- WIADOMOŚCI
Niemcy odrzucają pomysł Putina. Schroeder nie będzie mediatorem
Sekretarz stanu ds. europejskich w niemieckim MSZ Gunther Krichbaum odrzucił w poniedziałek propozycję przywódcy Rosji Władimira Putina, by mediatorem w rozmowach między Europą a Kremlem został były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder.
Autor. kremlin.ru
Krichbaum ocenił w Brukseli, że ze względu na swoją przeszłość 82-letni Schroeder nie może występować jako „neutralny i uczciwy pośrednik”.
- Był i nadal jest pod silnym wpływem Putina - podkreślił wysokiej rangi niemiecki urzędnik. Jak dodał, „przyjaźnie nie pomagają w postrzeganiu danej osoby jako bezstronnego mediatora".
Putin powiedział w sobotę, że sądzi, iż konflikt z Ukrainą zbliża się do końca. Na pytanie o to, czy jest gotów podjąć negocjacje z Europą, odparł, że preferowanym przez niego mediatorem w takich rozmowach powinien być Schroeder. Schroeder pełnił funkcję kanclerza Niemiec w latach 1998–2005. Jako szef rządu był jednym z głównych orędowników budowy gazociągu Nord Stream 1, zapewniającego dostawy rosyjskiego gazu bezpośrednio do Niemiec, z pominięciem państw tranzytowych. Za swoje zaangażowanie w projekt zyskał przydomek „Gas-Gerd”. Socjaldemokrata do dziś broni tej inwestycji, argumentując że zapewniała ona konkurencyjne ceny energii i pozwalała ograniczyć wpływ USA na niemiecką politykę energetyczną.
Po odejściu z urzędu związał się z rosyjskim sektorem energetycznym, współpracując m.in. z Nord Stream AG, Rosnieftem i Gazpromem. Kierował radami nadzorczymi Nord Stream AG i Rosnieftu. Po rozpoczęciu przez Rosję pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę w 2022 r. zrezygnował z części, choć nie ze wszystkich funkcji oraz wstrzymał planowane objęcie stanowiska we władzach Gazpromu.
Schroeder od lat utrzymuje bliskie relacje z Rosjanami i Putinem. Wraz ze swoją czwartą żoną Doris Koepf (para rozwiodła się w 2018 r.) adoptował dwoje dzieci z Petersburga - pierwsze w 2004 r., drugie dwa lata później.
Niemiecka prasa uznała rosyjską propozycję, aby były socjaldemokratyczny kanclerz został pośrednikiem między Rosją a Ukrainą, za manipulację ze strony Putina, mającą odwrócić uwagę od niepowodzeń na froncie. Schroeder jest „człowiekiem Putina” – pisała „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. „Der Spiegel” informował, że niemiecka koalicja rządowa dyskutowała podczas weekendu o innym niż Schroeder kandydacie na rozjemcę. Według gazety chodzi o prezydenta Niemiec, a w latach 2005-09 i 2013-17 szefa MSZ, Franka-Waltera Steinmeiera.
W ostatnich miesiącach w Niemczech coraz częściej wraca także temat odpowiedzialności polityków za wcześniejsze uzależnienie kraju od rosyjskich surowców. Krytycy wskazują, że decyzje podejmowane jeszcze na początku XXI wieku wpłynęły na obecną sytuację energetyczną Europy i utrudniły szybką reakcję po wybuchu wojny w Ukrainie. Debata ta ponownie nasiliła się po ostatnich wypowiedziach Putina dotyczących możliwych rozmów pokojowych.
Sprawa wywołała również dyskusję o przyszłej roli Europy w negocjacjach z Rosją. Część niemieckich komentatorów uważa, że ewentualni mediatorzy powinni być politykami niezwiązanymi wcześniej z rosyjskim biznesem lub władzami Kremla. Według ekspertów Berlin będzie starał się unikać osób budzących kontrowersje, aby nie osłabiać wiarygodności potencjalnych rozmów dyplomatycznych.


WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156