Przemysł Zbrojeniowy

BMP-3 – najlepiej uzbrojony BWP na świecie. Anatomia siły ognia

Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0.
Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0.

W październiku 2014 r. w mediach pojawiła się informacja jakoby Ministerstwo Obrony Rosji zamierzało wznowić zamówienia na bojowe wozy piechoty BMP-3, których dostawy wcześniej zawieszono. Po pierwsze wcale nie oznacza to jeszcze faktycznego napływu seryjnych wozów w znaczących ilościach do jednostek liniowych, a więc rzeczywistego, a nie tylko symbolicznego przezbrojenia brygad pancernych i zmechanizowanych wojsk lądowych Federacji Rosyjskiej. Po drugie nie wiadomo w jakiej wersji modernizacyjnej wóz będzie zamawiany. Jedno jest jednak pewne – wciąż jest to najlepiej uzbrojony w swojej klasie wóz bojowy.

Już we wrześniu 2013 r., przy okazji salonu Russian Arms Expo-2013, pojawiła się pierwsza informacja, że MO FR jest zainteresowane wznowieniem produkcji BMP-3. Wcześniej przyjęto jeszcze 50 maszyn, po czym - za rządów krytycznie nastawionego do własnego sprzętu pancernego tandemu Serdiukow-Makarow - zamówienia wstrzymano. Szacuje się – być może nieco przesadnie - że do tego momentu, czyli do 2010 roku, przekazano WL FR ok. 700 BMP-3.

Truizmem będzie stwierdzenie, że BMP-3 charakteryzuje się wadami i zaletami - jak niemal każdy na świecie sprzęt bojowy - jednak bez wątpienia jego głównym wyróżnikiem wśród światowych wozów bojowych jest ogromna siła ognia - armata kalibru 100 mm, sprzeżona z nią armata 30 mm, 3 kaemy oraz ppk.

BMP-3 to w dalszym ciagu najsilniej uzbrojony bojowy wóz piechoty na świecie, a do tego generacyjnie lepszy od BMP-2. Nierzadko jest on poddawany krytyce (od początku nie miał dobrej „prasy”), ale i są tacy – np. dobrze znający go rosyjscy oficerowie, którzy mogą porównać go „w realu” z BMP-2 – według których to bardzo dobry bojowy wóz piechoty, który powinien być w dalszym ciągu przez wojsko zamawiany.

Od początku znaczący wzrost siły ognia następcy BMP-2 był głównym priorytetem zamawiającego i jednocześnie budził poważne spory. Na wstępnym etapie konstruowania nowego wozu, znanego jako Obiekt 688, zakładano, że blok uzbrojenia będzie zawierał armatę 2A42 kal. 30 mm, sprzężony z nią karabin maszynowy kal. 7,62 mm, automatyczny granatnik kal. 30 mm AGS-17 Płamia i wyrzutnię dwóch ppk 9M133 Kornet. Ten wariant uzbrojenia zablokowany został jednak na poziomie ministerialnym, gdyż uznano, że nie ma istotnego wzrostu siły ognia nowego BMP w porownaniu z poprzednikiem. Wśród nowych poszukiwań pojawiła się koncepcja uzbrojenia wozu w armaty kalibrów 76 i 45 mm, ale ostatecznie wygrała idea armaty 100 mm KBP z Tuły z możliwością strzelania przez lufę ppk.

Co ciekawe w opracowaniu ostatecznego, jak się okazało, bloku uzbrojenia uczestniczyły wszystkie podmioty, które wcześniej rywalizowały ze sobą (SKB KMZ, WNIITransmasz, CNIIToczmasz, KBP), a projekt ostateczny oparty został na koncepcji tulskiego KBP dopracowanej przez specjalistów z kurgańskiego KMZ.

Niebywale silne i uniwersalne uzbrojenie seryjnych BMP-3, zdolne do zwalczania szerokiego spektrum celów (naziemnych i powietrznych) ostatecznie składało się z:

- cienkościennej, a przez to lekkiej, gwintowanej armaty 2A70 kal. 100 mm (w terminologii rosyjskiej jest to armata-wyrzutnia ppk)
- sprzężonego z armatą główną działka 2A72 kal. 30 mm
- sprzężonego z armatą główną i działkiem kaemu PKT kal. 7,62 mm
- dwóch kaemów kursowych (kierunkowych) PKT kal. 7,62 mm

O ile przeciwpancerne pociski kierowane 9M117 Bastion opracowywano pod czołgową armatę 100 mm D-10T2S, to w przypadku BMP-3 pod ppk opracowywano armatę. Przy konstruowaniu armaty głównej duże problemy przyniosły poważne ograniczenia wozu w masie (miał być to wóz pływający), z którymi nie mogły poradzić sobie specjalizujące się w temacie artyleryjskie biura projektowe (proponowana masa armaty 750 kg była nie do przyjęcia). Ostatecznie armata kal. 100 mm ma wagę zaledwie 330 kg i można z niej prowadzić ogień, przy szybkostrzelności praktycznej 10 strz./min, zarówno klasycznymi pociskami odłamkowo-burzącymi (ZUOF-17/19) jak i pociskami ppk rodziny 9M117 (dla 9M117 są to pociski zespolone ZUBK-10-3, dla 9M117M pociski ZUBKM-10-3, dla 9M117M1 pociski ZUBK23-3).

Armata 2A72 różni się istotnie od 2A42 z BMP-2 na korzyść. M.in. dzięki nowej technologii wykonania jej waga jest mniejsza o 30% w stosunku do poprzedniczki, a z racji chociażby dłuższej lufy osiągi balistyczne są znacząco lepsze niż 2A42 (przykładowo zwalczanie celów powietrznych z 2A72 możliwe jest na dystansie 4 km, zamiast 2,5 km).

Obie armaty dla BMP-3 były opracowywane z myślą o wzajemnym uzupełnianiu się i podkreśla się, że ich sprzężenie w przypadku „delikatnej” 2A72 zwiększyło jej celność. Zdolność do zwalczania celów powietrznych, np. śmigłowców, daje duży maksymalny kąt podniesienia armat wynoszący 60°.
Siłę ognia wzmacniają jeszcze trzy PKT 7,62 mm, jeden sprzężony z armatami oraz dwa kursowe z przodu kadłuba (pozostawiono także możliwość prowadzenia ognia przez desant).

Jeden z oficerów-praktyków biorących „w obronę” BMP-3 podkreśla zalety dwóch kursowych karabinów maszynowych PKT, szczególnie w natarciu. Jego zdaniem przy dobrze wyszkolonych w ich użyciu mechanikach-kierowcach dwa PKT są nie tylko dodatkową siłą ognia w sektorze czołowym, ale w najgorszym przypadku, przy niecelnym strzelaniu, ich ogień może wskazać cel innym. Wspomniany oficer postuluje wdrożenie do ćwiczeń mechaników-kierowców kursów strzelania z kursowych kaemów, co sugeruje, że z tym elementem nie jest w jednostkach nazbyt dobrze.

Trzeba tu przypomnieć, że obsługiwać kaemy kursowe powinni dwaj żołnierze desantu, jednakże możliwość prowadzenia ognia przez członka załogi zwiększa ich efektywność (z praktyki wynika, że zdarzają się sytuacje, gdy żołnierze desantu nie widzą przeciwnika, a zauważa go właśnie kierowca). W rosyjskiej doktrynie wciąż przywiązuje się wagę do siły ognia czołowego i bocznego w czasie natarcia (ogień kaemów i broni strzeleckiej desantu), przynajmniej dla BMP-3, bo na wozach poprzedniej generacji nie praktykuje się przewożenia desantu we wnętrzu, ale żołnierze jadą na pancerzu.

Oczywiście BMP-3 ma swoje liczne wady wrodzone oraz wynikające z trudności eksploatacyjnych i realiów rosyjskiej armii (np. słabego wyszkolenia technicznego załóg, „zużywania” sprzętu liniowego do ćwiczeń etc.), ale to temat na osobny artykuł. Należy jeszcze wspomnieć, że zamawiający, czyli MO FR, ma możliwość zakupu niemal dowolnie skonfigurowanej wersji zmodernizowanego wozu, np. z nowymi i efektywnymi systemami celowniczo-obserwacyjnymi, dodatkowym pancerzem pasywnym i reaktywnym, możliwością instalacji systemów Ariena czy Sztora itd. Niemal na pewno zamawiana wersja byłaby wyposażona w moduł bojowy Bachcza-U (unifikacja wieży z seryjnym desantowym BMD-4M).

Marcin Gawęda


Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Publicysta wojskowy, pisze dla magazynów branżowych, autor serii książek wydanej przez WarBook.

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.