Polityka obronna

Prezydent: Hybrydowa akcja była kierowana przeciwko Polsce

Fot. Marek Borawski/KPRP/Twitter

Hybrydowa akcja na granicy z Białorusią była kierowana przeciwko Polsce, Litwie i UE; chodziło o to, by wywołać zamęt, kryzys; granica została obroniona wielkim wysiłkiem i poświęceniem żołnierzy oraz funkcjonariuszy - mówił prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości z okazji Narodowego Święta Niepodległości.

Podczas uroczystości na Placu Piłsudskiego w Warszawie prezydent wskazał, że rzeczywistość ostatnich lat uświadomiła nam, co znaczy mieć lub nie mieć niepodległości. Przywołał prowadzoną na przełomie roku akcję hybrydową na granicy z Białorusią. Podkreślił, że mówił wówczas o tym, że musimy bronić Rzeczypospolitej i strzec naszej granicy.

Prezydent wskazał, że nie wiedzieliśmy wtedy do końca, jak głębokie jest podłoże hybrydowej akcji prowadzonej przeciwko Polsce, Litwie, ale i całej Unii Europejskiej.

Podkreślił, że styczeń i luty - a w szczególności 24 lutego - "dobitnie pokazał", jakie najprawdopodobniej było źródło i zamysł tej akcji. "Chodziło o to, by sprawdzić naszą determinację, zdecydowanie i gotowość. Ale chodziło także o to, by wywołać zamęt, kryzys, konflikty wewnętrzne i zewnętrzne, by wywołać także kryzys w łonie UE, by dokonać zaburzenia, by odwrócić uwagę od sytuacji na wschodzie i skierować na wewnętrzne problemy, idące od wschodu ku zachodowi" - mówił Duda.

"Dzięki twardej postawie obrońców granic Rzeczypospolitej to się nie udało" - oświadczył prezydent, podkreślając, że granica została obroniona wielkim wysiłkiem i poświęceniem żołnierzy i funkcjonariuszy.

Duda podziękował żołnierzom i funkcjonariuszom za służbę, ofiarność, oddanie sprawie Rzeczypospolitej i zrozumienie sedna problemu, także wtedy, gdy dla wielu nie był on do końca jasny. Jak mówił, była to służba w trudnych warunkach, nie tylko terenowych i pogodowych, ale także społecznych, ponieważ pełniący służbę na granicy byli "z różnych stron atakowani".

"Jednocześnie chcę także i podziękować wszystkim tym, którzy obok funkcjonariuszy często bezimiennie nieśli pomoc ludziom, kierując się czystą, rzetelną i uczciwą wolą niesienia pomocy, a bardzo często również i osłoną dobrego imienia i wizerunku polskiego państwa, jako państwa, które dba o każdego człowieka. Właśnie dzięki ofiarności takich ludzi, którzy rzetelnie wspierali i żołnierzy, i po prostu byli nastawieni na pomoc drugiemu człowiekowi, wyszliśmy z tej sytuacji obronną ręką" - powiedział prezydent.

Źródło:
PAP

Komentarze