Południowa Flanka NATO w ogniu - ćwiczebnym

9 maja 2021, 09:02
max1200
Fot. Maj. Robert Fellingham/12th Combat Aviation Brigade
Reklama

Dwadzieścia państw członkowskich i partnerskich NATO uczestniczy w ćwiczeniach Steadfast Defender 2021, które ma sprawdzić gotowość Paktu Północnoatlantyckiego do działań oraz mobilność sił. Manewry łączą się z jeszcze większym ćwiczeniem realizowanym na Południu Europy DEFENDER-Europe 2021.

W trwających od połowy maja do początku czerwca 2021 r. ćwiczeniu Steadfast Defender 2021 [tłum. Niezłomny obrońca 2021] bierze udział około 9000 żołnierzy z dwudziestu państw NATO: Albanii, Bułgarii, Czarnogóry, Danii, Francji, Hiszpanii, Kanady, Łotwy, Niderlandów, Niemiec, Polski, Portugalii, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Stanów Zjednoczonych, Węgier, Wielkiej Brytanii, Włoch i Turcji oraz z dwóch krajów partnerskich: Finlandii i Szwecji.

„Ćwiczenie Steadfast Defender 2021 przetestuje gotowość NATO i mobilność wojskową - z siłami rozmieszczonymi na lądzie i morzu, od Ameryki Północnej po region Morza Czarnego i u wybrzeży Portugalii… Ćwiczenie z udziałem ponad 9 000 żołnierzy pokazuje, że NATO ma zdolności i determinację, by chronić wszystkich sojuszników przed jakimkolwiek zagrożeniem”.

Jens Stoltenberg - Sekretarz Generalny NATO

Manewry te są o tyle ważne, że będzie to pierwszy, duży test nowej struktury dowodzenia NATO: obejmującej dwa nowe dowództwa: Połączone Dowództwo Logistyczne JSEC (Joint Support and Enabling Command) w Ulm w Niemczech oraz Dowództwa Sił Połączonych (Joint Force Command) w Norfolk w Stanach Zjednoczonych.

W dniu 6 maja 2021 r. odbyła się wirtualna konferencja prasowa, na której omówiono przygotowania i cele ćwiczenia. Ujawniono również szczegóły działań, które w pierwszej fazie mają być skoncentrowane na wzmocnieniu europejskich państw NATO przez siły północnoamerykańskie. Ten etap manewrów Steadfast Defender 2021 będzie kierowany przez Dowództwo Sił Połączonych w Norfolk i będzie realizowany przez około 5000 żołnierzy oraz 18 okrętów – w tym przez brytyjski zespół lotniskowcowcy z lotniskowcem HMS „Queen Elizabeth”.

image
Reklama

W tym samym czasie obędzie się również faza sztabowa ćwiczenia – przeprowadzona w Połączonym Dowództwie Logistycznym JSEC w Ulm. Według oficjalnego komunikatu NATO pozwoli to wyszkolić i przetestować zdolność nowego dowództwa JSEC do koordynowania szybkiego przemieszczania się sił sojuszniczych i sprzętu przez granice europejskie. W tej części ćwiczenia ma wziąć udział około 300 osób.

Z kolei pod koniec maja br. pod patronatem Steadfast Defender 2021 odbędą się coroczne manewry Noble Jump NATO, w ramach którego zostaną przerzucone do Rumunii Siły Zadaniowe Bardzo Wysokiej Gotowości VJTF (Very High Readiness Joint Task Force), kierowane przez Turcję. W tej fazie ma być zaangażowanych około 4000 żołnierzy z 12 krajów. W regionie tym mają się odbyć również inne ćwiczenia towarzyszące.

Ćwiczenie Steadfast Defender 2021 to uzupełnienie manewrów DEFENDER-Europe 21, które są realizowane na Południu Europy. Są to coroczne, wielonarodowe, połączone ćwiczenie dowódczo-sztabowe organizowane przez Dowództwo Sil Lądowych USA w Europie i Afryce USAREUR-AF (United States Army Europe and Africa). Te manewry są „ukierunkowane na budowanie strategicznej i operacyjnej gotowości oraz interoperacyjności między siłami USA, NATO, sojusznikami i partnerami w Europie”.

W operacji ma wziąć w sumie udział około 30 000 żołnierzy z 26 krajów, którzy będą prowadzili działania niemal równoczesne na 30 poligonach na obszarze 14 krajów południowej Europy. W trakcie równoległego ćwiczenia Swift Response realizowanego na szczeblu taktycznym od 4 maja 2021 roku zostanie zrzuconych 500 żołnierzy z 6 Brygady Powietrznodesantowej na poligonie Boboc w Rumunii z zadaniem opanowania i zabezpieczenia specjalnego obiektu lądowego. W manewrach tych weźmie również udział ponad 7 000 spadochroniarzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej ze Stanów Zjednoczonych oraz amerykańska 173 Brygada Powietrznodesantowa stacjonująca we Włoszech.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
starta podeszwa
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:18

Każdy kto ma pojęcie o polskiej armii wie, że nawet nie jest na poziomie hezbollahu. Przez te ciągłe ćwiczenia reszta złomu się rozpadnie. Morale niskie, większość siedzi dla kasy, a ci co jeszcze mają zapał nie mają czym walczyć.Za to propaganda rozdmuchana do granic możliwości. Jeśli jankesi chcą walczyć z ruskimi to proszę bardzo ale nie naszymi rękoma.

Fsaa
poniedziałek, 10 maja 2021, 00:23

Jaki sens ma wystawianie na takie ćwiczenia małych pododdziałów? Zawsze powinna ćwiczyć minimum kompania a najlepiej pełen batalion.

Monkey
niedziela, 9 maja 2021, 13:53

Przy rozmiarach ćwiczeń armii rosyjskiej to jest ćwiczeniem-karzełkiem. Ale dobre i to, że wreszcie ktos się ocknął i zauważył, że postzimnowojenne odprężenie już minęło.

BUBA
niedziela, 9 maja 2021, 12:49

no i bardzo dobrze.T lko WP ze swoim zlomem

Tweets Defence24