Reklama

Holendrzy zaprojektują i zbudują niemieckie fregaty

14 stycznia 2020, 15:10
bild-mtg-mks180-v22-23-5
Fot. BAAINBw/MTG Marinetechnik

Zwycięzcą przetargu na dostawę okrętów wielozadaniowych MKS 180 dla niemieckiej marynarki wojennej jest niderlandzka stocznia Damen Schelde Naval Shipbuilding B.V. Holendrzy wygrali w ten sposób z propozycją złożoną przez działające w Kilonii stocznie TKMS (Thyssenkrupp Marine Systems) i GNYK (German Naval Yards Kiel).

Niemieckie ministerstwo obrony poinformowało 14 stycznia 2020 r. o zakończeniu kolejnego etapu w programie budowy okrętu wielozadaniowego MKS 180 (Mehrzweckkampfschiff 180). Na podstawie zakończonej oceny ofert, federalne biuro ds. sprzętu wojskowego, technologii informatycznych i wsparcia logistycznego BAAINBw (Bundesamt für Ausrüstung, Informationstechnik und Nutzung der Bundeswehr) wyłoniło zwycięzcę przetargu – niderlandzką stocznię Damen Schelde Naval Shipbuilding B.V. z Vlissingen.

Zgodnie z wcześniejszymi porozumieniami Holendrzy będą współpracować w tym programie w ramach jednego konsorcjum zadaniowego z niemiecką stocznią Blohm&Voss z Hamburga. Według wydanego przez Damen komunikatu obok stoczni Blohm&Voss, okręty będą też powstawać w innych lokalizacjach grupy Lürssen na północnych Niemczech. W konsorcjum zadaniowym uczestniczy też Thales, a jego niemiecka spółka weźmie udział w pracach. Wszystko to przełoży się na alokowanie przez Damen około 80 proc. wydatków inwestycyjnych netto w Niemczech i wykonanie przez niemieckie firmy ok. 70 proc. usług związanych z kontraktem. Jego wartość szacuje się na 3,9 mld euro. 

Wygranie przetargu to duży sukces dla holenderskiego koncernu, ponieważ Niemcy powierzyli mu bardzo prestiżowe zadanie zbudowania niespotykanego dotąd w niemieckiej marynarce wojennej „uniwersalnego okrętu bojowego”. Jego unikalność polega na tym, że w wersji bazowej jednostka ta będzie typową jednostką pływającą klasy fregata. W razie potrzeby ma być ona jednak zdolna do wykonywania bardzo szerokiego zakresu zadań specjalistycznych, na co pozwolą specjalnie zaprojektowane moduły zadaniowe (Missionsmodule), przeznaczone do realizowania określonych misji wojskowych.

Takie rozwiązanie ma wiele zalet. Niemcy podkreślają, że niepotrzebne moduły zadaniowe można przechowywać i serwisować niezależnie od platformy okrętowej, co ułatwia wsparcie logistyczne i nie wyłącza ze służby okrętu w przypadku konieczności przeprowadzenia naprawy lub modernizacji sprzętu. Moduły nie muszą być dodatkowo zamawiane dla każdego okrętu MKS 180 i można je również zakupić niezależnie. Dodatkowo zawsze istnieje możliwość wprowadzenia kolejnych rozwiązań dla innych misji (np. oceanograficznych).

image
Fot.BAAINBw/MTG Marinetechnik

Niemieckie ministerstwo obrony wyjaśniło, że taka koncepcja jest konsekwencją doświadczeń niemieckich sił zbrojnych z operacjami stabilizacyjnymi w zakresie zapobiegania konfliktom i zarządzania kryzysowego jak również wynika ze zobowiązań sojuszniczych nałożonych na Niemcy przy realizacji misji obrony sojuszniczej w Europie.

To właśnie dlatego wielozadaniowy okręt bojowy MKS 180 ma z jednej strony być zdolny do długotrwałego patrolowania dużych obszarów morskich na całym świecie, do monitorowania embarga i w razie potrzeby do ewakuowania obywateli niemieckich (i nie tylko) z sytuacji kryzysowych, a z drugiej strony mieć możliwość (jeśli to konieczne) walczyć na morzu z innymi okrętami nawodnymi i podwodnymi lub statkami powietrznymi w faktycznych działaniach wojennych – na Północnym Atlantyku lub w Morzu Śródziemnym. Niemcy podkreślają, że do tej pory żaden typ niemieckiego okrętu nie był w stanie wykonywać tak szerokiego zakresu zadań.

Jak na razie zakłada się opracowanie i wprowadzenie dwóch modułów misyjnych: do kierowania operacjami zwalczania okrętów podwodnych (moduł „ZOP”) oraz do prowadzenia operacji abordażowo-inspekcyjnych (moduł „aresztowanie”). W pierwszym przypadku chodzi o samoobronę przed atakami okrętów podwodnych oraz o tworzenie rozpoznanego obrazu sytuacji nawodnej i podwodnej. Mają w tym pomóc własne sonary oraz śmigłowiec w połączeniu z sensorami sojuszniczych samolotów rozpoznawczych i okrętów podwodnych.

Drugi moduł misyjny ma ułatwić realizowanie operacji nadzoru morskiego i kontroli embarga (z wejściem grup abordażowo-inspekcyjnych na pokład obcych jednostek pływających), na ewakuacja ludzi w sytuacjach kryzysowych, na ochronę statków handlowych oraz zarządzanie grupami zadaniowymi na morzu. Okręt MKS 180 będzie miał w tym celu m.in. specjalne miejsca na areszt np. dla tymczasowego zatrzymania piratów lub terrorystów oraz dodatkowe centrum medyczne pozwalające na badania lekarskie w warunkach kwarantanny.

Niemiecka marynarka wojenna w drugiej kolejności planuje wykonanie kolejnych dwóch modułów misyjnych. Pierwszy z nich ma pozwalać na wykonywanie prac podwodnych (będąc wyposażonym m.in. w komorę dekompresyjną dla nurków), a drugi na realizację zadań przeciwminowych (prawdopodobnie głównie w oparciu o bezzałogowe pojazdy podwodne i nawodne).

Wstępnie zakłada się, że na okręcie zostaną przygotowane trzy miejsca na moduły zadaniowe wyposażone w znormalizowane interfejsy. Pierwszy z nich będzie się znajdował standardowo na rufie – pod pokładem lotniczym. Kontenery ze sprzętem mają być tam dostarczane za pomocą zewnętrznego dźwigu, z góry, za pomocą luku ładunkowego. Dwa kolejne pokłady zadaniowe mają znajdować się w nadbudówce, mniej więcej w połowie długości okrętu. Dostęp do nich ma zagwarantować wielofunkcyjny dźwig kontenerowy.

image
Fot. Bundeswehr/BAAINBw/MTG Marinetechnik

Całość ma zostać tak zaprojektowana aby moduły mogły być wymieniane i uruchamiane szybko i na całym świecie, bez ingerencji w konstrukcję okrętu i bez pomocy zakładów stoczniowych (a więc tylko w portach). Zażądano również, że moduły muszą wytrzymać warunki klimatyczne i oceanograficzne panujące w danym obszarze zastosowania. Będzie to tym trudniejsze, że z założenia wielozadaniowy okręt MKS 180 ma również operować w tropikach i  posiadać klasę lodową do żeglugi po wodach polarnych.

Koncepcja tego rodzaju jednostek pływających powstała w niemieckiej marynarce wojennej, jednak szczegółowy projekt okrętu MKS 180 będzie stworzony dopiero w stoczni Damen Schelde Naval Shipbuilding B.V. Zadanie jest tym trudniejsze, że nowe okręty mają być przekazywane niemieckiej marynarce wojennej już od 2023 r. W sumie cały program MKS 180 przewiduje zbudowanie czterech okrętów MKS 180 za około 3,9 miliarda euro z możliwością rozszerzenia zamówienia o kolejne dwie takie jednostki.

Jak na razie w niemieckiej marynarce wojennej szacuje się, że dla spełnienia wszystkich wymagań konieczny będzie okręt o długości 155 m i wyporności około 9000 ton. Będzie to więc jednostka większa o 2000 ton od największej obecnie niemieckiej fregaty typu Baden-Württemberg (Typu 125). Zasięg MKS 180 przy prędkości 18 w ma być nie mniejszy niż 4000 Mm, natomiast autonomiczność nie mniejsza niż 21 dni.

Okręt ma mieć jednak możliwość pozostawania w obszarze działania przez okres do dwóch lat. W tym czasie cała, około 110-osobowa załoga ma być wymieniana co cztery miesiące. Oprócz tej stałej załogi do obsługi modułów zadaniowych zakłada się zaokrętowanie dodatkowych 70 osób.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 129
Reklama
Bosmanz Pucka
sobota, 18 stycznia 2020, 22:46

Wielo zadaniowy okret ALE ROZPUSTA Ciekawe jakie plany maja dla nich? Desant na gotlandii,wsparcie norwegii, Może coś ambitnej? Estonia?

dropik
czwartek, 16 stycznia 2020, 08:02

to w zasadzie niszczyciele. Trochę obrona przeciwlotnicza słaba bo mogli dać mk41 z porządnymi rakietami, ale i tak jest nieźle

EUropa
czwartek, 16 stycznia 2020, 14:30

To sa fregaty ( raczej po nowopoprawnie-pacyfistycznie-niemiecku) okrety wielozadaniowe. Ochrone AAW maja Layer 2, czyli RAM i ESSM2, zasieg >50km, czyli do obrony wlasnej. Wiadomo, ze beda 2 Mk.41 VLS czyli jeden 8x4 ESSM2 a drugi... wiecej ESSM lub nowy NSM lub co będzie potrzebne. Niszczyciel to nie jest i byc nie mial/ nie ma, jedynie rozmiarem tak, wtedy nawet bardzo duzy "niszczyciel".

czwartek, 16 stycznia 2020, 14:12

Te fregaty będą wypornosci i rozmiarów Arleigh Burke:)

ito
środa, 15 stycznia 2020, 14:18

Czyli Niemcy też nie zamierzają oszczędzać na tonażu. Tylko u nas musi być małe, ciasne, niewygodne i bez zapasu wyporności, bo "na Bałtyk i tak większy niepotrzebny".

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 15:18

Ito, ale to nie sa okrety na Bałtyk ale na M. północne, ot taka róznica.

oskarm
czwartek, 16 stycznia 2020, 14:08

@Davien - tym bardziej na Bałtyk powinny być silniej uzbrojone, bo zagrożenie z powietrza jest tu większe niż na Morzu Północnym.

EUropa
czwartek, 16 stycznia 2020, 17:20

Przeciez te okrety beda mialy bardzo silna OPL o zasiegu do 70km. Maksymalnie 64 rakiety ESSM 2 i 42 rakiety RAM Block 2 to chyba nie jest malo? Do tego bron lufowa z Armata 127mm na czele i elektroniczne systemy walki a w przyszlosci HEL.

oskarm
wtorek, 21 stycznia 2020, 14:24

@EUropa - bardzo silną przeciw seaskimmerą ale pozostawiajacą luki w zwalczaniu innych systemów ataku z powietrza. Fakt, że oni mogą sobie na to pozwolić, bo posiadają 3 fregaty F124 ze strefową OPL i planują aż 6 ich następców F127, które pokryją te luki.

Davien
piątek, 17 stycznia 2020, 19:14

EUropa, ESSM ma zasieg do 45km, RAM do 9km wiec skad wzięło ci się te 70km...

EUropa
sobota, 18 stycznia 2020, 12:48

ESSM Block 2 ma zasieg sporo ponad 50km - pisze sie(w fachowej prasie) nawet o 70-80km. RIM116-RAM Block 2 ma zasieg 13-15km. MKS180 bedzie mial ESSM2 i RAM Block2. Niemcy sa w konsorcjum produkujacym ESSM i teraz ESSM2 a RAM jest amerykansko-niemiecki. Davien, sam komentowales artykul na D24 z 10 lipca 2018 na temat ESSM2 :)

Davien
niedziela, 19 stycznia 2020, 20:31

Aha, EUropa, jeszcze jedno: korpus i silnik w ESSM Bl II śa takie same jak w ESSM, zmianie uległa jedynie GSN

Davien
niedziela, 19 stycznia 2020, 17:09

EUropa, nie ma jeszcze ESSM bl II i nie wiadomo czy dla Niemiec będzie dostepny, RIM-116 ma zasieg do 9km, a modernizacja block 2 polegała na usprawnieniu systemów naprowadzania. ESSM panei EUropa jest produkowany przez Raytheona a Niemcy sa w konsorcjium bioracym udział w opracowaniu pierwszej wersji ale nie daje im to gwarancji ze dostana bl II

ja
czwartek, 16 stycznia 2020, 11:47

Dla NATO M. Północne (z M. Norweskim) i Bałtyk to wspólny kierunek operacyjny. Morze Północne i Bałtyk są identyczne pod każdym względem.

Olaf
środa, 15 stycznia 2020, 20:32

Czy my nie mamy interesów poza Bałtykiem? Na Atlantyku, Śródziemnym czy Zatoce Perskiej?

Marek
czwartek, 16 stycznia 2020, 01:51

Z Bałtyku także się pozbyli maluchów na rzecz większych okrętów. Najwyraźniej więc w odróżnieniu od co niektórych Polaków nie wierzą w malutkiego rakietowego albo innego patrolowego fetysza.

Adr
czwartek, 16 stycznia 2020, 18:18

Taki jest trend. Ale. Pozbyli się to za dużo powiedziane. Nie budują zgodzę się. Visby i Hamina pływają i są modernizowane. Malutka Hamina ma przy 250 T wypor 8 x Umkhonto i MASS. Opl nie jest problemem nawet na tak malych jednostkach (po za oszczędności ami jak Visby, ale Hamina ma lepszą opl niż większe jednostki z różnych powodów :pacyfizm i poprawność F125 czy chaosem decyzyjnym jak na Slazaku, po nietrafione koncepcje LCS). Rosjanie trochę inna bajka oni budują z alozeniq pływające wyrzutnie Kalibrow. ŻYDZI pokazali ile można upchnac. Oczywiście pojawiają się pytania o dzielnic morska, zapas do dopasezenia i konieczność częstego zawijaniq do portów. Chyba jednak z najnowszych koncepcji najnlisza naszej sytyuacji jest nowa korweta dla Finow.

EUropa
piątek, 17 stycznia 2020, 14:15

Hamina ma lepsza OPL niz F125??? Bo ma 8 (za przeproszeniem tanich i trzecioswiatowych)Umkhonto a F125 42 RIM116-RAM? Bo F125 ma jeszcze OTO-Melara 127mm i 2 x Mauser BK27mm??? Bo ma tez MASS i to duzo wiecej niz Hamina? Ile mozna upchnac to kazdy wie, ale po co? Plywajace wyrzutnie Kalibrow czy czegos innego - po co, przeciez to bezbronne cele i dla zalog misje kamikadze! Ostatnia kwestia z korweta finska... tu sie absolutnie zgadzam, bardzo fajna i zrownowazona, duza korweta - takie cos w sam raz dla Polski, zeby sie kosztowo nie wykrwawic na fregaty!

Davien
piątek, 17 stycznia 2020, 19:21

EUropa, OPL dla F125 jest ledwo zdolna do samoobrony okretu, RAM to taki następca systemów CIWS

EUropa
sobota, 18 stycznia 2020, 13:02

Wiem, ale takie bylo zalozenie DM (a raczej politykow i BAAINBw), zeby okret sam sie mial czym obronic przed piratami i innymi "prymitywami" podczas jego misji. Wiem tez(jak kazdy rozsadny czlowiek), ze okret ten jest marnotrawstwem" pieniedzy i proba walczenia z muchami kalachem zamiast poczciwa packa na muchy! Totalne kuriozum, gdy zamiast taniego OPV zamawia i buduje sie potezny i drogi okret bez adekwatnych efektorow. Poza tym, moja odpowiedz dotyczy stwierdzenia, ze Hamina ma lepsza OPL od F125 a to nie jest prawda.

Davien
niedziela, 19 stycznia 2020, 17:12

Jezeli chodzi o możliwości to akurat Umkhonto mają je większe od RIM-116. RAM to dobry system ale o małym zasięgu( do 9km) w dowolnej wersji-bl 2 tez nie ma większego.

Adr
środa, 15 stycznia 2020, 23:21

Mamy ale na razie nie jesteśmy w stanie nawet zabezpieczyć Bałtyku i Suwałk. Nie mamy nawet rozpoznania satelitarnego, Dronow klasy MALE /HALE czy Narwii do obrony lotnisk czy baz w Świnoujściu czy Gdyni.

Marek
środa, 15 stycznia 2020, 22:22

Mamy, i zamówimy kompletny bojowy zespół lotniskowców u, a może czyery

Bosmanz Pucka
środa, 15 stycznia 2020, 10:37

Chlopaki z Gdańska wrócili z kontraktu Damena w Rumunii

Autor komemntarza
środa, 15 stycznia 2020, 09:31

Panie Boczek, czekamy... :-).

jjjms,
środa, 15 stycznia 2020, 08:08

TKMS nie wygrał? Świat się kończy!

chateaux
środa, 15 stycznia 2020, 01:34

Patrzcie patrzcie, a internetowi mętrcy twierdzą ze lădowemu państwu marynarka wojenna w ogóle nie jest potrzebna. Wystarczą czołgi i rakiety na brzegu.

Sarmata.
środa, 15 stycznia 2020, 12:02

Tak to jest gdy nie potrafi się czytać ze zrozumieniem?Niemcy mają dostęp do Atlantyku poprzez morze Pólnocne , my mamy tylko Bałtyk. To były dwa zdania , mam nadzieje że kolega da rade to zrozumieć.

Marek
czwartek, 16 stycznia 2020, 01:56

Niemcy specjalnie na Bałtyk obstalowali sobie duże korwety. Co więcej w razie czego mogą wesprzeć działania bałtyckich okrętów fregatami. Mam nadzieję, że kolega da radę zrozumieć?

mick8791
środa, 15 stycznia 2020, 12:37

A Bałtyk jest jeziorem, że jakoby nie mamy dostępu do Atlantyku? Najpierw sam się naucz myśleć zanim zaczniesz ganić innych!!!

Sarmata
środa, 15 stycznia 2020, 17:05

Tak Bałtyk to takie wieksze jezioro, natomiast morze Pólnocne to faktycznie czesc Atlantyku.

Marek
czwartek, 16 stycznia 2020, 02:05

Niższe patenty motorowodne i żeglarskie pozwalają pływać po całym obszarze mórz zamkniętych. Zalicza się do nich Morze Śródziemne i Adriatyk. Na Bałtyku jednak nie wolno im odpływać dalej jak dwie mile morskie od brzegu. Czyli mają się zachowywać dokładnie tak samo jak na akwenach otwartych. Ciekawe dlaczego? Nie sądzę bowiem, że te zasady powstały po to, żeby poprawić komuś humor. Ponadto każde większe państwo leżące nad Bałtykiem, poza Polską niestety posiada lub przymierza się do tego, żeby posiadać okręty wielkości dużej korwety lub małej fregaty.

Jan
czwartek, 16 stycznia 2020, 10:29

A my to się nie przymierzamy? Hihihi

Alternatywny Fun fana fanów fana Daviena
środa, 15 stycznia 2020, 10:10

chateaux no zapomiałeś dodać że za II wojny światowej było też dużym państwem lądowym a marynarkę miała że hoho.

Marek
czwartek, 16 stycznia 2020, 02:08

A ty zapomniałeś dodać, że miało bo nie chciało gościć w pobliżu swoich portów "gangutów", ani niczego innego co płynęło pod czerwoną szmatą ze wschodu.

Tiger
środa, 15 stycznia 2020, 01:33

Ja wiem że Stać Polskę nawet na Lotnisowiec Polska ma dużo różnych złóż o których wy nic nie wiecie

Bi Bi
środa, 15 stycznia 2020, 00:09

Tak wszyscy się śmieją z Niemiec, a Helmuty krok po kroku, krok po kroku modernizują swoje siły lądowe, powietrzne i morskie. W 2030 r. wszystkie niemieckie siły zbrojne będą w pełnej gotowości bojowej, gdyż zakończy się proces wymiany systemów uzbrojenia. Tutaj mowa jest o okrętach MKS 180, a niebawem wyłoniony zostanie następca/następcy samolotu bojowego Panavia Tornado. Tym samym RFN za dekadę będzie posiadała jedną z najnowocześniejszych armii świata. Niemcy to ciekawy przypadek.

EUropa
wtorek, 14 stycznia 2020, 22:49

Pojawila sie pierwsae wizualizacja, przekazana via Twitter przez Szefa Deutsche Marine. Admiral pokazal MKS180 i mam nadzieje, ze D24 przepusci, bo to prywatny Tweet Admirala a nie zadne wydawnictwo itp.: https://mobile.twitter.com/chiefdeunavy/status/1217127054388408320/photo/1 Pozdrawiam :)

EUropa
środa, 15 stycznia 2020, 22:08

Na stronie Deutsche Marine nastepny "kawalek" odsloniety, poniewaz wszyscy byli ciekawi. MKS 180 to 163 metry dlugosci i 10.400 ton wypornosci :)

danzig
wtorek, 14 stycznia 2020, 22:29

Taki to będzie mógł złożyć wizytę kurtuazyjną w każdym porcie

Olo
wtorek, 14 stycznia 2020, 22:17

Domyślam się że Niemcy przemyśleli sobie tę koncepcję. Ktoś już trenował to modułowe rozwiązanie i nie był zadowolony. Na papierze wszystko fajnie wygląda. Chodziło m.inn. o stałe utrzymywanie obsługi/specjalistów do tych modułów mimo że nie byli akurat potrzebni.

Pim
środa, 15 stycznia 2020, 10:36

Masz na myśli Standard Flex i MEKO? Duńczycy stosowali i stosują moduły w ograniczonym zakresie i mniej niż kiedyś. Niemcy proponując koncepcję MEKO w latach 80-tych też proponowali takie rozwiązanie. Wtedy wnioski nie były entuzjazsyczne. To po części wynikało z rzeczywistości Zimnej Wojny. Okręty o zmiennej funkcji nie były wtedy potrzebne. Marynarki były liczne, miały wiele klas okrętów. Obecnie jest inaczej. Z punktu widzenia Niemiec masz Rosję, działania NATO na w Cieśninach Duńskich, morzu Północnym, północnym Atlantyku, ale jakeś poruchawki na Morzu Śródziemnym, wokół Afryki, wymagają innego wyposażenia. Niemcy poszli w koncepcję Absalona ze zwiększoną uniwersalnością. Absalony są chwalone, więc wydaje się, że to mimo wszystko to bezpieczna koncepcja. No i bardzo ważne zlecenie dla Damena.

kruk
wtorek, 14 stycznia 2020, 21:52

Polecam wpisać w googla artykuł 116 konstytucji Niemiec...może oczy się otworzą.

Greg
środa, 15 stycznia 2020, 10:06

To wytlumacz o co ci chodzi bo mi się nie otworzyły oczy.

Stary Grzyb
wtorek, 14 stycznia 2020, 20:30

Wiadomo może, choćby kierunkowo, jaki ten okręt ma mieć potencjał jako klasyczna fregata, bo pomysł budowy jednostek patrolowo-inspekcyjno-ewakuacyjnych o wyporności 9.000 ton po 1 mld euro za sztukę wydaje się nieco egzotyczny, nawet, jeśli te jednostki mają mieć zdolność samoobrony?

-CB-
środa, 15 stycznia 2020, 01:16

Tak mocno abstrakcyjny wcale nie jest. Np. Duńczycy mają bardzo podobne do siebie fregaty rakietowe Iver Huitfeldt i okręty wsparcia Absalon. Oba typy po około 6.500 ton i po dozbrojeniu spełniają wszystkie współczesne wymagania. Skoro Niemcy chcą okrętów jeszcze bardziej uniwersalnych, to muszą też jeszcze trochę urosnąć.

Stary Grzyb
środa, 15 stycznia 2020, 13:26

Owszem, Ivery i Absalony są podobne, ale jednak pod względem zadań, rozwiązań wewnętrznych, uzbrojenia, systemów walki, maszynowni, itd., różnią się zasadniczo i w jedno nikt ich nie usiłował połączyć, a tym bardziej z patrolowcami typu Flyvefisken. Innymi słowy, niszczyciel tak sobie nadaje się na patrolowiec, a patrolowcowi niepotrzebne są zdolności bojowe niszczyciela (podobnie zresztą, jak okrętowi dowodzenia czy transportowemu), i dlatego niemiecki pomysł wydaje mi się nieco egzotyczny.

-CB-
środa, 15 stycznia 2020, 21:11

To ma być "patrolowiec", ale nie do ochrony własnych brzegów czy pobliskich szlaków komunikacyjnych, tylko do dalekich misji "stabilizacyjnych" typu Zatoka Perska czy somalijscy piraci. W podobnych misjach uczestniczyły właśnie Absalony i dobrze się sprawdzały, ale brakowało im większej siły ofensywnej, stąd niemiecka koncepcja jeszcze większej uniwersalności. W tak dalekich i długotrwałych misjach okręt musi być wysoce samowystarczalny.

oskarm
środa, 15 stycznia 2020, 16:57

@Stary Grzyb Problem polega na tym, że jak się nie ma terytoriów zamorskich do stałego patrolowania jak WB, Francja czy Holandia, czy rozległych obszarów morskich, to czystych patrolowców nie ma za bardzo gdzie wykorzystywać. Jak pojawia się potrzeba wysłania okrętu w zapalny rejon jak ostatnio Zatoka Perska, gdzie potencjalny przeciwnik ma możliwości ataku, to patrolowca tam nie wyślesz. Dowódca holenderskiej MW stwierdził, że zamiast 4 Hollandów, wolałby mieć 2 fregaty, bo mógłby elastyczniej przydzielać okrętom zadania i móc szybciej wysłać od Zatoki okręt.

Stary Grzyb
środa, 15 stycznia 2020, 21:12

No więc tym bardziej po co fregacie cechy patrolowca, i po co patrolowcowi zdolności bojowe fregaty? Do Zatoki Perskiej (przykładowo) muszą się wybierać okręty bojowe, a do opanowania napływu nachodźców czy likwidacji piratów potrzebne są (oczywiście oprócz woli działania) patrolowce, w przypadku działań antypirackich o większej autonomiczności.

oskarm
czwartek, 16 stycznia 2020, 14:53

Dodanie kilku metrów długości do fregaty na dodatkowe łodzie i załogę to niewielki koszt (dużo niższy niż budowa patrolowca). Ta sama przestrzeń może być wykorzystana w innych działaniach np: na bezzałogowce morskie itp.

EUropa
wtorek, 14 stycznia 2020, 23:23

Nie po darmo projekt i okret nazywa sie MKS(Mehrzweck Kampf Schiff/ Wielozadnaniowy Okret Bojowy), bo to nowe drogi sa i ogolnie juz od jakiegos czasu ciezko rozroznic/odroznic Fregaty od Niszczycieli. Ten okret bedzie plywal oczywiscie z F na burcie i jest taka bardzo duza Fregata, ktora wszystko potrafi, za wyjatkiem najwyzszej strefy OPL(MKs180 bedzie mial RAM i ESSM2 czyli OPL do dobrych 50km). Jako uniwersalne Fregaty AAW Niemcy maja klase F124 a kilka dni temu Deutsche Marine poinformowala o planach zwiazanych z nastepca tych okretow. Bedzie to Fregata klasy F127 i mozna na niemieckich fachowych portalach poczytac o planowanych sensorach i efektorach. DM planuje 6 sztuk uniwersalnych okretow wielkosci Arleight Burke z wszelaka OPL (BMD wlacznie) czyli SM2, SM3, SM6 i co jeszcze za kilka lat bedzie on top dla okretow AAW. Tutaj nawet wsrod niemieckich komentujacych pojawiaja sie "przesmiechy", poniewaz to bedzie potezny AAW Destroyer a ma miec F... F127 jako oznaczenie :)

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 11:38

EUropa jak na razie to fregaty od niszczycieli odrózniaja wykonywane zadania a co do ESSM bl2 to jak na razie Kongres musiałby sie zgodzic na ich sprzedaż Niemcom. Aha, dla twojej wiedzy: Obecnie SM-3 i SM-6 sa dostepne jedynie w wersji dla AEGIS , moze SM-3 będa tez w wersji europejskiej. A i to zakładając że sie USA zgodzi na ich udowstępnienie .

EUropa
środa, 15 stycznia 2020, 21:56

Roznica pomiedzy Niszczyciel i dzisiejsza fregata jest plynna i zalezy praktycznie od tego, co namalujemy na burcie. Tak naprawde to niszczyciel musi potrafic wszystko i miec odpowiednia jakosc i ilosc efektorow, zeby moc to wykonac. Nowoczesne fregaty sa tak duze i uniwersalne, ze nie roznia sie czesto niczym od niszczycieli i F127(wedlug opisu DM) jest/bedzie bez watpienia niszczycielem. Co do ESSM2 i wszystkich SM to pozyskanie ich przez Niemcy jest obligatoryjne i Kongres USA wszystko jednoglosnie uchwali. Jako czesc NATOwskiego BMD jest/bedzie wytypowana dosc spora ilosc europejskich okretow, ktore to nie maja AEGIS (oprocz ESP oczywiscie) tylko europejskie radary i dlatego jest kwestia czasu, ze beda one dostosowane do SM-3 i SM-6.Tak mysle, ale ekspertem nie jestem :)

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 18:53

Róznica pomiędzy niszczycielem a fregata to własnei wykonywane zadania i stad wzięła siek lasyfikacja. Co do ESSM bl2 to Kongres nic nie musi uchwalać zwłaszcza że stosunku USA i Niemiec nie są najlepsze. Jedynie SM-3 będzie dostosowywany jak co do europejskich radarów i Niemiec akurat w tych planach zdaje sie nie ma, są Niderlandy i chyba Dania

EUropa
piątek, 17 stycznia 2020, 14:55

Niemcy dostana od USA wszystko co chca bez zadnych problemow, uwierz mi, gdyz tak zawsze bylo i bedzie. Radary NL i DEN to te same, ktorych uzywaja Niemcy i jest juz zarezerwowana kasa na ta sama modernizacje SMART-L do wersji EWC co Holandia. Zreszta, wykonawca jest producent czyli Thales NL. Sami Amerykanie bardzo naciskaja i dlatego Niemcy zglosili sily do BMD, modernizuja swoje okrety AAW czyli Sachsen-Klasse i kilka dni temu Deutsche Marine oglosila wytyczne dla nastepcy czyli F127(w tym wypadku, jezeli spojrzymy na to co ma okret miec i jak wyglada to F bedzie bardzo naciagane raczej bez D sie nie obejdzie!), ktorego mozna zobaczyc na stronie ESuT.

Davien
piątek, 17 stycznia 2020, 19:32

EUropa, no własnei dostali: sankcje na NS-2. Niemcy dostana jak sie zgodi Kongres, a ten sam Kongres jakos nei ejst do Niemców zbyt przychylnie ostatnio nastawiony:)Aha, dla twojej wiedzy: modernizacja niderlandzkich fregat wymagała nie tylko preróbki radaru ale i zupełnie nowej, dodatkowej wyrzutni VLS Mk-41 w standardzie zdolnym do pomieszczenia i uzywania SM-3. Do tego wymagana była modernizacja CMS, radarów SMART-L i APAR a jakos na niemeickich F-124 o czyms takim nie słyszałem, podawsz zrodło. Aha Niderlandczycy dostali juz zgodę na modernizację ESSM do wersji bl II.

SZACH-MAT
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:58

to jest przyszłość jak wielokrotnie powtarzałem . wielozadaniowe uniwersalne okręty z umiejętnością konfigurowania modułami zadaniowymi ...to jest przyszłość ....a Polska by nie popadała w megalomanie na początek budować uniwersalne okręty o tonażu rzędu 1000 ton ...i na początek z ORP Kaszuba zrobić taki moduł ...

oskarm
środa, 15 stycznia 2020, 17:24

@SZACH-MAT też mi się wydaje, że nie ma co popadać w megalomanie z BWP i zacząć od małej maszyny do 6 ton z 2 osobowym desantem, uzbrojonej w karabin maszynowy a nie bawićsie w jakieś Borsuki czy o zgrozo Kraby itp. ;)

SZACH-MAT
czwartek, 16 stycznia 2020, 12:53

p.oskram Borsuk to pieśń na wietrze.. jak powstanie w ilościach defiladowych 2030 roku to będzie sukces ...dla tego cieszy mnie że nie niszczą T-72 tylko modernizują polską bieda modernizacją bo się sprawdzą jako bardzo dobre systemy do wsparcia Leopardów i towarzyszących im grenadierów .druga sprawa mamy Kraby a strzelają na odległość jak Goździki czy Dany ....z takim samym skutkiem a systemy mają już po 35-40 lat ..apropo BWP -1 i jego działa grom 73 mm nie ma lepszej taksówki do dowozu na linie frontu a działko 73 mm dziurawi wszystkie dzisiejsze bojowe wozy piechoty czy kołowe transportery opancerzone apropo 6 tonowej maszyny tez jestem za i wzorem Niemców budowałabym coś uniwersalnego i skutecznego a przede wszystkim do działań niekonwencjonalnych i zasadzek i tu stawiam na bojowy transporter Wiesel o uniwersalnym zastosowaniu bo to jest lepsze niż wykastrowany Rosomak ...i na koniec Polska nie potrafi zbudować pełnosprawnego okrętu bojowego o ładowności ponad 1000 ton ..dla tego stawiam na obudzenie programu "Murena" a jak już będziemy mieli w przemyśle zbrojeniowym zdolności budowy dużych okrętów bojowych ....to niech nawet budują okręty klasy Mistral ...tylko niech najpierw zrealizują program Murena ale znając rzeczywistość to i te jednostki były by budowane przez co najmniej 10 lat ...megalomania zaistniała w 1939 ..był to ORP Gryf ..jego umiejętność bojowa ograniczyła się do przepłynięcia Zatoki Puckiej gdzie dostał qq z paru Sztukasów i "plan rurka" się skończyła

oskarm
wtorek, 21 stycznia 2020, 18:51

@SZACH-MAT tekst o 73 mm armacie mnie rozwalił i potwierdził moje odczucia, co do twoich pomysłów. Pisząc to co piszesz przypominasz mi tuzy intelektualne porównujące możliwości bojowe MiG-21 bis z F-16 block 50 skupiające się na prędkości maksymalnej itp. parametrach, którym wychodziło, że Mig ma 90% wartości bojowej F-16. Może sprawdź sobie jak wygląda prędkość wylotowa, celność czy zasięg skuteczny 73 mm armaty. Może się domyślisz dlaczego żaden nowy BWP nie ma tej armaty a w nowych konstrukcjach są szybkostrzelne armaty o mniejszym kalibrze (u Rosjan niskociśnieniowa 100 mm występuje tylko w sprzężeniu z 30mm). ----------------------------------------------------------- Stocznie budują to co zamawia klient i w takim tempie w jakim tą budowę finansuje. Nie bez bólu ale Gawron ostał zbudowany. Od strony stoczniowej nie ma na większej różnicy w budowie między korwetą czy fregatą. Zdolności są. ---------------------------------------------------- Ze względu na rozwój środków napadu powietrznego i sensorów, Mureny obojętnie czy 500 czy 1000 tonowe mogą być co najwyżej uzupełnieniem głównych sił okrętowych zdolnych do obrony przeciwlotniczej i zwalczania okrętów podwodnych. Nawet Finlandia mająca najlepsze warunki na świecie do operowania małymi okrętami, zrezygnowała z ich budowy na rzecz okrętów o wyporności 3900-4100 ton ze ścianowymi radarami AESA zdolnymi do śledzenia pocisków hipersonicznych.

SZACH-MAT
czwartek, 23 stycznia 2020, 14:34

p.oskarm..apropo 73 mm armaty grom...konfiguracja jej z 30 mm działkiem w pojazdach typu Borsuk w konwencji jak mają rosyjskie BWP-3 ..nawet byłoby bardzo zasadne amunicja odłamkowo- zapalająca czy nawet termobaryczna w sam raz nadawała by sie do niszczenia/podpalania infrastruktury czy umocnień npla nie mówiąc że można i podpalić nią wieżę obcego czołgu oślepiając go ..tak na marginesie granatniki spg-9 ( będące odmianą armaty grom 73mm zamontowanej na BWP-1) z amunicją termobaryczną i kasetową produkcji Bułgarskiej skutecznie unieszkodliwiały syryjskie czołgi Asada podpalając w/w amunicją ich oczy i uszy ( optykę łączność) robiąc ogniska na wieżach czołgów nie niszczyły ich ale na tle oslepiły że były bezbronne ..więc trochę szacunku do sprzętu z lamusa ..bo też robi skuteczne qq...apropo Muren niech najpierw je zbudują i odtworzą zdolności bojowe MW ..systemy te skonfigurowane w sieciocentryczność ..z inny rodzajami systemów bojowych dadzą skuteczną zaporę odnośnikiem mogą być 300 tonowe Haminy a ja tu widzę je w konfiguracji jak mówiłem 1000 tonowej wiec ponad 3 x razy większej i tu jest pole do popisu ile można na nich upakować łącznie ze śmigłowcem tak jak to mają Korwety Baynunah z ZEA

Marek
czwartek, 16 stycznia 2020, 09:14

Dobrze napisane.

MI6
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:36

Po pierwsze: czy u nas nie można tak samo? Współpraca z zagranicznym partnerem projekt produkcja u nas? Nie-u nas musi być w kraju zaprojektowane, zrobione, wydane i kończy się jak ze Ślązakiem. Po drugie: w tym tekście jest jasno wyjaśnione do czego dziś służą i powinny służyć w przyszłości okręty-to dla tych, którzy wiecznie marudzą że nam MW nie jest potrzebna.

Olo
wtorek, 14 stycznia 2020, 22:21

każdy powinien odpowiadać za swoją część bajora. Odpowiadać czyli działać kompetentnie, na dostosowanym sprzęcie. A nie że kraj znad Bałtyku funduje sobie fregatę do działań na M. Śródziemnym. O tamten akwen niech dbają śródziemnomorscy członkowie NATO.

Dudley
środa, 15 stycznia 2020, 02:43

Zapewne śródziemnomorscy członkowie NATO, powiedzą Tobie to samo jak Polska będzie potrzebowała pomocy. W sojuszu nie swojej części bajora, chyba na tym on polega. A Twój wpis przypomina hasło z września 39, ze nie będziemy umierać za Gdańsk.

środa, 15 stycznia 2020, 13:02

Czemu mieli umierać za Freie Stadt Danzig którego 90 proc mieszkańców było niemcami

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 15:20

Bo potem umierali za Coventry i Paryz i lekcję odrobili dobrze. Ajaka to lekcja to łatwo zgadnac.

kim1
środa, 15 stycznia 2020, 11:45

Dlaczego Polska ma wiecznie potrzebować pomocy i oczekujemy, że ktoś inny będzie za nas walczył i ginął? Mamy mieć taką armię żeby była zdolna przez określony czas samotnie skutecznie walczyć z potencjalnymi przeciwnikami ze wschodu. To, że nasi politycy liczą tylko na sojusze to znaczy, że nic ich nie nauczyła nasza historia.

Mądrala
środa, 15 stycznia 2020, 21:40

Zdecyduj się - pytasz dlaczego Polska ma wiecznie potrzebować pomocy a potem że musi się utrzymać / bronić przez jakiś czas. Jaki czas ? Tydzień , miesiąc , rok? A potem niewola? Czy jednak przyjąć pomoc?

Marek
czwartek, 16 stycznia 2020, 09:20

Tylko, że z tą pomocą jest tak, że pomaga się temu, komu warto pomagać. Dlatego też kim1 trochę racji ma. Żeby nam chętnie pomagano sami musimy mieć odpowiednią armię.

-CB-
środa, 15 stycznia 2020, 01:21

Ciekawe co powiesz, jeśli podobne stanowisko zajmą Włosi, Hiszpanie, Portugalczycy, Francuzi czy nawet Niemcy w naszej sprawie. Niech się Polska sama martwi o swoje wschodnie granice i rosyjskie zagrożenie, bo my tu mamy przecież swoje granice i swoje problemy.

kim1
środa, 15 stycznia 2020, 11:42

Tak właśnie powinno być. To na nas spoczywa główny ciężar obrony wschodniej flanki NATO a nie na Włochach, Hiszpanii czy Portugalii. To tylko naszym politykom coś tam się wydaje, że ma tak być. Tak samo rejon obrony Morza Śródziemnego to główna domena Włoch, Hiszpanii, Francji czy Grecji.

oskarm
środa, 15 stycznia 2020, 17:29

@kim1 nawet jak zlikwidujemy całą MW to nie będziemy mieli wystarczająco dużo funduszy w głównej mierze obronić się przed Rosją. Dodatkowo sytuacja w Zatoce Perskiej jasno pokazała, że sojusznicy nie kwapią się do pomocy WB, gdy ta ich o to poprosiła. Po wygaśnięciu obecnych umów z Rosją mamy zaprzestać kupowania u nich ropy i gazu. MW musi więc mięć przynajmniej podstawowe zdolności do ochrony dostaw tych surowców z innych kierunków.

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 15:21

Spoczywa panei kim na wszystkich bo jak poska upadnie to jak sadzisz kto byłby nastepnym celem?

ryba
wtorek, 14 stycznia 2020, 21:22

widzisz zakupy zagraniczne odbieraja nam zamówienia żeby zaś samemu być wykonawcą trzeba coś robić i rozwijac oraz prowadzic politykę zgodną krajami dla których chce sie te zlecenia wykonywac.Na dziś nie stać nas ani na pierwsze ani na drugie .

greg
wtorek, 14 stycznia 2020, 18:53

Polska tak jak w okresie dwudziestolecia zdaje się na własny przemysł, który nie jest w stanie sam od podstaw wyprodukować czegoś z najwyższej półki. Inne kraje się zbroja, a nasi politycy działają na szkodę Państwa. Prywata i brak logicznego myślenia, sytuacja się powtarza. Teraz pytanie czy powtórzy się wrzesień 39? Jeśli tak to daję nam ok 1tyg. I nie mówcie mi proszę o sojuszach, bo już mnie mdli...

swssz
czwartek, 16 stycznia 2020, 09:22

Akurat w okresie dwudziestolecia polski przemysł robił to, co do niego należało.

oskarm
czwartek, 16 stycznia 2020, 14:58

@swssz - różnie to bywało

Autores
wtorek, 14 stycznia 2020, 18:47

A takie lokowanie produkcji w Niemczech za wygranie kontraktu jest zgodne z przepisami UE? Bo coś mi się wydaje że na przepisy UE to oni w ogóle nie patrzą, przepisy są tylko tworzone po to aby Europa Centralna i Południowa były podporządkowane Niemieckiemu dyktatowi.

rym
wtorek, 14 stycznia 2020, 21:29

Widzę eksperta prawa ue.

rydwan
wtorek, 14 stycznia 2020, 21:25

Skoro Niemcy robią coś dobrze to czemu to zmieniać ? można poprostu zacząć z tego czerpać a nie zawsze ością z gołym tyłkiem ale pod prąd .Jak długo świat może sie z nas napieprzac jeden rzad przychodzi i wszystko rozaje drugi zaaz po nim wszystko odbiera .

Autor
środa, 15 stycznia 2020, 14:19

Co zmienić? Prawo UE? A to my możemy? Myślałem że tylko Niemcy mogą.

SimonTemplar
wtorek, 14 stycznia 2020, 18:22

Niemcy się zbroją. Modernizują Leopardy do wersji 7V w sporej ilości. Pracują nad nowym rodzajem pocisku ppanc do armaty 120/L55 oznaczonym DM88 o penetracji nie niższej niż 900-1000RHA. Mają już nowoczesny programowalny DM11. Budują spore fregaty. A my? 6 siłowników, 3 trałowce i jedna łódź patrolową. Rezygnacja z OP. Rezygnacja z czołgów. Rezygnacja ze śmigłowców uderzeniowych. Rezygnacja z OPL krótkiego zasięgu. Odlozenie programu Tytan na wiele lat. Lobby na rzecz Rosji działa w MON bardzo skutecznie.

dropik
czwartek, 16 stycznia 2020, 08:12

DM88 to amunicja szkolna . coś ci się pozajączkowało :D

Meska
wtorek, 14 stycznia 2020, 20:36

Nie przesadzaj z tym zbrojeniem się Niemiec. My tez mieliśmy zakupy w ostatnich latach i olbrzymie wydatki. Wisła faza 1, haubice krab, moździerze rak, zakup amunicji do Krabów, niedługo zakup f35 i tak dalej. I to przy kilkukrotnie mniejszym budżecie niz Niemcy. Nie porownuj Polski do Niemiec bo to głupie.

Aha
środa, 15 stycznia 2020, 14:04

Ostatnie zdanie jest bardzo trafione, poniewaz rzeczywiscie polskie zakupy, ktore wymieniles, to przy niemieckich zakupach,zamowieniach, przetargach i tym co juz zakupili i maja na stanie, sa raczej homeopatycznym dawkowaniem i "panem Pikusiem".

Meska
środa, 15 stycznia 2020, 15:22

Tylko ty tak sadzisz. Jeśli Patriot czy F35 jest pikusiem to ja nie mam pytań.

SimonTemplar
środa, 15 stycznia 2020, 19:41

Patriot w liczbie 2 baterii to mały pikuś. Minimalne potrzeby są przynajmniej 10-krotnie większe. Poza tym - choć konfiguracja z pociskami PAC-3 MSE jak najbardziej zasadna, to brak dookólnego radaru czyni je użyteczne w mniejszym stopniu. F35 - ok, ale gdzie samolot przewagi powietrznej? Bo F35 nim nie jest. Czy F35 z uzbrojeniem będą w pełni autonomiczne?

czwartek, 16 stycznia 2020, 09:24

Czepiasz się. Generalnie problem leży w tym, że po wieloletnich zaniedbaniach na zbrojenia trzeba więcej kasy.

LAIK
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:26

"Lobby na rzecz Rosji działa w MON bardzo skutecznie." Aż ręce same składają się do oklasków za komentarze tego typu. Gdzie Polacy lobbują na rzecz Rosjan? Hasłowo: LNG-USA, Tarcza-USA, Zakupy-USA... gdzie tu widzisz lobby na rzecz Rosji...

SimonTemplar
środa, 15 stycznia 2020, 08:14

W MON od lat działa grupa, która niweczy wszystkie RACJONALNE programy modernizacyjne. Przede wszystkim: brak obrony p.rakietowej i p.lotniczej. proszę, nie podawajcie Wisły jako przykład bo te 2 rozszerzone baterie to jest kropla w morzu potrzeb. Nawet samej Warszawy nie są w stanie skutecznie ochronić a co dopiero kraj. Gdyby było to 20 rozszerzonych baterii wówczas bym się zgodził. Dalej: brak Narwi (udało na). F35? Za jaki czas? Za 15 lat. I 32 szt. W połączeniu ze starzejacych się F16 to będzie 80 samolotów. Na taki kraj jak nasz potrzeba 3 razy tyle. Himars. Dywizjon z zapasem amunicji na 1 salwe. Brak czołgów. Nie piszcie o remoncie T72 bo to jest właśnie przyklad jak spowolnić modernizacje. 2 miliardy zlotych i w 2025 będziemy mieli 300szt. oznakowanych zabytków bez amunicji. Dalej: program Tytan. Udałoby a przynajmniej odroczony o kolejne kilkanaście lat. Program Orka dopuszczony. Program Miecznik odpuszczony. Program Kruk dopuszczony. Program Goryl odpuszczony. Pakujemy kasę w budowę 6 holowników. SZEŚĆ holownikow na Bałtyk! Stare fregaty z USA które miały być celami dla rakiet okrętowych to najpotezniejsza siła Polski na Bałtyku. Brak OP i nie będzie. Program rakietowy dalekiego zasięgu w łowiskach, będzie tak jeszcze przez 20 do 30 lat. Nie mamy nic oby odstraszyć wroga. Co z niszczyciele czołgu? Od 10 juz lat opracowuja różne warianty, budują makiety, żadnych wniosków ani decyzji. Ostatnio.wydano kilka milionów na ekspertyzę która mówi, że.polski niszczyciel czołgów ma.za zadanie...... niszczyć czołgu. I dalej kolejne badania. Czy tego nie widać? Leopardy stoją zdemontowane i czekają na modernizacje która nigdy nie nastąpi. Mesko chwali się amunicja na.poziomie lat 80tych XX wieku. Mi24 które maja być remontowane będą pozbawione amunicji kierowanej ppanc.. Tobie to odpowiada?

Olo
wtorek, 14 stycznia 2020, 22:24

i właśnie bardzo dobrze pokazałeś jak działa to lobby. Zamiast racjonalnie wydawać pieniądze to je trwonimy a w efekcie jesteśmy bezbronni.

Olo
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:14

Jakbyś porównał gospodarkę Niemiec z naszą to może by Ciebie oswiecilo. My jesteśmy montownia i źródło taniej siły roboczej. Firmy sprzedane lub zlikwidowane. Nie ma biur projektowych. Nasze Państwo na naukę i badania przeznacza mniej pieniędzy niz niejeden niemiecki koncern. Tak powinna wyglądać modernizacja armii a nie wywalanie kasy na amatorów z WOT ubiegających po lasach z karabinkiem. Z czym do ludzi.

Ein
wtorek, 14 stycznia 2020, 18:04

Zaskakujące? No nie bardzo, gdy popatrzymy na to co się przez ostatnie parę lat działo w TKMS. Holendrzy obecnie gwarantują wywiązanie się z umowy, a rodzimy gigant niestety nie. Btw modułowość to wg mnie przyszłość budownictw okrętowego. Czekam na komentarz Boczka. Pamiętam krytykę pod adresem Damena. PS. Panie komandorze, jaka fregata przy 9k wyporności pełnej i 155 metrach długości. Toć to niszczyciel, albo w ogóle przyjmijmy nowe nazewnictwo, inną klasyfikację...

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:45

Ein, nie decyduje wypornośc ale zadania jakie ma okret wykonywać.

SOWA
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:08

To fregata kieszonkowa.

EUropa
wtorek, 14 stycznia 2020, 22:55

To jest MKS czyli Wielozadaniowy Okret Bojowy z F na burcie, jak maja w zwyczju Niemcy; zreszta nie moze plywac z MKS jako oznaczenie. Kieszonkowa Fregata... raczej potezny okret, ktory jakis bardziej agresywny kraj, wyposazylby w 64 lub nawet 70 VLS i z 16 pociskow morskich itp. Niemcom to, co bedzie, w zupelnosci wystarczy. F125 jest rzeczywiscie bez ESSM troche "zalosny", nawet jak na Niemcy, ale na 100% dostana pozniej ESSM2!

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 11:40

EUropa dostanie jak sie Kongres USA zgodzi a stosunki z Niemcami nie popsuja sie jeszcze bardziej( NS-2 i takie tam)

EUropa
środa, 15 stycznia 2020, 22:00

Dostanie, dostanie, poniewaz wojenki handlowe to jedno a wspolpraca militarna to inna sprawa i sie USA z kazdego zqakupu DE ucieszy. Pomimo NS2 czyli sprawy czysto handlowo-gospodarczej, w ktorej chodzi o zbyt amerykanskiego gazu kontra gazowy DE-RUS "monopol" w Europie, i innych sprzeczek, to Niemcy sa absolutnie najwazniejszym partnerem USA w EUropie i nic tego nie zmieni :)

Davien
sobota, 18 stycznia 2020, 13:25

EUropa, akurat USA nie uwaza NS2 za czysto handlowe sprawy wiec pomarzyc żawsze możesz:) A co do uzbrojenia, to Niderlandy już dostały zgode na ESSM bl II dostały tez zgode na modyfikacje do ABM a Niemcy jak widac...

czwartek, 16 stycznia 2020, 09:29

Bez wątpienia. Dopóki będą tam stacjonowali żołnierze z USA, którzy skutecznie uniemożliwiają budową IV Rzeszy.

Var
wtorek, 14 stycznia 2020, 18:02

Lekko z liścia w TKMS. Może tak trzeba?

EUropa
wtorek, 14 stycznia 2020, 22:58

To napewno, ale i tez... zwiekszenie szans(lub zakulisowy deal), ze nowe holenderskie OP to beda U212CD od TKMS!

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 11:41

A potem protest od Szwedów lub Francuzów i zabawa od nowa?? Niderlandczycy az tak... nie sa by sie w coś takiego bawić.

EUropa
środa, 15 stycznia 2020, 13:58

Po naszemu chyba jeszcze dalej Holendrzy, ale to tylko tak na marginesie :) Wspolpraca wojskowa, z laczeniem jednostek i wspolnym uzytkowaniu sprzetu, ma juz miejsce. Oczywiscie, ze Holendrzy beda sie w takie cos bawic, poniewaz, jak sami nie ukrywaja i mozna to w ich najwiekszych gazetach przeczytac, to zamowienie ratuje im prawie zycie. Damen ma klopoty finansowe, na poludniu powstal Navartis, jest "tania" Navantia i jest za kanalem brytyjska BAE, wiec widoki na przyszlosc tez sa niezbyt wesole. Damen to firma rodzinna, podobnie jak Luerssen czyli wlasciciel B&V, wiec az chuczy na portalach DE i NL o duzo dalej idacych konsekwencjach tego kontraktu lub jak kto woli jest on poczatkiem czegos wiekszego. Polaczenie Damen i Luerssen a do tego przejecie TKmS od ThyssenKrupp i mamy na polnocy tez konsolidacje. Projekt Damen MKS180 opiera sie na projekcie Omega, ktory to bazuje na LCF i moze byc oferowany w roznych wielkosciach/ konfiguracjach - podobnie jak oferowana jest Sigma. Najprawdopodobniej nowe holenderskie/belgijskie fregaty czy FSC jak je w NL nazywaja, beda rodzenstwem lub bliskim krewnym MKS180, tylko z troche mniejza dlugoscia i wypornoscia. Dlatego logicznym jest, ze nowe OP beda quasi-wlasne czyli U212CD!

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 15:28

Ju Niderlandy,nazwe zmienili.:) A co do reszty to ustawianie przetargu na OP w ten sposób własnei nei przejdzie bo zaprotestuja i Franca i Szwecja,a jak sądzisz jaka będzie decyzja sadu.Jak wybrali forme przetargu to beda sie go trzymac co do joty i czy wygra 212CD, czy Scorpene/A26 to zalezy wyłącznei od ofert, nikt przy takim kontrakcie nei będzie ryzykował oskarzenia o korupcje. Popatrz na Niemcy, u nich też był przetarg ma MKS-180 i mimo ze wygrał Damen to TKMS i druga stocznia nei protestują . Własnei w związku z tym zakupem pretarg na OP bedzie tak przejrzysty jak szkło,

Var
środa, 15 stycznia 2020, 11:11

Racja. Wszystko będzie jasne ja skończy się przetarg na OP dla Niderlandów :)

hermanaryk
wtorek, 14 stycznia 2020, 17:46

Wygląda na to, że budowa Baden-Württemberg kosztowała niemiecki MON zbyt dużo nerwów i pieniędzy, żeby znów powierzać poważny projekt krajowym stoczniom.

chłop z Młyna
wtorek, 14 stycznia 2020, 17:43

No i skopiowali naszego Gawrona , za 3 lata 4 jednostki ,jak to milo jak inni uczą się od nas .

Zawisza_Zielony
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:17

Gawron to ma jakiejś 2500 ton wyporności a to ich cudo nie mniej niż 9000 ton

Opel
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:16

Ale brednie. Biorąc pod uwagę że nasza parodia okrętu jestvzbudowana na niemieckiej licencji Meko 100 to po prostu tym wpisem się......zblazniles.

Marynarz
wtorek, 14 stycznia 2020, 17:33

Polsce przydałoby się na początek obok 20 okrętów podwodnych takich 20 fregat dla patrolowania Bałtyku i pilnowania naszych interesów w świecie.

sff
wtorek, 14 stycznia 2020, 22:27

nie mamy interesów w świecie, a do patrolowania Bałtyku wyśmienite będą drony morskie np. z Elbitu.

Marek
środa, 15 stycznia 2020, 08:10

A te drony najbardziej nadają się do radzenia sobie z ruskimi okrętami podwodnymi.

Tomek
wtorek, 14 stycznia 2020, 21:22

Albo i 1000. A właściwie to ani jeden nie jest potrzebny do patrolowania, bo funkcje to mogłoby spełnić lotnictwo. Oczywiście musiałoby istnieć w odpowiedniej liczbie i wyposażeniu. Polska nie ma terytoriów zamorskich a ma dość uboga gospodarkę.

Fdjb
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:49

Natychmiast popros kogos kto Cie obudzi. Mielismy juz i plan Peking i plan Worek. Polska potrzebuje... 0 (slownie zero) okretow w wannie zwanej Baltykiem. Jesli bedzie miec choc jeden wszystkie one w pierwszej godzinie konfliktu zamienia sie w schronienie dla sledzi. Kutry dozorowe to wszystko.

Wera
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:17

A jakie my mamy interesy w świecie? Jesteśmy ze wszystkimi skloceni. Najlepiej oddać to Pomorze Niemcom i problem z głowy.

hermanaryk
wtorek, 14 stycznia 2020, 22:01

Ci wszyscy to jakieś cztery państwa na krzyż, a dwa z nich są znienawidzone przez resztę świata.

Przemo
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:08

Tyle okrętów nie zmieściłoby się na Bałtyku. 6 korwet to dobre rozwiązanie.

Marek
wtorek, 14 stycznia 2020, 17:26

Jak to jest, że kraje europejskie potrafią ze sobą współpracować a Polska pod rządami PiS potrafi tylko się na wszystkich obrażać. A bo IIWŚ, a bo Katyń, a bo Potop Szwedzki itd... PiS zachowuje się tak jakby tylko Polska miała przeszłość.

Marek
środa, 15 stycznia 2020, 08:12

Drogi imienniku ale nie wiem czy wiesz, że TKMS u siebie w kraju ostatnio podpadł co nieco.

Meska
wtorek, 14 stycznia 2020, 20:38

To dlatego kupili, kupują śmigłowce od Włochów czy planują kupić okręty od Szwedów?

SOWA
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:15

Do międzynarodowej współpracy potrzebne są kompetencje. W Polsce nie ma takich ludzi na stanowiskach decyzyjnych, ba oni skutecznie blokują dostęp fachowcom. Ilu z Polski wyjechało świetnych projektantów statków trudno nawet policzyć. Niestety pierwsi do podpisu (podziału kasy) pod ich projektami byli prezesi spółek, ministrowie. Tak jest praktycznie w każdej branży.

A1amo73
wtorek, 14 stycznia 2020, 18:35

No właśnie, jak to jest ? ... też nie potrafię ogarnąć . Dlaczego gdzie indziej można, tylko tu nie. Nie da się, nie bo nie.

Marek
środa, 15 stycznia 2020, 08:14

Zapytaj byłego ministra. Tego, co oddawał pieniądze do budżetu i rozbrajał armię.

Autor
środa, 15 stycznia 2020, 14:20

Klich na takie pytanie odpowie że łamiesz demokrację.

Marek
czwartek, 16 stycznia 2020, 09:31

Jak zapytasz po raz drugi, to poleci na skargę do kolegów z UE.

EUropa
wtorek, 14 stycznia 2020, 16:59

Nie 3,9 a 5,3 Mrd za cztery okrety!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama