Przemysł Zbrojeniowy

PGZ otwiera przedstawicielstwo na Węgrzech

Fot. Marta Rachwalska/Defence24.pl

"Od dłuższego czasu prowadzimy z Węgrami intensywne rozmowy. Ostatnia wizyta w Budapeszcie umocniła nas w przekonaniu, że kolejnym, naturalnym krokiem w rozwoju relacji biznesowych będzie utworzenie stałego przedstawicielstwa Polskiej Grupy Zbrojeniowej na Węgrzech" – mówi prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Błażej Wojnicz, który towarzyszył premierowi Mateuszowi Morawieckiemu w oficjalnej wizycie w tym kraju.

Podjęliśmy już pierwsze kroki, aby proces utworzenia przedstawicielstwa PGZ na Węgrzech sfinalizować w ciągu najbliższych trzech, czterech miesięcy.

Błażej Wojnicz, prezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej

Jak informuje Polska Grupa Zbrojeniowa, podsumowując wizytę na Węgrzech, prezes PGZ wspomniał również, że poruszył z partnerem węgierskim temat związany ze ściślejszą współpracą przemysłu zbrojeniowego w naszej części kontynentu.

W kontekście działań realizowanych już dzisiaj przez część uczestników światowego rynku uzbrojenia, takie kroki niewątpliwie mogłyby być szansą na zwiększenie konkurencyjności oferty podmiotów z Europy Środkowej.

Błażej Wojnicz, prezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej

Błażej Wojnicz dodać miał również, że po raz kolejny zaprosił reprezentantów węgierskiego przemysłu oraz wojska do Polski. Celem wizyty ma być prezentacja możliwości artyleryjskich systemów Krab i Rak oraz indywidualnego wyposażenia dla żołnierzy, które znajduje się także na wyposażeniu polskich sił zbrojnych. Trwają również prace nad organizacją podobnej prezentacji na Węgrzech.

Ostatnie miesiące przyniosły zwiększenie współpracy Polskiej Grupy Zbrojeniowej z węgierskim partnerem. Podczas wrześniowych targów MSPO w Kielcach doszło do serii spotkań przedstawicieli PGZ z przedstawicielami węgierskiego ministerstwa obrony. Gościom zaprezentowany został asortyment i rozwiązania z portfolio Grupy PGZ. 

Pierwsza wizyta przedstawicieli węgierskiego koncernu zbrojeniowego HM ARZENAL oraz ministerstwa obrony Węgier w siedzibie PGZ odbyła się 13 października 2017 r. Delegacji przewodził dyrektor ds. uzbrojenia Sił Zbrojnych Węgier, dr Gáspár Maróth. Rozmowy dotyczyły możliwych obszarów współpracy w sektorze zbrojeniowym. Strona węgierska wyraziła wówczas zainteresowanie pozyskaniem m.in. systemów artyleryjskich, obrony przeciwlotniczej i przeciwpancernych.

Do kolejnych wizyt przedstawicieli węgierskiego MON oraz firm związanych z przemysłem zbrojeniowym w spółkach PGZ doszło w listopadzie oraz grudniu 2017 r. Spotkania odbywały się m.in. w spółce MESKO oraz w Zakładach Mechanicznych Tarnów, gdzie węgierscy goście mieli okazję zapoznać się z możliwościami produkcyjnymi i aktualną ofertą produktową. Wizyty były pokłosiem decyzji Węgier o zwiększeniu liczebności i modernizacji armii, powołaniu formacji na wzór Wojsk Obrony Terytorialnej oraz odbudowie potencjału przemysłu obronnego.

Spośród spółek wchodzących w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej w ostatnich latach na rynku węgierskim najbardziej aktywnie działały bydgoski Nitrochem oraz Wojskowe Zakłady Uzbrojenia, które dokonywały remontów i modernizacji systemów obrony przeciwlotniczej wraz z transferem technologii umożliwiającym wykonywanie bieżących przeglądów wyrzutni 2K12 Kub.

Węgry wzmacniają armię

Po wybuchu wojny na Ukrainie Węgry rozpoczęły proces zwiększania wydatków obronnych. Według danych NATO, w 2014 roku udział budżetu wojskowego w PKB wynosił zaledwie 0,87 proc. PKB, w tym roku ma to być już 1,05 proc. W styczniu 2017 roku węgierski minister obrony poinformował o planie zwiększenia wydatków wojskowych do 2 proc. PKB do 2026 roku, wtedy też przyjęto dziesięcioletni program rozwoju sił zbrojnych.

Zdecydowana większość wyposażenia tamtejszej armii to sprzęt pochodzenia sowieckiego. Węgrzy nie posiadają na przykład w ogóle przeciwpancernych pocisków kierowanych pochodzenia zachodniego (w Polsce są to ppk Spike-LR). Z kolei nieliczna flota czołgów podstawowych oparta jest o standardowe T-72M1.

Do niedawna za największe programy modernizacji uchodziły przede wszystkim wprowadzenie myśliwców Gripen oraz pocisków przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu Mistral M2, modernizowanych do standardu Mistral M3. Biorąc więc pod uwagę zakres potrzeb, jak i plany znacznego zwiększenia wydatków obronnych, Węgry mogą być interesującym rynkiem dla krajowej zbrojeniówki. Wiadomo, że priorytetowo będą traktowane między innymi wojska lądowe i obrona powietrzna. Planuje się też zakup śmigłowców wielozadaniowych, ale na razie remontowane są rosyjskie Mi-17, aby utrzymać podstawowe zdolności.

Komentarze (11)

  1. Harry

    Niestety prawda będzie bolesna. Moglibyśmy Węgrom zmodernizować T72 do wersji PT 16, ale sami do takiej wersji ich nie zmodernizowaliśmy. Moglibyśmy im sprzedać PIORUNa, ale zakupią u Amerykanów STINGERy. Moglibyśmy sprzedać KRABa, ale zakupią u Koreańczyków z wozem do automatycznego ładowania amunicji. Moglibyśmy...itd

  2. seba

    PGZ otwiera biuro a "Ceska Zbrojovka (CZ) podpisała z rządem węgierskim porozumienie dotyczące wytwarzania na Węgrzech czeskich konstrukcji strzeleckich. Broń ma być przeznaczona zarówno dla sił zbrojnych, jak i formacji policyjnych. W grę wchodzi najpierw montaż, a następnie stopniowa hungaryzacja pistoletów samopowtarzalnych i maszynowych oraz karabinków automatycznych". za MILMAG. ...zatem indywidualne wyposażenie dla żołnierzy w najważniejszym punkcie jest poza tematem. Kolejny sukces dla PGZ.

    1. P

      Jak im pgz chociaż jednego rosomaka sprzeda to zarobią i tak dwa razy więcej niż Czesi z tymi ich karabinkami

  3. anakonda

    z całym szacunkiem dla naszej współpracy Polsko Węgierskiej jak i całej grupy wyszechradzkiej to dażył bym kogos tak mocno zależnego od Moskwy zdroworozsadkowym poziomem zaufania bo może sie zdarzyć że nas poprostu nie wesprze lub sie troszke ze wsparciem spózni .Zdecydowanie popieram rozwijanie współpracy grupy wyszechradzkiej i słowa Orbana o upychaniu nam niechcianych w np we Francjii czy Niemczech emigrantów sa budujace i maja uzasadnienie jednak na koncu pozostaje pare pytan bez odpowiedzi

    1. P

      Facet, oni mieli sojusz z hitlerem a nas wspierali

  4. grewet

    do Bilans________dokladnie wlasnie zrobili tak jak napisales! rownie dobrze mogliby to przedstawicielstwo otworzyc na Marsie lub Ksiezycu a efekty beda tak samo ZEROWE a pieniadze podatnikow pojda i zostana zmarnowane na dzialalnosc tego punktu PGZ! do tego co my im mozemy sprzedac jak ostatnio nasza armia zamawiala nawet menazki w Chinach! inna sprawa to armia wegierska - ktora istnieje w ilosci szczatkowej i juz widze jak biegna do nas kupowac nasze super - hiper produkty przemyslu zbrojeniowego! - żenada!

  5. PRS

    ,,Węgrzy nie posiadają na przykład w ogóle przeciwpancernych pocisków kierowanych" Strasznie fundamentalna różnica - my posiadamy ok 250 sprawnych wyrzutni. Czy coś to zmienia? Od razu widać, że trzeba było utworzyć fajne, ciepłe gniazdko dla jakiejś Pani Krysi i jej padawanów. Budapeszt? Super miasto - wino, kobiety i śpiew. Jak by ktoś z Węgrów chciał ,,coś" załatwić z PGZ to mógłby codziennie jeździć pociągiem do Polski. I odwrotnie. Żadnego ,,biura" nie trzeba.

    1. Lotnik

      Jakim pociągiem? LOTem trzeba!

  6. Lotnik

    Głuszce im sprzedać!

  7. Bilans

    Przeliczę coś. Kilkanaście osób zatrudnionych, tłumacze, kancelarie prawne, kancelarie rachunkowe, wynajem nieruchomości, czynsze, ochrona, system IT, środki na marketing, środki transportu, delegacje, hotele itp. Tak na oko to 7 mln rocznie. Czy sprzedamy coś za tą kwotę w przeciągu kilku następnych lat? Czy to po prostu zrobili aby zatrudnić kilku swoich potomków, za nasze pieniądze?

  8. Ciekawski

    Mniejsze firmy się nie chwalą takim drobiazgiem, że gdzieś otwierają biuro. News taki jakby już nie wiadomo co podpisali. Nie chcę być złośliwy ale czekam niecierpliwie na jakąś "rynkową" informację zanim po cichu zamkną to biuro.

    1. Lewandos

      Kłopot w tym, że aby sprzedać broń muszą być dobre układy polityczne... na Węgrzech mamy dobre wejścia, ich przemysł zdaje się nie ma tak szerokiego portfolio, bo kraj mniejszy... a że wszyscy na wschodniej i południowej flance mają więcej wydawać... to może uda się coś zarobić...

  9. Feluś

    Kurcze no po prostu świetne wiadomości! Miód na moje serce! Podpowiem zatem, bo może nikt na to jeszcze nie wpadł, że gdyby tak udało się Węgrom opchnąć Gawrona to on tam na Balatonie by ze swoim uzbrojeniem wymiatał i trzymał w szachu cały akwen jak niegdyś Tirpitz Anglików! Do dzieła panowie!

  10. jurgen

    sprzedajmy Węgrom Kormorana

  11. Harry

    LOL :O Koncern zbrojeniowy z kraju 38 milionowego otwiera swoje przedstawicielstwo w kraiku 10 milionowym. Licząc na...no właśnie, na co liczy PGZ? Jednocześnie w zeszłym roku FB Radom wycofała się z rynku amerykańskiego - największego na świecie rynku broni strzeleckiej. Rynku, na którym po prostu trzeba być aby chcieć liczyć się w świecie. "Logika" tzw. dobrej zmiany nie ma nic wspólnego z logiką :(