Reklama
  • WIADOMOŚCI

Niemcy chcą „UE dwóch prędkości” w obronności. Co z Polską?

Aby przyspieszyć podejmowanie istotnych decyzji w zakresie obronności, Niemcy rozważają stworzenie Unii Europejskiej „dwóch prędkości”. W tym celu stwarzają specjalną grupę.

Żołnierze Bundeswehry, szkolenie podstawowe
Żołnierze Bundeswehry, szkolenie podstawowe
Autor. Bundeswehr/Jana Neumann

Niemcy stoją na czele inicjatywy mającej na celu stworzenie Unii Europejskiej „dwóch prędkości”. Proponują oni, aby grupa sześciu głównych gospodarek UE ominęła tradycyjny proces podejmowania decyzji oparty na konsensusie wszystkich państw członkowskich. Cel? Przyspieszenie współpracy w zakresie obronności i konkurencyjności przemysłowej w obliczu rosnących napięć geopolitycznych.

Reklama

Format "E6"

Pod koniec stycznia z inicjatywy ministrów finansów Niemiec i Francji, zorganizowano wideokonferencję, która miała stworzyć podwaliny pod nowy format zrzeszający sześć największych unijnych gospodarek. „Nadszedł czas na Europę dwóch prędkości” – stwierdził Lars Klingbeil, niemiecki minister finansów.

Z informacji, do których dotarł portal „Defense News”, wynika, że celem formatu E6 (oprócz Francji i Niemiec znaleźć mają się tam: Polska, Hiszpania, Włochy oraz Niderlandy) ma być skupienie się na czterech obszarach: inwestycjach obronnych, unii oszczędnościowo-inwestycyjnej, wzmocnieniu euro oraz zabezpieczeniu kluczowych surowców.

Jak czytamy, niemiecki minister w specjalnym dokumencie miał wezwać do zacieśnienia współpracy w zakresie środków przeznaczanych w Europie na obronność. Polityk optuje też za priorytetyzacją wydatków zbrojeniowych w kolejnym wieloletnim budżecie UE. Z kolei przemysł zbrojeniowy powinien jego zdaniem stanowić „motor wzrostu” gospodarczego w Unii Europejskiej.

"Strategiczna rekalibracja"

Powyższa inicjatywa „odzwierciedla strategiczną rekalibrację partnerstw europejskich Berlina”, ale „przy okazji niesie ryzyko rozbicia spójności europejskiej (…)” – wskazuje „Defence News”, zwracając uwagę na możliwą „alienację członków UE, którzy popierali głębszą integrację, ale nie należą do grupy sześciu państw”. W odpowiedzi na ten zarzut strona niemiecka ma twierdzić, że powyższy format ma być otwarty na dodatkowych uczestników.

Wracając do „strategicznej rekalibracji partnerstw”, portal przytacza podpisany dzień przed opisywaną wideokonferencją protokół niemiecko-włoski dotyczący planu działania na rzecz obronnej współpracy strategicznej. W dokumencie sygnowanym przez kanclerza Friedricha Merza oraz premier Giorgię Meloni oba kraje obligują się do „pilnego i wspólnego osiągnięcia gotowości obronnej Europy poprzez wyeliminowanie luk w zdolnościach i wzmocnienie europejskiego filaru w NATO”. Czego dokładnie dotyczyć ma współpraca Berlina z Rzymem? Jak czytamy, chodzi m.in. o zintegrowany system obrony powietrznej i przeciwrakietowej, ale niewykluczona ma być również kooperacja w zakresie systemów bezzałogowych czy wojny elektronicznej.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że w artykule pojawia się również wątek Polski, z którą Niemcy również planują zawrzeć podobną umowę obronną. „Na potrzeby pogłębionej oceny obszarów współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony oraz identyfikacji konkretnych projektów dwustronnych uzgodniliśmy powołanie grupy roboczej na szczeblu ministerstw obrony. Jej prace będą prowadzone równolegle, lecz niezależnie od negocjacji nowej umowy obronnej, która ma zostać przygotowana przez ministerstwa obrony i podpisana w 2026 r.” – napisało Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w odpowiedzi na zapytania portalu Niezależna.pl.

Rośnie niemiecki budżet obronny

W roku 2026 Niemcy planują przeznaczyć blisko 83 miliardy euro, które mają trafić na wzmocnienie Bundeswehry. Z informacji podanych przez Atlas Institute for International Affairs wynika, że budżet ten jest o przeszło 20 miliardów euro wyższy od budżetu z roku ubiegłego. Z danych podanych przez Ośrodek Studiów Wschodnich wynika, że do 2029 r. niemieckie wydatki na obronę mają wynosić 3,56 proc. PKB (w 2026 roku ma to być 2,83 proc.). Plany niemieckiego kanclerza są jednak jeszcze bardziej ambitne. Podczas niedawno zakończonego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Friedrich Merz potwierdził chęć osiągnięcia pułapu 5 proc. PKB w kolejnych latach. „Wkroczyliśmy w erę polityki wielkich mocarstw” – stwierdził Merz.

Reklama
WIDEO: Lwy Północy. Siły Obronne Finlandii | Czołgiem!
Reklama