Przemysł Zbrojeniowy

Eurosatory 2022: Holenderska AnacondA

Anaconda
Fot. Defence24.pl

Na stoisku Iveco Defence Vehicles S.P.A. prezentowany był m.in. pojazd AnacondA Special Operations Forces opracowany przez holenderską firmę Dutch Military Vehicles (DMV). Jego bazę stanowi zmilitaryzowane Iveco Daily 4x4 MUV (ang. Military Utility Vehicle) oferowane przez IDV jako następca słynnych Iveco M40E15-WM.

Przypomnijmy, że Iveco MUV swój debiut rynkowy miał na salonie Eurosatory w 2018 r. i został od razu zaprezentowany, jako rodzina pojazdów/podwozi o dopuszczalnej masie całkowitej od 3,5 tony do 7 ton. Z kolei firma DMV wywodzi się z holenderskiego dealera marki Iveco - DEBA Bedrijfswagens b.v. (obecnie część IVECO Schouten Group) działającego na rynku lokalnym od wielu lat, a zajmującego się również zabudowami specjalistycznymi oraz oferującego szkolenia i serwis również poza granicami Holandii. Firma ta została również podwykonawcą Iveco Defence Vehicles przy okazji realizacji dostawy 33 ciężarówek marki Iveco dla holenderskich sił zbrojnych.

Czytaj też

Pojazd dla Korps Mariniers

Pojazd AnacondA powstał w odpowiedzi na zapotrzebowanie holenderskiego Korpusu Piechoty Morskiej (Korps Mariniers) poszukującego następcy Mercedesów G280 CDI użytkowanych przez pododdziały operujące na terenie Antyli Holenderskich (Nederlandse Antillen) stanowiących część Królestwa Nederlandów (trzy wyspy będące państwami: Curaçao, Aruba i St. Maarten oraz trzy posiadające status prowincji Holandii: Bonaire, Sint Eustatius i Saba).

Warto przypomnieć, że Korps Mariniers stanowią siły szybkiego reagowania, zdolne do działania w ciągu 48 h. Holenderscy marines współdziałają też z brytyjską 3. Brygadą Komandosów Królewskiej Piechoty Morskiej (3 Commando Brigade Royal Marines), do której włączone mogą być: 1. i 2. Grupa Bojowa z Korps Mariniers. Opracowanie nowego pojazdu spełniającego wymagania holenderskich sił zbrojnych zajęło zespołowi inżynierów z firmy DEBA pięć miesięcy. Pierwsza prezentacja dla przedstawicieli Królewskiej Marynarki Wojennej Nederlandów (Koninklijke Marine), której podlega piechota morska oraz agencji zamówień obronnych DMO (Defensie Materieel Organisatie) miała miejsce w listopadzie 2018 r. Z kolei do końca stycznia 2019 r. holenderskie siły zbrojne odebrały pierwszą partię 36 Anacond, a kolejnych 10 w ciągu następnych dwóch miesięcy. Wszystkie one trafiły do 32. Riding Squadron (odpowiednik kompanii liczący 153 żołnierzy) stacjonującego w bazie Marinierskazerne Savaneta na Arubie.

Pierwszych 46 pojazdów w wersji Carib dostarczonych zostało w czterech wariantach: wozu dowodzenia, patrolowym, wsparcia oraz przeznaczonym do szkolenia kierowców. Pojazdy zostały wyposażone w systemy łączności, a ich główne uzbrojenie stanowi wkm M2 kal. 12,7 mm. Dodatkowo pasażer siedzący obok kierowcy może obsługiwać karabin maszynowy kal. 5,56 mm lub 7,62 mm.

YouTube cover video

AnacondA okazała się trafionym wyborem i DMV otrzymało kolejne zamówienie od Korps Marines, tym razem na 14 pojazdów przeznaczony dla obsług ppk - Anti Armour Troop. W tej wersji wóz zabiera 4-osobową załogę, pociski Spike w kontenerach startowych (cztery sztuki) oraz wyrzutnię/CLU, która może być zamontowana na obrotnicy zamiast karabinu maszynowego kal. 7,62 mm lub 12,7 mm. Dostawy holenderskich "spikebusów" rozpoczęły się w 2020 r. i pojazdy te trafiły do 14. kompanii wsparcia (14th Combat Support Squadron).

Czytaj też

Sprawdzone podwozie i modułowe nadwozie

Budując Anacondę holenderscy konstruktorzy sięgnęli po znane im i sprawdzone komercyjne podwozie Iveco Daily z napędem na tylna oś (4x2). Jego klasyczna, ciężarówkowa konstrukcja z podłużnicami i poprzeczkami, a dzięki 7 tonom dopuszczalnej masy całkowitej oferuje ono odpowiedni zapas ładowności, co pozawala na montaż zarówno uzbrojenia, wyposażenia, jak i elementów opancerzenia. Początkowo, w celu zachowania odpowiedniej mobilności w terenie, sięgnięto po rozwiązania układu napędowego 4x4 oferowane przez Achleitner Fahrzeugbau. W trakcie rozwoju projektu zainteresowała się nim firma Iveco Defence Vehicles, która zaoferowała współpracę i wykorzystanie zmilitaryzowanego podwozia z rodziny MUV.

AnacondA w wersji SOF
Fot. DMV

Niezależnie od wersji AnacondA mierzy 5,27 m długości, 2,20 m szerokości oraz 2,30 m wysokości (bez uzbrojenia). Przy DMC na poziomie 6 ton, ładowność pojazdu wynosi 2 tony. Z kolei układ napędowy składa się z silnika diesla FTP/Iveco F1C o poj. 3 litrów i mocy 132 kW (180 KM) oraz momencie obrotowym 430 Nm, który współpracuje z ośmiobiegową przekładnią automatyczną. Stały napęd wszystkich kół realizowany jest poprzez dwubiegową skrzynię rozdzielczą, a w obu mostach zastosowano blokady mechanizmów różnicowych. Układ elektryczny o napięciu 24V zasilnany jest przez 150 Ah alternator. Od początku jedną z cech charakterystycznych Anacondy jest modułowa konstrukcja nadwozia, którego przednia część (maksa, atrapa chłodnicy, reflektory, zderzak i jego osłona rurowa) pochodzi od Iveco Daily lub MUV, jak w przypadku wersji SOF prezentowanej na Eurosatory. Za to cała reszta nadwozia, poczynając od grodzi komory silnika, to dzieło holenderskich projektantów. Większość elementów można demontować, jak przednią dzieloną szybę, boczne drzwi, czy elementy zabudowy przestrzeni ładunkowej, dostosowując konfigurację nadwozia do potrzeb. Co ciekawe, z przodu zrezygnowano z bocznych słupków podtrzymujących dach, całość opiera się na centralnym masywnym elemencie. Dzięki temu uzyskano lepszą widoczność do przodu i na boki oraz większy zakres prowadzenia ostrzału z karabinu maszynowego zamontowanego przed prawym fotelem. Dostępne są zarówno lekkie elementy, np. ażurowe drzwi przednie, jak i cięższe zapewniające ochronę przed pociskami broni małokalibrowej oraz odłamkami i fragmentami pocisków artyleryjskich.

W wersji AnacondA SOF prezentowanej w Paryżu zastosowano już przedni pas oraz maskę od Iveco MUV, charakteryzujący się m.in. soczewkowymi reflektorami.
Fot. Defence24.pl

Uzbrojenie może być montowane nie tylko przed prawym fotelem, czy na obrotnicy, ale również z boków pojazdu przy drugim rzędzie foteli, a także przewidziano dodatkowe punkty mocowania dla karabinów maszynowych na bokach osłony rurowej przodu pojazdu. Te stanowiska strzeleckie zapewne przewidziano do użycia w trakcie prowadzenia ognia z wykorzystaniem pojazdu jako osłony.

Komentarze