:45

Widziałem już borsuki ! Wszystkie miały ogony ale działa nie widziałem...

Ja
piątek, 14 lutego 2020, 14:37

Być może patrzyłes na samice

WoW
środa, 12 lutego 2020, 13:04

Wygląda jak Borsuk z mocniejszą wieżą.

tut
środa, 12 lutego 2020, 12:53

A to my mogliśmy im sprzedawać....

pindzia
środa, 12 lutego 2020, 12:52

Ciekawe jaka jest cena Pindada.

Troll z Polszy
środa, 12 lutego 2020, 22:20

Circa 9 mln dolarów, ciekawe co na to "znaffcy" od MBT za 7 mln euro

rpk
środa, 12 lutego 2020, 12:39

Ten czołg wygląda jak nasz Anders jakoś im nie przeszkadza słabe opancerzenie, Tylko nasz projekt był uwalony, bo czyjejes agenturze przeszkadzała Polska mająca swoje uzbrojenie .

asf
środa, 12 lutego 2020, 15:53

Lekkie czołg ma rację bytu tylko, w "trudnym terenie", czyli np w terenie górzystym (jak Kurdystan), lub w dżungli (jak Indonezja). Nizina środkowo-europejska to teren płaski, pełen pól uprawnych - czyli teren idealny dla ataków zagonów pancernych - platform dobrze uzbrojonych. Tu są warunki do walki "manewrowej", a dużo mniej do atakowania z zza krzaka, czy kamienia.

Aha
środa, 12 lutego 2020, 14:35

Nie! Polska nie potrzebuje takiej platformy, bo co ona soba prezentuje? Nic! W Europie srodkowej czyli terenie potencjalnego konfliktu Polski z jakims tam przeciwnikiem, dojdzie do konfliktu pelnoskalowego i mierzyc sie beda prawdziwe czolgi przeciwko prawdziwym czolgom, mnostwo latajacych nosnikow i rakiet, do tego artyleria itp. To cos z turcjonezji czy polski Anders nie przezylyby nawet 5 minut w takiej wojnie! Chyba, ze na defilady lub w trzeciej lini frontu, ale to nie artyleria rakietowa i z drugiej czy trzeciej linii moze sobie postac lub pojezdzic! Nie przez przypadek jest to "zabawka" dla Indomezji, ktora to podobno byla zaineresowana Andersem!

yuio
środa, 12 lutego 2020, 22:06

Polska potrzebuje takiej platformy i ją miała to jest andersa z prostej przyczyny jako wóz wsparcia dla zmechu zastapiłby w ilości choćby 80-90 sztuk tyle samo starych poczciwin t-72 i potem rozwijać eksport ale do tego potrzeba wizji, odwagi w decyzjach i zaradności w zdobywaniu rynków w Afryce czy Azji. Nie w każdym terenie, nie w każdej sytuacji i nie w każdych warunkach mogą tutaj walczyć ciężkie MTB. A najważniejszy jest biznes, niestety teraz biznes na takiej konstrukcji rozwiną inni. Rosyjskie czołgi są lżejsze od zachodnich więc śmiało mógłby Anders wchodzić na rynki gdzie są sprzedawane byle był konkurencyjny i nie za drogi. Na naszym terenie smiało mógłby się sprawdzić tam gdzie z racji ciężaru nie wejdzie leo a mamy sporo takich miejsc na Mazurach Mazowszu i Podlasiu z Polesiem.

Grzyb
środa, 12 lutego 2020, 23:27

Tak jest! Sama prawda! Dlaczego nasi czegoś nie produkują stricte na eksport? Mam się ni cholery nie przyda ale zapchać lekkim czołgiem pół Afryki i rynki wschodnie, Indonezje, Filipiny i inne Indie.

strzelec
środa, 12 lutego 2020, 13:24

dobry cel dla śmigłowców, samolotów A10 , SU 25 ,wszystkich granatników i ppk .

Niezależny
środa, 12 lutego 2020, 13:18

On nie wygląda jak Anders tylko jak BWP Borsuk z wieżą Cockerill CT-CV 105HP, nawet waga jest podobna .

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama