Przemysł Zbrojeniowy

Brytyjsko-francuska odpowiedź na rosyjskie „Cirkony”

Fot. MBDA

Brytyjskie i francuskie siły zbrojne zadecydowały o kontynuowaniu prac nad nowej generacji przeciwokrętową rakietą manewrującą FC/ASW. Jest to dowód na przełamanie impasu, jaki pojawił się w programach współpracy zbrojeniowej Wielkiej Brytanii i Francji po wyeliminowaniu przez Brytyjczyków francuskiego koncernu Naval Group z przetargu na australijskie okręty podwodne.

Kryzys ukraiński - raport specjalny Defence24.pl

Prace nad nowej generacji przeciwokrętową manewrującą/przeciwokrętową FC/ASW (Future Cruise / Anti-Ship Weapon), oznaczanej również po francusku jako FMAN/FMC (Futur missile anti-navire/Futur missile de croisière), będą kontynuowane przez koncern MBDA na bazie dwóch dokumentów: porozumienia rządów Wielkiej Brytanii i Francji oraz umowy podpisanej w 2017 roku pomiędzy francuskimi i brytyjskimi agencjami zakupu uzbrojenia DGA (Director Générale de l'Armement) i DE&S (Defence Equipment & Support).

Czytaj też

Zgodzono się na wspólne prowadzenie prac w taki sposób, by jak najbardziej ograniczyć ryzyko niepowodzenia przy tworzeniu pocisku nowej generacji. Dlatego mają powstać dwie uzupełniające się koncepcje rakiet, które planuje się wdrożyć do użytku pod koniec bieżącej dekady. Pierwsza koncepcja związana jest z budową pocisku o ograniczonej wykrywalności (w technologii stealth) oraz prędkości poddźwiękowej. W drugiej planuje się opracowanie bardzo zwrotnej rakiety przeciwokrętowej o prędkości ponaddźwiękowej (lub hiperdźwiękowej – powyżej 5 Mach).

„Program FC/ASW jest przykładem znaczenia zintegrowanego modelu „One MBDA”. Łącząc technologie, potencjał przemysłowy i finansowanie ponad granicami państw, zapewniamy naszym państwom unikalne i zaawansowane zdolności. Kontynuacja badań dotyczących redukcji ryzyka, po zakończeniu fazy koncepcyjnej FC/ASW, świadczy o stałym zaufaniu rządów obu naszych krajów do MBDA. W projekcie wykorzystamy nasze stałe francuskie/brytyjskie centra kompetencyjne. Wzmocnienie portfolio produktów MBDA o nowe systemy rakietowe do uderzeń głębokich i zwalczania okrętów, pozwoli firmie oferować naszym siłom zbrojnym, których satysfakcja stanowi dla nas priorytet, najnowocześniejsze rozwiązanie dopasowane do ich wymagań i wszystkich istniejących lub przyszłych potrzeb operacyjnych”.
Eric Beranger - dyrektor generalny MBDA

Francja i Wielka Brytania zdecydowały się więc na podjęcie prac nad dwoma nowej generacji pociskami, które będą również zdolne do zwalczania celów lądowych. Zgodnie z oficjalnym komunikatem obie koncepcje: „mają spełnić wymagania Francji i Wielkiej Brytanii, zapewniając zdolność do skutecznego zwalczania zagrożeń na lądzie i morzu, celów umocnionych i systemów obrony przeciwlotniczej, na bardzo dużych dystansach i w środowisku coraz silniej nasyconym środkami obrony".

Zadanie jest bardzo trudne ponieważ planuje się opracować uzbrojenie, które ma zastąpić bardzo nowoczesne rakiety, jakie od wielu lat są rozwijane i wykorzystywane w brytyjskich i francuskich siłach zbrojnych: przeciwokrętowe pociski rodziny Exocet i Harpoon oraz rakiety manewrujące Scalp/Storm Shadow/MdCN.

Jak na razie nie ma jeszcze projektu, który uzyskałby akceptację obu stron. Nie można więc jeszcze mówić o jakiś szczegółach budowy nowych rakiet. Obecnie wskazuje się jedynie, że mają to być pociski napędzane silnikiem turboodrzutowym, o długości około 5 m, wadze około 800 kg i głowicy bojowej ważącej minimum 200 kg. We wczesnych pracach koncepcyjnych wskazywano również na możliwość przenoszenia przez nową rakietę dwóch dodatkowych ładunków o wadze do 50 kg z napędem, które po oddzieleniu zwiększą liczbę miejsc atakowanych przez pocisk, utrudniając w ten sposób zadanie obronie przeciwlotniczej.

Rakiety mają mieć możliwość atakowania: zarówno z góry (w odniesieniu do celów naziemnych), jak i lecąc na poziomie fal (w przypadku zwalczania jednostek nawodnych). Rewolucyjne zmiany mają być również zastosowane w głowicy naprowadzającej. Jej głównym elementem ma być radar z aktywną anteną ścianową, ułatwiający wykrywanie i identyfikację obiektów, a także zwiększający odporność na zakłócenia naturalne i sztuczne (stawiane przez przeciwnika).

Czytaj też

Informacja o kontynuowania programu nad nowymi rakietami przeciwokrętowymi tylko z pozoru wydaje się mało ważna. W rzeczywistości pokazuje ona, że udało się wreszcie zażegnać kryzys jaki pojawił się w brytyjsko-francuskiej współpracy zbrojeniowej po zerwaniu przez Australijczyków kontraktu z koncernem Naval Group na budowę dwunastu okrętów podwodnych z napędem diesel elektrycznym.

Bezpośrednią przyczyną tego było porozumienie AUKUS (Australia, United Kingdom, United States) zawarte we wrześniu 2021 roku za plecami Francuzów przez Australię, Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone. Jego efektem ma być przede wszystkim opracowanie i zbudowanie dla australijskiej marynarki wojennej okrętów podwodnych z napędem atomowym. Francja utraciła w ten sposób kontrakt wyceniany na 31 miliardów euro i w rewanżu wycofała się z rozmów na temat współpracy obronnej z Wielką Brytanią.

Czytaj też

Prace nad nowymi rakietami przeciwokrętowymi mogą być oznaką powolnego powrotu do normalności. Być może wpływ na takie ponowne zbliżenie mają coraz bardziej agresywne działania Federacji Rosyjskiej w odniesieniu do sąsiednich państw, w tym przede wszystkim wobec Ukrainy.

Komentarze (1)

  1. Andrzej B.

    Trochę jedziecie "po bandzie". Doklejanie Rosji do rakiet przeciw-okrętowych? Bedą zatapiać Kuzniecowa? No to muszą być bardzo nowoczesne... Łatwo jest naprowadzać głowice na okręty, ale szpachla może zmylić radar. W tym okręcie jest tyle okrętu, że mógł się stać niewykrywalny dla radaru...

    1. Valdore

      Kuzniecow nei pływa wiec nie w ten wrak beda strzelać ale w antyczne rosyjskie krążowniki i niszczyciele( o ile same nie zatoą do tego czasu) To raczej szybciej na Chinuy.