Polska pierwszym zagranicznym nabywcą pocisków JASSM-ER?

14 maja 2016, 08:45
JASSM F-16 1
Fot. Lockheed Martin.
Reklama

Polska stara się o zakup pocisków manewrujących JASSM-ER o zasięgu ponad 900 km. Tym samym nasz kraj może się stać pierwszym zagranicznym nabywcą rakiet JASSM najnowszej generacji, wprowadzanej obecnie na uzbrojenie US Air Force. 

Ministerstwo Obrony Narodowej prowadzi formalne rozmowy międzyrządowe dotyczące pozyskania w systemie FMS kolejnej transzy pocisków JASSM w wersji o podwojonym zasięgu JASSM-ER. Pociski JASSM-ER dla naszego kraju mogłyby pochodzić już z najbliższej, nieoszacowanej jeszcze transzy nr 16 (Loot 15 jest już zaplanowana i negocjowana), co oznaczałoby możliwość dostaw dla Polski pocisków JASSM-ER około roku 2020.

Czytaj też: Kontrakt na integrację JASSM na polskich F-16.

Pociski AGM-158B JASSM-ER o zasięgu zwiększonym do ponad 900 km, są obecnie zintegrowane jedynie na samolotach B-1B Lancer, jednak w przyszłości mają również trafić na wyposażenie bombowców B-52H, ale też myśliwców wielozadaniowych F-15 Eagle i F-16 Falcon. Ponieważ F-16 nie są priorytetem dla USAF, jeśli Polska zdecyduje się na pozyskanie pocisków JASSM-ER, to nasze F-16 Jastrząb mogą być pierwszymi maszynami tego typu zintegrowanymi z nową wersją pocisków. Wiąże się to jednak z potrzebą przeprowadzanie dodatkowych prac, wynikających z różnić pomiędzy wersją podstawową JASSM i JASSM-ER (Extended Range).

Wariant o wydłużonym zasięgu posiada kadłub tej samej wielkości, lecz nieco inną masę i wyważenie. Jest to związane z nowym silnikiem i większą ilością paliwa, co pozwala mu osiągnąć ponad dwukrotnie większy zasięg. Wymaga to jednak sprawdzenia wyważenia i wytrzymałości płatowca w warunkach lotu.

Czytaj też: JASSM dla Polski. Cena warta możliwości?

Pozyskanie pocisków JASSM-ER było prawdopodobnie planowane od początku w ramach programu związanego z pozyskaniem JASSM w wersji podstawowej oraz modernizacją posiadanych F-16 Jastrząb do standardu M6.5. Mogłoby to być jedną z przyczyn zakupu w 2014 roku jedynie 40 sztuk rakiet wersji podstawowej. Jeśli Polska zamówi również rakiety JASSM-ER, możliwości operacyjne samolotów F-16 znacznie wzrosną, a nasz kraj ma szansę stać się pierwszym zagranicznym użytkownikiem tych pocisków.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 112
Reklama
skeptyk
niedziela, 15 maja 2016, 10:40

Tak będziemy pierwsi, jak w przypadku używania Boeningów 787 których podobno mieliśmy być pierwszymi użytkownikami ...

bender
niedziela, 15 maja 2016, 19:27

I co, nie mamy drealinerow? Nie wiem o co Ci chodzi...

Obywatel Piszczyk
niedziela, 15 maja 2016, 21:04

JASSM-y są nam potrzebne bez dwóch zdań. Pociski antyradiolokacyjne także. Tyle tylko, że do całej tej broni potrzebne są samoloty z których można je odpalić. Zakładając, że w razie W większości naszych F-16 uda się wystartować to z całą pewnością na nich będzie spoczywał główny ciężar obrony przed znacznie górującym ilościowo a w niektórych aspektach także jakościowo lotnictwem przeciwnika a do tego będą musiały także wspierać prowadzące działania defensywne wojska lądowe (innymi słowy osłaniać ich odwrót...). MiGi i Su z polskimi szachownicami spadną na ziemię niestety bardzo szybko - na pierwszej linii frontu po stronie przeciwnika będą miały do czynienia z pewnością z najnowszymi maszynami w jego arsenale, które zaatakują w pierwszym rzucie. Bardzo, ale to bardzo potrzebujemy kolejnych 40 - 50 maszyn wielozadaniowych, na tyle nowoczesnych aby dało się z nich wystrzelić to czym dysponujemy albo niedługo będziemy dysponować. To raczej zawęża wybór do maszyn amerykańskich a logika i ogólne pojęcie o naszych możliwościach finansowych podpowiadają, że w zasadzie wyłącznie do F-16, póki jeszcze są możliwe do pozyskania. O 48 F-35 nie śmiem nawet marzyć... Śpiesz się Macierewicz, o ile faktycznie dbasz o ten kraj - choć patrząc na twoje dotychczasowe "dokonania" straciłem już dawno temu co do tego złudzenia.

Eques76
poniedziałek, 16 maja 2016, 22:53

Obywatelu Piszczyk Zgadzam się z Panem co do merytorycznego punktu widzenia ale co do ministra obrony, nie robiłbym sobie nadziei

Extern
poniedziałek, 16 maja 2016, 09:11

Całe nasze lotnictwo tuż "przed" zostanie przeniesione do baz w Niemczech lub w przypadku jeśli Niemcy nie będą chcieli to do Anglii, Ich uczestnictwo w obronie Polaków będzie niewielkie. My będziemy musieli głównie walczyć na ziemi rozjeżdżani przez stada broni pancernej. Lub szatkowani przez artylerię. Wydajmy jeszcze z kilka miliardów na samoloty które będą broniły kogoś innego. A na porządną OPL, jakiś pancerz nad głową na broń przeciwpancerna albo artylerię już kasy nie wystarczy.

melasa
sobota, 14 maja 2016, 16:07

te pociski są po to żeby były. Ale też po to, żeby ew. coś podobnego skonstruować. Tak się robi. Po to kupiono np Pendolino.

El_Grande
wtorek, 17 maja 2016, 16:48

W 2013 roku Wegry wystawily na sprzedaz 24 sztuki MiG 29 z 21 silnikami zapasowymi za cene wywolawcza 43 mln. $. Warto zainteresowac sie ta oferta. Kwota niska a na dzisiejsze nasze czasy 24 sztuki robia roznice. Panie Prezydencie, Panowie Ministry do dziela !

sojer
wtorek, 29 listopada 2016, 19:32

I co? nie było chętnych?

airbus
wtorek, 17 maja 2016, 22:09

Znasz resursy tych maszyn? Wiesz że od 7 lat rdzewieją w hangarach? Polska szrotem Europy?

tot75
sobota, 14 maja 2016, 15:40

Piknie. F 16 mamy na dwóch lotniskach . Dla rosjan to tylko dwa cele. Nie mamy nadal Wisły Narwi Poradu może mamy inne cieki wodne . Zaczeliśmy budowę domu od dachu .

Marek
niedziela, 15 maja 2016, 20:19

To pooglądaj sobie na YT F-16, co prawda nie nasze które, podczas ćwiczeń operowały z przygodnych lotnisk. Ba. Robiły to nawet i z autostrad. Że teraz są na tych dwóch lotniskach to i dobrze, bo one zapewniają tym samolotom właściwą codzienną obsługę. W warunkach wojennych nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby operowały z miejsc zupełnie innych. Ciekaw jestem ile razy trzeba będzie o tym pisać, żeby wreszcie do ludzi dotarło? Choć nie przeczę, że OPL także się kłania. Od dolnego, które powinno umieć radzić sobie nawet z ostrzałem artyleryjskim aż do najwyższego piętra. Z wyższymi piętrami kłopot. Ale to najniższe powinniśmy umieć zrobić sobie sami. Potrzebne do tego elementy przecież są w zasięgu.

50
sobota, 14 maja 2016, 15:25

trzeba moim zdaniem dokupic co najmniej kolejne 48 F16, lub więcej , lub inny dobry model samolotu plus oczywiscie piciski.No wiem obrona przecielotnicza ma priorytet ale tak sobie pomyslałem:)

Mariusz
niedziela, 15 maja 2016, 08:27

Mocno tendencyjny artykuł pokazujący tylko dobrą stronę zakupu. Szkoda, że autor nie ujął tematu systemu namierzania celu, którego nie posiadamy. Pociski bez tego systemu są bezużyteczne. To tak jak temat tarczy antyrakietowej, która ma chronić wszystkich przed Rosją. Szkoda, że dostęp do systemu jej kontroli ma tylko US.

chateaux
wtorek, 17 maja 2016, 03:56

Dlatego m.in. Polska prowadzi wlasny program R&D satelitarnego systemu rozpoznania.

wczorajszy
poniedziałek, 16 maja 2016, 17:20

Teraz to Cię nie rozumiem. Amerykanie sprzedadzą nam JASSMY z katalogiem celów. Na co nam rakiety które nie widzą nic? ta sama zasada tyczy okrętów podwodnych. ile naharataliśmy morza Bałtyckiego , żeby poznać każdy okręt ruski pod względem sygnałów magnetycznych i w podczerwieni? A sąsiedzi nam pomogli. Mamy całą paletę ruskich okrętów z echa radarowego po imieniu. Tylko za bardzonie ma ich czym zwalczać. I tu jawi się problem.

anakonda
niedziela, 15 maja 2016, 09:22

mariusz udowadniasz tylko ze jak ktos chce narzekać to zawsze powód sobie znajdzie.Jasmy z taka odległoscia beda opierac sie na wskazaniach gps wiec nie wiem o czym biadolisz a beda one przy okazji prawdziwym odstraszaczemmogacym razic cele logistyczne nieprzyjaciela

Crowler
wtorek, 17 maja 2016, 03:59

Do ekspertów Rosja nigdy nie zrobi FSA na Polskę bo się odsłoni na ataki z innych stron. A nawet jeśli to na miłość boską nasze lotniska nie są przy granicach z Rosja. A na Wiki niema realnych informacji o stanie i lokalizacji naszych wojsk .. A Rosja wykorzystuje satelity nie do szpiegowana Polski.... Największym zagrożeniem jest wojna hybrydowa...

adamo
sobota, 14 maja 2016, 14:05

Pamiętacie jak startowały rakiety V-1? Sklecić taką prostą wyrzutnię i żadne dodatkowe F-16 nie będą potrzebne. ;-)

ffgcg
sobota, 14 maja 2016, 17:38

V1 to pocisk, nie rakieta...

Luke
niedziela, 15 maja 2016, 02:33

Jestem za zakupem tego uzbrojenia i dodatkowych 24 F-16 na hwile obecnom

anakonda
niedziela, 15 maja 2016, 10:17

na chwile obecna to wystarczy nam te 50 ktore juz mamy plus OPL ktora wyeliminuje samolot oraz pociski manewrujace nieprzyjaciela plus ruchiwosc naszych wojsk .Teraz skupmy sie na opl i homarze (oby z jak najwiekszym zasiegiem)

Magnezjon
niedziela, 15 maja 2016, 00:42

W razie konfliktu, ile czasu potrzeba Rosji, żeby zryć lotniska polskich F16 Iskanderami?

michu
niedziela, 15 maja 2016, 23:53

Około 20min

Zenio
niedziela, 15 maja 2016, 13:01

Rosja musiala by najpierw przebazowac Iskandery do Kaliningradu. Moze to zrobic w kilka dni (2-3) w warunkach pokoju. W trakcie wojny było by to trudne graniczace z niemożliwym ze wzgledu na przewage w powietrzu i na morzu ktora NATO posiada.

rcicho
niedziela, 15 maja 2016, 11:09

3-4 minuty od odpalenia.

andrzej
niedziela, 15 maja 2016, 10:31

dlatego priorytetem powinien być u nas Homar z zasięgiem 300km i kilkadziesiąt tys rakiet do niego. Oni nasze lotniska to my zamienimy kaliningrad w desert.

KOL
niedziela, 15 maja 2016, 00:21

TYLKO 6 MIESECY A TYLE DLA POLSKI - SZOK JEDNAK SIE DA TYLKO POCZEBA POLAKOW DLA POLSKI RZADZACYCH - BRAWO PANIE MACIEREWICZ

vvv
poniedziałek, 16 maja 2016, 10:54

macierewicz nic nie zrobil. wstrzymal caracale i wisle. leopardy byly zrobione za czasow siemoniaka, tak samo raki i kraby. antek wstrzymal jeszcze homara.

Pogan
niedziela, 15 maja 2016, 09:21

Tylko JASSM kupował T. Siemoniak, taki szczegół

xyz407
sobota, 14 maja 2016, 23:35

Jeżeli sprawy finansowe nas mocno ograniczają to zakup JASSM-ER w tym momencie jest niepotrzebnym zbytkiem. Skupić się na priorytetach program "Wisła", "Narew", "Homar". Pozostałe zakupy realizować powoli i konsekwentnie. Dla mnie miodzio to SAMP/T i system Lynx, z odpowiednio satysfakcjonującym transferem technologi. Jak się wyczyścimy z kasy na takie fajerwerki (JASSM-ER) i to w małych ilościach i położymy priorytety, to minister Macierewicz otrzyma od następców negatywne noty.

7tp
poniedziałek, 16 maja 2016, 15:17

W tej chwili Rosyjska Obrona Przeciwlotnicza jest w stanie kontrolować większość, jeśli nie całość naszej przestrzeni powietrznej, więc obawiam się, że te f-16 to sobie za wiele nie zdziałają. Priorytetem powinien być rozwój naszej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, oraz zakup rakiet manewrujących, o dużym zasięgu odpalanych z ziemi.

chateaux
wtorek, 17 maja 2016, 03:45

A w jaki sposób, tzn, jakim radarem S-400 mialaby byc w stanie kontrolowac przestrzen powietrzną chocby nad Poznaniem? Slyszales o czyms takim jak horyzont radarowy i ile wynosi na naszej szerokości geograficznej dla celów powietrznych? Te 400 km S-400, to taka sama kpina z wiedzy, jak 200 km zasiegu naszych NSM, podczas gdy radary NDR sa w stanie wykryc i sledzic obiekty powierchniowe w odleglosci nie wiekszej niz 50 km.

prawieanonim
poniedziałek, 16 maja 2016, 21:10

S400 ma zasięg 400 kilometrów ale tylko i wyłącznie przy użyciu rakiet przeznaczonych do zwalczania celów które nie manewrują czyli takich jak np. AWACS. Jeżeli celem stanie się zwrotny samolot typu myśliwiec to zasięg S400 dla takich celów spada do zaledwie 120 kilometrów.

dropik
poniedziałek, 16 maja 2016, 16:22

bzdura. S400 nie mają magiczych możliwości. może i coś tam są w stanie trafić w ogległości 400km ale z pewnością nie mysliwca mogącego manewrowac i i latąc poniżej horyzontu radowowego.

Zenio
poniedziałek, 16 maja 2016, 16:05

W chwili obecnej rosyjska OPL nie jest w stanie na terytorium Polski niczego kontrolować. Zasięg JASSM-ER przewyższa ponad 5-krotnie odległość w jakiej najnowocześniejsze systemy OPL Rosji są w stanie zwalczać F-16.

malkoiko
sobota, 14 maja 2016, 22:50

fantastycznie :>

ziutek
sobota, 14 maja 2016, 12:50

A skąd będziemy wiedzieć w co celować ? Mamy jakąkolwiek możliwość rozpoznania celów ?

gepard
sobota, 14 maja 2016, 14:03

mamy, JASSM jest przeznaczone do atakowania celów stacjonarnych, ośrodki dowodzenia, lotniska, bunkry i elektrownie atomowe nie odbywają spacerów

lm
sobota, 14 maja 2016, 13:58

W elektrownie, mosty, lotniska i węzły kolejowe? Ciekawie by mieli jak byśmy im prąd wyłączyli i transport ograniczyli. Do tego wystarczą zwykłe mapy.

Krzysiek
sobota, 14 maja 2016, 12:27

Dobrze że o tym myślimy ale najpierw powinniśmy myśleć o OPL, systemach do wykrywania ( nie można cały czas liczyć na NATO)

Okm
sobota, 14 maja 2016, 12:26

A czy zamiast modernizacji obecnych f16 nie lepiej dokupić ze 14 szt i dać do tych rakiet? Zawsze lepiej mieć na miejscu komplet 48 f16 naszych. A tak możnych wziąć nowe f16v. I odstawić su i migi Bułgarii sprzedać

Marek
sobota, 14 maja 2016, 15:03

Czemu 14 a nie np. 17 i pół?

BFG
sobota, 14 maja 2016, 12:24

No ok ale aby używać broni na takie dystanse skutecznie trzeba mieć system świadomości sytuacyjnej z prawdziwego zdarzenia czego u nas brak.

123
sobota, 14 maja 2016, 16:00

Nie, nie trzeba. Wystarczy stara mapa ZSRR.

Dede
sobota, 14 maja 2016, 22:11

No tak, a co z rozpoznaniem celu? Nie mamy satelitów obserwacyjnych. Przecież nie będziemy wystrzeliwać drogich rakiet na "chybił-trafił" na tak duży dystans. Liczenie na obce dane zobrazowania ew. celów jest głupotą.

mi6
niedziela, 15 maja 2016, 10:58

Satelity są w trakcie projektowania. Ludzie czy wy musicie tak szukać dziury w całym ? Jak kupujesz ziemie zeby wybudować dom to też biadolisz ze wody nie ma, ze prądu brak, ze droga nie zrobiona? Kupujesz a w trakcie budowy podciągasz media! Mamy co najmniej 4 lata zeby pomysleć o systemie naprowadzania! A prace juz trwają. Namiastki juz są. Dane z włoskich satelitów, samoloty bryza, wywiad, gps, dane z dronów. Marudzenie to nasza specjalność.

Stelle
sobota, 14 maja 2016, 12:24

Zastanawia to w kontekscie wypowiedzi A. Macierewicza, iz zakupione 40 sztuk Jassm-e to takie wydmuszki, swiecidelka, ktore mialy niby pokazywac sile polskiej armii, a nawet nie przewidziano odpowiednich pomieszczen magazynowych.

A_S
sobota, 14 maja 2016, 21:58

Jeszcze żeby te Jassm-y mogły być odpalane z F16 stojących w bazach, bo trudno uwierzyć, aby rakiety i piąta kolumna potencjalnego agrasora dopuściły do wzbicia się w powietrze naszych samolotów

ww
niedziela, 15 maja 2016, 15:28

Proszę pomyśleć o bombach kasetowych BLU -108

Kamil
sobota, 14 maja 2016, 11:42

Wiadomość jest rewelacyjna "ale": mamy jedynie 48 sztuk F-16 co za tym idzie do samych JASSMów wersji podstawowej zostanie w razie ewentualnego konfliktu zbrojnego przekazanych 9 maszyn (nie liczę pocisków ćwiczebnych). Dodatkowo biorąc pod uwagę że mieliśmy mieć około 200 pocisków w wersji JASSM i JASSM-ER nie mamy maszyn zdolnych do dogfightu, rozpoznania, przechwycenia itd. przy założeniu, że wszystkie zostałyby uzbrojone w tą broń i każdy F-16 zdolny jest do podwieszenia 4 sztuk.

123
sobota, 14 maja 2016, 16:05

A kto i kiedy powiedział, że 48 szt F-16 to wszystko co chcemy mieć i że nam wystarczy? Przecież cały czas planuje się zakupy F-22 i/lub F35.

lot
sobota, 14 maja 2016, 15:24

dogfight się skończył praktycznie na początku IIWS, może jednak ktoś poczyta sobie o walce energetycznej.

AlfRed
sobota, 14 maja 2016, 11:36

Jeśli w tajemnicy konstruujemy do tego głowice nuklearne to ma to głęboki sens i jest warte każdych pieniędzy. W przeciwnym razie, to niestety tylko bardzo droga zabawka, o niewielkim wpływie na potencjał obronny Polski, z absurdalnym stosunkiem koszt/efekt.

Czarny
niedziela, 15 maja 2016, 09:11

Robienie tajemnicy z broni A jest bezsensowne, chyba że jest to tajemnica Poliszynela vide Izrael

ww
poniedziałek, 16 maja 2016, 06:35

JASSM OK . Ale dla powstrzymania wroga jestem za wyposażeniem oddziałów liniowych w eskadry małych dronów z możliwością różnego ich zastosowania np. podwieszania kasetowych bomb przeciwpancernych , walki elektronicznej , itd

123
poniedziałek, 16 maja 2016, 11:14

Żaden dron wysłany przez oddziały liniowe w Żaganiu czy Szczecinie nie doleci do Olsztyna, Białegostoku czy Rzeszowa - nie ten zasięg. ;)

vvv
poniedziałek, 16 maja 2016, 10:48

walki elektronicznej? :D co za bzdury. armia dronow :D hehehe

racjus
sobota, 14 maja 2016, 11:14

Jeśli ma mieć to sens najpierw nasze lotniska muszą mieć porządną obronę przeciwlotniczą. Jak już zadbamy o przeżywalność naszych F to nie jest zły pomysł.

Nemo
sobota, 14 maja 2016, 11:05

Powtórzę wcześniejsza opinię. JASSMy niczego nie załatwią bo nie mamy własnego systemu identyfikacji celów, nie mamy narzędzi do tego by, tłumacząc najprościej, widzieć na takie odległości. Nie mamy też przejrzystego systemu podejmowania decyzji o użyciu takiej broni. Żeby ta droga zabawka działała, musi być do niej dedykowany cały system. Za to "widzenie" na setki kilometrów powinien odpowiadać nasz własny system satelitarny. Obecnie w tym zakresie korzystamy z wiedzy i sprzętu naszych sojuszników, m.in. z 4 włoskich satelitów zwiadowczych. Nie jest to jednak dostęp bezpośredni. - To oznacza stratę cennego czasu na zgłoszenie takiej prośby w warunkach, kiedy decyzję trzeba podjąć natychmiast. Opcja Global Hawki - Do 2017 r. ma to zapewnić wojskowe centrum rozpoznania satelitarnego budowane w Białobrzegach pod Warszawą. Większe zdolności NATO do obserwowania sytuacji w Europie ma dać także nowa baza na Sycylii. Za pośrednictwem 5 maszyn Global Hawk, które będą latać praktycznie bez przerwy na wysokości 20 km, polscy sojusznicy będą mieli pełen przegląd i wiedzę na temat każdego ruchu wojsk setki kilometrów od naszych granic. Pełną zdolność operacyjną sycylijska jednostka ma zyskać w 2018 roku. Z włoskimi satelitami jak i z Global Hawkami jest ten sam problem. Nie są nasze. Nie może być tak, że my kupujemy bardzo drogie systemy bojowe, a od sojuszników zależeć będzie na ile jesteśmy w stanie je wykorzystać. Musimy mieć własne satelity i kanały przekazywania obrazu z orbity. Podobnie z rakietami z Kongsbergu. Wprawdzie rakiety mają zasięg ponad 200 km, ale w dywizjonach za rozpoznanie celów odpowiadają polskie zestawy radiolokacyjne Odra. Według różnych informacji ich możliwości rozpoznania celów kształtują się od 20 do 50 km. Mamy więc do czynienia z sytuacją, w której niewidomemu daje się precyzyjny karabin snajperski. Homar podobnie. Zasięg propozycji z USA i Izraela świetny ale rozpoznanie żadne. To są opinie znanego analityka z którym się zgadzam.

Rebel
sobota, 14 maja 2016, 14:49

Co do NSM - to zasięg 200 km jest w "linii prostej" a te pociski mogą kluczyć, atakować "od strony morza" mimo wystrzelenia z lądu itd. Więc w ten zasięg trzeba wliczyć faktyczny tor lotu pocisku oraz manewry (przyspieszanie, zmiana wysokości itd.). Kolejna sprawa - rozpoznanie i wskazanie celów to nie tylko radary dywizjonu, ale każda maszyna mająca możliwość przekazania danych przez LINK 16, czy też pośrednio przez Link 11.

toito
sobota, 14 maja 2016, 14:09

Jeśli byśmy zaatakowali JASSM-ERami elektrownie atomowe na terytorium Rosji w wypadku jakiejś wojny to mogło by to przynieść dobre skutki (dla nas oczywiści).

kapralek
sobota, 14 maja 2016, 14:07

Czy ty przypadkiem zauważyłeś że jesteśmy członkiem NATO od 12 lat? Co to znaczy NATO-wskie , nie nasze? Właśnie że nasze, w strukturach dowodzenia centralnego NATO pracuje kilkuset poliskich oficerów, oni też nie są nasi? Polska to NATO, ludzie pojmijcie to wreszcie, albo was Putin weźmie pod obcas bez jednego wystrzału...

zby79
sobota, 14 maja 2016, 14:02

Co do NSM. Przecież Polska zamówiła takie radary, pomimo kilkukrotnych ostrzeżeń Pit Radwar, że radary TRS-15C Odra C są dla obrony powietrznej. Z tego co pamiętam mowa była o kilku listach z propozycją zastąpienia go radarem morskim, dwukrotnie tańszym, lżejszym MR-100. Niestety WP wolało radary lotnicze. Poza tym NSM może rozpoznawać cele na podstawie obrazu termicznego, który należy wcześniej "zdobyć". Oczywiście WP nie przyszło do głowy coś takiego, żeby w czasie pokoju je zdobyć. Jak dojdzie do wojny to będą podpływać do okrętów żeby ją zdobyć.

lm
sobota, 14 maja 2016, 14:00

Elektrownie, lotniska, mosty. Takie dane to nie problem.

bender
sobota, 14 maja 2016, 13:57

Przeciez sam wspomniales o Bialobrzegach. Wlasne satelity tez sa w planach. A na NATOwskie rozpoznanie bym nie narzekal. Bez niego bysmy nic nie widzieli. Tak zyskujemy w miare szybko zdolnosci, ktorych samodzielne uzyskanie zajelo by dekady, o ile w ogole dalibysmy rade.

Kamil
sobota, 14 maja 2016, 10:58

Świetnie to słyszeć!

djtm_nord
niedziela, 15 maja 2016, 14:16

Zastanawiam sie jedynie jakiego rodzaju ceĺ w promieniu 900km musialby byc aby uzycie tak drogich rakiet bylo uzasadnione. Poza tym przy tak malej masie bojowej glowicy atak na odpowiednio umocnione cele mija sie z celem. Poza tym aby uzyc tej broni trzeba najpierw wystartowac - nie musze mowic co bedzie poerwszym celem Rosjan w wypadku konfliktu.

Mario
niedziela, 15 maja 2016, 21:30

Nie martw się te cele o które masz na myśli i tak od wieli wielu lat są celami rosjan i tak jak pierwsza wersja tego uzbrojenia kazała rosjanom umieścić swoje samoloty na Białorusi poza zasięgiem tego uzbrojoenia a nie na granicy Polsko Białoruskiej tak zwiększony zasięg będzie powodował że będą zmuszeni do kolejnej analizy swojego postępowania. Może to spowoduje że 1/3 Polskiej przestrzeni powietrznej przestanie być w zasięgu Rosyjskiej broni zwalczania sił powietrznych.

ito
sobota, 14 maja 2016, 10:37

Jaka jest cena tego pocisku w porównaniu z wersją podstawową? Bo może należałoby je zamawiać jako uzupełnienie, a nie zamiast? W każdym razie ruch w dobrym kierunku. Choć oznacza prawdopodobnie, ze za integrację pocisków z F16 zapłaci Polska.

Stelle
sobota, 14 maja 2016, 10:34

Pewno taniej ostatecznie wyszloby kupic pare sztuk F15 anizeli modernizowac F16 do przenoszenia tych pociskow;)

rzepa
sobota, 14 maja 2016, 10:18

Jak zwykle kupimy po zawyżonej cenie i bez kodów źródłowych tak jak F !^ i i AGM 158A. Oznaczać to będzie że te rakietki mogą używać Amerykanie lub Polacy ale za ich przyzwoleniem.

Pogan
sobota, 14 maja 2016, 13:22

Rzepa głupoty opowiadasz!!! Kody źródłowe nie wpływają na użycie systemu. Kto ci przekaże kody źródłowe przy tak małym zakupie . Kody są potrzebne do produkcji i modernizacji, a nie do użytkowania

Maczek
sobota, 14 maja 2016, 10:18

niby fajnie ale teraz modernizujemy oprogramowanie dla 40 rakiet za grube miliardy po czym za 4 lata znowu za grube miliardy bedziemy aktualizować oprogramowanie chyba że juz w 2025 razem w pakiecie z f35

andrzej
wtorek, 29 listopada 2016, 12:33

zasięg 900km kosztem redukcji materiału wybuchowego do siły kapiszona.

Jan Kowalski
sobota, 14 maja 2016, 10:13

Kupcie narazie "Homara" i "Orke" to wtedy bedzie rewelacja.

tot75
sobota, 14 maja 2016, 13:17

Dlacego nie kupmy narazie .......

wolf
niedziela, 15 maja 2016, 22:51

Nie uważacie, że najpierw powinniśmy inwestować w pociski ppanc, nowoczesne granatniki, lekkie pociski pplot o zasięgu 10 km....karabiny dla snajperów, nowoczesna broń maszynowa....????

chateaux
wtorek, 17 maja 2016, 03:46

Nie, bo jednym uderzeniem bronii precyzyjnej stand off można sciąć głowę która tymi czołgami kieruje.

Arek102
poniedziałek, 16 maja 2016, 14:41

"Inwestuje się" w nowe systemy np. karabin MSBS-5,56mm, którego opracowanie rozpoczęto w 2007 roku i trwa do dziś. Wersja kolbowa/klasyczna (6 modeli) i bezkolbowa (5 modeli) -kilka prototypówtrwało i kosztowało to ciężarówkę pieniędzy. W 2014 zamówiono ich wersję dla Batalionu Reprezentacyjnego WP w liczbie 150szt. - broń ta "strzela" tylko ślepymi nabojami. Ostanio zaś dla zwykłych żołnierzy zamówiono kilkanaście tyś. szt. Beryli w dwóch wersjach - ot taka innowacyjność po Polsku.

maniek
poniedziałek, 16 maja 2016, 11:37

Broni ppanc mamy bardzo dużo - raz że 240 leopardów i 230 Twardych (600 T-72 nie ma co liczyć) - 2600 rakiet spike + tysiąc kolejnych w produkcji i całe mnóstwo RPG-7 - które można skutecznie użyć na bardzo krótkich dystansach w miastach. Planowane są również postępowania na granatniki jednorazowe oraz Spike'i krótkiego zasięgu lub pociski Pirat (2,5km zasięgu). Do tego dochodzi artyleria która może spokojnie zwalczać broń pancerną - czyli 152mm Dana, 155mm Krab, 122mm Goździk, 120mm Rak oraz 122mm Langusta - dochodzą jeszcze holowane haubice i moździerze. Obrona przeciwlotnicza też jest OK - są przede wszystkim ręczne Gromy - niedługo dołączy Poprad, Pilica. Do wyżej latających samolotów wystarczy sprzęt poradziecki taki jak zmodernizowana Newa SC - choć jest go za mało - oraz nasze Jastrzębie wykorzystujące pociski AIM-120 AMRAAM oraz Sidewinder. Dodatkowo trwa postępowanie na zakup rakiet plot R27 dla naszych Migów. Natomiast znacznie gorzej jest z obroną antyrakietową... Z obecnie posiadanej (posiadanej tylko na testach, a planowane do zakupu w tym roku) broni to chyba tylko Pioruny, które mogą zwalczać pociski manewrujące, oraz wspomniane AIM-120 AMRAAM - które ponoć są w stanie zwalczać pociski balistyczne w ostatniej fazie lotu. Dlatego właśnie potrzebna jest Wisła czyli Patriot lub Aster które będą stanowiły główny trzon tej obrony - oraz Narew czyli np. NASAMS 2, który również wykorzystuje rakiety AMRAAM. Do obrony antyrakietowej ważnych obiektów - np. tam, ważnych mostów, gazoportu, ważnych fabryk przydałoby się także zakupić systemy C-RAM. Karabiny wyborowe oraz maszynowe - są, ale tych nowoczesnych jest mało.

JK
poniedziałek, 16 maja 2016, 09:21

Nie można tego zrobić hmm, równolegle?

Extern
poniedziałek, 16 maja 2016, 09:00

Nie no co ty przecież taka broń byłaby tylko przydatna do obrony społeczeństwa przed agresorem. A my potrzebujemy broni do obrony systemu politycznego funkcjonującego u nas przed innym systemem politycznym funkcjonującym gdzie indziej.

Remo
poniedziałek, 16 maja 2016, 07:26

Nie uważamy. Zakupy które proponujesz nie maja działania odstraszajacego. Poto nam JASSM zebysmy nie musieli granatnikow ppanc używać. Kupujemy taka bron zeby wojny nie było, nie taka zeby woine wygrać.

ursus
sobota, 14 maja 2016, 18:26

JASSM-ER na naszych F-16 to byłby ruch na plus, ale i na pewno jeden z istotniejszych elementów składowych większej układanki.

kapralek
sobota, 14 maja 2016, 10:12

Oby to była prawda

Artturro
sobota, 14 maja 2016, 10:09

Żeby tak jeszcze dokupić kolejne 48 szt. F-16 do przenoszenia tej broni.

Tom
niedziela, 15 maja 2016, 22:51

JASSM ER należy koniecznie pozyskać ponieważ w naszej sytuacji jest to broń o znaczeniu strategicznym. Należy jednak pamiętać że mamy stanowczo za mało F-16 aby zrobić z tej broni realny użytek. Zakupienie przynajmniej jednej dodatkowej eskadry jest kluczową sprawą.

wunderwaffe
sobota, 14 maja 2016, 18:21

Mam nadzieję, że te rakiety kupowane sa pod głowice nuklearne, które po cichu budujemy, kupujemy, lub ukradniemy. Bez broni jądrowej zawsze będziemy tylko "bohaterską ofiarą agresji".

mi6
niedziela, 15 maja 2016, 11:01

Zdaje sie, ze nasze "efy" biorą udział w ćwiczeniach w ramach nuclear sharing czy jak to sie tam zwie. Co prawda oficjalnie "ochraniamy" samoloty przenoszące bombki atomowe ale...

Yellow
niedziela, 15 maja 2016, 02:59

Dokładnie to samo pomyślałem, już sama myśl o tym trzymała by agresora daleko od nas!

realista
sobota, 14 maja 2016, 10:07

dla Polski najważniejsza jest OPL, broń ppanc, uzbrojone drony, a nie drogie zabawki. W co my chcemy przyłożyć taką rakietą i jaki to przyniesie efekt?

Ragnar
niedziela, 15 maja 2016, 20:40

W centra doworzenia i infrastrukture strategiczną. Efekt bedzie taki ze cel zostanie zniszczczony.

kaziu
sobota, 14 maja 2016, 17:44

Dobre pytanie.

xyz
sobota, 14 maja 2016, 13:18

Uzbrojone drony? Bardzo ciekawe, biorąc pod uwagę że nasz potencjalny przeciwnik ma bardzo silną, wielowarstwową obronę przeciwlotniczą. I choć rakiety manewrujące JASSM są konstruowane właśnie po to by taką obronę przenikać, to wcale nie mówię że powinniśmy je akurat za takie pieniądze kupować. Tym niemniej mówienie że potrzebne nam są uzbrojone drony, dowodzi jedynie że nie wiesz o czym mówisz. Uzbrojone drony to broń odpowiednia do walki z talibami, a nie z symetrycznym przeciwnikiem.

.
sobota, 14 maja 2016, 12:18

w Putina

hawaiian
sobota, 14 maja 2016, 11:30

mozna przylozyc w elektrownie atomowa, jakich wiele w rosji. efekt - patrz czernobyl.

Aqualinespirit
poniedziałek, 16 maja 2016, 12:38

Te pociski mają w naszym przypadku rację bytu tylko kiedy się je uzbroi w głowice nuklearne i wtedy mogą być i będą (bo po nic innego nam ich nie sprzedają) przeciwwagą dla rosyjskiej doktryny użycia taktycznej broni jądrowej w celu deeskalacji konfliktu konwencjonalnego.

misiopysio
sobota, 14 maja 2016, 09:26

Czyli co, polskie F-16 z racji zasięgu nowych JASSM-ów przestaną być bronią taktyczną a staną się bronią strategiczną?

medivoadmin
sobota, 14 maja 2016, 09:24

brac jak najwiecej. to jest najlepszy bat na iskandery i inne dziadostwo....!

fux629IIhe
piątek, 28 października 2016, 12:53

nie neguje, ale jednak dal bym kase na zrobienie wlasnych, swego czasu pershingi robil polak

Good deal
sobota, 14 maja 2016, 09:24

Czyli integracja z F16 znów zostanie wykonana za pieniądze polskiego podatnika bo to nie priorytet dla naszego amerykańskiego partnera. Tak samo jak stworzenie radaru Patriota.

hmm
sobota, 14 maja 2016, 12:20

Ale płacisz i masz, albo nic nie masz....

pat
sobota, 14 maja 2016, 09:23

dobra wiadomość ciekawe jak z siłą rażenia tych pocisków, z pewnością mają mniejszą od wersji podstawowej.

tak tylko...
sobota, 14 maja 2016, 09:13

Ciekaw jestem, czy podobnie jak w przypadku tarczy w Redzikowie i w tym przypadku będziemy straszeni przez Putina? Będzie zapewne dużo głosów przeciwnym zakupowi tym pociskom, że za drogie itp.

ja
sobota, 14 maja 2016, 16:57

warszawa ma kasę - ostatnio nie wypłacili szefom Orlenu . kreml - już się przestraszył RT - nadała że Kaliningrad będzie bez wojsk by nie narażać Polaków na komplikacje ze strony rosji .

Pepe
sobota, 14 maja 2016, 13:04

przecież już się zaczęło, "za grube miliardy", "drogie zabawki", "za pieniądze polskiego podatnika" itd., nie trzeba nawet zmieniać strony

Michał
sobota, 14 maja 2016, 09:12

Świetna wiadomość,ktoś zaczyna myśleć perspektywicznie.

bender
sobota, 14 maja 2016, 13:47

Zaczyna? Chyba zaczal i to juz ze 2 lata temu. Ale zgadzam sie, ze sprawa z JASSM toczy sie to we wlasciwym kierunku :-)

gość
poniedziałek, 16 maja 2016, 12:18

No to będziemy mogli razić Moskwę. Putinowi to się nie spodoba.

matt
sobota, 14 maja 2016, 09:06

Rewelacyjna wiadomość ;)

T-34
sobota, 14 maja 2016, 09:01

Jest to bardzo dobry krok do zwiększenia bezpieczeństwa naszego kraju. Tylko Szkoda że znowu przeplacimy... Znając życie wydamy na temat projekt kilka razy więcej niż inni (jeśli ktoś będzie zainteresowany terenowa y takim drugim użytkownik uzbrojeniem)

BFG
sobota, 14 maja 2016, 12:26

Tylko po co nam karabin snajperski jak ślepi jak kret jesteśmy.

Tweets Defence24