Przemysł Zbrojeniowy

AMW: zysk 50 mln zł i „setka” zagospodarowana w 100 proc.

Fot. Agencja Mienia Wojskowego/Facebook
Fot. Agencja Mienia Wojskowego/Facebook

W ostatnim tygodniu stycznia br. Agencja Mienia Wojskowego zakończyła zagospodarowanie amunicji 100 mm, która przez lata składowana była w wojskowych magazynach. Sprzedaż ponad 700 tys. sztuk nabojów do czołgów T-54, T-55 oraz armat przeciwlotniczych KS-19 i ich elementów zajęła AMW trzy lata.

Na „setce” AMW zarobiła blisko 50 mln zł, a polska armia odzyskała ok. 17 tys. m² powierzchni magazynowych. Zaoszczędzono też ok. 400 mln zł, które trzeba by było wydać na jej ewentualną utylizację. To jedna z największych operacji logistycznych przeprowadzonych przez AMW. Zyski ze sprzedaży amunicji Agencja przekazała na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych.

Ostatni transport z „setką” opuścił jeden ze składów wojskowych położony  we wschodniej  części Polski 23 stycznia br. Zanim jednak załadowano i odprawiono ostatnią ciężarówkę, Agencja zajęła się organizacją przetargów i znalezieniem nabywców, oraz techniczno-formalną stroną całego przedsięwzięcia.

Zagospodarowanie „setki” było ogromnym wyzwaniem logistycznym. Amunicja i jej elementy zmagazynowana była w łącznie aż w 12 składach w różnych częściach kraju. Oprócz kwestii związanej ze sprzedażą pocisków, na Agencji spoczywało też przeprowadzenie badań, które potwierdziły czy załadunek i transport amunicji jest bezpieczny oraz przygotowanie dokumentacji technicznej.

Ilona Kowalska, zastępca prezesa AMW odpowiedzialna do grudnia 2017 roku za zagospodarowanie mienia ruchomego i obrót specjalny

Żeby znaleźć kupców na ważące ponad 23 tysiące ton naboje oraz ich elementy (m.in. pociski i zapalniki) Agencja potrzebowała łącznie pięciu przetargów. Pierwszy przeprowadziła w marcu 2015 roku. Ostatni w styczniu ubiegłego roku. „Setkę” kupiło trzech krajowych kontrahentów.

Gdybyśmy zsumowali wszystkie przeznaczone do sprzedaży naboje i ich części daje to 35 tys. palet, a do ich przewozu potrzeba było aż 1400 samochodów.

Stanisław Kamiński, kierownik działu ds. środków bojowych w AMW

Jak dodała Ilona Kowalska, zysk ze sprzedaży zbędnej amunicji czołgowej trafił na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych, "z którego kupowany jest nowoczesny sprzęt dla żołnierzy". Po zagodpodarowaniu jej przez AMW, wojsko dostało ponownie do dyspozycji ok. 17 tys. m² powierzchni magazynowych. "Na takiej przestrzeni można przechowywać teraz nowe środki bojowe używane przez wojsko. Dzięki temu armia nie musi już ponosić dodatkowych kosztów na jej ewentualną utylizację ani tych związanych z przechowywaniem i utrzymaniem zbędnego mienia"dodaje Robert Pytlarczyk, dyrektor departamentu obrotu specjalnego w AMW.

Naboje do czołgów T-54, T-55  i armat przeciwlotniczych KS-19 gromadzone były w armii przez lata. Najstarsze egzemplarze wyprodukowano ponad 60 lat temu. Większość pochodziła jednak sprzed trzech dekad. Kaliber 100 mm był jednym z najpowszechniejszych rodzajów amunicji czołgowej używanej w krajach bloku wschodniego. Ogromne zapasy „setki” magazynowane były na potrzeby Sił Zbrojnych PRL, których oddziały czołgowe stanowiły istotny uderzeniowy komponent pięści pancernej byłego Układu Warszawskiego.

„Setka” trafiła do Agencji już w 2006 roku, czyli kilka lat po wycofaniu ze służby w polskim wojsku czołgów T-55. Zagospodarowanie amunicji przez AMW opóźniło się jednak przez problemy kontrahenta, który zakupił naboje, ale nie był w stanie wywiązać się z zawartej z Agencją umowy. Ponad cztery lata toczyły się w tej sprawie postępowania w sądach różnych instancji. Zielone światło pojawiło się dopiero po wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który w marcu 2013 r. przyznał rację AMW. A w grudniu 2014 roku Sąd Najwyższy odmową przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej. Po tej decyzji Agencja mogła przystąpić do realizacji tego przedsięwzięcia.

Komentarze (11)

  1. Szymon

    Ta amunicja powinna trafić nie do polskiego złomiarza który wyciągnie z niej metale kolorowe i sprzeda na skupie a powinna trafić w jak najlepszej cenie gdzieś poza granice kraju do armi nadal używającej tego kalibru i tych czołgów raz że środowisko naturalne by na tym zyskało przy produkcji zanieczyszczeń w powietrze poszło dwa że amunicją można by było wesprzeć jakąś sprawę (do Konga czy Keni poszły naboje 7,62 na 39) trzy że jest wiele krajów dla których to co dlanas stare dla nich jedyne na co ich stać ------ kasę na tym można było zrobić konkretną a nie sprzedać unas na złom obecnie kupowane jest amunicja do Kraba i ile tam wychodzi za sztukę 17500 zł za sztukę ? więc i za 100 mm pociski do t-54 można było kasy zawołać od chętnych z Azji, Afryki itd

  2. Artur

    Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale cena sprzedaży była 8 krotnie niższa od kosztu utylizacji. w porównaniu do kosztu wytworzenia to nawet nie próbuję oszacować. 23 tysiące ton za 50 mln to daje 23 000 000 kg za 50 000 000. Ciut powyżej 2 złotych za kilogram. Tanio się można zbroić w Afryce.

    1. -CB-

      To kupili pośrednicy, którzy dopiero teraz będą to sprzedawać do Afryki właśnie te 8 razy drożej.

  3. dziku

    Gdyby zostawili to taki WOT w razie W miałby materiał na niespodzianki. A tak poszło w cenie złomu.

  4. marta

    Jak można mówić o zysku, kiedy coś się sprzedaje po kosztach? Jakiś nowy sposób myślenia

  5. Zbys

    To znaczy tylko jedno ! Teraz to my jestesmy juz calkowicie bezbronni a ktos ma FURE amunicji za grosze !!! No sukces ! SUKCES !!! A w \"odzyskanych\" magazynach zbuduje sie centra handlowe i bedzie tez kasiora dla Admiralicji bez Floty :^((

    1. Seba

      To była amunicja do czołgów T-55 które już dawno skończyły w hutach lub stoją na placach muzealnych.

  6. vvv

    trafią do Syrii :)

    1. Lewandos

      ... albo na Ukrainę...?

    2. vvv

      ukraina nie potrzebuje 100mm amunicji. ich dzialka 100mm sa predzej do ostrzeliwania pozycji niz do atakowania czolgow. UA zakupuje nowe systemy ppk

  7. Harry 2

    \"Naboje do czołgów T-54, T-55 i armat przeciwlotniczych KS-19 gromadzone były w armii przez lata\" i trzeba było pozostawić część T55 by je później zmodernizować do najlepszego z możliwych standardów. Mielibyśmy jakiś potencjał uderzeniowy w drugiej linii. Tak robił i robi Izrael. Na szczęście chociaż część podwozi z T55 była/jest wykorzystana dla wyrzutni rakiet NEWA.

    1. vvv

      Izrael tak zrobil bo zdobyl wiele t-54/55 a wartosc bojowa t-55 jest zerowa. glupi bmp-2 szatkuje go na wylot

  8. Polska mysl techniczna

    Pilica kontra ks 19 iran na bazie 100 mm doklada do tego elektronike i naprowadzanie i z powodzeniem ztraca samoloty.pilca tez mi cud techniki na 3 km drony max 5.5 km gdzie ks 19 mozna dopracowac bylo na 14 km tyle ze tarnow jest za cienki aby na wiekszy kaliber cokolwiek przystosowac tak ze z tej sprzedazy to niema sie czym szczycic moze gozej zachowane wartalo sprzedac ale w tym wypatku to niedosc sprzet stary to jeszcze pozbawili go amunicji co w razie ostatecznosci mozna bylo jeszcze wykorzystac .To tak jak sprzedac w zimie wegiel z domu za butelke wodki. A z tymi zestawami przrciw lotniczymi na zlom to przegiecie paly gdzie zasieg pocisku siega 21 km pokazuje jawnie rozbietanie armi kalacha zamienic na wiatrowki.5.56 przeciw lotniczy ze 100 mm na 23mm moze najlepiej odrazu proce i najlepiej z detki z usa lub niemiec.

  9. Ciekawy

    A jak wychodzila ta 100 w testach co do 120 podejzewam ze takie rosomaki to z tej 100 jak swieze bulki by szły.A z mniejszego kalibru idzie zwiekszyc szybkostrzelnosc.

  10. RTC4

    Właściwie to ile kosztują nas po(wolne) sądy? Ile tracą przez to przedsiębiorcy i Skarb Państwa. Nad każdą sprawą, nawet najprostszą siedzą całymi latami.

    1. zdziwiony

      Widzisz, jakie jest w Pl prawo, skoro pozwala na tak przewlekłość.

  11. kmq

    A w zamian 16tyś zapalników do 125mm