Reklama
Reklama
  • PRZEGLĄD PRASY

Poniedziałkowy przegląd prasy: Sienkiewicz zajmuje ABW; Wadliwe rakiety za 1,5 mld zł; CBA w urzędzie głównego geodety

Polskie wojsko ma ponad 2,5 tys. supernowoczesnych izraelskich pocisków Spike. Jest z nimi problem...- fot. Wikipedia
Polskie wojsko ma ponad 2,5 tys. supernowoczesnych izraelskich pocisków Spike. Jest z nimi problem...- fot. Wikipedia

Poniedziałkowy przegląd prasy pod kątem bezpieczeństwa.



SE, Straciliśmy już 42 żołnierzy- Chorąży Mirosław Łucki miał 38 lat. Zginął w nocy z piątku na sobotę w Afganistanie. Do zdarzenia doszło w prowincji Ghazni. Polscy komandosi wspierali operację afgańskiego oddziału. W czasie akcji eksplodowała mina-pułapka, raniła kilku afgańskich policjantów oraz trzech polskich komandosów. Niestety, Łucki jest już 42, polskim żołnierzem od 2007 roku, który zginął w Afganistanie. Chorąży Łucki był żonaty, osierocił syna. W Afganistanie był po raz drugi. Minister obrony Tomasz Siemoniak (46 l.) awansował go pośmiertnie na stopień starszego chorążego sztabowego.

Czytaj także: Polski komandos zginął w Afganistanie

SE, Sienkiewicz zajmuje ABW?- Nowym szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zostanie Jacek Gawryszewski, zaufany współpracownik ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza (...) to kolejny sygnał, że silnie rośnie pozycja ministra spraw wewnętrznych. Cawryszewski służył razem z Sienkiewiczem w Urzędzie Ochrony Państwa. Do niedawna był w Berlinie jako oficer łącznikowy ABW. Przed wakacjami został jednak ściągnięty do Warszawy, szefem ABW ma zostać na jesieni.

Zobacz również: Jacek Gawryszewski nowym wiceszefem ABW

Michał Majewski, Wprost, Dym wokół rakiet- Polskie wojsko ma ponad 2,5 tys. supernowoczesnych izraelskich pocisków Spike. Jest z nimi problem. Jeden z generałów: - Po wystrzeleniu pocisk ciągnie za sobą smugę dymu. Wykazało to strzelanie podczas ćwiczeń na naszych poligonach. To dekonspiruje stanowisko ogniowe. I pozwala przeciwnikowi w łatwy sposób zniszczyć wyrzutnię albo rosomaka, z którego odpalono rakietę (...) Pytanie, co ze spike'ami, które leżą w wojskowych magazynach i mogą smużyć podobnie jak rakiety odpalane na poligonach Przy transakcji, która została zawarta dziesięć lat temu, Polska zapłaciła za spiki 1,5 mld zł. Kupiliśmy wtedy ponad 2,5 tys. rakiet i 264 wyrzutnie do nich. Rozmówca z MON: - O skorzystaniu z reklamacji nie ma mowy.

Czytaj: Bumar znów zarobi na serwisie wyrzutni Spike?

Marek Kozubal, Rzeczpospolita, Bałtyk straszy bronią chemiczną- Flota natowskich okrętów poszukuje i neutralizuje od kilku dni niebezpieczne znaleziska w Morzu Bałtyckim. Nie rusza tylko zrzuconych na dno pojemników z gazami trującymi (...) W operacji Oper Spirtit 2013 uczestniczy okręt dowodzenia Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO - ORP Kontradmirał Xawery Czernicki". Okręty prowadzą działania przeciwminowe na wschodnim Bałtyku u wybrzeży Litwy (...) Zdaniem naukowców na dnie morza leży ok. 50 tys. ton amunicji chemicznej! - To środki drażniące, m.in. iperyt, adamsyt, związki arsenu, ale także biały fosfor i tabun -mówi dr Jacek Bełdowski z Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie. Biały fosfor znajdował się w bombach zapalających, którymi alianci zbombardowali ośrodek w Peenemunde, część z nich wpadła do morza. Z kolei tabun pod koniec wojny został zatopiony przez Wehrmacht.

Zobacz: Open Spirit 2013: oczyścić Bałtyk z powojennych materiałów wybuchowych

Uważam Rze, CBA w urzędzie głównego geodety- Centralne Biuro Antykorupcyjne sprawdza, czy Główny Urząd Geodezji i Kartografii prawidłowo przeprowadzał przetargi Pod lupą funkcjonariuszy znalazły się zamówienia z lat 2007-2013. Analizie poddana zostanie także celowość wydatkowania publicznych pieniędzy. Jak twierdzą szefowie urzędu, działania te to nic innego jak tylko realizacja obowiązków CBA związanych z działaniami w ramach tarczy antykorupcyjnej.

Mariusz Janik, Wprost, Terrorysta z Guardiana- Skoro nie da się zamknąć ust wszystkim "ujawniaczom" należy zrobić to dziennikarzom - do takich wniosków najwyraźniej doszły służby bezpieczeństwa po aferze Snowdena. Dlatego został zatrzymany David Miranda, współpracownik, a prywatnie partner Glenna Greenwalda, dziennikarza, który ujawnił sensacyjne informacje na temat programu PRISM, dostarczone przez Edwarda Snowdena (...) Niemal natychmiast po wylądowaniu na Heathrow Miranda znalazł się w odosobnionym pokoju, a jego laptop, telefon komórkowy i przewożone płyty trafiły do rąk agentów. To był dopiero początek. Według relacji Greenwalda przez kolejne dziewięć godzin szóstka z nich "grillowała" Mirandę, by ujawnił, co knują pismaki. - Spędzili cały dzień, pytając, co ja i inni dziennikarze z "Guardiana" robimy na tematy związane z NSA - opowiadał potem Greenwald. - Odpytali Davida z całego jego życia - dodawał. Jego zdaniem to zdarzenie bez wątpienia ma być ostrzeżeniem, że reporterzy zajmujący się wrażliwymi tematami nie będą mieli łatwego życia.

(PAM)

Zobacz również

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Zobacz także

Mogą Cię zainteresować