Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Trump: dwoje Amerykanów zginęło z powodu chaosu wywołanego przez Demokratów

Autor. Trump White House Archived/ Flickr/ Domena publiczna

Prezydent USA Donald Trump zarzucił w niedzielę Demokratom, że to z powodu „wywołanego przez nich chaosu” zginęło dwoje Amerykanów. Wezwał gubernatorów i burmistrzów Demokratów do współpracy z rządem federalnym, a Kongres – do zakazania polityki tzw. miast-azylów.

„W ciągu czterech lat nieudanych rządów skorumpowanego Joe Bidena i Demokratów do naszego kraju napłynęły dziesiątki milionów nielegalnych imigrantów, w tym setki tysięcy skazanych morderców, gwałcicieli, porywaczy, handlarzy narkotyków i terrorystów” - zarzucił byłym władzom Trump.

Reklama

Wyraził przekonanie, że wygrał wybory, a Republikanie zdobyli większość w Kongresie w dużej części dzięki temu, że obiecali uszczelnienie granicy, co, jak podkreślił, zostało zrobione, oraz przeprowadzenie „największej masowej deportacji nielegalnych imigrantów w historii Ameryki”.

„Działania dotyczące deportacji trwają i w miastach i stanach zarządzanych przez Republikanów te operacje przebiegają w sposób pokojowy i bezproblemowy, bo miejscowe organy egzekwowania prawa mogą współpracować z ich federalnymi odpowiednikami. Na przykład w pięciu zarządzanych przez Republikanów stanach Teksas, Georgia, Floryda, Tennessee i Luizjana ICE (służba imigracyjna - PAP) aresztowała 150245 nielegalnych imigrantów w ciągu minionego roku, bez ŻADNYCH protestów, zamieszek ani chaosu. Dlaczego? Bo miejscowa policja i ICE współpracują ze sobą” - napisał Trump w serwisie Truth Social.

„Jednocześnie zarządzane przez Demokratów miasta i stany będące tzw. azylami (bezpiecznymi dla imigrantów - PAP) ODMAWIAJĄ współpracy z ICE i w zasadzie zachęcają lewicowych agitatorów do tego, by w nielegalny sposób utrudniali im prowadzenie operacji mających na celu aresztowanie najgorszych z najgorszych!” - kontynuował prezydent USA.

Trump zarzucił Demokratom, że w ten sposób „stawiają nielegalnych imigrantów ponad płacącymi podatki, przestrzegającymi prawa obywatelami, i stworzyli niebezpieczne okoliczności dla WSZYSTKICH”.

„Niestety, dwoje obywateli amerykańskich straciło życie w wyniku chaosu wywołanego przez Demokratów” - oświadczył prezydent, odnosząc się do zastrzelonych w styczniu przez agentów federalnych w Minneapolis Aleksa Prettiego i Renee Good.

„Dlatego niniejszym wzywam gubernatora (Minnesoty Tima) Walza, burmistrza (Minneapolis Jacoba) Freya i KAŻDEGO gubernatora i burmistrza Demokratów w USA do oficjalnej współpracy z administracją Trumpa w celu wdrażania naszego państwowego prawa, zamiast stawiania oporu i podsycania podziałów, chaosu i przemocy” - napisał Trump.

Następnie wezwał gubernatora Minnesoty i burmistrza Minneapolis do tego, by „przekazali władzom federalnym wszystkich nielegalnych imigrantów, którzy są obecnie osadzeni w stanowych więzieniach i aresztach, a także wszystkich nielegalnych przestępców z aktywnym nakazem aresztowania lub z kryminalną przeszłością, w celu natychmiastowej deportacji”.

Trump napisał w dalszej kolejności, że „stanowe i miejscowe organy ścigania muszą zgodzić się na przekazanie wszystkich nielegalnych imigrantów aresztowanych przez miejscową policję”. „Miejscowa policja musi pomagać organom federalnym w zatrzymywaniu i aresztowaniu nielegalnych imigrantów poszukiwanych za przestępstwa” - kontynuował.

„Politycy Demokratów muszą współpracować z rządem federalnym, aby chronić obywateli amerykańskich w ramach szybkiego wydalenia z naszego kraju wszystkich nielegalnych imigrantów. Niektórzy Demokraci, w takich miejscach jak Memphis w stanie Tennessee czy w Waszyngtonie, już to zrobili, co zaowocowało bezpieczniejszymi ulicami dla WSZYSTKICH” - oświadczył Trump.

Wezwał też Kongres do tego, by uchwalił ustawę, mającą zakończyć funkcjonowanie tzw. miast-azylów (sanctuary cities), które - jak stwierdził - są „przyczyną wszystkich tych problemów”.

Wypowiedzi Trumpa wpisują się w trwającą od lat ostrą debatę na temat polityki migracyjnej w Stanach Zjednoczonych, która pozostaje jednym z najbardziej polaryzujących tematów amerykańskiej sceny politycznej. Krytycy prezydenta wskazują, że jego narracja upraszcza złożony problem migracji i pomija dane pokazujące, że imigranci — także nielegalni — statystycznie rzadziej popełniają przestępstwa niż obywatele USA. Demokraci z kolei argumentują, że polityka tzw. miast-azylów ma na celu budowanie zaufania między imigrantami a lokalną policją, co ich zdaniem zwiększa bezpieczeństwo publiczne.

Reklama

Eksperci zwracają uwagę, że konflikt między władzami federalnymi a samorządami może się nasilać w miarę zbliżania się kolejnych wyborów, a kwestia deportacji będzie jednym z głównych tematów kampanii. Spór dotyczy nie tylko bezpieczeństwa, ale także konstytucyjnego podziału kompetencji między rządem federalnym a stanami. W praktyce oznacza to dalsze napięcia polityczne, możliwe batalie sądowe oraz ryzyko, że problem migracji stanie się narzędziem mobilizacji elektoratu po obu stronach sceny politycznej.

Zobacz również

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować