- WIADOMOŚCI
Barracudy z Polski dla całego regionu. Jest umowa
Autor. Anduril Industries
W czasie szczytu NATO w Ankarze wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota podpisał porozumienie strategiczne ws. produkcji pocisków Barracuda 500 w Polsce. Chodzi o kwestie eksportowe.
Porozumienie zostało podpisane w imieniu Polski ze Stanami Zjednoczonymi, Łotwą i Estonią. Na jego mocy Polska ma produkować omawiane przez nas niskokosztowe pociski manewrujące nie tylko na swoje potrzeby, ale także na potrzeby regionalnych sojuszników, a przynajmniej Łotyszy i Estończyków.
To oznacza rozwinięcie porozumienia o współpracy podpisanego 6 lipca z firmą Anduril. Jak napisał wiceminister Gołota w swoich mediach społecznościowych, od początku istniał plan polegający na produkcji w Polsce także na eksport. Początkowo nad Wisłą ma się odbywać montaż, a docelowo produkcja całego rozwiązania.
Produkcja i sprzedaż na eksport. Taki był plan https://t.co/R4HL9YKir3
— Konrad Gołota (@KonradGolota) July 7, 2026
Wygląda więc na to, że w zakładach WZL Nr 2 mogą powstawać pociski dla Polski i państw regionu, czyli wschodniej flanki NATO. Jak informuje Ministerstwo Aktywów Państwowych, porozumienie oznacza „produkcję w Polsce, nowe miejsca pracy i kompetencje, większą niezależność technologiczną, większe bezpieczeństwo Polski i wschodniej flanki NATO”. Chociaż Polska nie złożyła na razie zamówień na pociski Barracuda, to zamówiły lub zamówią je w najbliższym czasie przynajmniej Estonia i Łotwa.
Pociski Barracuda 500 nie są jedynie środkami przeznaczonymi dla samolotów bojowych. Przewidywane jest także ich odpalanie z platform morskich i lądowych. I właśnie na tych ostatnich mogą się one znaleźć w państwach bałtyckich. Wydaje się, że w obliczu podpisanych umów broń ta, szczególnie jako współtworzona przez krajowy przemysł, może zostać zamówiona także dla Sił Zbrojnych RP.
Polska, jako regionalny wytwórca tej masowej, łatwo dostępnej broni, wydaje się odgrywać rolę, jaką na Dalekim Wschodzie odgrywa Tajwan. Wyspa ta również podpisała bowiem umowę na produkcję tej broni i może stać się jej centrum w regionie. Jak na razie brakuje jednak informacji o kwotach, terminach dostaw i liczbie potencjalnie zamawianych pocisków.
Pocisk Barracuda 500 ma kosztować jedynie około 200 tys. USD za egzemplarz pomimo, że będzie dysponować zasięgiem od 700 (z wyrzutni lądowej) do ponad 900 km (po zrzuceniu z samolotu). Jego słabością w stosunku do drogich pełnowymiarowych pocisków jest dziesięciokrotnie lżejsza głowica bojowa. Porównywalna z ta przenoszoną przez drony samobójcze rodziny Szahid-136/Gierań-2.

