Reklama
  • WIADOMOŚCI

„Nie do obrony” – estoński dowódca o elektrowni przy granicy

Największa operacja dronowa przy granicy Estonii pokazuje brutalną rzeczywistość: infrastruktura krytyczna położona blisko granicy może być w praktyce niemożliwa do skutecznej obrony.

Autor. Eesti Energia

Dowódca Sił Obronnych Estonii Andrus Merilo ostrzegł, że w warunkach konfliktu zbrojnego jego kraj „jednoznacznie utraci elektrownię Auvere”, znajdującą się około dwóch kilometrów od granicy z Rosją. Wypowiedź padła w kontekście ukraińskiego ataku dronowego z 25 marca, który był – jak zaznaczył – największą operacją tego typu obserwowaną w pobliżu estońskich granic. Według Merilo, Ukraina użyła co najmniej 100 bezzałogowców, kierowanych na cele w Rosji w trzech falach. Część z nich naruszyła przestrzeń powietrzną Estonii, co unaoczniło skalę i dynamikę współczesnych operacji powietrznych. Kluczowym wnioskiem jest zdolność do przeciążenia obrony powietrznej. Nawet rozbudowane systemy OPL nie są w stanie przechwycić wszystkich celów w sytuacji masowego użycia dronów. Część z nich – niezależnie od jakości systemu – dociera do celu. Znaczenie ma również geografia. Elektrownia Auvere znajduje się bezpośrednio przy granicy, co ogranicza czas reakcji do około dwóch minut i praktycznie uniemożliwia skuteczne przeciwdziałanie. Dodatkowo w czasie pokoju Estonia nie może prowadzić ognia w kierunku Rosji, co jeszcze bardziej ogranicza możliwości reakcji. Merilo podkreślił, że nawet wsparcie lotnictwa NATO nie rozwiązuje problemu – myśliwce mogą reagować na zagrożenia wykryte z większej odległości, ale w przypadku obiektów położonych tuż przy granicy ich użyteczność jest znikoma. Dowódca zwrócił uwagę, że nie istnieje „szczelna kopuła” chroniąca przed zagrożeniami z powietrza. Nawet najbardziej zaawansowane systemy nie zapewniają pełnej ochrony, a zestrzelone obiekty i tak stanowią zagrożenie, spadając na ziemię. W tej sytuacji kluczowe staje się uzupełnienie środków aktywnych rozwiązaniami pasywnymi. Wzmocnienie infrastruktury – poprzez beton, worki z piaskiem czy siatki ochronne – może ograniczyć skutki pierwszych uderzeń. Jak zaznaczył Merilo, nie jest to zadanie dla sił zbrojnych, lecz element podstawowego zabezpieczenia infrastruktury krytycznej.

Estoński dowódca zwrócił również uwagę na ograniczenia obecnych systemów antydronowych. Choć są rozwijane, wiele z nich nie zostało jeszcze zweryfikowanych w warunkach realnychdziałań bojowych, a dostęp do najbardziej efektywnych rozwiązań jest ograniczony. Wnioski z estońskiej oceny mają szersze znaczenie. Rosnąca skala użycia bezzałogowców oraz ich zdolność do przełamywania obrony powietrznej sprawiają, że ochrona infrastruktury krytycznej staje się jednym z najtrudniejszych wyzwań współczesnego pola walki.

Reklama
WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151
Reklama