Polityka obronna

Modernizacja francuskiego arsenału jądrowego. Wkład w kolektywną obronę [KOMENTARZ]

Ilustracja: Defence24
Ilustracja: Defence24

Francja planuje w najbliższych latach zwiększyć wydatki na armię do zalecanego w ramach NATO poziomu 2 proc. w perspektywie siedmiu lat. W sumie Paryż ma mieć do dyspozycji blisko 300 mld euro do 2025 roku. Z tej sumy ponad 10 proc., czyli ok. 37 mld euro pochłonie niewielki, liczący niecałe 300 głowic arsenał jądrowy. Modernizacja obejmie zarówno jego lotniczą, jak i morską część. 

Większe środki na modernizację sił jądrowych

Wspomniane środki mają zostać przeznaczone na kilka programów rozwojowych sił nuklearnych. Najwięcej pieniędzy pochłonie, uważany za najważniejszy, komponent morski. W przyszłym roku w najnowsze pociski balistyczne M51 o zasięgu ok. 11000 km przezbrojony zostanie ostatni z czterech okrętów podwodnych klasy Le Triomphant - Le Téméraire. Jednocześnie Paryż rozpoczął również prace nad kolejną generacją atomowych okrętów podwodnych z rakietami balistycznymi SSBN oraz ich uzbrojeniem – pociskiem M51.3. Najnowsza wersja francuskiej rakiety balistycznej ma wejść do służby ok. 2025 roku, a pierwszy z czterech okrętów podwodnych nowej generacji ok. 2030 roku. Oznacza to więc, że w perspektywie budżetowej najbliższych 7 lat rozpocznie się już jego budowa, co zapewne pochłonie większość z 25 mld euro środków alokowanych na nowe typy uzbrojenia nuklearnego. Oczekuje się, że następca okrętów typu Le Triomphant będzie dysponował zbliżonymi do nich możliwościami bojowymi. Nowa rakieta balistyczna podobnie jak obecnie będący w służbie (prawdopodobnie na pokładach dwóch okrętów podwodnych) pocisk M51.2 ma być uzbrojona w głowicę jądrową Tête nucléaire océanique (TNO) dysponującą możliwością manewrowania (MARV) w celu przedarcia się przez najnowsze systemy obrony antybalistycznej. 

undefined
Atomowy okręt podwodny z rakietami balistycznymu Le Terrible. Francja prowadzi już prace nad następcami tych jednostek. Fot. DCNS

W komponencie lotniczym w ciągu 7 lat ma trwać modernizacja Mirage 2000N oraz ich postępująca wymiana na Rafale F3. Oba typy są nosicielami strategicznych pocisków ASMP-A, które w tym roku całkowicie zastąpią starsze rakiety ASMP. Francja będzie prowadzić też prace koncepcyjne nad myśliwcem nowej generacji, który zapewne powstanie w ramach europejskiego konsorcjum i pozwoli także zastąpić Tornado oraz Eurofightery. Docelowo nowa maszyna ma być przy tym zintegrowana z  francuskimi pociskami jądrowymi. Równolegle mają być także realizowane prace nad rakietą manewrującą nowej generacji ASN4G, być może zdolną do poruszania się z prędkością hipersoniczną.  Same rakiety ASMP-A mają natomiast zostać poddane modernizacji, tak by mogły być zdolne do penetrowania silnie bronionej przestrzeni powietrznej przez kolejnych kilkanaście lat.

W skład programu modernizacji sił strategicznych wchodzi także zakup powietrznych zbiornikowców zapewniając wydłużony zasięg samolotom-nosicielom broni jądrowej. Francuzi rozpoczną więc wycofywanie przestarzałych cystern KC-135/C-135FR i zastępowanie ich nowoczesnymi samolotami A330 MRTT, których do 2025 roku ma trafić do służby 12 sztuk (z planowanych 15). 

Francja planuje także rozpoczęcie prac koncepcyjnych nad następcą lotniskowa Charles de Gaulle, na którego pokładzie stacjonują zdolne do przenoszenia rakiet ASMP-A samoloty Rafale M. 

Obrona Francji i sojuszników

Co ważne, wspomniane plany modernizacji arsenału jądrowego mają wpływ nie tylko na bezpieczeństwo Francji, ale też innych krajów NATO. Ma to związek z tym, że po zakończeniu zimnej wojny Paryż deklarował, że jego potencjał nuklearny chroni również wspólne interesy europejskie. Wprawdzie Francja nie doprecyzowała oficjalnie na czym dokładnie ma polegać jej taktyka „przedłużonego” odstraszania, jednak zdaniem części analityków może ona oznaczać gotowość użycia broni jądrowej nie tylko w razie bezpośredniego zagrożenia terytorium Francji ale także krajów pozostających z Paryżem w sojuszu militarnym (NATO) oraz polityczno-gospodarczym (UE). Należy przy tym podkreślić, że Francja odmiennie niż Rosja czy USA nie przewiduje użycia broni jądrowej na szczeblu taktycznym. Mimo odmiennych założeń w tym względzie jakie proponuje doktryna jądrowa administracji Trumpa nic nie wskazuje by Francja chciała zmienić swoje założenia dotyczące użycia sił jądrowych, które traktowane są wyłącznie jako broń ostateczna. 

undefined
Pocisk ASMP-A pod myśliwcem Rafale, Fot. R.Nicolas-Nelson, Armée de l'Air

Inwestycje w broń atomową wbrew trendom

Co warto przy tym podkreślić, Paryż traktujący uzbrojenie atomowe za gwarant bezpieczeństwa regularnie inwestuje w modernizację broni jądrowej. Z tego powodu francuski arsenał jądrowy, wprawdzie niewielki bo liczący nie więcej niż 300 głowic pozostaje nowoczesny, a kolejne generacje sprzętu - w postaci zarówno okrętów podwodnych i myśliwców, jak i rakiet balistycznych oraz manewrujacych - są regularnie wymienianie. Odbywało się to pomimo rozprężenia spowodowanego zakończeniem zimnej wojny, które we Francji doprowadziło wprawdzie do wycofania rakiet balistycznych pośredniego zasięgu S3 odpalanych z wyrzutni lądrowych, ale nie zatrzymało modernizacji pozostałych w służbie środków odstraszania jądrowego. Sytuacja Francji jest więc inna niż Stanów Zjednoczonych, które wciąż używają systemów przenoszenia broni atomowej z lat 60. i 70. XX wieku (np. B-52H i Minuteman III) bez perspektywy ich rychłej wymiany. 

Czytaj też: Broń ostateczna NATO. Zapaść, czy modernizacja?

W związku z tym obecne plany modernizacyjne są logiczną konsekwencją podejmowanych w długoletniej perspektywie działań. Obecnie łatwiejszych, skoro we Francji wzrośnie ogólny budżet przeznaczony na obronność. 

Z pewnością przy tym francuski arsenał jądrowy choć mały w stosunku do sił, którymi dysponują USA i Rosja stanowi ważny wkład do sił odstraszania NATO. Także wobec zagrożeń występujących na wschodniej flance, gdzie już obecnie Paryż rozmieścił swoje wojska w ramach batalionowych grup bojowych w krajach bałtyckich, a samoloty Armée de l'Air regularnie uczestniczą w misji Baltic Air Policing. 

Komentarze (10)

  1. lop

    Problemem nie jest brak sił, ale kompletny brak solidarności względem Zachodu. Francja (lub Niemco-Francja, bo ta oś coraz wyraźniej się rysuje) zdradzi Zachód, jak robiła to od czasu Imperium Osmańskiego, ZSRR itp. W 1939-1940 pokazali maksimum tego co chcą poświęcić.

  2. AAK

    Jaką część arsenału i wojska - FRANCJA wydzieliła dla NATO ? KTO odpowie - Macron a może Tramp ! Rakiety nie modernizowane - ulegają degradacji - system analogowy jest wypierany przez cyfrę . Rosja - Putin stale modernizuje każdy element uzbrojenia ale i samego żołnierza ! Trudno oprzeć się wrażeniu że Wojsko Francji dostanie rozkaz wymarszu na odsiecz Warszawy - oczywiście po drodze by dołączyła bundeswera ?????? Trzeba być naiwnym - sprzęt o jakim marzy nasz generał , by został kupiony w najbliższych dwóch trzech lat - jeśli to od kogo i za ile !

    1. Davien

      Tia tak modernizuja że systemy z lat 80-tych jak np Chibiny Gefest czy L370 sa w rosyjskim wojsku supernowoscią:) A co do balistycznych to pokazali co potrafią przy Buławie która jakos latac nie chce:) Wycofują prawiepołowę ICBM-ów bo się juz rozsypuja ze starości a reszta nie była modernizowana od prawie 20 lat:)

    2. Voodoo

      Davien swoją niewiedzą to czasami porażasz nie wiem czy to wynik ignorancji czy po prostu małej wiedzy.....Topol,Jars, czy najnowszy shatan2 vel sarmat to starocie?....poczytaj to nie boli...nawet oficjalne analizy Pentagonu....na shatana nie ma obrony....każda po 16 głowic MARV.....to są ogólnie dostępne informacje....

    3. Davien

      To po kolei:) Topol to pocisk z lat 80-tych, Topol-M jest jego modernizacją, Jars to Topol-M w wersji MIRV (oryginalna nazwa Topol-MR), RS-28 istnieje jako pierwszy stopień i testów silników skończyć nie moga a miał latać juz 2 lata temu:) A Moze Buława czyli tak schrzaniona modyfikacja Topola-M że nawet po prawie caqłkowitych przeróbkach dalej nie chce latać( poniżej 50% udanych startów). Masz racje że na Sarmata nie ma obrony, trudno się bronic przed nieistniejacym pociskiem:)) Moze napsz cos o UR-100 czy R-36M2 jak rdzewieja w silosach bez mozliwosci serwisu:)) Oj panie voodoo...

  3. abc

    O tyle śmiesznie, że za 20 lat wybory wygra pokolenie muslimów, dostając do rączek fajne zabawki.

  4. Tomek

    \"Niewielki liczący 300 głowic arsenał\" rozumiem, że to nie są tysiące jak w FR czy USA ale nazywanie niewielkim to eufemizm

  5. Niki

    Juz widzę Francję jakby Rosja zaatakowała Polskę taktyczna bronią atomową, palcem by nie machneli. Nikt na zachodzie nie jest tak głupi aby narazić sie na potężną rosyjską riposte jądrową dla zemsty za Polskę. Nikt i to powinnsmy codziennie sobie powtarzać.

    1. Davien

      A Rosja jest tak głupia by zostac zamieniona w radioaktywny parking po ataku jadrowym na NATO?? Skąd wy się bierzecie?

    2. Auah

      Ani ty tego nie możesz byc pewny ani Rosja a 300 głowic to wystarczająco dużo do zadania Rosji strat większych niż podczas II W.Ś.

    3. Kozi

      Rosja jak i żadnej inny kraj po za Koreą Północną nie użyje broni atomowej przeciw innemu państwu które taka broń posiada. Jeżeli Rosja użyła by takiej broni przeciwko Polsce zmasowane mu atakowi konwencjalnemu. Po prostu to nikomu się nie opłaca. Zresztą wystarczy w Polsce zniszczyć dwie elektrownie a ludzie zwłaszcza młodsi będą jak zombi obijać się od futryny, a na taki sabotaż NATO odpowie głębokim zaniepokojeniem

  6. gość.

    A my nawet nie mamy własnego programu rakietowego . Tylko ciągle żebrzemy i czekamy jak ktoś nam sprzeda lub nas obroni.

    1. Bash

      Francja utraciła zdolności produkcyjne broni strzeleckiej i musi zamawiać za granicą.

    2. Lol

      Istna ciekawostka. Ty wierzysz w to co piszesz?

  7. Ed

    My też powinniśmy mieć broń atomową.

    1. ggg

      z tymi rzadzącymi to my będziemy mięsem armatnim strzelającym kapiszonami... myślicie że ktokmolwiek da nam broń jądrową?> przecież na naszym terytorium sa dziesiątki tysięcy agentów i szpiegów... jesteśmy rozrabiani i przeznaczeni jako miejsce pod konflikt regularny... nigdy nie bedziemy mogli wygrac, poniewaz w odwecie dostaniemy pociskiem jadrowym w ryj... a w bitwie konwencjonalnej moga nas wybić jak karaczany, robiąc miejsce zydom . O to biega!

    2. realista

      A kto pozwoli na to aby Polska posiadała broń atomową? I tutaj wcale nie chodzi tylko o Rosję i Niemcy...

    3. Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda

      Ed, niech Pan spróbuje uzasadnić: w jakim celu powinniśmy posiadać broń jądrową i kogo mielibyśmy odstraszać swoim arsenałem jądrowym - Rosję, Chiny, Izrael, Indie, Pakistan, Koreę Północną?

  8. PolExit

    Proszę nie rozśmieszać ze francja zamierza kogokolwiek bronic. Jakim sojusznikiem jest francja mogła sie przekonac CzechoSlowacja w 1938, Polska w 1939, Wietnam, Algieria w latach 50-tych kiedy wlasnych obywateli oddali na rzez w pierwszym przypadku komunistom, w drugim muzumanom.

    1. Sopocki

      Francja piszemy z wielkiej litery. Gdyby nie francuska pomoc wojskowa w 1920 to bolszewicy by się po Polsce przebiegła. W 1939 wywołali wojnę Niemcom w która wmanewrowali ich anglicy. Z Wietnamem i Algieria nie wiem o co chodzi. Żaden inny kraj nie udzielił Polsce takiej pomocy jak Francja. Co do meritum to siły nuklearne mają imponujące.

    2. PolExit

      W 1920 wojnę wygraliśmy dzięki sobie i Węgierskim dostawom amunicji, bo francja jedyne co Polsce proponowała to poddanie się Sowietom. Jeżeli nie znasz historii wojen w Indochinach i Algierii to dalej się zachwycaj francja.

    3. rrrr

      co ty za dyrdymały piszesz?????????? jedyni pomogli Węgrzy, których czechosłowacja nie przeposcila... to oni dali nam wszystka broń, którą mieli w magazynach, bo rumuni dali możliwość dostarczenia...Francja w 1 W światowej nabawila sie strachu, bo chetnie szli na wojenke jak na piknik, a stracili tam milny żołnierzy w bezsensowny sposob...

  9. LOBO

    Kiedy ja się doczekam modernizacji POLSKIEJ broni jądrowej ??!!!

  10. Edek

    Francja ma, zaraz za USA, najpotężniejszą armię w NATO. Natomiast problemem jest obsługa i sprawność techniczna sprzętu. Jeśli nie zwiększą budżetu na logistykę i nie zrezygnują z kosztownego rozdrobnienia serwisu pomiędzy małe, nierentowne podmioty utrzymywane siłą związków zawodowych to nowa technologia i zakupy nic pozytywnego nie przyniosą.

    1. Sopocki

      Mają też armię zaprawiona w bólu, ktora jest od dziesiątek lat w walce.

    2. Bash

      Sprawność ma jak każda inna armia.

    3. Whiro

      Podobną siłę bojową ma armia brytyjska. Ogólnie podoba mi się plan aby kraje unii współfinansowały arsenał broni jądrowej krajów jak GB czy Francja. Musi być sprawny , nowoczesny i najlepiej uzupełniony o broń taktyczną.