Niemcy zwiększają wydatki obronne. Kluczowe wybory już niebawem [KOMENTARZ]

30 listopada 2020, 16:27
Eurofighter
Fot. Bundeswehr/Ingo Tesche
Reklama

Niemcy zwiększą w przyszłym roku swój budżet obronny o około 3 proc. Berlin nadal jednak wydaje na zakupy wojskowe znacznie poniżej wymaganego przez NATO poziomu 2 proc. PKB rocznie, a o kształcie dalszego rozwoju polityki obronnej mogą zdecydować przyszłoroczne wybory parlamentarne.

Komisja budżetowa niemieckiego parlamentu zdecydowała, że w 2021 roku na obronę narodową zostanie przeznaczone około 46,93 mld euro, czyli – jak podało ministerstwo obrony – około 1,3 mld euro więcej, niż w roku bieżącym. Wydatki inwestycyjne stanowią 12,2 mld euro, czyli około 26 proc. całej kwoty.

Pozwoli to na finansowanie projektów rozwojowych, w rodzaju Future Combat Air System – myśliwca szóstej generacji rozwijanego wraz z Francją, jak i zakupów uzbrojenia, w tym wielozadaniowych okrętów MKS 180, myśliwców Eurofighter 4. transzy czy nowych śmigłowców NH-90 przeznaczonych dla fregat. W projekcie budżetu znalazły się też środki na nowe samochody czy systemy łączności (w tym z pakietu pobudzania gospodarki po pandemii), jak i na realizację wcześniej zatwierdzonych projektów w rodzaju modernizacji czołgów Leopard 2 do standardu 2A7V.

Dodatkowe fundusze będą także przeznaczone na wydatki bieżące, w tym związane z utrzymaniem personelu. Założono, że w służbie ma być do 179 tys. żołnierzy zawodowych i kontraktowych (dziś jest ich 175,5 tys., obok nich służy także 8 tys. ochotników). Liczebność Bundeswehry będzie więc powoli zwiększana. Projekt budżetu musi jeszcze zostać zatwierdzony przez obie izby niemieckiego parlamentu.

Szacowany udział wydatków obronnych w PKB w 2020 r. osiągnie 1,57 proc. i powinien utrzymać się na relatywnie zbliżonym poziomie w roku przyszłym, uwzględniając szacowany wzrost dochodu narodowego na poziomie 3,5 proc. (wg danych Komisji Europejskiej). W 2019 r. wskaźnik ten plasował się na poziomie 1,36 proc. Wzrost udziału nakładów na obronę w PKB Niemiec jest skutkiem z jednej strony powolnego, ale konsekwentnego zwiększania ich od 2014 roku (kiedy wynosiły mniej, niż 33 mld euro), z drugiej – spadku w 2020 roku „bazy”, czyli PKB z uwagi na skutki pandemii koronawirusa.

Z punktu widzenia zdolności obronnych Niemiec szczególnie istotny będzie rok 2021, bo wtedy odbędą się wybory parlamentarne, które zdecydują o kształcie koalicji rządowej. Za znacznie większymi nakładami na wojsko opowiada się frakcja CDU/CSU Angeli Merkel, natomiast bardziej sceptyczni są potencjalni koalicjanci chadeków - Zieloni, choć obie partie nie wykluczają poparcia dla wyższego budżetu w ograniczonym zakresie, tak zresztą jak czyni to SPD w ramach koalicji rządowej w obecnej kadencji parlamentu. Za większymi wydatkami opowiadają się natomiast liberałowie z FDP, którzy mogą wejść w koalicję z CDU obok jednej z dwóch wymienionych wcześniej partii, oraz skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD).

Najtrudniejsze do realizacji mogą okazać się jednak projekty związane z tematami „kontrowersyjnymi” dla wielu niemieckich polityków, w szczególności wprowadzenie następcy myśliwców Tornado zdolnego do przenoszenia broni atomowej. Resort obrony rekomendował niedawno, aby ich rolę – obok Eurofighterów – pełniły również amerykańskie Super Hornety i Growlery, ale ich zakup będzie musiał zostać zatwierdzony przez Bundestag w przyszłej kadencji. Na zgodę parlamentu czeka też opóźniony o kilka lat kontrakt na taktyczny system obrony powietrznej TLVS, aczkolwiek wciąż są szanse, że w tym wypadku stosowna umowa zostanie zaakceptowana i podpisana jeszcze przed wyborami do Bundestagu.

Jeżeli natomiast w Niemczech po przyszłorocznych wyborach zostałaby utworzona koalicja lewicowa (SPD, Zielonych i Die Linke), proces zwiększania wydatków obronnych i odtwarzania zdolności bojowych Bundeswehry może zostać wstrzymany. Na razie więc Niemcy zwiększają nakłady na obronę, a o kontynuowaniu tego procesu zdecydują wyniki wyborów parlamentarnych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 64
Reklama
Dj Bob
sobota, 9 stycznia 2021, 02:14

Fundament to Gospodarka. Potem jeszcze trzeba pozbyć się betonu i rozwinąć naukę. Jak to zrobić? Może od tego zacznijmy. W sprawach bieżących to może się nie znam za bardzo ,ale czy najwięcej sensu nie mają drony i wojska rakietowe? Dlaczego tego nierozwijamy?

Fanklub Daviena
wtorek, 1 grudnia 2020, 10:19

Nie kupujcie nic w USA! USA oszukuje i nie kupuje nic w Europie!

rebel
czwartek, 3 grudnia 2020, 14:44

Przecież kupili m.in. licencje na nsm, FN Mag, FN minimi, Beretta 92f, at4 itd., a do tego kupują lub produkują na licencji też np. FN Scar, Glocki i bodajże hk416/hk417, hk2x itd. Kupili też chyba licencję na jakiś europejski okręt i poważnie rozważali zakup licencji na niemieckie bwp. Oszukać to nas oszukali Niemcy, wciskając nam zdezelowane Leopardy 2, w których pękają wanny kadłubów, żeby wydoić z nas kasę na modernizacje i remonty.

Tak nas wiecznie wszyscy oszukują...
wtorek, 29 grudnia 2020, 23:13

Niemcy praktycznie podarowali nam czołgi, które z miejsca zastąpiły trupy t72 i służyly przez kilkanaście lat jako rdzeń sił pancernych. W tym czasie trzeba było zadbać o pozyskanie nowych, wiedząc przecież, że jest to sprzęt już dość leciwy. Nie robiliśmy tego. Remontów też nie. Ale oczywiście zgodnie z odwieczną polską tradycją należy za naszą głupotę, lenistwo i zaniechania obwinić obcych...

Toor
czwartek, 10 grudnia 2020, 16:59

Jak się przeglądów nie robiło na czas to tak jest...

Pajter78
wtorek, 1 grudnia 2020, 17:33

Jak nie kupuje jak kupuje

taka prawda
wtorek, 1 grudnia 2020, 09:35

Sojusz militarny z Niemcami to nieprawdziwe założenie, a nie można swojego bezpieczeństwa opierać na błędnych założeniach. Polityka jest polityką, ale powinniśmy uwzględnić ten fakt w swoich kalkulacjach. Zresztą uważam, że tak się już dzieje. Zresztą Niemcy i Francja (o której mówi się, że doświadcza obecnie wszystkich plag oprócz szarańczy) przez najbliższe lata będą zajęte sobą i rosnącym znaczeniem islamu w życiu publicznym i polityce. Nie pozostaje nam nic innego jak trwale zwiększyć wydatki na armię i jeszcze silniej powiązać się politycznie i militarnie z USA, jednocześnie intensyfikując kontakty polityczne i/lub militarne ze Skandynawią, krajami Europy Wschodniej i Centralnej. Obecnie jakiekolwiek wzmocnienie Ukrainy to osłabienie Rosji i kłopotliwy bufor do bezpośrednich działań wobec m.in. Polski. Poza tym spotykam w Polsce wielu Ukraińców, Białorusinów, którzy w pocie czoła pracują na utrzymanie swoje i swoich rodzin, całkiem odwrotnie niż "uchodźcy" w Niemczech czy Francji. Część to z pewnością pożyteczni idioci, którzy w przypadku akurat Niemiec to nie tyle idioci co przyjaciele Rosji, a nawet agentura bo tej w Niemczech zawsze było bez liku. Skrajny przypadek to Ulrike Meinhof z mężem, zanim została terrorystką, ale i dziesiątki innych mniej afiszujących się z poglądami. Dzisiaj nie jest może być inaczej. Przecież Putin jako były KGB-owiec w Niemczech doskonale zna to towarzystwo i wie jak nimi grać. Założę się, czytając teksty 2-3 znanych od wielu lat "korespondentów" w Polsce dużych teutońskich tytułów, że nie są na jednym etacie w swojej firmie ale i na drugim w.... Bo jak można myśleć o facecie, który mieszka w Polsce 20 lat, pisał bzdurne książki falsyfikujące polsko-niemieckie stosunki przed wojną (Polska nie była bez winy bo prześladowała mniejszość niemiecką (sic)), który nie mógł się nachwalić Skubiszewskim i byłymi komunistami a kiedy dochodzi do władzy kto inny pisze brednie że boi się wyjść na ulicę bo w Polska jest pełna antyniemieckich, antysemickich i ...a jakże antyrosyjskich fobii. A wszystko to tuż po ewidentnych prowokacjach z rodzaju pobicia jakiego dziecka rosyjskiego dyplomaty. Do tego dochodzi wściekły antyamerykanizm wynikający z niemieckiego kompleksu wobec Ameryki i Anglosasów w ogóle. Amerykanie zresztą nie kryją czasem swojej pogardy wobec "Hunów" i walą i prosto z mostu: shut up, to my wam założyliśmy demokrację. Dlatego Niemcy muszą być trzymane w cęgach Anglosasów w NATO i EU i za każdy wybryk płacić słoną cenę i przypominaniem że są narodem zbrodniarzy winnych dwóch wojen i tylko dzięki dobrej woli demokratów nie zostali podzieleni z powrotem jak przed 1866 rokiem (świetny pomysł po I wojnie) albo sprowadzeni do wielkiego kartofliska jak chciał pewien bardzo bliski współpracownik Roosevelta. Przypominać non stop i zgniatać teutońską wrodzoną pychę o której pisali już......1000 lat temu Bruno z Kwerfurtu i czeski kronikarz Kosmas. Innata Teutonicis superbia! Tak to brzmi po łacinie w tekście sprzed 1000 lat!

Qwest
piątek, 1 stycznia 2021, 11:19

Brawo!

Niemcy bombardować co 50 lat bez przyczyny
wtorek, 1 grudnia 2020, 09:34

Niestety, do Niemiec jako "sojusznika" trzeba mieć daleko idącą rezerwę. Nie wiem nawet czy słowo "sojusznik" jest tutaj uprawnione. Oficjalnie, na papierze Niemcy to sojusznik po tej samej stronie co my. Wiele faktów, o ile nie wszystkie, w ostatnich latach temu przeczy i to nie tylko Nord Stream 2. Jeden z wielu faktów. Ponieważ objęcie władzy przez PIS nie spodobało się Niemcom, władze poufnie zorganizowali szkolenie dla dziennikarzy niemieckich o tym jak mają pisać negatywnie o Polsce, tj. o kraju w który łamie się prawo, nie ma demokracji itp. Razi jednak szczególnie troska Niemiec o "dobre samopoczucie" Rosji z arogancją wobec tego samego samopoczucia wobec Polski. Gdy Rosja organizuje ćwiczenia ataku bronią atomową na Warszawę Berlin milczy, ale gdy Polska organizuje ćwiczenia obronne Berlin twierdzi, że to "prowokacja" . Tak zachowuje się sojusznik ? Nie, Niemcy nie są już sojusznikiem (jeśli kiedykolwiek były). Ryzyko zakupów wojskowych w Niemczech to olbrzymie ryzyko polityczne. W razie zagrożenia po prostu nie sprzedadzą nam części zamiennych i uzbrojenia bo uznają to za "prowokację" wobec Rosji. Obawiam się, że gdyby nie zaangażowanie USA i UK, Rosja mogłaby powtórzyć manewr z zielonymi ludzikami na większą skalę po to aby zająć przesmyk suwalski i odseparować kraje bałtyckie od Europy. Wtedy Merkel i Macron negocjowaliby pokój za cenę zatrzymania zajętych terenów Polski a nam kazałyby siedzieć cicho i "nie prowokować Rosji" protestami.

Patryjotą
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:46

USA nie są wcale lepszym sojusznikiem i jeżeli będą mieli do wyboru Polskę lub Rosję bez wąchania wybiorą Rosję tak na prawdę do każdego "sojusznika" powinniśmy podchodzić z dużą rezerwą

12
czwartek, 17 grudnia 2020, 22:03

Dobrze napisane, tak to się może skończyć bez własnej efektywnej armii i USA w tej części Europy. Leopardy na pozór stanowią dobrodziejstwo ale w razie konfliktu, który będzie nie na rękę Berlinowi nie dostaniemy od nich nawet śrubki, o cenie za te śrubki nie wspomnę. Nie kupować żadnego uzbrojenia od Niemiec.

WPPL
piątek, 4 grudnia 2020, 01:28

Mądrze napisane. Takie niestety fakty. Jeżeli mamy być siłowni to postawmy na własną siłę swojej armii i jej maksymalne wzmacnianie.

Polak z Polski
poniedziałek, 30 listopada 2020, 23:25

Najwyższa pora na poważne potraktowanie polskiego budżetu na modernizację wojska. Jeżeli chcemy coś znaczyć w Europie Środkowej to nie 2,5% a przynajmniej 10% PKB i 200 tys armia.

polska
środa, 2 grudnia 2020, 08:08

spokojnie kowboju komu utniemy tyle pkb ? 200tys armii 300-400 tys rezerwistów oraz 4-5 % pkb na wojsko

Jabadabadu
środa, 2 grudnia 2020, 21:49

Zlikwidować biura podróży sejm, senat, prezydent, itp. Zredukować o 80% liczbę "wybrańców narodu" czyli sejm i senat - wraz z zapleczem balowo-imprezowym i objazdowym. Zredukować o 90% etaty w kancelarii prezydenta, a budżet tej struktury o 80%. To na początek. Acha, podobno mamy coś około 110 rozmaitych agencji w kraju. Czy ktoś wie jakich i po co? Zlikwidować urząd wojska polskiego prawie tak liczny jak armia. I tak mamy tyle gotówki ile trzeba i potrzeba. A że to się nie da zrobić? Pewnie, taki piękny żłób więc nie można go stracić lecz należy go pielęgnować i powiększać bez względu na opcję polityczną. Wszyscy śpiewają "Jeszcze Polska nie zginęła", a może ktoś się wreszcie zapyta czy aby na pewno?

Piotr
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:30

Trafiłeś w sedno, dodam jeszcze sejmiki i samorządy, są kraje gdzie parlamentarzysta i samorządowiec na czas obrad nie bierze wynagrodzenia, a dietę i nie ma dodatków za komisje, podkomisje, a termin obrad określa konstytucja, przykład, Szwajcaria, ale pomarzyć można.

Polak z Polski
wtorek, 1 grudnia 2020, 16:42

Możemy obok Niemiec ugrać dużo dla miejsca Polski w Europie Środkowo - Wschodniej.

Varan
czwartek, 24 grudnia 2020, 02:13

Obok tak, razem - nie. My jestesmy bardzo słabym partnerem. I to z bardzo wielu powodów. Po pierwsze NIE MAMY LICZĄCEGO SIĘ kapitału. To nas stawia w sytuacji proszącego w każdych warunkach. Po drugie, nasz przemysl jest niedoinwestowany z powodu jak wyżej. Po trzecie, nasze produkty oraz zaplecze naukowe przemysłu są jednak w dużej mierze... no kiepskie, słabo zaawansowane technologicznie. A często nie na poziomie światowym, czyli równym poziomowi odpowiedników niemieckich, brytyjskich czy innych. Aby być liderem w jakimś gremium należy się wyróżniać ponad przeciętną. To bardzo wymagający parametr. Mam doświadczenie i wiem co piszę. Owszem, w pojedynczych przypadkach mamy liczące się osiągnięcia. Ale to na zasadzie rodzynek w cieście. Jednym z kluczy do zmiany sytuacji jest zrobienie porządku z uczelniami wyższymi. To one ksztalcą co raz słabszych absolwentòw A same uczelnie nie mają zainteresowania w udziale w realnym rozwoju. Tam się dokonuje często pozoracji działań ze względu na utrzymanie etatów. To wylęgarnia słabych inżynierów. Jakie znaczenie w świecie czy Europie ma Polska nauka? Generalnie, żadne. Nie mówię o naukowcach osiągających sukcesy za granicą mających etat w polskiej uczelni.

ursus
wtorek, 1 grudnia 2020, 15:53

Problemem nie jest ilość pieniędzy tylko sposób ich wydawania, bo to "środowisko" zdolne jest utopić każdą kwotę i jest odporne na zmiany w MON-ie.

Polak z Polski
wtorek, 1 grudnia 2020, 22:53

Problemem jest i ilość pieniędzy i sposób ich wydatkowania.

mc.
wtorek, 1 grudnia 2020, 10:06

Zabierzesz pieniądze służbie zdrowia czy emerytom ?

Polak z Polski
wtorek, 1 grudnia 2020, 15:41

Dotrzymać kroku Niemcom w zbrojeniach to znaczy stać się ich partnerem w nowej rozgrywce geostrategicznej Europy z USA, Chinami i Rosji.

mc.
wtorek, 1 grudnia 2020, 18:19

Dotrzymać kroku ??? 2018, PKB Polska - 586 mld USD, Niemcy - 3 948 mld USD, Rosja 1 658 mld USD, USA - 20 540 mld USD.

zepsuty rower
wtorek, 1 grudnia 2020, 14:57

do Polak z Polski - wystarczy sprzedać ławki MON. Tu nie chodzi o zwiększenie budżetu tylko urealnienie wydatkowania na armię tego co jest.

pangapcio
wtorek, 1 grudnia 2020, 09:30

Dodałbym do tego broń jądrową z rakietami o zasięgu min. 10.000 km. Przydałby się też z jeden albo dwa lotniskowce żeby móc atakować rosyjską flotę północną. :)

Polak z Polski
wtorek, 1 grudnia 2020, 16:40

Panowie, powagi.

Jarek
wtorek, 1 grudnia 2020, 15:26

Przy czym najlepiej, aby to były podwodne lotniskowce

Varan
czwartek, 24 grudnia 2020, 02:19

Lotniskowiec ze zdolnością do pływania i przedzierania się przez zarośla Przesmyku Suwalskiego.

Holgi
piątek, 25 grudnia 2020, 15:25

Taaaaa... i miny atomowe....

gt
wtorek, 1 grudnia 2020, 11:45

Nie zapominajmy o wojskach kosmicznych, poszukiwaniu nordyckich artefaktów i wunderwaffe !

Cichy
poniedziałek, 30 listopada 2020, 22:38

Wybory do Bundestagu we wrześniu 2021 r. najprawdopodobniej wygrają partie chadeckie CDU/CSU, a najbardziej prawdopodobnym koalicjantem będą liberałowie z FDP lub Zieloni. SPD raczej straci, a Die Linke także niewiele zyska. Natomiast w kwestii wydatków na obronność, to mam wątpliwości, czy powstanie TLVS, gdyż do 2030 r. włącznie RFN będzie użytkownikiem 12 operacyjnych zestawów PATRIOT zmodernizowanych niebawem do standardu PAC-3+/PDB-8, a potem mówi się o możliwości ich zastąpienia zaawansowaną bronią laserową produkcji czołowych niemieckich koncernów zbrojeniowych. TLVS, gdyby wszedł do służby to dopiero po 2030 r., czyli byłby rozwiązaniem przestarzałym. Niemcom nie opłaca się wykładać aż 13 mld euro na przestarzałe rozwiązania technologiczne. Oni pójdą w kierunku broni laserowej. Dlatego zwlekają, czarują już prawie 6 lat z podpisaniem umowy ze spółką joint-venture LM i MBDA Germany.

Andy
poniedziałek, 30 listopada 2020, 19:27

Fakt, wydają mniej jak 2%, ale ich a nasze 2%,to ogromna różnica. Poza tym oni te swoje procenty faktycznie na obronność wydają, a naszych jakoś w wyposażeniu nie widać.

yy
wtorek, 15 grudnia 2020, 22:20

Śledzisz pilnie wydatki na armię niemiecka czy piszesz tak żeby coś napisać?

Kowalskiadam154
poniedziałek, 30 listopada 2020, 18:52

Wynik wyborów jest łatwy do przewidzenia RFN szykuje się do ostrej jazdy w ekonoekomunizm o zabarwieniu multikuturowym

Erich
wtorek, 1 grudnia 2020, 03:54

W NRD nie było źle, były medale, kolejka PIKO , Wartburgi i naturyści i komu to przeszkadzało. W Chinach teraz jest komunizm, Chińczycy nie wierzą w nic, Chińczycy są najbardziej wydajni ekonomicznie i komu to przeszkadza. Od czasów oświecenia religia jest w trendzie spadkowym, nie jest nikomu do niczego we współczesnym świecie potrzebna, niczego nie wyjaśnia, niczego nie uczy, za 100 lat może nawet i religijni fundamentaliści islamscy i katoliccy zrozumieją że robią krzywdę swoim dzieciom i postawią na edukację, aby ich dzieci mogły jak najbardziej świadomie i mądrze dokonywać wyborów żyjąc w wolnym świecie, problem multikulturowości rozwiąże się sam, nie będzie religijnego nie bo nie.

Jan z Krakowa
wtorek, 1 grudnia 2020, 20:56

Bez chrześcijaństwa, nawet w postaci tylko jego elementów, nie będzie żadnego wolnego świata, ponieważ sama ta idea wolności jest zachodnia. W GB historycy zawsze krytykowali tzw. Rewolucję Francuską i jej pomysły. Porównywanie katolicyzmu z islamem jest śmieszne. Być może nie kojarzysz, ale nawet instytucja nauki powstała na Zachodzie, w Grecji, a potem rozwinęła się na bazie kultury opartej o Chrześcijaństwo, Rzym, ... Jest też być może tak, że Brytyjczycy mimo swojej PC, ale dzięki tradycji historycznej i rozsądkowi nie dali się zbujać ideom eurokołchozu, i dlatego wystąpili, zresztą mają oparcie: USA, Commonwealth, itd. Pogląd, że edukacja załatwi wszystko jest błędny, na Zachodzie tak myślano w latach 70, ale okazało się że problem multikulturowości nie rozwiąże się w ten sposób.

Davien
wtorek, 1 grudnia 2020, 15:19

I pewnie dlatego ludzie tak masowo uciekali do tej "niedobrej" RFN że aż musieli komunisci postawić mur na granicy i stzrelali masowo do swoich którzy i tak uciekali.

Erich 01
wtorek, 1 grudnia 2020, 20:40

Pewnie dlatego przyjęli do Bundeswehry, aż 10% kadry NVA, o jakiego pecha miała kadra LWP. Mur kanalizował tylko ruch graniczny po to żeby nie strzelać. Chińczycy chwalą się murem.

jg
wtorek, 1 grudnia 2020, 10:44

komu to przeszkadzało i komu to przeszkadza? Ludziom. Taki "drobny szkopuł", nie istotny w bolszewickiej ideologii - Człowiek.

Erich 02
wtorek, 1 grudnia 2020, 20:40

Taki drobny szczegół, kolektyw i odpowiedzialność jednostki za niego, czyli siła Chin, tego boi się USA.

czwartek, 24 grudnia 2020, 02:36

Bzdura! Człowiek w Chinach nie znaczy nic. Jest dodatkiem do machiny takiej czy owakiej. Tam przemysł opiera się na bezwglèdnym, kapitalistycznym wyzysku. Byłem i widziałem jak wyglądają zakłady produkujące telewizory na rynek Chiński. Ściśnięci w mikroskopijnych pokoikach, śpiący na piętrowych łóżkach na zmianę, według rytmu zmian w fabryce. Fabryka. Pięć tysięcy ludzi. Wspólne łazienki, mężowie oddzieleni od żon, przepustki na wyjście do miasta, reżim czasowy rozciągnięy na czas prywatny. Dużo bym mógł... Wyzysk i żaden poziom życia to jest ich siła. Wyobraź sobie, że nagle wszyscy tam otrzymują podwyżkę żeby wrównać płace z Europą. Co wtedy z tą siłą? Ekonomia jest jedynie narzędziem, ktòre można i naleźy wykorzystywać wedle upodobania ale i rozważnie. Aie to jeszcze nie gwarantuje sukcesu. A w razie wojny (jakiejkolwiek) człowiek jest tam wart mniej niż zero. Jest ich grubo ponad miliard.

Rocco Siffredi
wtorek, 1 grudnia 2020, 10:43

Piękna utopia, ale zanim się sprawdzi sami się powyrzynacie w wojnie domowej. Nic was nie nauczyło prawie 50 lat komunistycznej niewoli...

nvcmnvcmbnvcmnbvcn
wtorek, 1 grudnia 2020, 10:29

Religia niczego nie uczy? Powtarzasz bezrozumnie bzdury. Religia uczy, np.: nie kradnij, nie okłamuj innych, dotrzymuj umów, wykonuj swoją robotę jak najlepiej potrafisz, nie kłóć się o wszystko bez potrzeby, etc. Religia i edukacja jak najbardziej idą z sobą w parze, religia to nic innego jak nauka moralna, która odpowiada na pytanie jak się należy zachowywać w najróżniejszych wypadkach życiowych. Dzieci które to wiedzą, są bardziej ogarnięte od tych, które mają tylko suchą wiedzę szkolną, jak widać nauczanie religii nie robi dzieciom krzywdy, a wręcz przeciwnie.

Gompol
niedziela, 1 sierpnia 2021, 08:55

To mit, społeczeństwa które nie wyznają Religii wykształciły taki sam kodeks etyczny.

kontestator
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 14:37

Dziwne tylko że w więzieniach prawie nie ma ateistów.

Erich 04
wtorek, 1 grudnia 2020, 20:41

Myślę, czuję, decyduję.

qwert
poniedziałek, 30 listopada 2020, 21:24

bo ja wiem, tu gdzie mieszkam raczej postawy antyimigracyjne są coraz bardziej popularne. a zabarwienie raczej brunatne...

Bor.... i wiadomo :-)
wtorek, 1 grudnia 2020, 23:30

No to nie wiadomo co już gorsze , dżuma czy cho...covid naturlich...

Antek
wtorek, 1 grudnia 2020, 05:43

Niemcy stały się już Rajem dla niechrześcijan Temu krajowi już nic nie pomoże

123
wtorek, 1 grudnia 2020, 18:16

kolejny kolega z przedawkowaniem TVPiC :D no to krótko: DE to 4.5x wyższe niż w PL zarobki i 10% wyższe koszty życia. Cały 2020r. VAT0%! Z pensji inżyniera utrzymuje całą rodzinę i zastanawiam się czy w przyszłym roku kupić sobie Audi A7 z 3l benzyniakiem czy może BMW 440i lepsze...

Wyborca
poniedziałek, 19 lipca 2021, 08:58

Mieszkam w Polsce i zastanawiam się czy wybrać jeepa czy Land rower. Mam dom i 2 mieszkania na wynajem. Nie trzeba być inżynierem u wroga, wystarczy być dobrym fachowcem w Polsce.

ret
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 14:41

Wg OECD i mojego doświadczenia koszty życia w Niemczech są 2 razy wyższe niż w Polsce. Zarobki jakieś 3,5 -4 razy o ile dobrze pamiętam. Czyli poziom życia 2 razy wyższy średnio. Niestety w Polsce rozwarstwienie jest wyższe co może się przekładać na odczucie jeszcze gorszego wskaźnika dla większości społeczeństwa.

kaczkodan
wtorek, 27 lipca 2021, 13:30

Liczy się ile ma się wolnych środków/możliwości po zaspokojeniu podstawowych potrzeb. Dlatego to 2x łatwo zamienia się w odczuwalne 10x.

czwartek, 24 grudnia 2020, 02:46

Jak sądzisz, czy było by Cię stać na te zabawki gdyby Niemcy musiały np oddawać rocznie Polsce 10% budżetu jako reparacje wojenne przez powiedzmy 50 lat? Cieszysz się czymś co oni kradną nam w postaci uniemożliwienia nam kumulowania miału, bezpodatkowego dostępu do naszego rynku, wyprowadzaniem zysków ich przedsiębiorstw bez płacenia podatku, zamiany marki na euro 1:1. Można wyliczać przyczyny "fenomenu" gospodarczego Niemiec. A to tylko Polska, a gdzie inne państwa? Tak że mamy do czynienia z bardzo przebiegły złodziejem cudzych pieniędzy. Cóż, komuniści zawładnąwszy majątek PRLu to przy szwabach nic.

Perun Shogun
piątek, 23 kwietnia 2021, 00:44

Najpierw trzebaby bylo wygrac wojne! Polska przegrala II WS trzy razy; z Niemcami; z ZSRR i na koniec sama z soba... Dlatego powinna miec silna Armie, Lotnictwo i Marynarke. Rezerwistow a nie WOT. Sprzet a nie emerytow 35 letnich z policji i wojska. Wolny rynek i wolnosc slowa a nie powtorke komuny i biurokracje. Ludzie jednak wola ludzkiego pana niz wlasna wolnosc... Prawo demokracji. I choc nie podoba mi sie jak jest w Polsce i jak wielu innych wybralem inny kraj do zycia, to jednak ciesze sie ze jest tam lepiej niz w Rosji. Moze nastepne pokolenie pokieruje tym krajem lepiej niz moje.

ursus
poniedziałek, 30 listopada 2020, 23:24

Jest różnica między ludźmi, którzy czują się zagrożeni i próbują się bronić, a rządem, który to zagrożenie z uporem maniaka na nich ściąga, a do tego chce to robić u innych. Co do samych zbrojeń, to trzeba je obserwować, by wiedzieć co na nas zapewne niedługo napadnie, bo nie wierzę, by rząd RFN odszedł od obranego kierunku.

Lol
poniedziałek, 30 listopada 2020, 17:41

Polska wydaje powyżej 2 % bo w budżecie mon są wydatki na drogi i inne pierdoły. Jak odliczyć te rzeczy które nie maja nic wspólnego z obronnością to okaże się nagle ze Polska może z 1% wydaje na wojsko. Kreatywna księgowość to specjalność tego rządu.

mc.
wtorek, 1 grudnia 2020, 10:10

Niektórym się wydaje, że te 2 % to "na zakupy". 2% obejmuje pełne koszty armii - czyli żołd, emerytury żołnierzy, utrzymanie koszar i poligonów, remonty sprzętu, części zamienne, paliwa, amunicja, umundurowanie, itd., itd.

Vincold
poniedziałek, 30 listopada 2020, 20:39

A poprzedniego nie? Co roku wracało kilka niewykorzystanych mld zł z budżetu MON do centralnego.

x
poniedziałek, 30 listopada 2020, 23:27

tyle że obecni trafili na hossę ekonomiczną (jak i poprzednio) i mieli gęby pełne "emocii i pfatriotysmu"

lipa z wyspy zielonej
wtorek, 1 grudnia 2020, 11:20

To prawda, za poprzedników jak coś trzeba było zrobić to był kryzys, a tak poza tym cały czas zielona wyspa.

fsdfddsgdfgfdgdfg
wtorek, 1 grudnia 2020, 10:36

Obecni nie trafili na hossę ekonomiczną, bo to co jest teraz na świecie to na pewno nie jest hossa. Poprzedni po prostu nie dbali o Skarb Państwa, tylko o interesy różnych lobbies, jest to już dawno stwierdzone i wyjaśnione. Nie wiem dlaczego powtarzasz tezy dawno abalone.

K.
wtorek, 1 grudnia 2020, 16:41

Trafili , trafili na hossę . Wyjątkiem jest ostatni okres gdzie wirus obnażył ich politykę . Rozdawanie publicznych pieniędzy to nie jakaś odkrywcza polityka , do czego prowadzi długofalowo pokazały Grecja i Argentyna . Tylko przez pandemię pożyczyli 270 mld . złotych . To jest dla Ciebie odpowiedzialne rządzenie krajem ? Wolę ludzi którzy mówią niepopularną prawdę i potrafią rządzić w kryzysie .

1
poniedziałek, 30 listopada 2020, 22:37

Dokładnie tak. Największe cięcia zaczynały się zawsze od MON.

Tweets Defence24