- WIADOMOŚCI
Wojskowe samoloty nad Polską. Ukraina i NATO w powietrzu
Autor. U.S. Navy / Wikimedia Commons / Public Domain
W czwartek, 17 września, w polskiej przestrzeni powietrznej operowały aż cztery samoloty zwiadowcze NATO. Dodatkowo, do Rzeszowa przyleciały dwa ukraińskie Antonowy, jeden samolot niemiecki i jeden szwedzki. Zwiększona aktywność samolotów NATO nad Polską ma związek z niepokojącymi doniesieniami o rosyjskich prowokacjach.
AWACS znowu nad Polską
Nad Polską drugi dzień z rzędu latał Boeing E-3A Sentry AWACS – wysoce zaawansowany technologicznie samolot, zdolny do śledzenia i wykrywania celów powietrznych na obszarze nawet 312 tys. kilometrów kwadratowych przestrzeni.
Należący do NATO samolot przyleciał z niemieckiej Bazy Lotniczej Geilenkirchen i operował w okolicach Ostrowa Wielkopolskiego i Kalisza. O jego pojawieniu się poinformował Polish Military Radar o godzinie 10:01.
O godzinie 12:42 podana została również informacja o podniebnym tankowaniu AWACS-a. Odbyło się ono przy udziale Airbusa A330-243MRTT, który wystartował z bazy w Eindhoven.
Duża liczba samolotów zwiadowczych nad Polską
Tego dnia nad Polską pojawiło się znacznie więcej samolotów zwiadowczych. Wszystkie prowadziły rozpoznanie na wschodniej flance, ze szczególnym uwzględnieniem obwodu królewieckiego. Maszyny, które znalazły się wczoraj nad Polską, pojawiły się w naszej przestrzeni powietrznej po raz kolejny w ciągu kilku dni.
Pierwszym z godnych odnotowania samolotów jest amerykański Bombardier ARTEMIS II, będący jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie samolotów szpiegowskich. Z uwagi na ogromne zdolności zbierania i analizowania danych o ruchach wojsk przeciwnika w czasie rzeczywistym, nazywany jest „latającą serwerownią”.
Polish Military Radar poinformował o pojawieniu się samolotu o godzinie 09:48. Samolot wystartował z bazy w rumuńskiej Konstancie. Leciał przy granicy z Białorusią i rosyjskim obwodem królewieckim. Po zakończonej misji wrócił do Rumunii.
Drugim z samolotów zwiadowczych był brytyjski Boeing P-8A Poseidon, o którego pojawieniu się poinformowano o godzinie 12:08. To morski samolot patrolowy – on również prowadził rozpoznanie przy granicy z rosyjską eksklawą. Do Polski przyleciał z Bazy RAF Lossiemouth w Szkocji.
Trzecią z maszyn stojących wczoraj na straży polskiego nieba był startujący z Malborka samolot Saab 340B+ ISR – formalnie należący do luksemburskiej firmy CAE Aviation. On również prowadził rozpoznanie przy granicy z obwodem królewieckim.
Ukraińskie Antonowy nad Wisłą
Na lotnisko w Rzeszowie przyleciały również ukraińskie Antonowy – chodzi o dwa An-124 Rusłan. Jeden z nich wystartował z Portsmouth w Stanach Zjednoczonych, a informację o jego locie Polish Military Radar podał tuż przed północą. Drugi zaś, lecący z norweskiej Bazy Lotniczej Oslo Gardermoen, około godziny 11:00 lądował w Rzeszowie-Jasionce.
Choć nie znamy szczegółów dotyczących celu przylotu Antonowów, to warto wskazać ich przeznaczenie. Są to potężne, wojskowe samoloty transportowe, służące do przewozu ciężkiego sprzętu na duże odległości – chociażby czołgów, transporterów opancerzonych czy śmigłowców. Maszyny te są zdolne do przewożenia także lokomotyw czy satelitów.
Maszyn nad Polską było więcej
Aktywność samolotów NATO była tego dnia – 17 września – spektakularna w porównaniu do dni wcześniej przez nas opisywanych. Na lotnisku w Rzeszowie pojawił się także niemiecki Airbus A321-251NX, należący do Luftwaffe, czy Gulfstream IV, należący do Sił Powietrznych Szwecji. Informacje o tychże również zapewnił Polish Military Radar.
Tak wysoka aktywność samolotów NATO nad Polską ma związek z eskalacją działań wojennych Kremla i prowokacyjnym zachowaniem Rosji. Niedawno w wyniku rosyjskich bombardowań Ukrainy jeden z dronów uderzył niecały kilometr od granicy, a inny trafił w pociąg relacji Kijów-Warszawa. 14 września na plaży w Rusinowie znaleziono drona, a Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział 17 września: „Sytuacja jest poważna. Rosja się nie zatrzyma na Ukrainie. W drabinie eskalacyjnej idzie do góry.”
